Forum » Seriale » Nie igraj z aniołem streszczenia odcinków

Nie igraj z aniołem streszczenia odcinków

131 odpowiedzi

8 lipca 2009, 13:03

sunshine_1989

132 postów

Odcinek1

Poznajemy Marichuy. Dziewczyna opowiada dzieciom z kamienicy, w której mieszka bajkę o „Czerwonym Kapturku”. Opowieść przerywa Dona Coralia, która każe dzieciom iść do szkoły. Marichuy wraca do domu, gdzie czeka na nią już Candelaria ze świeżo wypranym praniem. Kobieta prosi, aby dziewczyna dostarczyła pranie klientowi. Po drodze Marichuy zakrada się do kamienicy, w której mieszka Dona Casilda, która choduje piękne róże. Dziewczyna zrywa jedną z nich i wówczas nakrywa ją właścicielka. Marichuy ucieka, a Dona Casilda biegnie za nią krzycząc - złodziejka. Dziewczyna przychodzi do kościoła i przynosi ze sobą zerwaną różę, która wstawia do wazonu Matce Boskiej z Guadalupe. Zauważywszy księdza Anselmo, Marichuy ucieka z kościoła. Casilda przychodzi do księdza poskarżyć się na Marichuy, mówi mu o tym, iż dziewczyna ukradła róże z jej ogródka. Kobieta mówi, że ma dość wybryków Marichuy. Ksiądz Anselmo domyśla się, że róża, która jest w wazonie przy obrazie Matki Boskiej została przyniesiona przez Marichuy. Po drodze dziewczyna zajeżdża do Vicente, malarza, któremu pozuje do obrazu. Poznajemy Vivianę i jej męża psychoterapeutę Juan Miguela, którzy kłócą się. Żona robi mu wymówki, że za dużo czasu poświęca swojej pracy przez co nie ma czasu dla niej. Do Candelarii przychodzi Adrian, który szuka Marichuy. Mówi jej, że martwi się o nią. Twierdzi, że nie podobają mu się ludzie z którymi dziewczyna się zadaje (malarz Vicente i jego znajomi). Candelaria mówi mu, że znajomi dziewczyny to artyści i nie ma czym się martwić. Gdy Marichuy pozuje do obrazu, Vicente odwiedzają jego znajomi: Becky, Israel, Elsa i Nelson. Wpadają oni na pomysł, aby wieczorem urządzić imprezę urodzinową Israela u niego. Vicente zgadza się. Chłopak pyta się Marichuy czy przyjdzie. Dziewczyna zgadza i wychodzi od niego. Jedzie dostarczyć pranie i zjawia się w rezydencji rodziny San Roman, gdzie drzwi otwiera jej Balbina, służąca. Prosi dziewczynę, aby poczekała chwilę, poczym idzie odnieść pranie. Marichuy wchodzi do salonu i ogląda pokój mówiąc, że dom jest bardzo piękny, ogląda zdjęcie córki San Romanów - Mayity. W tym samym czasie do domu wracają Viviana i Juan Miguel. Wchodzą do domu kłócąc się, całą sytuację z ukrycia widzi Marichuy. Viviana mówi Juanowi Miguelowi, że jeśli nie pójdzie z nią na przyjęcie do rodziny Velarde to pożałuje tego. Zdenerwowany Juan wychodzi, a Viviana krzyczy za nim, aby umarł, wówczas kobieta zauważa Marichuy, której pyta się co tutaj robi. Dziewczyna mówi jej, że przyniosła właśnie czyste pranie i czeka na zapłatę. Kobieta wypłaca należność i karze się jej wynosić. Juan Miguel spotyka się właśnie z Eduardem, swoim przyjacielem. Mężczyzna opowiada mu o kłótni z żoną. Żali mu się, iż żona twierdzi, że ją zaniedbuje i woli od niej swoich pacjentów. Eduardo tłumaczy mu, że praca jest ważna, ale nie powinien zaniedbywać żony, ani córki. Juan Miguel mówi mu, że nikt nie rozumie dlaczego wybrał właśnie tą profesje, tłumaczy także, że jest to związane z wydarzeniem z jego przeszłości, którego żałuje. Eduardo pyta się co to takiego. Jednak Juan Miguel mówi mu, iż pomimo, że jest jego najlepszym przyjacielem nie zamierza o tym mówić, ani jemu, ani nikomu innemu. Twierdzi, że jest to sekret, który go dręczy. Po powrocie do domu Marichuy opowiada Candelarii o tym jak właściciele się kłócili. Candelaria przekazuje Marichuy, że był u niej Adrian i jej szukał. Dziewczyna mówi, że wieczorem wychodzi na imprezę do malarza. Marichuy smutnieje. Candelaria domyśla się co jest na rzeczy i pyta się o to. Dziewczyna odpowiada, że to jest jej sekret, którego nikomu nie zdradzi. Viviana rozmawia z matką o Juan Miguelu w obecności ich córki Mayity. Dziewczynka twierdzi, że tata jest dobrą osobą. Onelia upomina małą, aby się wtrącała w rozmowy dorosłych. Mayita mówi jej, że szkoda, że nie jest taka jak babcia Mariana (matka Juan Miguela, która zmarła jakiś czas temu), gdyż ona była dobra. Po chwili do domu wraca Juan Miguel, który mówi żonie, aby się pośpieszyła, gdyż idą na przyjęcie do rodziny Velarde. Poznajemy Amadora. Amador rozmawia z Vicente i wyznaje, że Marichuy mu się podoba. Poznajemy Cecilię i Patricia Velarde, którzy świętują 25 rocznicę ślubu. Na przyjęciu zjawiają się Viviana, Juan Miguel oraz Eduardo. Viviana obgaduje Cecilię w obecności swojego męża i jego przyjaciela mówiąc, że była ona kiedyś sekretarką sędziego. Kobieta opowiada im także całą historię związku Państwa Velarde. Viviana dziwi się dlaczego Cecilia i Patricio nie mają dzieci czym powoduje smutek na twarzy pani domu. Impreza urodzinowa w domu Vicente. Amador pyta się malarza czy Marichuy przyjdzie. Słyszy to Beatriz, która jest zakochana w Amadorze. Po chwili w drzwiach zjawia się Marichuy. Amador jest zadowolony, że dziewczyna przyszła na imprezę. Mężczyzna proponuje jej drinka, a ona odmawia. Twierdzi w myślach, że tym razem mu nie ucieknie. Amador próbuje pocałować Marichuy, co się jej nie podoba. Dziewczyna go policzkuje i ucieka. Wszyscy się z niego śmieją poza Beatriz. Marichuy wraca do domu, gdzie czeka na nią Candelaria. Dziewczyna płacze, twierdzi, że wszyscy faceci to zwierzęta i dranie. Po powrocie z przyjęcia Juan mówi Vivianie, że idzie do biblioteki trochę poczytać. Kobieta jest zła, twierdzi, że znowu będzie musiała spać sama poczym udaje się do sypialni. Jest wściekła, że mąż ją odrzuca. Jest przekonana, że ma inną kobietę. Marichuy ma sen, w którym ucieka przed pijanym mężczyzną, który próbuje ją zgwałcić. Zaczyna krzyczeć przez co budzi Candelarię. Kobieta pyta się co się stało. Dziewczyna mówi jej, że każdej nocy śni jej się ten sam sen, że goni ją pijany mężczyzna. Candelaria próbuje ją uspokoić. Marichuy mówi jej, że zawsze budzi się w tym momencie, gdy już prawie spogląda na jego twarz. Juan Miguel w tym czasie jak co noc ma wyrzuty sumienia przez to, co wydarzyło się w przeszłości. Nie może sobie darować tego, że próbował zgwałcić dziewczynę. Po chwili do biblioteki wbiega jego córka. Następnego ranka. Juan Miguel szykuje się do pracy. Marichuy jak każdego dnia jedzie na swoim rowerze rozwieźć czyste pranie klientom. Zjawia się w rezydencji San Roman i tym samym wpada na Juan Miguela

Odcinek2

Wychodząc do pracy Juan Miguel spotyka Marichuy, której pyta się kogo szuka. Dziewczyna onieśmielona mówi, że przyszła zabrać brudne rzeczy do prania. Mężczyzna woła Balbinę po czym wsiada do samochodu i odjeżdża. Przy śniadaniu Viviana żali się matce, że jej mąż pomimo, iż jest przystojny to jest zimny i nieczuły. Kobieta mówi, że żałuje, iż wyszła za niego za mąż. Jest przekonana, że mąż nigdy jej nie kochał. Wyznaje, że chciałaby mieć bardziej interesujące życie i poznać nową miłość. Marichuy ponownie zakrada się do kamienicy, w której mieszka Donia Casilda, aby zerwać z jej ogródka różę. Zrywa jedną z nich i jedzie do kościoła zwieźć Matce Boskiej z Guadalupe. Gdy wkłada róże do wazonu zjawia się ksiądz Anselmo, który pyta się dziewczyny skąd ją ma. Marichuy mówi, że zerwała jedną z ogródka Donii Casildy. Ksiądz prosi dziewczynę, aby zwróciła ją właścicielce. Prosi ją także, aby nie kradła więcej róż z jej ogródka. Cecilia mówi mężowi, że idzie odwiedzić przytułek. Prosi go o pieniądze, aby móc go wspomóc. Patricio jest zaskoczony, że żona tak często tam chodzi. Podczas rozmowy Juan Miguela i Eduarda dzwoni telefon. To Elsa narzeczona Eduarda. Juan Miguel jest zdziwiony, że przyjaciel tak czule rozmawia z narzeczoną. Viviana zdradza matce, że chciałaby wyjechać w podróż, ale boi się, że mąż się nie zgodzi. Marichuy ma żal do rodziców, że ją porzucili. Duchowny tłumaczy jej, że jej matka była przekonana, iż nie przeżyje. Dlatego też obawiając się śmierci oddała ją. Dziewczyna ze łzami w oczach wspomina swoje dzieciństwo, które spędziła w przytułku i to jak z niego uciekła. Mówi, że nigdy nie wybaczy rodzicom, że ją porzucili. Patricio dziękuje Cecilii za szczęście jakie mu dała, mówi jej, że bardzo ją kocha. Żałuje, iż nie mają dzieci. Juan Miguel i Patricio spotykają się, aby porozmawiać w sprawie pomocy zbuntowanej młodzieży z ubogich dzielnic Meksyku. Sędzia Velarde zgadza się pomóc Juan Miguelowi w tej sprawie. Marichuy wraca od księdza Anselmo do domu. Czekają już na nią dzieci, które chcą, aby dokończyła im bajkę o „Czerwonym Kapturku”. Dziewczyna zgadza się i dokończa opowieść. Candelaria opowiada Adrianowi o śnie jaki miała Marichuy zeszłej nocy. Wspomina też, że dziewczyna zawsze budzi się w tym momencie kiedy już prawie widzi twarz mężczyzny, który ją goni. Viviana czeka na męża. Gdy ten wraca, proponuje mu wspólny wyjazd. Juan Miguel oznajmia jej, że nie może wyjechać, gdyż jest zajęty pewnym projektem nad którym pracuje razem z sędzią Velarde. Twierdzi, że jeśli ona tak bardzo chce, to może pojechać z ich córką albo ze swoją matką. Kobieta wpada w złość twierdząc, że jakiś projekt jest ważniejszy niż ona. Candelaria opowiada Adrianowi jak poznała Marichuy i zabrała ją z ulicy, w tym samym momencie dziewczyna wraca do domu. Wita się z Candelarią oraz Adrianem. Oznajmia, że wieczorem wychodzi na imprezę z Vicente i jego znajomymi. Adrian prosi ją, aby tego nie robiła. Cecilia wraca z przytułku. Jest jak zawsze smutna. Patricio mówi, że powinien jej zabronić tych wizyt. Na to kobieta odpowiada mu, że wzrusza się widząc dzieci, które nie mają rodziców, a które są takie bezbronne. Mężczyzna wspomina, że mogliby adoptować dziecko z przytułku, które traktowali by jak swoje własne. Uważa również, że rodzice którzy porzucają swoje dzieci nie zasługują na przebaczenie czym wywołuje płacz u żony. Proponuje, aby adoptowali dziewczynkę. Cecilia odmawia. Jest wieczór. Vicente, Nelson, Elsa, Becky, Beatriz, Israel, Amador i Marichuy wybierają się wspólnie do klubu na imprezę. Amador chce zatańczyć z Marichuy, ale ona nie chce się zgodzić. Po długich namowach w końcu się zgadza. Podczas tańca Amador ponownie chce pocałować Marichuy. Dziewczyna zaczyna się szarpać. Na pomoc Marichuy rzuca się Israel. Wywiązuje się bójka. Vicente ucieka tuż przed przybyciem policji dzięki czemu unika aresztowania. Pozostali uczestnicy lądują na komisariacie. Jest wśród nich także Marichuy. Onelia przychodzi do biblioteki, aby porozmawiać z Juan Miguelem. Prosi go, aby zgodził się na wspólną podróż z Vivianą. Po dłuższej rozmowie i naleganiach ze strony teściowej mężczyzna zgadza się. Onelia idzie przekazać dobrą wiadomość córce. Juan Miguel dostaje telefon od sędziego Patricia Velarde, chodzi o grupkę młodzieży, która za bójkę w klubie wylądowała na komisariacie. Juan Miguel zjawia się na komisariacie.

Odcinek3

Wszyscy czekają na przybycie Juan Miguela, gdy ten się zjawia Marichuy go rozpoznaje. Rozpoznaje go także Elsa, jego kuzynka, która jest narzeczoną Eduarda. Juan Miguel jest zdziwiony, że jego kuzynka znalazła się w grupce ludzi, która wszczęła bójkę w klubie. Do Candelarii przychodzi Vicente. Chłopak uniknął aresztowania, informuje Candelarię, że Marichuy jest na komisariacie. Viviana jest wściekła, że jej mąż po telefonie od Patricia Velarde wyszedł z domu. Ma już dosyć obojętności męża. Kobieta mówi matce, że ma zamiar poprosić męża o rozwód. Juan Miguel rozmawiając z Marichuy mówi jej, iż ją zna. Ta tłumaczy mu, że się już spotkali, gdy przyjechała po pranie do jego domu. Marichuy prosi Juana Miguela o pomoc. Mężczyzna tłumaczy jej, że nie jest to takie proste, gdyż znalazła się w grupie osób, które wszczęły bójkę w klubie. Dziewczyna okłamuje go mówiąc, że nie ma nic wspólnego z tą bójką w klubie jak i grupką tych ludzi, w której znalazła się przez przypadek. Mówi, że w domu na pewno niepokoją się o nią. Candelaria mówi Vicente, że idzie na komisariat, gdyż nie ma zamiaru czekać założonymi rękoma. Juan Miguel tłumaczy całą sytuację sędziemu Velarde. Wspólnie postanawiają, iż skoro to nieporozumienie Marichuy jest wolna i może iść do domu. Dziewczyna dziękuje im obu po czym opuszcza komisariat. Wracając do domu rozmyśla o Juan Miguelu. Stwierdza, że jest on bardzo przystojny. Wychodząc na komisariat Candelaria i Vicente spotykają wracająca Marichuy. Dziewczyna tłumaczy im całą sytuację. Viviana czeka na powrót męża. Chce go prosić o rozwód. Onelia mówi córce, aby poczekała z rozmową do rana. Ta nie zgadza się. Juan Miguel wraca do domu, dziwi się, że żona jeszcze nie śpi. Kobieta tłumaczy mu, że czekała na niego bo chce z nim porozmawiać po czym prosi go o rozwód. Juan wydaje się być zaskoczony. Ta tłumaczy mu, iż nie ma zamiaru tak dalej żyć. Uważa, że jego praca jest dla niego ważniejsza niż ona. Juan Miguel chce przełożyć rozmowę na rano, gdyż jest zmęczony. Viviana wpada w szał. Mówi mu, że chce porozmawiać teraz. Mężczyzna uważa, aby lepiej porozmawiali w bibliotece, gdyż jej krzyki obudzą wszystkich mieszkańców po czym udają się tam. Kobieta żąda rozwodu. Juan Miguel odmawia. Kobieta nie rozumie go, twierdzi, że nie widzi powodu, aby go jej nie dał. Viviana jest zdesperowana. Juan tłumaczy jej, że jego praca psychoanalityka ma dużo wspólnego z tym co zrobił w jego przeszłości. Żona nie kryje zaskoczenia. Pyta się czy to co zrobił ma związek z inną kobietą. Mąż potwierdza, że tak. Kobieta pyta się o szczegóły, a ten jej odmawia. Jest przekonana, że musiało to być poważne skoro nie chce jej nic więcej o tym powiedzieć. Leżąc w łóżku Marichuy ponownie rozmyśla o Juan Miguelu. Nazajutrz rano ksiądz Anselmo spotyka Donę Casildę. Ta informuje go, że Marichuy miała kłopoty przez które wylądowała na komisariacie. Kobieta źle wypowiada się o Marichuy czym wywołuje oburzenie księdza Anselmo. Przy śniadaniu Viviana opowiada matce o szczegółach nocnej rozmowy z Juan Miguelem. Marichuy przyjeżdża do Vicente, gdzie spotyka Amadora. Okazuje się, że wszyscy zostali już zwolnieni z komisariatu. Dziewczyna obwinia go o całe zajście w klubie. Amador dziwi się, że Marichuy go odrzuca. Dziewczyna tłumaczy mu, że miłość nie jest dla niej. Ten proponuje jej wobec tego swoją przyjaźń. Mówi jej także, iż nie będzie się jej więcej narzucał. Marichuy przychodzi do księdza Anselmo. Ksiądz pyta się o zajście w klubie. Viviana chcę spróbować uratować małżeństwo wyjeżdżając z mężem na wspólne wakacje. Postanawia wieczorem urządzić małe przyjęcie z okazji ich wyjazdu. Jest wieczór, przyjęcie w domu San Romanów trwa. Juan Miguel siedzi na uboczu. Elsa postanawia wykorzystać sytuację i porozmawiać z kuzynem na temat incydentu w klubie i pobytu na komisariacie. Chce, aby ten nic nie powiedział Eduardowi. Mężczyzna jest oburzony, że kuzynka zadaje się z Nelsonem, a jednocześnie oszukuje Eduarda, swojego narzeczonego. Elsa mówi mu, że ma swoje powody, zdradza mu także, że Marichuy go okłamała w związku z bójką w klubie. Marichuy wracając od księdza Anselmo znajduje pieska na ulicy i zabiera go ze sobą do domu. Po przyjęciu Juan Miguel rozmyśla, nie może uwierzyć, że Marichuy go okłamała. Następnego dnia mężczyzna zjawia się w domu sędziego Velarde, aby go poinformować o tym, że Marichuy ich okłamała. Juan Miguel dzwoni do domu, pyta się Balbiny o adres zamieszkania Marichuy. Mężczyzna zjawia się u dziewczyny nazywając ją kłamczuchą.

Odcinek4

Juan Miguel czeka na Marichuy obok kamienicy, w której dziewczyna mieszka. Gdy ta zjawia się, łapie ją za rękę i mówi jej, że już mu nie ucieknie. Nazywa ją kłamczuchą. Mężczyzna ma żal do niej, iż go okłamała. Wspomina jej również, że wie, iż nie ma rodziców. Poznajemy Isabelę Rojas. Do kobiety przyjeżdża jej siostrzenica Estefania. Isabela informuje siostrzenicę, że jeśli chce z nią zamieszkać, to będzie musiała znaleźć sobie pracę, aby mogły się razem utrzymać. Przeglądając gazetę Isabela zauważa zdjęcie Cecilii i Patricia Velarde. Kobieta rozpoznaje w Cecilii koleżankę z dawnych czasów. Spędzając mile popołudnie w ogrodzie Patricio pyta się żony co sądzi na temat żony Juana Miguela. Cecilia uważa, iż Viviana jest piękną kobietą, ale trochę wyniosła, arogancką i egoistyczną. Patricio cieszy się, że jego żona nie jest taka jak żona San Romana. Isabela uważa, że Cecilia miała szczęście, gdyż wyszła za tak wpływowego i bogatego człowieka jak Patricio Velarde. Viviana szykuje się do wspólnego wyjazdu z Juan Miguelem, ma zamiar zabrać swoją cenną biżuterię, która dostała w prezencie od męża. Mayita jest smutna, gdyż rodzice wyjeżdżają bez niej. Bagaże już przygotowane do podróży. Juan Miguel i Viviana żegnają się ze wszystkimi po czym wyjeżdżają. Jadą do portu, gdzie czeka już na nich awionetka. Candelaria prosi Marichuy, aby zawiozła świeżo wyprane ubrania do domu San Romanów. Dziewczynie nie podoba się ten pomysł. Zdradza ona Candelarii powód dla którego nie chce jechać tam. Candelaria mówi jej, że dowiedziała się od szofera rodziny, iż Juan Miguel i jego żona wyjechali w podróż także nie musi się obawiać, że go spotka. Wobec tego Marichuy zgadza się zanieść pranie. Onelia w rozmowie z Rocio, siostrą Juana Miguela zdradza, że Viviana bardzo się napracowała, aby namówić męża na podróż. Mówi także, iż Juan Miguel nie kocha żony. Świadkiem tej rozmowy jest Mayita, która mówi babci, że to nie prawda. Rocio uważa, iż nie powinny o tym rozmawiać w obecności małej. Onelia ma na ten temat innej zdanie, uważa, że Mayita powinna znać całą prawdę. Awionetka, którą lecą Viviana i Juan Miguel ma awarię. Cała sytuacja nie wygląda za dobrze. Samolot zaczyna spadać do oceanu. Piloci mówią, że lada moment się rozbiją. Marichuy zjawia się ze świeżo wypranymi ubraniami w rezydencji San Romanów i trafia na Onelię. Kobieta jest niemiła w stosunku do niej i prawi jej uwagi na temat jej manier. Rocio widzi w telewizji komunikat o wypadku awionetki, w której leciały dwie osoby. Dziennikarz mówi, że znane są już imiona osób, które podróżowały samolotem. Padają imiona Viviany i Juan Miguela San Roman. Dziewczyna jest przerażona. Mayita idzie na strych, aby wejść do swojego ulubionego zakamarka. Chce porozmawiać z babcią Marianą (matką Juan Miguela i Rocio, która zmarła jakiś czas temu). Dziewczynka jako jedyna widzi ją, gdyż babcia ukazuje się jej jako wróżka. Mieszkanie Isabeli. Kobieta mówi siostrzenicy, że w nocy wpadła na genialny plan, który dotyczy ich obu. Rocio przekazuje wiadomość o wypadku Onelii. Świadkiem tego jest Marichuy. Onelia karze wynosić się Marichuy. Sędzia i jego żona są wstrząśnięci wypadkiem San Romanów. Onelia i Rocio rozpaczają. Eduardo dzwoni do domu San Romanów, aby przekazać wiadomość, iż Juana Miguel żyje i jest w szpitalu natomiast ciała Viviany nie odnaleziony także nie wiadomo czy żyje. Onelia rozpacza. Rocio stara się ją pocieszyć. Kobieta obwinia Juan Miguela o to co się stało. Świadkiem tego jest Mayita, która nie może uwierzyć, że mama nie żyje i to, iż jej tata jest za to odpowiedzialny. Zapada wieczór. Candelaria i Marichuy rozmawiają o wypadku San Romanów, dziewczyna dowiaduje się, iż mają 6-letnią córkę. Vicente przekazuje Becky, Esraelowi, Elsie i Nelsonowi wiadomość o wypadku Juan Miguela i Viviany. Nazajutrz rano Marichuy odwiedza Adrian. Adrian podkochuje się w dziewczynie już od dłuższego czasu. Marichuy pokazuje mu psa, którego znalazła na ulicy. Mijają kolejne godziny, a w dalszym ciągu nie odnaleziono ciała Viviany dlatego uznano ją za zmarłą. Juan Miguel rozpacza.

Odcinek5

Mayita biegnie na strych, aby spotkać się babcią Marianą. Dziewczynka jest zdruzgotana tym co usłyszała od Onelii. Babcia Mariana robi wszystko, aby jakoś pocieszyć wnuczkę. Miami, ocean wyrzuca na brzeg ciało Viviany oraz małą walizeczkę z biżuterią, którą podczas katastrofy kobieta przyciskała do piersi. Onelia wmawia Mayicie, że Juan Miguel jest odpowiedzialny za śmierć Viviany. Dziewczynka mówi babci, że nie wierzy w to, aby jej tata mógł zrobić coś takiego. Kobieta nazywa Juan Miguela mordercą i mówi wnuczce, że powinna nienawidzić oraz gardzić ojcem. Juan Miguel wraca do zdrowia i wychodzi ze szpitala. Wraca do domu, gdzie wita go siostra Rocio. Marichuy przychodzi do Vicente, którego nie zastaje. Spotyka Beatriz, która zwierza się jej z tego, iż bardzo podoba jej się Amador, który jednak nie zwraca na nią uwagi. Po powitaniu i rozmowie z siostrą, Juan Miguel idzie do pokoju córki. Dziewczynka mówi ojcu, że go nie kocha, gdyż zabił jej mamę. Mężczyzna jest załamany faktem, iż córka obwinia go o śmierć matki. Tłumaczy jej, że nie mógłby zrobić czegoś takiego. Mayita mówi mu, że babcia Mariana też tak sądzi, ale innego zdania jest babcia Onelia. Po chwili do pokoju Mayity wchodzi Onelia, która zaczyna obwiniać mężczyzna o to co się stało. Wracając od Vicente na rowerze Marichuy spotyka Adriana. Ten proponuje jej wspólne wyjście wieczorem. Dziewczyna zagada się. Isabela i Estefania rozmawiają o pieniądzach. Kobieta mówi siostrzenicy, że ma plan na ich zdobycie po czym pokazuje jej gazetę, w której są zdjęcia Patricia i Cecilii Velarde mówiąc, iż są to jej przyszli rodzice. Juan Miguel i Onelia rozmawiają na osobności. Kobieta nie może pogodzić się z faktem, że jej córka Viviana nie żyje. Juan Miguel wyrzuca teściowej, że buntuje córkę przeciwko niemu mówiąc jej, że jest odpowiedzialny za śmierć żony. Tłumaczy jej, że jeśli nadal będzie to robić, to będzie musiała odejść z jego domu. Po burzliwej rozmowie z teściową mężczyzna wychodzi z domu i jedzie na przejażdżkę samochodem. Wieczorem Adrian zabiera Marichuy do kina samochodowego na seans filmowy. Chłopak wyznaje Marichuy miłość po czym próbuje skraść jej pocałunek. Dziewczynie to się nie podoba. Mówi mu, że wszyscy mężczyźni są tacy sami, wysiada z samochodu i ucieka. Juan Miguel jeździ bez celu po mieście mając natłok myśli. Gdy tak jedzie nagle wybiega mu przed maskę samochodu Marichuy. Mężczyzna hamuje i wysiada z samochodu. Podchodzi do dziewczyny, która go rozpoznaje. Marichuy jest zszokowana, że go widzi. Mówi Juan Miguelowi, że przecież on nie żyje. Ten nie rozumie o czym ona mówi. Gdy chce się do niej zbliżyć, aby upewnić się czy wszystko na pewno jest w porządku, dziewczyna zaczyna krzyczeć po czym ucieka. Marichuy przestraszona wraca do domu. Jest przekonana, że widziała ducha. Po powrocie do domu na Juana czeka Onelia. Mówi mu, że nie będzie buntować wnuczki przeciwko niemu. Pyta się go czy ma w planach ponownie się ożenić. Mężczyzna nie kryje zaskoczenia pytaniem. Tłumaczy teściowej, że jest za wcześnie, aby o tym mówić. Po rozmowie Juan udaje się do swojego pokoju. Onelia poprzysięga mu zemstę za śmierć córki. Marichuy ma znowu sen, w których goni ją pijany mężczyzna. Budzi się z krzykiem, mówiąc, że znowu nie widziała jego twarzy. Ma nadzieje, że pewnego dnia w śnie zobaczy jego twarz. Następnego dnia rano Martirio służąca w domu Velarde przekazuje Cecilii wiadomość, że w salonie gościnnym czeka na nią kobieta, która twierdzi, iż jest jej dawną przyjaciółką. Cecilia jest zaskoczona. Pani Velarde rozpoznaje w Isabeli swoją dawną przyjaciółkę. Kobiety rozmawiają o tym, co przez ten czas kiedy się nie widziały wydarzyło się w ich życiu. Miami na Florydzie. Viviana doszła już do siebie po wypadku. Kobieta ściąga obrączkę mówiąc, że będzie od teraz żyć swoim życiem. Cecilia wyznaje Isabeli, że dręczą ją wyrzuty sumienia za to, że oddała córkę. Widać, że Isabela zna całą historię. W domu Marichuy zjawia się Adrian, który chce z nią porozmawiać. Dziewczyna nie ma ochoty na rozmowę z nim po tym co zaszło w kinie. Prosi Candelarię, aby odprawiła Adriana. W tracie rozmowy Isabela zdradza Cecilii, iż wie, gdzie jest jej córka

Odcinek6

Isabela wyznaje Cecilii, iż jej córka żyje, a ona sama wie gdzie przebywa. Kobieta prosi przyjaciółkę, aby powiedziała, gdzie jest jej córka. Adrian opowiada księdzu Anselmo o tym, że próbował skraść pocałunek Marichuy. Juan Miguela odwiedza sędzia Velarde. Patricio poznaje córkę San Romana i rozczula się. Przyznaje, że bardzo chciałby mieć córkę. Marichuy odwiedza ksiądz Anselmo, który wypytuje się o szczegóły zajścia w kinie. Dziewczyna mówi mu, że Adrian próbował pocałować ją na siłę. Ksiądz wyjaśnia jej, że chłopak jest w niej zakochany i nie ma w stosunku do niej złych intencji. Duchowny wyznaje, iż pragnie jej szczęścia. Chce, aby wyszła za mąż i miała dzieci. Marichuy mówi mu, że nie pozwoli, aby jakikolwiek mężczyzna ją dotknął czy też pocałował. Ksiądz nie bardzo rozumie dlaczego. Dziewczyna wspomina, że to ma związek z pewnym wydarzeniem z jej przeszłości. Ksiądz Anselmo mówi jej, że jest dla niego jak córka. Prosi ją, aby mu zaufała i opowiedziała o tym co się wydarzyło. Marichuy ze łzami w oczach opowiada mu o całym zajściu. Juan Miguel i sędzia Velarde rozmawiają o Marichuy. Młody psychoanalityk wyznaje sędziemu, że osoba Marichuy go intryguje i jednocześnie bardzo interesuje. Isabela opowiada Cecilii jak odnalazła jej córkę i co się z nią przez ten czas działo. Kobieta bardzo cieszy się, że jej córka się odnalazła za co dziękuje Bogu. Marichuy spotyka Amadora. Dziewczyna jest zdziwiona, że przyjechał on do jej dzielnicy. Mężczyzna twierdzi, że przyjechał porozmawiać z nią, gdyż są przecież znajomymi. Amador wypytuje Marichuy o rodziców oraz o jej pobyt w sierocińcu. Isabela wyznaje Cecilii, że jej córka ma na imię Estefania. Mówi jej także, że Estefania uważa ją za swoją ciocię. Cecilia chce, aby Isabela zabrała ją do córki. Ta mówi, że boi się, gdyż obawia się, iż straci miłość Estefanii, gdy ta dowie się całej prawdy. Ponadto boi się rozłąki. Cecilia obiecuje jej, że do tego nie dopuści. Obiecuje Isabeli, że będzie mogła zamieszkać razem z nią, jej mężem i córką. Kobiety bardzo się cieszą i zastanawiają się jak wyznać prawdę sędziemu, który nie wiedział o istnieniu córki. Marichuy spotyka Donę Clemencię, matkę Adriana. Kobieta prosi Marichuy, aby nie gniewała się na jej syna za to co się stało w kinie. Jednak dziewczyna ma nadal żal do chłopaka za to, że chciał ją pocałować wbrew jej woli. Patricio wraca do domu. Żona przedstawia mu Isabelę. Sędzia mówi kobiecie, aby czuła się jak w swoim domu. Cecilia ze łzami w oczach prosi Isabelę, by zabrała ją do córki. Ta tłumaczy jej, że musi ją przygotować na spotkanie z matką i obiecuje, że jutro jej ją przedstawi. Kobieta zostawia swój adres przyjaciółce. Do kościoła przychodzi Olga, sąsiadka Marichuy i Candelarii. Kobieta przychodzi porozmawiać z księdzem Anselmo. Wychodząc z kościoła kobieta zauważa Donę Casildę przez co w pośpiechu żegna się z księdzem i odchodzi. Dona Casilda jest oburzona, że duchowny pozwolił takiej grzesznicy jak Olga przestąpić próg kościoła. Ksiądz Anselmo upomina kobietę. Isabela wraca od Cecilii. Kobieta przekazuje siostrzenicy wiadomość, że będą bogate dzięki jej planowi. Estefania pyta się ciotki o prawdziwą córkę sędziego i jego żony. Ta mówi jej, że nigdy jej nie odnaleziono dzięki temu ich plan ma szanse na powodzenie. Isabela mówi Estefanii, że jutro pozna swoją przyszłą matkę. Zdradza także, że Cecilia ma również wyznać prawdę swojego mężowi, który nie wiedział dotąd o istnieniu córki. Opowiada również jak przekonała przyjaciółkę, że ona jest jej córką. Estefania mówi ciotce, że jest okropna. Ta tłumaczy jej, że dzięki temu będą żyć w luksusie, będą obracać się w kręgu wyższych sfer, nie będzie brakować im pieniędzy, ani niczego innego. Kobiety cieszą się na samą myśl. Estefania chce dzięki temu skorzystać i znaleźć sobie bogatego, przystojnego męża, aby nie musiała martwić się o nic do końca życia, a tym bardziej o pieniądze. Następnego dnia rano. Cecilia wybiera się do Isabeli, aby poznać córkę. Patricio jest zdziwiony, że żona tak wcześnie wychodzi. Kobieta jest bardzo podenerwowana. Tłumaczy mężowi, że wychodzi, aby załatwić pewne sprawy. Pani Velarde zjawia się w mieszkaniu swojej przyjaciółki. Juan Miguel zjawia się w dzielnicy Marichuy i spotyka Candelarię. Kobieta na jego widok wpada w przerażenie. Mężczyzna tłumaczy jej, że ocalał, ale w wypadki zginęła jego żona, której ciała nie znaleziono. Juan Miguel i Candelaria rozmawiają o Marichuy. Kobieta mówi mu, że dziewczyna nie ma rodziców i wychowała się w sierocińcu. Wspomina, że jest dla niej jak córka. Po rozmowie z Candelarią Juan idzie spotkać się z Marichuy. Dziewczyna jest przerażona na widok mężczyzny. Ten tłumaczy, że nie zginął w wypadku i żeby się go nie bała. Mówi jej także, że wypadku ucierpiała jego żona. Tymczasem Viviana, która zamieszkuje w hotulu w Miami wpada na pomysł, aby zadzwonić do domu. Jednak po chwili rozmyśla się. Isabela przedstawia Cecilii - Estefanię. Dziewczyna nazywa ją swoją matką czym wywołuje u niej wzruszenie. Kobiety obejmują się. Viviana cieszy się swobodą, robi zakupy w najlepszych sklepach w Miami. Kupuje również telefon komórkowy. Cecilia przeprasza Estefanię za to, że ją oddała . Dziewczyna mówi matce, aby się nie smuciła bo wie, że ona także wiele wycierpiała. Cecilia mówi córce, że jest wdzięczna za wszystko Isabelii, obiecuje, że ta zamieszka razem z nimi w ich domu. Juan Miguel daje Marichuy swoją wizytówkę mówiąc, aby do niego zadzwoniła jak będzie w potrzebie. Ksiądz Anselmo tłumaczy Adrianowi, że Marichuy nie myśli o miłości przez pewną traumę. Chłopak nalega, aby duchowny wyznał mu, co jest tego powodem. Jednak ksiądz odmawia. Cecilia wraca do domu. Czeka już na nią Patricio. Kobieta mówi mu, że chce z nim porozmawiać po czym wyznaje, że zataiła przed nim fakt, iż przed laty urodziła córkę, a on jest jej ojcem.
8 lipca 2009, 13:09

sunshine_1989

132 postów

Odcinek7

Cecilia wyznaje mężowi, że kilka lat temu zataiła przed nim prawdę na temat ich córki. Sędzia jest zdziwiony. Żona prosi go o wybaczenie. Opowiada mu całą historię na temat ich córki i tego, jak ją oddała. Patrico jest oburzony faktem, iż żona tak postąpiła. Ma żal do niej, że tak długo trzymała ten sekret w tajemnicy przed nim. Isabela i Estefania rozmyślają o nowym życiu w domu Velarde. Estefania ma obawy czy sędzia do się przekonać tak jak Cecilia, że ona jest jego córką. Obawia się także czy w międzyczasie może odnaleźć się prawdziwa córka Patricia i Cecilii Velarde. Ciocia uspokaja ją mówiąc, że jeśliby tak się stało to trzeba będzie ją wyeliminować. Marichuy kupuje róże od ulicznej kwiaciarki i zawozi je Matce Boskiej z Guadalupe. Później odwiedza księdza Anselmo. Duchowny zdradza jej, że w sierocińcu, w którym się wychowała potrzebne są ubrania, jedzenie i mleko dla dzieci. Dziewczyna mówi księdzu, że przyniosła róże Matce Boskiej, jednak tym razem nie zrywała ich w ogrodzie Dony Casildy tylko kupiła. Po wyjściu od księdza Anselmo Marichuy jedzie do Vicente pozować mu do obrazu. Gdy mu pozuje, malarza odwiedzają Beatriz i Israel. Przekazują mu wiadomość o tym, że za bójkę w klubie nałożona została na nich kara pieniężna, do której ustalenia przyczynił się sędzia Velarde. Vicente i Marichuy są zdziwieni wysokością kary. Marichuy wpada na pewien pomysł. Beatriz mówi jej, że wiem dokładnie, gdzie sędzia mieszka. Miami na Florydzie. Viviana korzysta z życia i wypoczywa na plaży. Kobieta ponownie postanawia zadzwonić do domu. Wykorzystuje do tego telefon komórkowy, który zakupiła. Dzwoni w przekonaniu, że telefon odbierze jej matka Onelia. Niestety telefon odbiera Rocio. Dziewczyna rozpoznaje jej głos i jest zdziwiona. Viviana rozłącza się. Onelia pyta się Rocio kto dzwonił. Ta przekazuje jej, że to Viviana. Onelia uważa, że to niemożliwe, gdyż jej córka nie żyje. Patricio nie może uwierzyć w to, co usłyszał od żony. Twierdzi, że musi wszystko przemyśleć i poukładać sobie. Cecilia mówi mu, że nie musi, gdyż odnalazła ich córkę. Sędzia jest zaskoczony. Marichuy wpada na pomysł zdobycia mleka dla dzieci z sierocińca. Zakrada się do kamienicy, w której mieszka Dona Casilda zabiera spod jej i innych mieszkańców drzwi mleko. Następnego dnia przy śniadaniu Patricio pyta się żony, gdzie przebywa ich córka. Kobieta zdradza, że jest u jej przyjaciółki Isabeli. Sędzia chce poznać córkę. Chce również, aby zamieszkała razem z nimi. Marichuy przywozi skradzione mleko do sierocińca. Dona Casilda zauważa brak mleka pod swoimi drzwiami, wywołuje aferę. Twierdzi, że to z pewnością sprawka Marichuy. Dona Casilda przychodzi do Candelarii. Kobieta nazywa Marichuy złodziejką, ma zamiar zgłosić kradzież na policji. Cecilia dzwoni do Isabeli. Prosi ją, aby przywiozła córkę do jej domu. Isabela i Estefania cieszą się, że ich plan zadziałał. Dona Casilda podburza mieszkańców kamienicy przeciwko Marichuy. Uważa, że kradzież mleka to robota dziewczyny o twarzy anioła. Isabela przedstawia Patriciowi córkę – Estefanię. Mężczyzna jest poruszony. Po wyjściu z sierocińca Marichuy jedzie do domu sędziego Velarde. Po drodze zatrzymuje się, aby nazbierać trochę kamieni. Dziewczyna jest już na miejscu, przeskakuje przez bramę z siatką pełną kamieni i zakrada się do ogrodu Państwa Velarde., którzy w tym czasie oprowadzają po domu Estefanię. Nagle przerywa im hałas tłukącej się szyby. To Marichuy. Sędzia zauważa ją i zaczyna gonić. Dziewczyna twierdzi, że to za to, iż nałożyć na jej przyjaciół wysoką karę pieniężną. Juan Miguela odwiedza kuzynka Elsa. Juan ma do niej w dalszym ciągu żal, gdyż okłamuje swojego narzeczonego, a jego najlepszego przyjaciela Eduarda spotykając się z Nelsonem. Mężczyzna pyta się jej jak długo ma zamiar okłamywać Eduarda i spotykać się z dwoma facetami naraz. Elsa twierdzi, że Eduardo jest nudny i ma go pomału już dosyć. Sędzia Velarde ma zamiar zgłosić Marichuy na policję. Cecilia pyta się kim jest ta dziewczyna. Gdy ten mówi jej, że to osoba, która nie ma rodziców i wychowała się w sierocińcu kobieta rozczula się. Prosi męża, aby nie zgłaszaj jej na policję. Dona Casilda i inni mieszkańcy kamienicy przychodzą zgłosić kradzież mleka na policję. Wszyscy jednogłośnie twierdzą, że wina jest Marichuy. Wracając od sędziego dziewczyna spotyka Adriana, który ponownie wyznaje jej miłość. Chłopak chce, aby została w przyszłości jego żoną. Dziewczyna mówi mu żeby dał jej spokój i odjeżdża. Marichuy wraca do domu, gdzie czeka już na nią Candelaria, która pyta się co zrobiła. Dziewczyna przyznaje się do kradzieży mleka. Wspomina, że zrobiła to dla dzieci z sierocińca. Opowiada także o tym, że była w domu sędziego i wybiła mu szyby. Candelaria jest przerażona. Do dzielnicy dziewczyny przyjeżdża policja. Chcą ją aresztować. Wyprowadzają ją siłą po czym zawożą na komisariat. Patricio dzięki naleganiom Cecilii zgadza się nie zgłaszać na policję Marichuy. Na komisariacie policjant spisuje dane Marichuy. Dziewczyna chce iść do domu. Dowiaduje się, że jest to nie możliwe, gdyż o tym co się z nią dalej stanie zdecyduje sędzia Patricio Velarde. Marichuy jest przerażona. Prosi, aby go nie wzywać. Policjant przekazuje jej także informacje, że została oskarżona o kradzież mleka. Państwo Velarde wręczają prezent Estefanii. Jest nim piękny naszyjniki. Marichuy dowiaduje się, że jej sytuacja jest poważna i wówczas przypomina sobie o Juan Miguelu i wizytówce, którą jej dał w razie gdyby znalazła w potrzebie. Daje wizytówkę policjantowi i prosi, aby zadzwonili po Juan Miguela San Roman. Patricio dostaje telefon z komisariatu. Jest proszony pilnie o przyjazd. Candelaria odwiedza Adriana i przedstawia mu sytuację Marichuy. Kobieta prosi go o pomoc. Oboje postanawiają pójść na komisariat. Dołączają do nich ksiądz Anselmo oraz Olga. Marichuy zostaje zamknięta w celi, a na komisariacie zjawia się Patricio Velarde. Pyta się on dziewczyny co zrobiła, że ją tu zamknęli. Mówi jej także, iż on nie zgłosił jej na policje za to, że wybiła mu szyby. Na komisariacie zjawia się również Juan Miguel. Marichuy z łzami w oczach prosi go o pomoc.

Odcinek8

Marichuy prosi Juan Miguela o pomoc. Na komisariacie zjawiają się także Candelaria i Adrian w towarzystwie księdza Anselmo, Olgi oraz Donii Coralii. Są oni zaskoczeni, że dziewczynę oskarżono o kradzież mleka. Sędzia Velarde mówi Juan Miguelowi, że Marichuy wybiła szyby w jego posiadłości, ale nie wniósł przeciwko niej oskarżenia. Przyjaciele dziewczyny tłumaczą funkcjonariuszowi, że Marichuy jest dobrą osobą, a mleko ukradła, aby pomóc dzieciom z sierocińca. Wyjaśniają, że nie miała ona złych intencji. Funkcjonariusz przekazuje im, że sprawą Marichuy zajmie się sędzia Patricio Velarde. Candelaria jest przerażona, gdyż wie, co dziewczyna zrobiła w jego posiadłości. Cecilia nie może nacieszyć się córką. Cieszy się, że ją odzyskała. Sędzia Velarde i Juan Miguel pytają się funkcjonariusza policji o co oskarżona jest Marichuy. Ten informuje ich, że dziewczyna znalazła się tu za kradzież mleka. Isabela i Estefania cieszą się z nowego, bogatego życia. Kobieta tłumaczy siostrzenicy, że to dzięki jej planowi ich życie teraz będzie takie i żeby ona o tym pamiętała. Juan Miguel pyta się Marichuy dlaczego ukradła mleko. Dziewczyna tłumaczy mu powody dla których to zrobiła. Przy całej rozmowie jest obecny również sędzia Velarde. Patricio i Juan Miguel rozmawiają na osobności. Pan Velarde informuje go, że Marichuy zostanie przeniesiona do więzienia dla kobiet. Juan Miguel uważa, że to najgorsze co mogłoby ją spotkać. Mężczyzna stwierdza, że dziewczyna nie jest złą osobą. Sędzia ma na ten temat inne zdanie. Młody psychoanalityk dowiaduje się, że tylko wzięcie na siebie odpowiedzialność za dziewczynę może uchronić ją przed więzieniem. Bez dłuższego namysłu postanawia to zrobić. Juan Miguel przekazuje Candelarii i przyjaciołom Marichuy, iż dziewczyna zostanie zwolniona, ale pod pewnym warunkiem - od teraz to on będzie sprawował opiekę nad nią. Sędzia Velarde przekazuje Juan Miguelowi dokument zwalniający Marichuy z aresztu. Mówi mu, iż ma nadzieje, że mężczyzna nie będzie żałował swojej decyzji. Młody psychoanalityk informuje dziewczynę, że jest wolna, ale od teraz zamieszka u niego po czym zabiera ją do swojej posiadłości. Dziewczyna dziękuje mu za pomoc, obiecuje się zmienić i całuje go w policzek. Juan Miguel prosi służącą Balbinę o przygotowanie pokoju dla Marichuy. Informuje ją, że od teraz zamieszka ona z nimi. Adrian mówi Candelarii, że nie podoba mu się to, że Marichuy od teraz zamieszka w domu Juan Miguela. Chłopak uważa, że go przecież nie znają. Twierdzi również, że mężczyzna nie budzi w nim zaufania. Po powrocie do domu Patricio opowiada żonie, że był na komisariacie, gdyż wezwano go w sprawie dziewczyny, która wybiła im szyby. Mówi Cecilii, że dopuściła się ona kradzieży mleka dla dzieci z sierocińca. Kobieta rozczula się na wieść o tym. Mężczyzna informuje żonę, że Juan Miguel San Roman wziął na siebie odpowiedzialność za dziewczynę dzięki czemu uniknęła ona więzienia. Marichuy je kolację, a Balbina w międzyczasie przygotowuje dla niej pokój oraz ubrania na przebranie. Ranek następnego dnia. Wychodząc z pokoju Marichuy wpada na teściową San Romana. Kobieta jest zaskoczona jej obecnością w domu. Dziewczyna wyjaśnia jej wszystko, mówiąc, że od teraz będzie mieszkać tutaj z nimi. Onelia jest z tego powodu wyraźnie niezadowolona, twierdzi, iż Juan Miguel będzie musiał jej wszystko wyjaśnić po czym udaje się do niego. Viviana korzysta ze swobody. Rodzina nadal jest przekonana, że zginęła ona w wypadku. Kobieta miło spędza czas na plaży w Miami w towarzystwie mężczyzny, którego zapoznała. Juan Miguel rozmawia z Mayitą w bibliotece. Mówi jej, że w domu razem z nimi zamieszkała dziewczyna o imieniu Marichuy. Gdy tak rozmawiają do biblioteki wchodzi Onelia, która jest rozgoryczona całą tą sytuacją. Mężczyzna wyjaśnia jej całą sytuację. Teściowa żąda, aby Marichuy wyniosła się z domu. Twierdzi, iż nie chce jej widzieć ani chwili dłużej. Kobieta uważa, że dziewczyna będzie złym przykładem dla jej wnuczki. Cecilia zabiera Estefanię i Isabelę na zakupy. Sędzia prosi żonę, aby kupiła ich córce wszystko, czego zapragnie. Po burzliwej rozmowie z Onelią, Juan Miguel odbiera telefon od sędziego Velarde. Sędzia pyta się czy dziewczyna nie zdążyła przysporzyć mu już nowych problemów. Ten wyjaśnia, że nie, ale jego rodzina nie jest zadowolona, iż przyjął on pod dach dziewczynę z przedmieścia. Patricio zaprasza Juan Miguela na kawę do siebie do domu. Mężczyzna przyjmuje zaproszenie. Pani Velarde, Estefania i Isabela robią zakupy w najlepszych sklepach. Kobiety kupują dużo wytwornych ubrań. Juan Miguel spotyka w jadalni Marichuy. Dziewczyna opowiada mu o porannym starciu z Onelią. Mężczyzna prosi ją, aby nie wdawała się w kłótnie z nią. Mówi jej także, że od teraz będzie traktowana jak członek jego rodziny czym wywołuje uśmiech na twarzy Marichuy. Juan Miguel zjawia się w domu sędziego. Patricio przedstawia młodemu psychoanalitykowi swoją córkę Estefanię. Estefania jest oczarowana Juan Miguelem. Mężczyzna jest zaskoczony, gdyż myślał, że sędzia i jego żona nie mają dzieci. Patricio wyjaśnia mu wszystko. Marichuy poznaje Mayitę, córkę Juan Miguela. Gdy obie sobie rozmawiają zjawia się Onelia. Kobieta jest niezadowolona, że wnuczka rozmawia z dziewczyną. Zabrania jej kontaktu z Marichuy. Viviana wraca do hotelu ze swoim nowym znajomym. Kobieta jest mocno wstawiona, ale zadowolona. Marichuy czuje się samotna w domu Juan Miguela. Tęskni za Candelarią, przyjaciółmi oraz swobodą jaką miała mieszkając na przedmieściu.

Odcinek9

Księdza Anselmo odwiedza Candelaria. Kobieta jest smutna, gdyż czuje się samotna odkąd Marichuy już z nią nie mieszka. Duchowny tłumaczy jej, że dziewczyna będzie miała lepiej w domu Juan Miguela, który będzie się nią opiekować i zadba o jej naukę. Ksiądz mówi Candelarii, że jeśli tęskni za Marichuy, to może ją odwiedzać w domu, w którym dziewczyna teraz mieszka. Marichuy poznaje Rocio, siostrę Juan Miguela. Candelarię odwiedza Vicente. Chłopak pyta się o Marichuy. Kobieta mówi mu, że mieszka ona teraz u psychoanalityka Juan Miguela San Roman. Wyjaśnia mu również, że ma to związek z problemami, w które dziewczyna popadła. Estefania jest zachwycona Juan Miguelem. Uważa, że młody psychoanalityk jest bardzo przystojny. Pyta się Cecilii czy jest on też bogaty. Na to kobieta odpowiada jej, że tak. Informuje ją także, że jest wdowcem i opowiada o okolicznościach śmierci jego żony. Rozmowę przerywa telefon od księdza Anselmo. Isabela słyszy treść rozmowy. Zwraca szczególną uwagę na imię duchownego. Kobiecie nie daje spokoju imię księdza. Jest pewna, iż skądś go zna, ale nie może sobie przypomnieć skąd. Mayita idzie na strych. Chce porozmawiać z babcią Marianą. Dziewczynka opowiada babci, że w domu zamieszkała z nimi dziewczyna o imieniu Marichuy. Zdradza także, iż babcia Onelia nie polubiła nowego domownika. Vicente informuje Amadora, że Marichuy zamieszkała w domu psychoanalityka Juan Miguela. Amador nie jest z tego powodu zadowolony. Estefania stawia sobie za cel zdobycia Juan Miguela. Chce, aby mężczyzna został jej mężem. Marichuy czuje się samotna w domu Juan Miguela. Chciałaby wrócić do swojej dzielnicy, Candelarii i przyjaciół. Mężczyzna tłumaczy jej, że to nie możliwe, gdyż on jest teraz za nią odpowiedzialny. Początkowo dziewczyny burzy się z tego powodu, ale po chwili przeprasza Juana i całuje go w policzek. Amador dzwoni do Elsy. Prosi ją o adres kuzyna. Mężczyzna ma zamiar odwiedzić Marichuy. Adrian zdradza Candelarii, że jest zazdrosny o Marichuy. Uważa, że Juan Miguel może zakochać się dziewczynie, gdyż jest ona bardzo ładna. W rezydencji San Roman zjawia się Amador, który chce widzieć się z Marichuy. Juan Miguel nie zgadza się na jego wizytę. Wypytuje się Amadora o to, co go łączy z dziewczyną. Ten odpowiada mu, że nie powinno go to obchodzić, gdyż jest to jego prywatna sprawa. Amador odchodzi nie zobaczywszy się z Marichuy. Nazajutrz rano. Onelia pyta się Balbiny czy Marichuy wyniosła się już z domu. Służąca opowiada jej, że nie. Kobieta idzie porozmawiać z zięciem. Teściowa w dalszym ciągu nalega, aby ten usunął dziewczynę z domu. Amador i Beatriz sprzeczają się. Dziewczyna chce, aby ten dał spokój Marichuy. Ten tłumaczy, że musi coś wymyślić, aby się z nią spotkać. Adrian odwiedza dziewczynę w domu San Romanów. Juan Miguel nie zgadza się na to, aby ten spotkał się z Marichuy. Uważa, że może on mieć negatywny wpływ na nią. Adrian jest oburzony, tłumaczy, iż jest porządnym człowiekiem. Adrian w końcu widzi się z Marichuy. Chłopak proponuje małżeństwo dziewczynie. Marichuy nie zgadza się. Juan Miguel mówi Eduardo, że Marichuy budzi w nim ciepłe uczucia. Mężczyzna przyznaje, iż zakochał się w niej. Przyjaciel uważa, że to tylko kaprys, a nie miłość. Juan twierdzi, iż tak nie jest. Adrian pyta się Marichuy czy jest zakochana w Juan Miguelu. Dziewczyna jest oburzona, twierdzi, że psychoanalityk jest dla niej niczym brat. Po wizycie Adriana Marichuy wraca do swojego pokoju. Dziewczyna włącza sobie telewizor. W telewizji leci piosenka, która jej się podoba. Marichuy podgłaśnia telewizor i zaczyna śpiewać czym denerwuje Onelię. Kobieta przychodzi do jej pokoju i wtedy wywiązuje się kłótnia. Onelia ubliża dziewczynie. Ta nie wytrzymuje i zaczyna szarpać się z nią. W trakcie szarpaniny do domu wraca Juan Miguel. Teściowa żali mu się mówiąc, iż dziewczyna nie okazała jej szacunku i zaczęła ją szarpać. Domaga się, aby zięć usunął Marichuy z domu.

Odcinek10
Marichuy przeprasza Onelię za swoje zachowanie. Kobieta jest zła na dziewczynę i mówi, że nie przyjmie jej przeprosin po czym wychodzi. Cecilia wybiera się do sierocińca i proponuje Estefanii, aby ta jej towarzyszyła. Ta odmawia mówiąc, że sierociniec przywołuje jej smutne wspomnienia. Pani Velarde wpada na pomysł, aby urządzić przyjęcie w domu i tym samym przedstawić wszystkim znajomym Estefanię jako ich córkę. Dziewczynie podoba się ten pomysł. Chce, aby jej gościem specjalnym był Juan Miguel. Juan Miguel rozmawia z Marichuy w bibliotece. Mężczyzna pyta się o jej narzeczonego Adriana. Dziewczyna jest zaskoczona. Adrian mówi matce, że Marichuy nie zgodziła się na małżeństwo z nim. Zdradza także, że podejrzewa, iż zakochała się ona w San Romanie. Estefania mówi Isabeli o przyjęciu, które Cecilia chce zorganizować w domu, aby przedstawić ją wszystkim znajomym. Obie twierdzą, że dzięki temu przyjęciu będą miały okazje poznać wielu znanych i wpływowych ludzi. Juan Miguel pyta się czy Marichuy czy kocha Adriana. Dziewczyna odpowiada mu, że nie. Zdradza mu także, że nigdy nie wyjdzie za mąż. Mężczyzna jest zaskoczony jej wyznaniem. Eduardo i Elsa rozmawiają o Juan Miguelu. Eduardo mówi, że przyjaciel wziął na siebie odpowiedzialność za dziewczynę o imieniu Marichuy, aby ta uniknęła więzienia. Elsa przypadkowo zdradza, że zna dziewczynę czym powoduje zdziwienie na twarzy narzeczonego. Juan Miguel prosi Rocio, aby zabrała Marichuy na zakupy i kupiła jej nowe ubrania. Elsa wyjaśnia Eduardo, że Marichuy pozuje Vicente, malarzowi, który należy do jej paczki znajomych. Narzeczona mówi mu, że grupa jej znajomych to artyści, którzy lubią sztukę. Eduardo oświadcza się Elsie. Rocio i Marichuy chodzą po sklepach. Dziewczyny kupują trochę ubrań, a tym czasem Juan Miguel rozmyśla o Marichuy i jej kłótni z teściową. Po powrocie z zakupów Marichuy pokazuje Juan Miguelowi ubrania, które razem z jego siostrą kupiły. Mężczyzna coraz bardziej przekonuje się w tym, że zakochał się w niej. Juan Miguel odwiedza sędziego Velarde i jego żonę. Psychoanalityk zdradza, że Marichuy nie może dłużej mieszkać pod jego dachem. Cecilia proponuje, aby dziewczyna zamieszkała u nich. Sędzia nie zgadza się na ten pomysł, uważa go za absurdalny. Żona nalega, aby ten się zgodził. Cendelaria odwiedza Marichuy w domu San Romana. Estefania przygląda się z daleka Juan Miguelowi, który rozmawia z sędzia i jego żoną. Dziewczyna zdradza ciotce, że zostanie on jej mężem. Po długim naleganiu żony sędzia zgadza się, aby Marichuy zamieszkała z nimi. Estefania nie jest z tego powodu zadowolona, ale nie zdradza tego przed Cecilią i sędzią. Dziewczyna przekazuje wiadomość ciotce. Po powrocie od państwa Velarde, Juan Miguel oznajmia Onelii, że nie musi się już denerwować, gdyż Marichuy wyprowadzi się z domu. Mężczyzna czeka w bibliotece na nią, aby jej to oznajmić. Marichuy zjawia się z różą, którą mu wręcza. Juan Miguel mówi Marichuy, że zamieszka w innym domu. Dziewczyna jest rozżalona. Psychoanalityk tłumaczy jej, że to dla jej dobra. Dziewczyna w końcu się zgadza, ale nie jest zachwycona tym pomysłem. Onelia cieszy się, że Marichuy się wyprowadza. Juan Miguel przywozi dziewczynę do domu sędziego Velarde. Cecilia ciepło przyjmuje nowego mieszkańca, co nie podoba się Estefanii i Isabeli.
8 lipca 2009, 13:10

sunshine_1989

132 postów

Odcinek11

Cecilia przedstawia Marichuy Isabelę i Estefanię. Elsa informuje Nelsona, że niedługo wyjdzie za Eduardo, gdyż ten jej się oświadczył. Rocio szuka Marichuy w jej pokoju. Dziewczyna nie znajduje jej. Onelia mówi jej, że Marichuy już nie mieszka z nimi. Juan Miguel rozmawia na osobności z Cecilią. Kobieta mówi mu, że Marichuy będzie traktowana w jej domu jak siostra Estefanii. Po rozmowie z panią Velarde Juan Miguel żegna się z Marichuy. Dziewczyna mocno przytula się do niego po czym całuje go w policzek. Nie podoba się to Estefanii. Ksiądz Anselmo pojawia się w domu Juan Miguela. Duchowny przyszedł zobaczyć się z Marichuy. Balbina służąca San Romanów przekazuje mu, że dziewczyna już tu nie mieszka. Estefanía dostrzega w Marichuy zagrożenie. Uważa, że dziewczyna może pokrzyżować jej plany co do zdobycia Juan Miguela. Juan Miguel informuje księdza Anselmo, że Marichuy będzie mieszkała teraz w domu sędziego Velarde. Cecilia mówi Marichuy, że zrobi wszystko, aby dobrze czuła się w jej domu. Amador dziwi się, że Nelson tak lekko przyjął wiadomość o rychłym ślubie Elsy. Elsa mówi Amadorowi, że Marichuy nie mieszka już u Juan Miguela. Zdradza mu również, że dziewczyna zamieszkała u sędziego Velarde. Martirio, służąca państwa Velarde robi uwagi Marichuy na temat jej wychowania. Mayita mówi tacie, że polubiła Marichuy i żałuje, iż dziewczyna już z nimi nie mieszka. Juan Miguel ponownie rozmyśla o Marichuy. Candelaria odwiedza Marichuy w domu sędziego Velarde. Marichuy bardzo cieszy się z jej wizyty. Beatriz i Amador sprzeczają się o Marichuy. Estefanía, Cecilia i Patricio ustalają listę gości na przyjęcie. Dziewczyna chce, aby Juan Miguel towarzyszył jej tego wieczoru, ale ten musi na kilka dni wyjechać z Meksyku. Estefanía chce zaczekać z przyjęciem do jego powrotu. Eduardo informuje Elsę, że wyjeżdża z Juan Miguelem na kilka dni z Meksyku w celach służbowych. Estefanía mówi Marichuy o wyjeździe Juan Miguela. Dziewczyna jest smutna z tego powodu. Wieczorem, gdy już śpi, do jej pokoju przychodzi Estefanía. Dziewczyna chwyta poduszkę i zbliża się do śpiącej Marichuy. Gdy ta budzi się, Estefanía pyta się co czuje do Juan Miguela.



Odcinek12

Estefanía pyta się Marichuy czy ta kocha Juan Miguela. Dziewczyna mówi jej, że tak, ale nie tak jak ona myśli. Po rozmowie z dziewczyną Estefanía jest już pewna, że Marichuy jest zakochana w Juan Miguelu tylko nie chce się do tego przyznać. Marichuy zaprzyjaźnią się z Dorą, jedną ze służących państwa Velarde. Juan Miguel szykuje się do wyjazdu. Mężczyzna prosi siostrę, aby podczas jego nieobecności odwiedzała Marichuy w domu sędziego Velarde. Viviana miło spędza czas w towarzystwie swojego kochanka. Kobieta postanawia zadzwonić do domu. Liczy, że tym razem telefon odbierze Onelia. Jednak i tym razem ma pecha, gdyż telefon odbiera Balbina. Viviana rozłącza się. Adrian odwiedza Candelaria. Chłopak wypytuje się o Marichuy, a dokładniej o to jak się jej układa w domu sędziego. Elsa rozmawia z Juan Miguelem. Dziewczyna mówi mu o ślubie z Eduardo. Kuzyn pyta się jej czy zerwała już z Nelsonem. Cecilia i Marichuy spędzają miło popołudnie rozmawiając i zrywając jabłka w ogrodzie. Obserwuje je Isabela, której nie podoba się to, że przyjaciółka tak zżyła się z dziewczyną. Marichuy opowiada Cecilii o sierocińcu i tym jak z niego uciekła i trafiła do Candelarii. Cecilia pyta się Marichuy o jej rodziców. Dziewczyna mówi jej, że nie wiem kim są, gdyż ich nie zna. Estefanía pyta się ojca czy może wziąć samochód, zdradza przy okazji, że była w Nowym Jorku czym powoduje zdziwienie na twarzy Patricia. Dziewczyna szybko połapuje się, że powiedziała coś czego nie powinna była, jednak szybko wyjaśnia sprawę dzięki czemu wychodzi obronną ręka z sytuacji. Sędzia daje dziewczynie kluczyki do samochodu. Estefanía bardzo mu dziękuje. Marichuy prosi Cecilię, aby wybrała jej numer do Juan Miguela. Mężczyzna początkowo nie chcę rozmawiać z dziewczyną, jednak w końcu łamie się i odbiera telefon. Juan Miguel mówi Marichuy, że wieczorem wyjeżdża na kilka dni z Meksyku. Viviana ponownie dzwoni do domu. Telefon ponownie odbiera Balbina, która rozpoznaje głos kobiety. Służąca jest roztrzęsiona. Onelia uważa, że to głupie żarty, gdyż Viviana nie żyje. Isabela martwi się, że Cecilia dużo czasu spędza z Marichuy, co jej się nie podoba. Kobieta mówi o tym siostrzenicy, ale ta się tym nie martwi. Elsa odwiedza Amadora w jego teatrze. Dziewczyna informuje go, że jej kuzyn zakochał się w Marichuy. Estefanía zjawia się na lotnisku, aby pożegnać się Juan Miguelem. Dziewczyna wręcza mu w prezencie książkę prosząc, aby pamiętał o niej. Wieczorem Amador zakrada się do domu sędziego, aby spotkać się z Marichuy. Do śpiącej Mayity przychodzi babcia Mariana, która całuje ją na dobranoc. Viviana i jej kochanek wracają wieczorem do hotelu. Kobieta jest trochę wstawiona dlatego też mężczyzna wykorzystuje okazję i kradnie jej pierścionek. Cecilia dzwoni do księdza Anselmo. Chce z nim porozmawiać o sprawach dotyczących sierocińca dlatego umawia się z nim na spotkanie. Przy jej rozmowie jest obecna Isabela. Duchowny mówi Cecilii, że jutro do niej przyjdzie, a przy okazji odwiedzi Marichuy. Amador rzuca się na Marichuy. Dziewczyna próbuje się bronić i ucieka przed nim. Mężczyzna dogania ją i próbuje pocałować ją na siłę. W tym samym czasie do domu wraca sędzia Velarde.

Odcinek13

Sędzia nie jest zadowolony z obrazka jaki zastał wróciwszy do domu. Mężczyzna karze wynieść się Amadorowi z jego posiadłości, a Marichuy obwinia o całe zajście. Dziewczyna jest roztrzęsiona całym zajściem. Olga odwiedza księdza Anselmo. Kobieta rozmawia z duchownym o swojej córce Puricie. Patricio oskarża Marichuy w obecności Cecilii i Isabeli o obściskiwanie się z Amadorem. Dziewczyna próbuje wytłumaczyć całą sytuację, ale sędzia jej nie wierzy. Nazywa ją kłamczuchą. Juan Miguel i Eduardo podczas podróży samolotem rozmawiają o Marichuy. Następnego dnia rano Cecilia przychodzi do pokoju Marichuy. Dziewczyna opowiada jej co naprawdę zaszło minionego wieczoru. Wysiadając z samolotu Juan Miguel zapomina zabrać książkę, którą dostał w prezencie od Estefanii. Viviana nie może znaleźć swojego pierścionka. Kobieta nie podejrzewa, że jej nowy znajomy wykorzystał moment jej nie uwagi i ukradł jej go. Rocio przyjeżdża do domu sędziego Velarde, aby spotkać się z Marichuy. Podczas nieobecności Eduardo, Elsa wykorzystuje czas na spotkania z Nelsonem. Ksiądz Anselmo zjawia się w domu Velarde i trafia na Isabelę. Rocio i Marichuy miło spędzają dzień rozmawiając, spacerując i pływając kajakiem. Isabela wypytuje księdza Anselmo o Marchuy. Kobieta po dłuższej rozmowie z nim, orientuje się, że duchowny jest tym księdzem, któremu Cecilia oddała swoją córkę, a Marichuy jest właśnie tym dzieckiem. Ciotka dzieli się tą informacją ze swoją siostrzenicą. Kobiety obawiają się, że ich plan może wyjść na jaw. Rocio i Marichuy odwiedzają księdza Anselmo. Estefanía chce odwiedzić siostrę Juan Miguela i poznać lepiej jego córeczkę, aby tym samym się jej przypodobać. Leżąc wieczorem w łóżku Marichuy rozmyśla o Juan Miguelu, a on w tym samym czasie myśli o niej. Cecilia zgadza się, aby Marichuy odwiedziła Candelarię. Kobieta wyraża również zgodę by dziewczyna sprowadziła do domu swojego psa, Kumpla. Pani Velarde daje dziewczynie pieniądze za które ta kupuje mleko i jedzenie dla dzieci z sierocińca. Estefanía czyta w gazecie o kongresie na którym uczestniczy Juan Miguel i Eduardo. Dziewczyna nie może doczekać się kiedy ten z niego wróci. Marichuy wycina z gazety zdjęcie Juan Miguela. Estefanía przychodzi do pokoju Marichuy i żąda, aby ta oddała jej gazetę. Dziewczyna policzkuje Marichuy.

Odcinek14

Marichuy i Estefanía zaczynają się szarpać. Dziewczyna jest zła, że ta ją spoliczkowała. Krzyki niepokoją Cecilię i Isabelę, które przychodzą do pokoju Marichuy. Estefanía żali się Cecilii, iż Marichuy rzuciła się na nią. Juan Miguel dzwoni do domu. Mężczyzna wypytuje się siostry jak Marichuy czuje się w domu sędziego Velarde. Po całej kłótni Cecilia prosi Estefanię, aby o niczym nie mówiła Patricio. Kobieta prosi ją również, aby wybaczyła dziewczynie, gdyż ta jest trochę impulsywna. Estefanía zgadza się na to, ale z wielką nie chęcią. Juan Miguel znowu rozmyśla o Marichuy. Estefanía odwiedza Rocio i Mayitę w domu Juan Miguela. Dziewczyna poznaje także Onelię. Marichuy dzwoni do Rocio. Dziewczyna prosi ją, aby do niej przyjechała. Rocio zabiera Marichuy na przejażdżkę samochodem. Dziewczyna opowiada siostrze Juan Miguela o kłótni z Estefanią. Rocio wpada na pewien pomysł, zabiera Marichuy do kawiarenki internetowej. Marichuy rysuje serce oraz pisze Juan Miguelowi, że zanim tęskni po czym Rocio wysyła wiadomość bratu. Juan Miguel odbiera wiadomość na swoim laptopie, który wywołuje uśmiech na jego twarzy. Mężczyzna zwierza się Eduardo, iż jest przekonany, że Marichuy też coś do niego czuje. Wieczorem Adrian przychodzi do domu sędziego. Chłopak chce porozmawiać z Marichuy. Adrian mówi Marichuy, że przestawił się sędziemu i jego żonie jako jej narzeczony. Dziewczyna nie jest zachwycona tym faktem. Estefanía wyznaje Cecilii, że jest zakochana w Juan Miguelu i nie może doczekać się jego powrotu. Estefanía w obecności Cecilii mówi Marichuy, że nie ma do niej żalu za kłótnię po czym przytula ją mówiąc, że są prawie jak siostry. Rocio zabiera Marichuy na małe zakupy. Dziewczyny wychodząc z jednego ze sklepów spotykają Vicente. Marichuy przedstawia Vicente Rocio. Chłopak wpada w oko siostrze Juan Miguela. Po powrocie z zakupów Marichuy urządza swój pokój w rzeczy, które kupiła z Rocio. Dziewczyna kupiła także farbę, aby pomalować swój pokój na ulubiony kolor. Marichuy dostaje pozwolenie od Cecilii i wychodzi sama z domu. Idzie ona do Vicente, który chciał, aby przyszła mu pozować do obrazu. W mieszkaniu Vicente Marichuy spotyka Amadora. Amador wykorzystuje sytuację, że nikogo nie ma w domu i chce kochać się z dziewczyną. Mężczyzna rzuca się na Marichuy, która próbuje bronić się przed nim.

Odcinek15

Amador rzuca się na Marichuy. Dziewczyna próbuje wyrwać się z jego uścisku. Podczas szarpaniny Marichuy uderza Amadora glinianym naczyniem w głowę. Ten traci przytomność i pada na podłogę. W tym samym czasie do domu wraca Vicente, który pyta się roztrzęsionej dziewczyny, co się stało. Becky i Israel odwiedzają Beatriz, która jest w złym stanie po zażyciu dużej ilości środków nasennych. Dziewczyna jest zakochana w Amadorze i przygnębia ją fakt, że ten traktuje ją przedmiotowo. Marichuy mówi Vicente o całym zajściu. Juan Miguel obawia się powrotu do Meksyku. Zdradza Eduardo, że trudno mu będzie odrzucić uczucie, które czuje w stosunku do Marichuy. Marichuy wraca do domu. Cecilia, Isabela i Estefanía zauważają, że dziewczyna wróciła podenerwowana. Rocio odwiedza Marichuy. Ta opowiada jej co się stało. Rocio postanawia pojechać do Vicente i zobaczyć jak się mają sprawy. Onelia przyłapuje Mayitę na jedzeniu czekoladek. Rocio dzwoni do Marichuy i przekazuje jej wieści na temat stanu zdrowia Amadora. Cecilia martwi się o Marichuy. Kobieta chce wezwać lekarza, gdyż dziewczyna ma gorączkę. Dziewczyna prosi ją, aby tego nie robiła, gdyż to nic takiego. Amador dochodzi do siebie. Mężczyznę bardzo boli głowa od uderzenia, które zadała mu Marichuy. Marichuy znowu ma koszmary nocne. Śni jej się mężczyzna, który ją goni. Dziewczyna krzyczy czym budzi domowników. Cecilia przychodzi do jej pokoju. W jej pokoju zjawią się także Estefanía, Isabela, Martirio oraz Patricio. Cecilia przynosi dziewczynie tabletki na uspokojenie. Vicente wypomina Amadorowi to, co chciał zrobić Marichuy. Przyjaciel nie pochwala tego. Juan Miguel leżąc w łóżku rozmyśla o Marichuy. Mężczyzna czyta wiadomość, którą od niej dostał. Rano Estefanía przychodzi do pokoju Marichuy i przynosi jej kwiaty. Próbuje ona dowiedzieć się, co za koszmary dręczą Marichuy i czy ma to coś wspólnego z jej przeszłością. Vicente mówi Rocio, że Amador chce, aby Marichuy przyszła do niego, jeśli ta odmówi, to zgłosi na policji całe zajście. Estefanii nie udaje się niczego wyciągnąć od Marichuy na temat jej koszmarów. Rodzice Elsy są zdziwieni zachowaniem córki. Sądzą, że dziewczyna tęskni za swoim narzeczonym Eduardo. Dziewczyna jest przygnębiona faktem, że niebawem wyjdzie za Eduardo. Rocio mówi Marichuy, że Amador czuje się już lepiej. Przekazuje je również, iż mężczyzna chce, aby przyszła do niego. Dziewczyny zjawiają się u Vicente. Amador prosi o wybaczenie Marichuy za to, co próbował jej zrobić. Candelaria przychodzi do domu sędziego. Cecilia w obecności Isabeli pyta się o koszmary, które miewa Marichuy. Kobieta opowiada jej o tym, wspomina także o tym jak dziewczyna trafiła do sierocińca. Słysząc to Isabela ma podejrzenia, że Marichuy może być prawdziwą córką Cecilii i Patricia. Amador zdejmuje bandaż, który miał na głowie. Mężczyzna mówi, że nic nie widzi. Marichuy jest załamana. Isabela przychodzi do pokoju Marichuy i wypytują ją o sierociniec. Dziewczyna zdradza jej wszystkie szczegóły. Kobieta jest już pewna, że Marichuy jest prawdziwą córkę sędziego i jego żony. Dzieli się tą informacją z siostrzenicą mówiąc, że muszą zrobić wszystko, aby pozbyć się jej z domu Velarde.
8 lipca 2009, 13:12

sunshine_1989

132 postów

Odcinek16

Amador chce wykorzystać utratę wzroku, aby manipulować Marichuy. Cecilia przychodzi do pokoju Marichuy. Kobieta mówi jej, że martwi się o nią, gdyż ta ostatnio jest podenerwowana. Isabela i Estefanía są niepocieszone. Zastanawiają się jak usunąć Marichuy z domu i odsunąć ją od jej prawdziwych rodziców. Cecilia pozwala Marichuy odwiedzić Candelarię. Dziewczyna idzie ją odwiedzić. Marichuy opowiada Candelarii o tym, co zaszło w mieszkaniu Vicente. Mayita idzie porozmawiać z babcią Marianą. Wracając od Candelarii, Marichuy dzwoni do mieszkania Vicente. Telefon odbiera Amador. Mężczyzna odzyskał wzrok, ale postanawia nadal udawać przed wszystkimi, iż nadal nic nie widzi. Becky, Elsa, Israel i Nelson przygotowują się w teatrze do przedstawienia teatralnego. Do teatru przychodzi Vicente, który przynosi im wiadomość o tym, co stało się Amadorowi. Przyjaciele martwią się również o Beatriz. Amador chce, aby Marichuy go odwiedzała, w zamian on nie zgłosi policji tego, że pozbawiła go wzroku. Sędzia Velarde rozmawia z żoną na temat Marichuy. Mężczyzna uważa, iż żona za bardzo zżyła się z dziewczyną. Becky, Israel i Nelson odwiedzają Beatriz. Znajdują ją nieprzytomną. Dziewczyna zażyła sporą dawkę środków nasennych przez co jest w kiepskim stanie. Zabierają ją do szpitala. Patricio zarzuca Marichuy to, iż martwi swoim zachowaniem jego żonę. Dziewczyna uważa, że sędzia jej nie lubi i gardzi nią. Patricio zaprzecza temu. Candelaria odwiedza księdza Anselmo. Mówi mu o tym, co Amador próbował zrobić Marichuy i to, że mężczyzna stracił wzrok z jej winy. Isabela znajduje sprzymierzeńca w Martirio, służącej państwa Velarde. Kobieta mówi jej, że nie znosi Marichuy. Uważa, że jest prosta i chciałaby, aby sędzia wyrzucił ją z domu. Ksiądz Anselmo przycodzi do domu Velarde. Duchowny chce spotkać się z Cecilią. Estefanía jest przerażona. Przekonuje ona Patricia, aby to on porozmawiał z księdzem, gdyż chodzi za pewne o Marichuy, a po co mają martwić tym Cecilię. Marichuy zakrada się do kuchni, aby podebrać z lodówki jedzenie dla swojego psa, Kumpla. Sędzia rozmawia z księdzem o Marichuy. Estefanía mówi Isabeli, że Patricio rozmawia z księdzem Anselmo w ogrodzie. Obie wpadają w popłoch, chcą nie dopuścić do spotkania duchownego z Cecilią. Juan Miguel wraca z podróży służbowej. Viviana zauważa brak kilku błyskotek w swojej walizeczce. Kobieta podejrzewa swojego kochanka Burneya o ich kradzież. Sędzia Velarde za namową Estefanii zaprasza Juan Miguela do siebie na kawę. Mężczyzna przyjmuje zaproszenie. Cecilia mówi Marichuy, że Juan Miguel wrócił z podróży i ma przyjechać do nich. Marichuy bardzo cieszy się z tego powodu. Juan Miguel zjawia się w domu Velarde. Beatriz leży w szpitalu. Jest stan jest poważny. Marichuy i Juan Miguel czule się witają, co nie podoba się Estefanii.

Odcinek17

Po czułym powitaniu Marichuy i Juana Miguela Estefania stara się przyciągnąć jego uwagę.
Juan Miguel daje prezenty wszystkim obecnym,dla Marichuy ma specjalny prezent: szklaną kulę z aniołem w środku.
Marichuy dziękuje mu za ten prezent pocałunkiem w policzek. Amador dowiaduje się od Vicente,że Juan Miguel wrócił już z podróży .
Estefania przypomina o prezencje jaki dała Juanowi Miguelowi, Marichuy też postanawia mu coś dać i wyjmuje kwiaty z wazonu stojącego na stole. Juan Miguel jest trochę zmieszany,ale zadowolony z takiego prezentu. Vicente mówi Amadorowi o tym,ze Beatriz próbowała popełnić samobójstwo i przebywa w szpitalu. Amador twierdzi,że nigdy nie był w niej zakochany i nie czuje się też winny z jej powodu.
Wieczorem Marichuy rozmawia przez telefon z Rocio,ta pyta ja czy rozmawiała z Juanem Miguelem o Amadorze,Marichuy odpowiada,że nie. Rozmowę podsłuchuje przez drzwi Isabella i dowiaduje się co Marichuy zrobiła Amadorowi. Z tą nowiną idzie do Estefani,mają one teraz broń przeciwko Marichuy i postanawiają, że dzięki temu usuną ją z domu rodziny Velarde. Następnego ranka przy śniadaniu Isabella i Estefania mówią o całej sprawie Patricio. Ten wzywa do gabinety Marichuy,obecne są tam też Isabella,Estefania i Cecilia.
Patricio mówi,że Marichuy dopuściła sie kolejnego przestępstwa i oślepiła Amadora,którego nakrył kiedyś z nią w garażu.
Marichuy próbuje się bronić przed fałszywymi zarzutami,w pewnym momencie ona i Patrico zaczynają na siebie krzyczeć.Cecilia chce,żeby wysłuchano wersji Marichuy. Wierzy jej,gdy ta opowiada,że nie zawiniła w tej sprawie,a jedynie sie broniła przed Amadorem.Jednak Patricio pozostaje nieugięty i chce,aby Marichuy opusciła jego dom. Marichuy pakuje swoje rzeczy,Cecilia jest zrozpaczona,nie chce,aby Marichuy odchodziła z jej domu. Vicente odwiedza Rocio i mówi jej,ze zrobi co może,aby Amador nie oskarżał Marichuy. Elsa jest w domu,jej matka pyta ja dlaczego nie jest na próbie w teatrze,a Elsa mówi, że jedna dziewczyna z ich grupy jest w szpitalu,a reżyser stracił wzrok.Do Elsy dzwoni Eduardo,który chce się z nią zobaczyć po powrocie z podróży.Elsa dzwoni do Nelsona,który jest zły,że wrócił narzeczony Elsy. Adrian odwiedza Amadora ,w atelier Vicente,w sprawie Marichuy,ten robiąc z siebie jej ofiarę mówi, że Marichuy zniszczyła mu życie,nie może teraz pracować w teatrze czy telewizji.Karze wyjść Adrianowi. Ten jednak wraca po chwili i widzi,ze Amador udawał i wcale nie jest niewidomy.Adrian mówi do Amadora,że skończyła się komedia,którą ten odgrywał i jego kłamstwo wyszło na jaw. Adrian jedzie do domu rodziny Velarde do Marichuy, żeby jej powiedzieć co odkrył.Przybywa na czas,bo właśnie Marichuy ze swoimi rzeczami pojawiła się w salonie gotowa do odejścia. Adrian mówi w obecności całej rodziny Velarde,że Amador udawał niewidomego i Marichuy wcale go nie oślepiła. Teraz Patricio nie ma powodu do wyrzucenia Marichuy,Cecilia karze Martirio odnieść z powrotem do pokoju rzeczy Marichuy. Esefania i Isabella są wściekłe,że nie udał sie ich plan pozbycia się Marichuy z domu,ale obmyślają nowy. Isabella idzie do pokoju Marichuy i udając życzliwą osobę wypytuje ją i mówi,żeby przyjęła jej pomoc. Do Juana Miguela dzwoni pracownik banku,twierdzi,że zrealizowano niedawno czek Viviany



Odcinek18

Jakiś człowiek zapłacił czekiem Viviany,niejaki Bernie Smith,o czym informuje Juana Miguela pracownik banku. Nie udaje się fałszywa troska Isabelli,Marichuy nie chce jej nic powiedzieć. Vicente wraca do domu i widzi wściekłego Amadora,jego kłamstwo wyszło na
jaw .Ale Amador nie ma zamiaru rezygnować z Marichuy. Juan Miguel mówi,że niemożliwe,żeby czek Viviany pojawił sie 8 dni
temu,skoro zginęła w wypadku kilka miesięcy temu.Juan Miguel przypomina sobie moment katastrofy.Juan Miguel rozmawia z Rocio,ona mówi,że te telefony i czek mogą świadczyć,ze Viviana żyje.Juan Miguel powtarza,że ona nie żyje,inaczej skontaktowałaby się z rodziną. Estefania mówi Isabelli,ze nie chce,żeby Marichuy przychodziła na jej przyjecie. Eduardo mówi Eduardowi,że wczorajszego wieczora widział się z Marichuy. Juan Miguel mimo tego co czuje do Marichuy nie wierzy,że jego marzenia się spełnia i postanawia zainteresować się Estefanią. Estefania mówi,że lepiej ,żeby Marichuy nie przyszła na jej przyjecie,popiera ja Isabella,obawiają sie,że Marichuy mogłaby wywołać jakiś skandal. Onelia dzwoni do Estefani,ta przypomina jej o swoim przyjęciu,Onelia mówi jednak,że z powodu bólu po stracie córki nie przyjedzie,ale życzy jej dobrej zabawy z Juanem Miguelem. Rocio dzwoni do Vicente,dowiaduje się,że Amador nie jest tak naprawdę niewidomy,mówi też ,ze jej brat o niczym nie wie .Rocio zaprasza Vicente jako osobę towarzyszącą na przyjęcie do Estefanii. Israel i jego przjaciółka przychodzą do szpitala do Beatriz.Lekarz mówi,że Beatriz ciągle powtarza imię Amadora,oni mówią,ze jest niemożliwe,żeby ten przyszedł zobaczyć Beatriz. Marichuy zjawia się w pokoju Estefani,kiedy Isabella,Cecilia i Martirio oglądają rzeczy,które założy na przyjęcie Estefania. Vicente mówi Amadorowi,że idzie na przyjecie do córki sędziego Velarde z Rocio,siostrą Juana Miguela. Amador dzwoni do swojej ciotki,która załatwia mu zaproszenie na przyjęcie Estefanii. Estefania tej nocy ma zamiar zdobyć Juana Miguela,według jej planów swego przyszłego męża.Marichuy cieszy się na przyjęcie,ale Cecilia po naleganiach Estefani mówi Marichuy,że ona nie może iść na nie.Nie ma odwagi powiedzieć wprost ,że to z powodu prośby Estefani. Na spotkaniu z Nelsonem i Elsą Amador mówi,że wybiera się na przyjecie do sędziego Velarde,gdzie ma zamiar zobaczyć Marichuy.Elsa mówi,że wybiera się tam z Eduardem.Kiedy sie żegnają nagle pojawia się Eduardo,Elsa przedstawia Nelsonowi i Amadorowi swojego narzeczonego. Mówi,ze Nelson jest scenarzysta w grupie teatralnej,a Amador jej reżyserem. Israel przychodzi do Amadora i mówi,że ten musi iść z nim do Beatriz. Candelaria odwiedza Marichuy,ta jest smutna bo nie może iść na przyjęcie. Amador mówi Israelowi,że nie był zakochany w Beatriz,nie ma zamiaru iść do niej do szpitala.Israel mówi wtedy,że doniesie na niego,jeśli ten nie pojawi się u Beatriz. Amador zjawia się w szpitalu,ale okazuje się,ze Beatriz właśnie się pogorszyło. Juan Miguel zjawia się w domu rodziny Velarde,widzi,że Marichuy nie jest ubrana na przyjęcie ,ta mówi,że nie idzie.Juan Miguel dzwoni do Rocio z pewną
prośbą. Estefania i Juan Miguel zjawiają się razem na przyjęciu.Patricio prezentuje zgromadzonym gościom Estefanie,swoją i Cecili córkę.Na przyjęciu zjawiają się też Elsa z Eduardo,Amador,Vicente.Juan Miguel i Estefania tańczą razem pierwszy taniec,w jego trakcie pojawiają się razem Rocio i Marichuy.Estefania jest zła,że pojawiła się tu Marichuy,a Juan Miguel zachwycony jej wyglądem.
8 lipca 2009, 13:13

sunshine_1989

132 postów

Odcinek19

Estefania jest niezadowolona,ze Marichuy pojawiła się na przyjęciu w towarzystwie Rocio skoro miała nie przychodzić.Juan Miguel mówi,że to jego pomysł,bo Marichuy była smutna. Amador od razu zauważa Marichuy i mówi do Vicente,że wygląda ona pięknie.Marichuy czuje się niepewnie na przyjęciu,ale Rocio mówi,żeby się niczym nie przejmowała. Marichuy wita się z Cecilią,Patricio,nawet on musi przyznać,ze Marichuy dobrze wygląda. Vicente wita się z Rocio i Marichuy,Vicente prosi Rocio do tańca.Marichuy zdejmuje niewygodne buty, zauważa ją Isabella,która nie spodziewała się zobaczyć Marichuy na przyjęciu. Beatriz dochodzi powoli do siebie,ciągle wzywa Amadora,Israel jest szczęśliwy,że ona lepiej się czuje. Isabella idzie do Cecili i mówi,ze Marichuy jest na przyjęciu,ta już o tym wie,uspokaja Isabellę,że na pewno nic złego sie nie wydarzy. Juan Miguel przedstawia Eduardowi Marichuy,wita się ona też z Elsą,dziwi się trochę,gdy Eduardo zostaje przedstawiony jak narzeczony Elsy. Po odejściu Elsy i Eduarda Juan Miguel mówi Mrichuy,że pęknie wygląda,co zawstydza Marichuy. Ich rozmowę przerywa jakiś mężczyzna,który prosi Marichuy do tańca,Juan Miguel ku rozczarowaniu Marichuy nie ma nic przeciwko temu,mówi,że musi na przyjęciu towarzyszyć Estefani.Podczas tańca Marichuy wpada na Amadora,zaczynają ze sobą dyskutować,co niepokoi Vicente i Rocio. Isabella częstuje Marichuy szampanem,żartuje z nią i namawia do wypicia więcej. Estefania pyta Juana Miguela czy zależy mu na Marichuy, skoro tak się o nią troszczy,czy jest w niej zakochany. Isabella powoli upija Marichuy.Podczas tańca Marichuy zbytnio się rozluźnia pod wpływem alkoholu i po raz kolejny w trakcie przyjęcia zdejmuje buty. Juan Miguel zaprzecza Estefani,że jest zakochany w Marichuy,ta przyjmuje to z ulgą. Isabella widząc efekty swojego podstępu jest bardzo zadowolona z siebie.Karze kelnerowi zanieść Mrichuy jeszcze więcej szampana,Marichuy tańczy z kieliszkiem w dłoni.Patricio jest zgorszony widząc Marichuy nietrzeźwą,Cecilia martwi się o przyjecie Estefani. Estefania chce pocałować Juana Miguela,on myśli o Marichuy i w ostatnim momencie cofa się od Estefani. Juan Miguel i Estefania wracają z tarasu na przyjęcie,Marichuy wyciąga Juana Miguel do tańca,mimo,że Estefania nie chce go puścić.Marichuy i Juan Miguel tańczą jakby byli jedyną parą na parkiecie,nie odrywając od siebie wzroku,Marichuy mówi,że przy Juanie Miguelu traci oddech. Estefania podchodzi do Juana Miguela i prosi go do następnego tańca.Isabella daje Marichuy kolejny kieliszek szampana.Juan Miguel bez słowa przechodzi obok Amadora,mierzą się tylko wzrokiem. Israel jest w szpitalu przy łóżku Beatriz,mówi jej,ze musi chcieć żyć,że są osoby ,którym na niej zależy,nie jest sama w życiu,gdy ona mówi,że Amador jej nie chce. Amador przedstawia się Estefani,Juan Miguel odciąga ją od Amadora.Mówi,że należy on do grupy,która została aresztowana.Wtedy Estefania przypomina sobie,że to ten Amador, zakochany w Marichuy,którego ta uderzyła w głowę,mówi o tym Juanowi Miguelowi.Ten jest zły,że dopiero teraz się o tym dowiedział. Isabella zwraca uwagę Cecili na zbyt swobodne,jej zdaniem bezwstydne,zachowanie Marichuy. Amador podchodzi do tańczącej z Vicente Marichuy,zaczynają się szarpać,gdy ten nie chce jej puścić.Najpierw Vicente interweniuje,a później Amadora
odciąga od Marichuy Juan Miguel,zaczyna się bić z Amadorem.W końcu Amador i Juan Miguel zostają rozdzieleni,a Patrico,który dowiedział się,że bójka była z powodu Marichuy wyrzuca Amadora,jest też rozczarowany zachowaniem Juana Miguela. Estefania jest zrozpaczona,że zniszczono jej przyjęcie.Wychodzi z Juanem Miguelem na taras,gdzie mówi mu,że jest w nim zakochana. Juan Miguel przypomina sobie swoją rozmowę z Eduardo o Estefani i proponuje jej,żeby została jego dziewczyną. Marichuy trochę wstawiona spaceruje po ogrodzie razem ze swoim psem. Patricio jest zły,że Marichuy zepsuła przyjęcie Estefani,poprawia mu się humor, kiedy Estefania oświadcza,że ona i Juan Miguel są parą. Isabella jest bardzo szczęśliwa,gdy słyszy nowinę. Juan Miguel odwozi Estefanię do domu.Marichuy niezauważona przez nich obserwuje jak Estefania całuje na pożegnanie Juana Miguela.

Odcinek20

Marichuy widząc Estefanię i Juana Miguela całujacych sie ucieka do ogrodu,jest zrozpaczona.Przypomina sobie jak tańczyła z Juanem Miguelem i była wtedy szczęśliwa. Estefania żegna się z Juanem Miguelem,mówi,ma nadzieję,go jutro zobaczyć,że będzie o nim śniła i żeby on śnił o niej. Bernire kradnie z torebki Viviany jej pieniądze i pierścionek,ona to zauważa i nazywa go przeklętym złodziejem. Juan Miguel wraca do siebie i przekonuje samego siebie,że ścieżki przeznaczenia jego i Marichuy się nie połączą. Viviana żąda,żeby Burny oddał jej wszystko co od niej ukradł,grozi mu doniesieniem na policję,on mówi,ze nic nie powie,,inaczej ja zabije.Następnego ranka Marichuy ma kaca i nie ma ochoty wstawać z łóżka. Isabella i Estefania rozmawiają o Juanie Miguelu i o jak Estefani udało się go zdobyć. Isabella i Estefania spotykają Marichuy,Isabella przypomina skandal jaki wybuchł na przyjęciu przez Marichuy. Isabella z zadowoloną miną informuje Marichuy,ze Estefania i Juan Miguel są parą i niebawem się pobierają. Vicente pyta się Amadora czy jest zadowolony ze skandalu jaki wywołał z powodu Marichuy. Isabella pyta sie czy Marichuy nic nie powie na wieść o narzeczeństwieJuana Miguela i Estefani,gdy ta stoi smutna bez słowa. Marichuy w swoim pokoju przypomina sobie słowa Isabelli o przyszłym ślubie Estefani i Juana Miguela.Patrzy na jego zdjęcie,przypomina sobie wspólne chwile z Juanem Miguelem.W tym czasie również smutny Juan Miguel wspomina jak tańczył z Marichuy. Viviana pobita przez Burnego,przysięga sobie,że ten jej za to zapłaci. Marichuy drze zdjęcie Juana Miguela,ciągle wspomina słowa Isabelli. Po naleganiach Isabelli i Patricio Cecilia decyduje,ze to ona porozmawia z Marichuy o jej zachowaniu na przyjęciu. Estefania dzwoni do Juana Miguela i pyta się jak on się czuje,bo ona jest bardzo podekscytowana. Cecilia wchodzi do pokoju Marichuy i widzi podarte zdjęcie Juan Miguela na podłodze. Chce wiedzieć dlaczego je podarła.Mówi,żeby Marichuy widziała w niej matkę,Cecilia chce porozmawiać o przyszłości Marichuy. Marichuy wspomina,ze ona nigdy nie wyjdzie za mąż,Cecilia nie rozumie dlaczego. Cecilia pyta się Marichuy czy, aby nie jest zazdrosna o Estefanię,Marichuy już myśli,ze Cecilia domyśliła się jej uczuć do Juana Miguela, ale okazuje się,że Cecili chodzi o to co posiada Estefania i kim jest dla niej i Patricio. Cecilia wspomina w rozmowie z Patricio,że Marichuy jest zazdrosna o Estefanię,zainteresowanie okazywane jej i luksus w jakim żyje.Patricio mówi,ze to nic dziwnego przecież Estefania jest ich córką.Cecilia mówi,że Marichuy również traktuje jak córkę. Marichuy dzwoni do Juana Miguela i chce wiedzieć,czy Estefania jest jego narzeczoną,on odpowiada,ze to nie temat na rozmowę telefoniczną. Marichuy chce wiedzieć,czy Juan Miguel się ożeni z Estefania. Juan Miguel mowi,ze niedawno owdowiał i nie myśli o małżeństwie z Estefania czy jakąkolwiek inną kobietą. Juan Miguel obiecuje,że jak pojawi się w domu rodziny Velarde to
porozmawia z Marichuy. Estefania dzwoni do Oneli i mowi,ze jest jej przykro,ze Onelia nie mogła być na jej przyjęciu. Estefania mówi,ze ta noc była dla niej szczególnie ważna,bo ona i Juan Miguel zaręczyli się. Patricio przychodzi do pokoju Marichuy i wypomina jej zniszczenie przyjęcia Estefani i skandal z zakochanym w niej Amadorem, że się upiła się i była powodem bójki pomiędzy Juanem Miguelem i Amadorem. Oneli pyta się Juan Miguel dokąd się udaje,on mówi,ze do domu sędziego Velarde, wtedy Onelia mówi dlaczego on nie powie,że idzie do swojej narzeczonej Estefanii. Onelia ma pretensje do Juana Miguel,że tak szybko po śmierci jej córki Viviany zaręczył się z Estefanią. Patrico żąda od Marichuy,żeby szanowała do jako pana tego domu,mówi,że zachowuje się ona bezczelnie i buntowniczo. Marichuy skleiła z powrotem zdjęcie Juana Miguela i wzdycha wpatrując się w nie. Viviana wybiera się popływać łodzią razem z Burnym na morze. Juan Miguel przyjeżdża do domu rodziny Velarde,wita go szczęśliwa Estefania. To powitanie widzi Marichuy,Estefania mówi jej,żeby im pogratulowała,bo ona i Juan Miguel są parą i są bardzo szczęśliwi.Estefania idzie się przebrać,a Marichuy wychodzi na dwór,idzie za nią Juan Miguel. Viviana strzela na łodzi do Burny'ego,ten wypada za burtę,do wody,Viviana odpływa. Marichuy pyta się czy Juan Miguel jest narzeczonym Estefani,on odpowiada,ze tak.Marichuy pyta się,czy Juan Miguel ożeni się z Estefanią i teraz odpowiedź jest twierdząca.
8 lipca 2009, 13:14

sunshine_1989

132 postów

Odcinek21

Marichuy pyta Juana Miguela, czy wyjdzie za Estefanię, on potwierdza. Nie odpowiada jednak na pytanie, czy ja kocha. Viviana triumfuje po śmierci kochanka i powtarza, ze będzie żyła swoim życiem. Estefania rozmawia z Isabela, wtem ciotka zauważa w ogrodzie rozmawiających Marichuy i Juan Miguel. Juan Miguel mówi Marichuy, ze wie o Amadorze, ta tłumaczy mu te zdarzenie. Isabela każe siostrzenicy uważać na MCh, Estefania wychodzi do ogrodu i przerywa rozmowę Juan Miguel i Marichuy. Israel kłoci się z Amadorem, grozi mu, że go wyda. Marichuy ze zlosci rzuca kamieniami, przychodzi do niej Adirano. Dziewczyna opowiada mu o rychłym ślubie Juan Miguel. Estefania wypytuje Juana Miguela o czym rozmawiał z Marichuy. Patricio mówi, ze Marichuy nie będzie z nimi jadła, wypowiada sie o niej bardzo niechętnie. Amadro mówi, ze Marichuy wymknęła mu się z rąk, Israel radzi mu, zęby lepiej zainteresował się Beatriz. Patricio wyrzuca zonie, ze zawsze usprawiedliwia Marichuy. Isabel wkurza się w końcu, ze przez cały posiłek będą rozmawiać o Marichuy. Adriano i Marichuy rozmawiają o wykształceniu Marichuy, która zamierza iść do szkoły. Isabela przy jedzeniu porusza temat szybkiego ślubu Estefanii. JM odprowadza Este do samochodu, ta prosi go o pocałunek. Całująca się parę jak zawsze dostrzega Marichuy. Viviana wraca do hotelu. Cecilia przychodzi do kuchni, żeby porozmawiać z Marichuy, Adriano opowiada księdzu anselmo i Candelarii o swoim spotkaniu z Marichuy. Cecilia mówi Marii de Jesus, ze ona i Patricio maja podobne charaktery, sa bardzo uparci. Prosi dziewczynę, żeby postarała sie żyć z nim na dobrej stopie. Juan Miguel rozmawia ze swoja córka i opowiada jej o Estefanii, rozmowę podsłuchuje Onelia. Cecilia i Patricio kolejny raz poruszają temat Marichuy, Cecilia prosi go, aby się do niej przekonał. Mężczyzna jest w dobrym humorze i obiecuje to zonie. Marichuy przynosi Patricio jedzenie do ogrodu. Zachęca go w niewybredny sposób, ale zaraz potem się poprawia i mówi już grzecznie. Słodzi mu nawet kawę i obserwuje, czy zasmakuje. Juan Miguel rozmawia z córeczką o zmarłej babci. Marichuy opowiada Patricio o swych edukacyjnych planach. Juan Miguel i Onelia mijają się bez słowa, za to z wymownym spojrzeniem. Marichuy i Patricio rozmawiają o Juan Miguel, Patricio pyta się, czy doktor robi wszystko, o co poprosi go Marichuy, ona odpowiada, ze nie, bo zostawił ja w tym domu. coś tam jeszcze narzeka, aż Patricio zwraca jej uwagę, ze musi sie nauczyć mówić z szacunkiem o starszych. Ponownie przybywa Adriano. Daje Marichuy prezent, a ta wspomina o Juanie Miguelu. Adirano sie denerwuje, ze zawsze musi mówić o doktorze. . Juan Miguel dowiaduje się gdzie mieszka amator i do niego idzie. Adrian zaczyna lekcje z Marichuy. dyktuje jej pierwsze zdanie "Ja, Marichuy, przyrzekam uczyć się, dopóki nie stanę sie osobą wykształconą". Isabela patrzy sie przez okno i jest ciekawa, z kim siedzi Marichuy. Adrian poprawia błędy ortograficzne Marichuy. Aamdor i Juan Miguel kłócą się. Marichuy czyta tekst, który wskazał jej Adrian. Estefania myśli o pozbyciu się Marichuy z domu. Cecilia dziękuje Bogu za odnalezienie córki. Juan Miguel odwiedza Marichuy. Prosi ją o jej notatki i zauważa, ze kartka jest zapisana jego imieniem. Opiera sie o drzewo i głaszcze dziewczynę po włosach. Viviana Opuszcza hotel. Juan Miguel mówi Marichuy, ze ma bardzo ładne imię, Maria de Jesus. Estefania widzi Marichuy i Juana Miguela stojących bardzo blisko siebie. Córka Juana Miguela rozmawia z babcią Marianną, która mówi jej, ze Viviana nigdy nie wróci.

Odcinek22

Marichuy budzi się i widzi, ze ktoś jest w jej pokoju. Zaczyna krzyczeć. Jej wrzaski słyszą Patricio i Cecilia. Patricio jest niezadowolony, ale Cecilia prosi go, żeby poszli sprawdzić, co się stało. Elsa pyta się Eduardo, dlaczego JM zaręczył się Estefanią, skoro wydawało się, ze podoba mu się Marichuy. Cecilia uspokaja roztrzęsioną Marichuy, sytuacji przygląda się Estefania i służąca. Estefania namawia matkę, żeby poszła spać i zostawiła Marichuy samą. Adriano i Candelaria rozmawiają o nauce Marichuy. Adriano chwali dziewczynę, opowiada o problemach w domu Velarde. W korytarzu pojawia się Isabela w czarnym stroju w kapeluszu. Cecilia śpiewa Marichuy kołysankę. Estefania, Isabela i służąca maja niezły ubaw z Marichuy. Marichuy wychodzi do ogrodu, woła pieska i dostaje róże od ogrodnika. Przychodzi do domu, krzycząc jak sprzedawczyni kwiatów na ulicy, czym wzbudza wesołość Cecilii. . Cecilia pokazuje Marichuy kolie Estefanii, a dziewczyna mówi, co mogłaby za nią kupić. Estefania przychodzi do biura Juana Miguela. Wypytuje się jego asystenta, Israela, kim jest i wysyła go, żeby jej coś kupił- mężczyzna odmawia, tłumacząc, ze nie jest chłopcem na posyłki, co wkurza Estefanię. Nurkowie wyławiają zwłoki Berniego i mówią, ze został zamordowany. Viviana mówi do siebie, ze pewnie już znaleziono ciało jej kochanka, ale jej nie znajda, bo jest już bardzo daleko. Estefania kłóci się z asystentem, on mówi, ze jego praca nie polega na kupowaniu papierosów narzeczonej Juana. Estefania grozi, ze poskarży się narzeczonemu. Wzburzona dziewczyna opowiada o sytuacji matce i Marichuy. Estefania patrzy na swoja kolie i knuje przeciwko Marichuy. Isabela pyta Patricio, czy dobrze się czuje. Cecilia rozmawia z Marichuy o kolorach róż, które najbardziej się jej podobają. Patricio pyta żonę, czy brała pieniądze z jego biurka, ona mówi, ze nie, na co on stwierdza, ze zostały skradzione. Cecilia przypuszcza, ze może leżą w jakiś papierach. Patricio jednak upiera się, ze zostały skradzione. Isabela wysuwa przypuszczenie, ze to sprawka Marichuy. Patricio przyjmuje to za dobra monetę, natomiast Cecilia broni dziewczynę. Isabela mówi, ze może ukradła pieniądze, żeby dać sierotom. Patricio stwierdza, ze jeśli Marichuy już kiedyś kradła, to może ukraść tez drugi raz. Isabela opowiada Estefanii o zaistniałej sytuacji, o tym, jak podsunęła Patricio pomysł, ze Marichuy jest złodziejką. Marichuy dzwoni do Rocio i umawiają się na spotkanie. Estefanię opadają wątpliwości, czy na pewno nikt się nie dowie o oszustwie- boi się stracić Juana. Juan Miguel rozmawia z Israelem przez telefon, ten prosi go o rozmowę w prywatnej sprawie, chce mu opowiedzieć o zdarzeniu z Estefanią. Rocio i Marichuy idą do baru, zamawiają sobie quesadille z szynka. . dziewczyny rozmawiają o przyszłym małżeństwie Juana Miguela z Estefanią. Cecilia chce porozmawiać z Juanem Miguelem o Marichuy. Marichuy nie może zrozumieć, jak Juan Miguel może się podobać Estefania. Cecilia opowiada Juanowi Miguelowi o tym, jak Marichuy krzyczała w nocy, Marichuy również relacjonuje ta sytuacje Rocio. Cecilia mówi, ze nie wie, czy ten mężczyzna jest prawdziwy, czy tez wymyślony, ale nawet pies szczekał. Służąca podsłuchuje rozmowę. Nelson pyta Elsę, czemu jest taka milcząca i smutna, dziewczyna zwierza mu się, ze nie jest osoba, która lubi udawać, meczy ja ta farsa. Mówi swojemu chłopakowi, ze nie jest odważny, ten stwierdza, ze nigdy nie potrzebował być odważny. Elsa stwierdza, ze musi być odważna i daje mu zaproszenie an ślub z Eduardo. Estefania opowiada Juanowi, ze była w jego biurze i Israel był dla niej niegrzeczny. Patricio zwierza się Isabeli, ze jutro zastawi pułapkę na Marichuy. Estefania mówi Juanowi, ze nie może pozwolić swoim pracownikom, żeby tak traktowali jego przyszłą żonę. Zaczyna całować Juan i wtedy wkracza Marichuy. Juan chce porozmawiać z nią na osobności i spławia Estefanię. JM i Marichuy wychodzą do ogrodu, mężczyzna okrywa ja swoja marynarką. Zaczyna ja wypytywać o złe sny. Dziewczyna nie chce nic mówić, JM przypomina jej, ze jest lekarzem. Marichuy mówi o nocnej wizycie tajemniczego mężczyzny, ze nikt jej nie wierzy. Nelson opowiada przyjaciołom, ze jest smutny, bo Elsa wychodzi za mąż, ze dla niej najważniejsze są pieniądze, pokazuje zaproszenie na jej ślub. Estefania mówi Isabeli, ze Juan wyszedł sam z Marichuy. Nagle pojawia się ojciec Anselmo. Juan wypytuje Marichuy, czy często miewa te sny, dziewczyna w końcu zaczyna o nich opowiadać. Isabela wyciąga ojca Anselmo z domu. Cecilia pyta córkę, czemu jest taka zdenerwowana, ta mówi, ze to z powodu rozmowy Juan Miguel z Marichuy. Marichuy ucieka od Juana Miguela. Estefania rozmawia z narzeczonym, ten mówi, ze Marichuy ma traumę. JM pyta się Cecilii, czy nikt nie mógł wejść do pokoju Marichuy, ale ta jest pewna, ze to był sen. Marichuy mówi do siebie, ze Juan Miguel nie może się nigdy dowiedzieć, co jej się stało.

Odcinek23

Eduardo daje Juanowi Miguelowi zaproszenie na swój ślub z Elsą, snuje on plany przyszłego szczęśliwego życia z nią.Estefania,która zjawiła się u Juana Miguela gratuluje Eduardo przyszłego małżeństwa. U ojca Anselmio zjawia sie Isabell,aby porozmawiać o Marichuy, która jest nieszczęśliwa w domu sędziego Patricio Velarde i jego żony Cecili. Juan Miguel przedstawia Israelowi Estefanią, swoją przyszłą żonę. Mówi,że Israel jest jego asystentem i studiuje medycynę. Esefania pod naciskiem Juana Miguela przeprasza Israela za swoje wcześniejsze zachowanie wobec Irraela, ale na osobności mówi mu,ze przeprosiła go tylko dlatego,ze chciał tego Juan Miguel.Patricio mówi Isabelli,że zastawił pułapkę na Marichuy,żeby udowodnić,ze jest ona złodziejką, o czym nie może wiedzieć Cecilia.Estefania zjawia się u Oneli i mówi,ze ona i Juan Miguel planują ślub w następnym miesiącu. Estefania mówi Mayite,ze niebawem zostanie jej nową mamą. Isabella prosi Marichuy,żeby zaniosła kwiaty do pokoju Cecili.Wcześniej Isabella wyciągnęła tam pieniądze ,w tą kradzież chce wrobić Marichuy. Rocio poznaje Israela.Eduardo dziwi się złemu humorowi Elsy.Patricio wchodzi do pokoju w momencie,gdy Marichuy podnosi portfel,z ktorego wzięła wcześniej pieniądze Isabella. O tę kradzież Patricio podejrzewa Marichuy,gdy zauważa brak pieniędzy. Do Marichuy przychodzi Adrian. Cecilia nie może znaleźć perfum,wtedy Patricio mówi,ze ukradła je Marichuy ,tak jak i pieniądze z portfela. Adrian zauważa,ze Marichuy jest smutna z powodu planowanego ślubu Estefani i Juana Miguela. Patricio jest pewien,ze Marichuy jest złodziejką. Patrico mówi Estefani,że powiadomił już Cecilię o kradzieży dokonanej przez Marichuy. Estefania mówi ,ze ona i Juan Miguel pobierają się w przyszłym miesiącu,z czego Patricio i Cecilia bardzo się cieszą.
Candelari nie wierzy,że Marichuy może być źle traktowana przez Cecilię, co twierdziła Isabella w rozmowie z księdzem Anselmo.Candelaria mówi,ze Cecilia to święta osoba. Juan Miguel przyjeżdża do domu rodziny Velarde,wita go Marichuy i mówi o swoich lekcjach.
Nelson zjawia się pod domem Elsy. Marichuy jest przekonana,że jak Juan Miguel ożeni się z Estefanią,ona też się do niego z powrotem przeniesie,ale Juan Miguel wymawia sie,ze tam mieszka przecież jego teściowa Onelia. Particio i Estefania widzą jak w ogrodzie Marichuy i Juan Miguel przytulają sie ,są oburzeni. Cecilia mówi Isabeli ,ze Patricio jest przekonany,że Marichuy jest złodziejką.Nelson widzi się z Elsą i pyta się czy wybierze małżeństwo czy jego. W rozmowie z Rocio rozgoryczona Onelia mówi,ze Juan Miguel tak szybko żeni się z inna kobietą po śmierci jej córki Viviany. Marichuy daje Juanowi Miguelowi i Estefani prezent,Patricio zastanawia się skąd Marichuy miała na niego pieniądze. Kiedy Marichuy rozbija wazę i mówi,ze zapłaci za nią Patricio pyta się skąd weźmie pieniądze,a może z kradzieży

Odcinek24

Elsa mówi Nelsonowi,ze wyjdzie z Eduarda. Marichuy nie rozumie dlaczego Patricio mówi,że mogłaby chcieć kraść pieniądze, mówi,że tego nigdy nie robiła,nie kradła nigdy dla siebie. Jest wściekła z powodu takich przypuszczeń Patricio.Elsa przedstawia swojemu ojcu Francisco Nelsona i szybko się z nim żegna. Ojciec Elsy nie wierzy jej,gdy Elsa mówi mu,ze Nelson jest kimś nie ważnym dla niej, nie rozumie jak mogła w takim razie się z nim całować.Cecilia mówi Marichuy,zeby zapomniała o słowach Patricio. Candelaria odwiedza Marichuy,ta opowiada jej o tym,ze Patricio nazwał jązlodziejką. Isabella ponownie kradnie pieniądze z pokoju Cecili,wkrótce ich brak zauważa Cecilia. Marichuy mówi Estefani,ze kiedy ta wyjdzie za Juana Miguela ona też przeniesie się do jego domu. Estefania mówi,ze nigdy na to nie pozwoli,że nie będzie jej tolerować wswoim nowym domu,mówi o tym jak pogardza Marichuy,wcale nie myśli o niej jak o siostrze. Miedzy Estefanią i Marichuy wybucha kłótnia,która kończy się tym,ze Marichuy wrzuca Estefanię do basenu. Ceclia jest zrozpaczona zachowaniem Marichuy,jest na nią zła za to,co zrobiła Estefani,. Marichuy bardzo przeżywa ,ze Cecilia nie chciała słuchać jej wyjaśnień. Kiedy płacze w swoim pokoju przypomina sobie jak była szczęśliwa,gdy z Juanem Miguelem biegała po ogrodzie. Isabella mówi Patricio w obecności Estefani,że Marichuy próbuje uwieść Juana Miguela. Cecilia prosi Marichuy,żeby nie było już żadnych problemów z jej powodu. Patricio mówi Cecili,ze Marichuy kokietuje narzeczonego ich córki Juana Miguela. Elsa przychodzi do mieszkania Nelsona,ten mówi,ze czeka na nią następnegodnia,ma nadzieję,ze ona nie wyjdzie za Eduarda. Cecilia rozmawia z Estefanią o podejrzeniach wobec Marichuy,ze ta chce
uwieść Juana Miguela. Estefania mówi,ze bardzo cierpi z tego powodu i prosi matkę o pomoc. Cecilia zastaje zapłakaną Marichuy w jej pokoju. Okazuje sie,ze zniknęła kolia Estefani,dowiaduje się o tym Patricio. Patricio jest przekonany,ze kolię ukradła Marichuy,pyta się jej gdzie jest kolia. Kiedy Marichuy zaprzecza,ze coś ukradła i krzyczy na Patricio ten ją policzkuje,mówiąc , ze należy mu się szacunek.Marichuy biegnie do swojego pokoju,Patricio chce wezwać policję,ale Cecilia go powstrzymuje. Isabella również nie chce,żeby wzywano policję. Marichuy domyśla się,ze kolia nie zniknęła przypadkowo,a pewnie to sprawka Estefani. Elsa w dniu swojego ślubu przypomina sobie słowa Nelsona,ze ten będzie na nią dziś czekał. W sukni ślubnej wyjeżdża z domu zostawiając na lustrze wiadomość dorodziców,przepraszając za to,co robi. Franscisco zawiadamia Eduarda w obecności Juana Miguela,jego narzeczonej Estefani, Patricio i Cecili,że Elsa się nie pojawi na ślubie. Elsa zjawia się w mieszkaniu Nelsona,padają sobie w ramiona. Marichuy przeszukuje pokój Estefani ,chce znaleźć kolię. Estefania,Isabella,Cecilia,Patrico wracają z niedoszłego ślubu. Marichuy odkrywa kolię schowaną za obrazem
8 lipca 2009, 13:16

sunshine_1989

132 postów

odcinek25

Estefania zastaje Marichuy w swoim pokoju z kolią w ręku,nie chcąc,aby jej oszustwo wyszło na jaw krzykiem wzywa Cecilię i Patricio.Kiedy ci się pojawiają oskarża Marichuy o kradzież koli. Elsa i Nelson są szczęśliwi razem w jego mieszkaniu.Eduardo dowiaduje się od Juana Miguela,ze Elsa została kiedyś aresztowana z grupą w dyskotece, o jej życiu ,o którym nie miał pojęcia.Pyta się ,czy w jej życiu jest inny mężczyzna,Juana Miguel mówi,ze tak,scenarzysta z grupy. Eduardo domyśla sie,ze chodzi o Nelsona,ktorego Elsa mu go przedstawiła. Marichuy nie przyznaje sie do kradzieży,ale Patricio jest przekonany,ze to zrobiła. Patricio mówi,ze Marichuy musi opuścić jego dom,nie obchodzi go,gdzie się znajdzie,może wylądować na ulicy. Patricio dzwoni do Juana Miguela i wzywa go do siebie w sprawie Marichuy. Juan Miguel dowiaduje sie,ze Patricio oskarża Marichuy o mnóstwo przewinień, a także za złodziejkę i nie chce jej w swoim domu. Juan Miguel chce porozmawiać Marichuy o oskarżeniu o kradzież,nie może uwierzyć,żeby to było prawdą.Marichuy pada w ramiona Juana Miguela, kiedy ten się pojawia w jej pokoju i prosi go,żeby zabrał ją z tego domu. Marichuy opowiada Juanowi Miguelowi,ze nie jest złodziejką i nic nie ukradła w domu Velarde. Mówi,ze to Estefania wymyśliła tą kradzież,bo chce jej zaszkodzić. Juan Miguel mówi,ze jej wierzy i ją pociesza. Juan Miguel mówi Patrico w obecności Estefani,że wierzy Marichuy,Estefania mówi,ze w takim razie nie wierzy jej, czyli własnej narzeczonej. Patrico dziwi się,czy Juan Miguel posiada jakieś specjalne zdolności,zeby wiedzieć,kto mówi prawdę.Patrico nie chce Marichuy w swoim domu,mówi,ze są dla niej dwie drogi,trafi albo do wiezienia albo do na ulicę. Wtedy Juan Miguel mówi,ze Marichuy wróci do jego domu,bo wierzy, ze jest ona dobrą osobą. Juan Miguel oświadcza Marichuy,że znowu u niego zamieszka,ona jest bardzo szczęśliwa z tego powodu i przytula sie do niego. Marichuy opuszcza dom rodziny Velarde, Cecilia jest zrozpaczona z tego powodu. Estefania jest wściekła,że teraz Marichuy zamieszka u Juana Miguela,Isabella mówi,ze to dla nich bezpieczniejsze.Marichuy przybywa z Juanem Miguelem do jego domu. Onelia jest wściekła z tego powodu,Juan Miguel mówi jej,że on decyduje w tym domu. Wtedy Onelia mówi,ze nie chce zostawiać swojej wnuczki. Viviana dzwoni do domu ,telefon odbiera Mayita i rozmawia z matką.Do domu rodziny Velarde przychodzi Adrian i dowiaduje sie od Patricio,że Marichuy już tu nie mieszka i przeniosła sie z powrotem do domu Juana Miguela. Elsa i Nelson w łóżku rozmawiają o decyzji Elsy,której jak twierdzi Elsa nie żałuje. Eduardo przychodzi do pracy w dzień ,kiedy miał sie rozpocząć jego miodowy miesiąc z Elsą. Juan Miguel mówi,ze Marichuy znowu u niego zamieszkała i Juan Miguelzaczyna dopuszczać do siebie myśl,że Marichuy jest jego przeznaczeniem. Marichuy chce wyjść z domu na imprezę,ale Juan Miguel jej tego zabrania, jednak ona i Rocio idą tam razem i dobrze sie bawią. Na imprezie są Nelson i Elsa, Becky, Amador,Vicente. Marichuy cieszy sie,ze Elsa i Nelson są razem,a Elsa mówi,ze prawdziwa miłość w ich wypadku zwyciężyła. Marichuy sprzecza się z Amadorem,popycha go i ten ląduje na fotelu,co wywołuje rozbawienie jego znajomych. Vicente proponuje Rocio,żeby zostali parą,ona sie zgadza,tańczą ze sobą i sie całują. Na imprezie zjawia sie zły Juan Miguel.Zabiera z niej Marichuy i Rocio. Ma pretensje do siostry,ze zadaje sie z Vicente,który ją według niego nie szanuje. Ona odpowiada,ze to nie prawda,a Vicente się jej podoba. Zła na Juana Miguela Marichuynazywa go strażnikiem więziennym, kiedy Juan Miguel każe jej iść do domu i udaje sie do ogrodu. Juan Miguel idzie za nią,rozmawiają na mostku. Kidy rozmowa schodzi na temat ich pragnień,Marichuy mówi,ze chce wiele,patrząc na wargi Juana Miguela. Marichuy i Juan Miguel całują się po raz pierwszy,długo i czule.

Odcinek26

Eduardo zatrzymuje Nelsona,łapie go za koszulę i pyta się gdzie jest Elsa. Juan Miguel prosi Marichuy o wybaczenie,przekonany,że Marichuy ma mu za złe pocałunek,odchodzi,a Marichuy stoi na mostku i bije się ze swoimi uczuciami.Cecilia wspomina odejście Marichuy z jej domu,mówi Martirio,że bardzo za Marichuy tęskni. Nelson mówi Eduardowi,ze nie jest odpowiedzialny za to,ze Elsa go opuściła,jest ona wolną osobą i podejmuje własne decyzje. Eduardo widzi się z Elsą, jest jej przykro,że zraniła Eduarda,ale go nie kochała.Marichuy ma w nocy koszmar i krzyczy przez sen.Do jej pokoju przy Juan Miguel,Marichuy przytula się do niego szukając pocieszenia. Juan Miguel czuwa w nocy przy Marichuy. Viviana,która jest w Madrycie ma coraz mniej pieniędzy,dzwoni do swojej znajomej Leticii.Następnego ranka Marichuy jest już w dobrym humorze i myje okna. Prz tym zajęciu zastaje ją Estefania,która przyszła do domu rodziny San Roman. Estefania mówi Marichuy,żeby zostawiła w spokoju Juana Miguel,bo on jest jej. Viviana mówi Leticii,że jest sama w Hiszpanii,bo ma problemy małżeńskie z Juanem Miguelem. Viviana i Leticia umawiają się na spotkanie następnego dnia. Estefania rozmawia z Onelią,mówi jej jakim koszmarem było przebywanie Marichuy w jej domu.Juan Miguel przychodzi doi pokoju Marichuy,żeby z nią porozmawiać.Ona pyta się jego dlaczego pocałował ją wczorajszego wieczora. Estefania zjawia się burze Juana Miguel,zastaje tam tylko Israela. Droczy się z nim,a ten ja całuje,ona go policzkuje. Juan Miguel mówi,że nie miał złych intencji całując Marichuy, chciał jej tylko okazać czułość,ale nie wyjawia jej swoich uczuć.Pyta się Marichuy dlaczego ma koszmary w nocy, ona nie chce mu wyznać co je powoduje,to powiedziała jedynie ojcu Anselmo.Ojciec Anselmo przychodzi do domu rodziny San Roman odwiedzić Marichuy. Marichuy opowiada mu o tym jak musiała wynieść się od rodziny Velarde,z powodu intrygi Estefani. Ksiądz Anselmo modli się do Matki Boskiej o opiekę nad Marichuy. Do księdza przychodzi Juan Manuel,chce się dowiedzieć,co takiego przydarzyło się w przeszłości Marichuy,że ma ona nocne koszmary.
Ksiądz Anselmo odpowiada,ze to sekret między Marichuy a nim. Elsa i Nelson pobierają się.Świadkami na ich ślubie są Vicente,Becky i Israel. Juan Miguel zabiera Marichuy do swojego gabinetu.Chce przy pomocy terapii dojść do tego co nęka Marichuy. Marichuy opowiada Juanowi Miguelowi o tym jak uciekła z sierocińca,potem żyła na ulicy razem z innymi bezdomnymi dziećmi i podejmowała się różnych prac. Estefania przyjeżdża do domu Juana Miguela i jest zła,gdy dowiaduje sięod Balbiny,ze wyszedł on z Marichuy.Tym bardziej,ze Balbina nie wie dokąd się udali. Juan Miguel jest bardzo przejęty i smutny słuchając opowieści Marichuy. W pewnym momencie Marichuy przerywa swoją opowieść i przytula się do Juana Miguela. Marichuy wymyka się,że coś wydarzyło się pewnej nocy,Juan Miguel prosi Marichuy,żeby powiedziała mu co takiego wtedy się stało.

Odcinek27

Marichuy w końcu wyznaje Juanowi Miguelowi co się jej przydarzyło przed laty w pewną noc.Wyznaje,że wtedy została zaatakowana przez pewnego pijanego mężczyznę.Słuchając opowieści Marichuy Juan Miguel jest wstrząśnięty,mówi do siebie,ze to nie może być prawda.Marichuy pytana przez Juana Miguel mówi,ze nie wie kim był ten mężczyzna.Estefania opowiada Isabelli,ze szukała Juana Miguela w domu,ale on wyszedł gdzieś z Marichuy.Marichuy szukając pocieszenia przytula się do Juana Miguela.Elsa i Nelson cieszą sięswoim małżeńskim szczęściem.Juan Miguel jest cały czas w szoku po wyznaniu Marichuy,ona nie rozumie zachowania Juana Miguela,pyta się, co się dzieje. Kiedy do gabinetu wchodzi Eduardo Juan Miguel prosi go,żeby odwiózł Marichuy do domu.Marichuy jest teraz przekonana,że po tym co powiedziała Juanowi Miguelowi o swojej przeszłości on nią pogardza i dlatego się od niej odsunął i karze Eduardo ją odwieść.Estefania mówi do Isabelli,że jest zmęczona walką o Juana Miguela z przeklętą Marichuy.Juan Miguel idzie
pomodlić się do kościoła,a potem porozmawiać z księdzem Anselmo.Juan Miguel mówi ojcu Anselmo,że Marichuy wyznała mu co wydarzyło sie w jej życiu przed laty.Wie,że została skrzywdzona przez pewnego mężczyznę,wyznajeksiędzu,że... to on był tym mężczyzną.Ksiądz Anselmo jest w szoku,nie może w to uwierzyć,wtedy Juan Miguel mówi,ze to on jest tymmężczyzną,który zasługuje na pogardę.Estefania przychodzi do gabinetu Juana Miguela,sprawdza,czy naprawdę go nie ma tak jak mówi Israel.Marichuy wraca do domu rodziny San Roman razem z Eduardo,Onelia dopytuje się jej dlaczego wyszła zJuanem Miguelem,a teraz wraca z Eduardo.Jest zła,gdy Marichuy jej nie odpowiada,w końcu Eduardo staje w obronie Marichuy.Estefania nieoczekiwanie całuje Israela,mówi mu,że jest interesujący i przystojny,ale on dopowiada,że nie
ma pieniędzy tak jak Juan Miguel.Juan Miguel mówi księdzu Anselmo,że sprawiedliwość w jego przypadku jest okrutna,bo on zakochał się w Marichuy.Mówi jednak,że nie ma do tego prawa,a to Marichuy otworzyła go na miłość,kiedy odmawiał sobie prawa do szczęścia,uczuć.Ksiądz Anselmo mówi jednak Juanowi Miguelowi,że widocznie Bóg mu przebaczył i dlatego pokochałMarichuy.Rocio pociesza zrozpaczoną Marichuy,mówi jej,że ona sama jest szczęśliwa,bo zakochała się w Vicente i są parą.Ksiądz Anselmo radzi Juanowi Miguelowi,żeby powiedział Marichuy całą prawdę.Estefania dzwoni do Estefani i dowiaduje się od niej,że Marichuy wróciła do domu z Eduardo,co obu wydaje sie bardzo dziwne.Estefania prosi Onelię,żeby zawiadomiła ją kiedy wróci do domu Juan Miguel.Marichuy mówi Rocio,że jest przekonana,ze Juan Miguel nią pogardza.Viviana zjawia się u swojej przyjaciółkiLetici,dziękuje jej za zaproszenie.Leticia bardzo cieszy się z odwiedzin Viviany i dopytuje się o kłopoty małżeńskie z Juanem Miguelem.Viviana mówi,że są one spowodowane zaangażowaniem Juana Miguela w pracę.Juan Miguel zjawia się w
domu i po dyskusji z Onelią niezadowoloną z tego,że tak bardzo zajmuje się on Marichuy.Onelia zawiadamia Estefanię o powrocie Juana Miguela do domu.Juan Miguel wchodzi do swojego pokoju i zauważa w nim Marichuy,chce ona,żeby jej wyjaśnił co się dzieje i dlaczego się od niej odsunął,chce wiedzieć,czy Juan Miguel nią pogardza.Wtedy Juan Miguel mówi,że nią nie pogardza,on ją kocha,kocha jak mężczyzna.Marichuy mówi,że nie wierzy,a on powtarza,że naprawdę ją kocha.Marichuy zszokowana wyznaniem Juana Migielawychodzi z jego pokoju i idzie do ogrodu.Tam przychodzi do niej Juan Miguel,rozmawiają o wyznaniu Juana Miguela,Marichuy czuje sie niepewnie.Juan Miguel i Marichuy mają zamiar się pocałować,kiedy zjawia się Estefania i klaszcze,mówi,jak romantycznie i,że zastała parę kochanków.

Odcinek28

Estefania pyta się Juan Miguela,czy dlatego sprowadził Marichuy do swojego domu,żeby z nią romansować.Marichuy nie chce słuchać oskarżeń Estefani i idzie do swojego pokoju.Estafani mówi Juanowi Miguelowi,że romansuje z Marichuy we własnym domu,gdzie jest jego córka.Estefania mówi mu jednak,że może o tym zapomnieć i oczekuje go następnego dnia w swoim domu.Estafania mówi Isabelli,że zastała Juana Miguela i Marichuy razem,przeklina Marichuy.Leticia,mówi Vivianie,że przedstawi jej swojego szwagra Gabriela,rozwodnika,a teraz Viviana poznaje męża Leticii Gustavo.Candelaria odwiedza Marichuy.Marichuy mówi Candelarii,że Juan Miguel wyznał jej miłość,ona doznaje szoku słysząc to.Juan Miguel oświadcza Oneli,że ożeni się z Marichuy i zostanie ona panią tego domu.Onelia nie akceptuje jego decyzji.Viviana dowiaduje się,że Gustavo jest właścicielem olbrzymiego majątku.Onelia dzwoni do Estefani i informuje ją o planach małżeńskich Juana Miguela wobec Marichuy,tą wiadomość przekazuje Estefania Isabelli.Ona obiecuje jej,że ta para się nie pobierze.Onelia widząc Candelarie z pakunkiem pyta się jej,co kradnie z tego domu.Marichuy broni Candelarii i kłóci się z Onelia,która
jest zniesmaczona zachowaniem Candelarii i Marichuy.Estefania z płaczem przybiega do Patricio i mówi mu,że Juan Miguel i Marichuy są kochankami.Candelaria mówi Adrianowi,że Juan Miguel zakochał się w Marichuy.Adrian idzie do Juana Miguela .Martirio mówi Cecili,ze Juan Miguel nie ma chce już żenić się z Estefanią.Adrian ma pretensje do Juana Miguel,że wykorzystuje to,że Marichuy u niego mieszka.Oskarża go,że żeni się z Estefanią,a zawraca w głowie Marichuy.Marichuy widzi jak Adrian uderza Juana Miguela,jest zła
na niego z tego powodu.Viviana rozmawia z Gustavo o jego rodzinie,dzieciach i żonie Leticii,mówi jak rodzinną jest ona osobą,pewnie dla niego rodzina też jest całym życiem,ale czy to nie jest monotonne.Candelaria zabiera Adriana z domu Juana Miguela.Juan Miguel prosi Marichuy,żeby za niego wyszła i była jego żoną.Kiedy Marichuy się waha on pyta się,czy chce jego,a możechce być z Adrianem,swoim narzeczonym.W końcu Marichuy wyznaje Juanowi Miguelowi,ze Adrian nigdy nie był jej narzeczonym,że zawsze traktowała Adriana jak brata.Juan Miguel mówi,że przed jego pocałunkiem nie uciekła tak jak przed pocałunkiem Adriana,to musi o czymś świadczyć.Marichuy i Juan Miguel całują się.Patricio zjawia się w domu rodziny San Roman i chce rozmawiać z Juanem Miguelem.Marichuy kiedy słyszy,że przyszedł sędzia Velarde myśli,że to do niej i mówi Juanowi Miguelowi,że nie zrobiła nic złego,ale on odpowiada,że to niego musiał przyjść.Patricio mówi,że przychodzi do Juana Miguela jak ojciec Estefani.Juan Miguel mówi,mu,że nie ożeni się z Estefanią,bo kocha Marichuy i to z nią się ożeni.
8 lipca 2009, 13:17

sunshine_1989

132 postów

Odcinek29

Patricio jest oburzony,ze Juan Miguel rezygnuje z jego córki i postanowił ożenić sie z Marichuy.Patricio mówi jak Juan Miguel mógł wybrać dziewczynę z ulicy,wulgarną,gdy tymczasem jego córka Estefania ma klasę.Viviana dodaje do napoju Leticii jakieś krople.Do Rocio dzwoni Vicente i umawiają się na randkę.Juan Miguel mówi Patricio,żeby nie obwiniał Marichuy o zaistniałą sytuacje,bo to on jest tu winien.Marichuy zastanawia sie co czuje do Juana Miguela,czy to miłość jaką kobieta czuje do mężczyzny.Vicente i Rocio przyglądają się gwiazdą na niebie,są razem bardzo szczęśliwi.Rocio mówi Vicente,że jest jej pierwszym narzeczonym,a on dodaje,że ostatnim.Wyznają sobie miłość.Ksiadz Anselmo przychodzi do Marichuy,wcześniej widzi sie z Juanem Miguelem i pyta go czy powiedział Marichuy prawdę,on odpowiada,ze teraz to nie jest odpowiedni moment.Marichuy odpowiada księdzu Anselmo,ze Juan Miguel poprosił,zeby za niego wyszła. Juan Miguel udziela bezpłatnych konsultacji w ubogiej dzielnicy.Kiedy idzie do swojego samochodu zamaskowani przestępcy,którzy ciekają z banku ranią go przypadkowo w strzelaninie.Przestępcy zostają schwytani,Juan Miguel trafia do szpitala.Kiedy Marichuy rozmawia z księdzem Anselmo dzwoni telefon,odbiera Marichuy i dowiaduje się,ze Juan Miguel jest ranny i jest w szpitalu Czerwonego Krzyża.Marichuy i ksiądz Anselmo szybko udają się do szpitala.Viviana stara się uwieść Gustavo,on ją odtrąca.Marichuy przerażona o stan zdrowia Juana Miguela podbiega do jego łóżka,okazuje się,ze rana nie jest tak poważna.Juan Miguel opowiada jak doszło do jego postrzelenia Marichuy i ojcu Anselmo.Balbina przekazuje Oneli wiadomość o tym,ze Juan Miguel trafił do szpitala.Kiedy ksiądz Anselmo wychodzi na korytarz Marichuy wyznaje Juanowi Miguelowi,że go kocha.Onelia zjawia się w szpitalu i zastaje Marichuy i Juana Miguel przytulonych do siebie.Estefania dzwoni do Oneli,ale jej nie ma w domu,Balbina mówi,ze Onelia jest w szpitalu u Juana Miguela.Onelia proponuje Juanowi Miguelowi,żeby przeniósł się do prywatnej klinki.Kiedy on odmawia Onelia mówi,ze widocznie zmienił się jego gust.Isabella mówi Estefani,ze musi ona teraz odweidzic Juana Miguela w szpitalu. Juan Miguel pyta się Marichuy czy za niego wyjdzie i będzie jego żoną,Marichuy w końcu się zgadza.Pieczętują tą decyzję pocałunkiem,po którym Juan Miguel przeprasza Marichuy i obiecuje,ze to się już nie zdarzy ponownie,ale ona z uśmiechem mówi,że powinno się powtórzyć.Estefania zjawia się w szpitalu u Juana Miguela.Martirio opowiada Cecili i Patricio,że Juana Miguel przebywa ranny w szpitalu.Cecilia chce go odwiedzić,ale Patricio jest temu przeciwny,w końcu on porzucił ich córkę Estefanię.Estefania ma nadzieje,że da się jeszcze uratować jej związek z Juanem Miguelem,ale on oświadcza,że zamierza niebawem ożenić się z Marichuy.Po tych słowach Estefania policzkuje Juana Miguela.Marichuy wyznaje Rocio,ze Juan Miguel nie ożeni się z Estefanią,bo to z nią się żeni.Rozgoryczona Estefania martwi się jaki skandal wybuchnie,gdy zostanie odwołany ślub jej z Juanem Miguelem.Juan Miguel mówi,ze Marichuy jedyną kobietą dla
niego,"przedtem,teraz i na zawsze,jedyną".Odchodząc Estefania mówi Juanowi Miguelowi,że nigdy nie będzie szczęśliwy z Marichuy.Widząc radosną Marichuy na korytarzu Estefania mówi jej,ze ona i Juan Miguel nigdy nie będą szczęśliwi,za to co zrobili.Juan Miguel mówi księdzu Anselmo,ze Marichuy go kocha i zgodziła sie za niego wyjść.Wtedy ksiądz Anselmo pyta się,czy Juan Miguel powiedział Marichuy prawdę.Onelia nastawia Mayita przeciw Marichuy,mówi jej,ze jej nową mamą powinna zostać Estefania.Ksiądz Anselmo, kiedy dowiaduje się,ze Juan Miguel nie powiedział jeszcze prawdy Marichuy nie
potrafi zgodzić się z jego argumentami i mówi mu,że albo Juan Miguel powie prawdę Marichuy albo zrobi to on.Ksiądz Anselmo zgadza się w końcu dać Juanowi Miguelowi pięć dni na przekazanie prawdy Marichuy.Kiedy Marichuy zjawia się w pokoju Juana Miguela on prosi ja,żeby pobrali się już pojutrze.

Odcinek30

Viviana pyta się Gustavo,czy podoba mu się w sukience,która ma na sobie i obraca się,żeby mógł ją dobrze obejrzeć.Kiedy Gustavo nie reaguje na prowokacje Viviany, ona zaczyna go całować.Początkowo Gustavo broni się przed pocałunkami,ale szybko się to zmienia.Nagle ktoś wchodzi do pokoju.Marichuy jest zdziwiona,że Juan Miguel chce się żenić już pojutrze,ale zgadza się na to.Gabriel,który zastał razem Gustavo i Vivianę po jej wyjściu robi wymówki Gustavo.Mówi mu,że jego żona Leticia nie zasłużyła na coś takiego i czy nie pomyślał o niej i swoich dzieciach,które są w tym domu.Gustavo mówi Gabrielowi,ze Viviana nic dla niego nie znaczy.Isabella przychodzi do Patricio i chce porozmawiać o sytuacji z Estefanią,Juanem Miguelem i Marichuy.Adrian w końcu przyjął do wiadomości,ze Marichuy jest zakochana w Juanie Miguelu,mówi o tym Candelari,ona tak nie myśli.Jednak Adrian mówi,ze ksiądz Anselmo powiedział mu o tym i że Marichuy ma zamiar wyjść za Juana Miguela.Candelaria ma pretensje,ze nic o tym nie wiedziała,a jest przecież dla Marichuy jak matka.Juan Miguel prosi Marichuy ,zeby nie rozmawiała z księdzem Anselmo o ich ślubie.Mówi jej,zeby mu zaufała i tłumaczy,ze powiedział,ze się pobierają,ale nie powiedział,ze pojutrze.Chce,żeby to była dla wszystkich niespodzianka.Kiedy Marichuy się zgadza Juan Miguel mówi "dziekuję,moja miłości" i całują się.Eduardo cieszy sie z plamnów małżeńskich Juana Miguela,ale mówi mu,ze nie powinien rozpoczynać małżeństwa od kłamstwa i wyznać Marichuy prawdę.Candelaria odwiedza Marichuy,ona mowi jej,ze wyjdzie za Juana Miguela,dziwi sie,ze Candelaria się nie cieszy.Wtedy Candelaria mówi,że o tym wie od Adriana,któremu przekazał tę wiadomość ksiądz Anselmo.Candelaria ma pretensje,że dowiedział się o tym cały świat,tyko nie ona.Ale w końcu Candelaria cieszy sie ze szczęścia Marichuy.Onelia chce wiedzieć kiedy Marichuy wychodzi za Juana Miguela,ale ona ją zbywa.Rocio i Vicente,którzy wybrali sie razem na przejażdżkę motorem mają wypadek.Onelia przychodzi do gabinetu Juana Miguela i mówi mu,ze kiedy
ożeni się z Marichuy on straci córkę,bo ona ją mu odbierze.Mayita jest niegrzeczna dla Marichuy.Juan Miguel myśli o słowach Oneli i Eduardo na tamat kłamstwa,jest w rozterce.Mówi jej,ze jest zła,bo to przez nią jej tata trafił do szpitala.Marichuy tłumaczy jej,ze Juan Miguel trafił tam przez przestępców,którzy napadli na bank,ale Mayita jej nie wierzy i karze jej się wynosić.Te kłamstwa wmówiła jej Onelia.Zrozpaczony Juan Miguel przychodzi do ojca Anselmo,chce z nim porozmawiać.Juan Miguel mowi,że nie chce
kłamać i,że ma zamiar pojutrze ożenić się z Marichuy.Marichuy otrzymuje telefoniczna wiadomość ze szpitala,ze Rocio i Vicente mieli wypadek.Ksiądz Anselmo myśli,że Juan Miguel powiedział prawdę Marichuy,ale Juan Miguel mówi,że potrzebuje czasu.Chce,żeby Marichuy przezwyciężyła traumę,prosi księdza,żeby mógł powiedzieć o tym Marichuy dopiero po ślubie.Księdza Anselmo w końcu się zgadza,Juan Miguel mu wylewnie dziękuje,a potem się modli.Marichuy dzwoni do Juana Miguel i mówi mu o wypadku Rocio i Vicente i że
są w szpitalu.Elsa i Becky odwiedzają Beatriz,która nadal jest w złym stanie psychicznym,ale przebywa juz w domu po nieudanej próbie samobójstwa.Przyjaciółki mówią jej,żeby zapomniała o Amadorze i zaczęła życie od nowa,one będą przy niej.Onelia po powrocie do domu zauważa płaczącą Marichuy i pyta się, co się dzieje.Balbina mówi o wypadku Rocio.Onelia obwinia o ten wypadek Marichuy,mówi,że gdyby ona nie poznała Rocio ze swoimi znajomymi nie doszłoby do tego.W szpitalu zjawiają się Juan Miguel,a póżniej Eduardo,stan Rocio i Vicente jest poważny.Onelia przychodzi do Patricio,prosi go,zeby pomógł jej,bo chce odebrać Juanowi Miguelowi córkę.Mówi,ze nic chce,aby wychowywała się ona u boku Marichuy.Viviana jest pewna,ze w końcu uda sie jej uwieść Gustavo.Rodzice Vicente pojawiają się w szpitalu,są zrozpaczeni stanem syna,Eduardo przekazuje,że jest z nim bardzo źle.Patrico daje Oneli wizytówkę swojego znajomego,który będzie mógł pomóc jej w walce o prawa do Mayita.Elsa i Nelson pojawiają się w teatrze,przekazują,ze Vicente miał wypadek razem z siostrą Juana Miguela.Juan Miguel pojawia sie w domu,mówi o operacji Rocio i że stan Vicente jest bardzo poważny.Marichuy mówi Juanowi Miguelowi,ze czuje sie winna,bo to ona przedstawiła Vicente Rocio.Juan Miguel zapewnia ją,że nie jest odpowiedzialna,za to co się stało.Juan Miguel mówi,ze teraz będą musieli przełożyć ślub.Pojawia się Onelia i mówi,że nie pozwoli,żeby Mayita wychowywała się przy Marichuy,bo Viviana nie wybaczyłaby jej,że toleruje coś takie.Juan Miguel mówi,że jego córka zawsze będzie przy nim.Mayita wbiega do domu i krzyczy,że na ulicy w samochodzie jest jej mama.
8 lipca 2009, 13:23

sunshine_1989

132 postów

Odcinek31

Mayita mówi,ze jej mama jest w samochodzie na ulicy,ale Juan Miguel i Marichuy nie zastają jej w tym miejscu.Mayite nie chce,żeby jej ojciec żenił się z Marichuy i była ona jej nową mamą.Juan Miguel mówi Mayita,gdy ta się upiera,że jej mama wróciła,że Viviana nigdy nie wróci.Becky,Amador,Nelson i i Elsa przychodzą do szpitala,żeby dowiedzieć się co dzieje się z Vicente.Juan Miguel przychodzi do Rocio,ona po odzyskaniu przytomności uświadamia sobie,ze prawie cała jej twarz jest w bandażach,wpada w rozpacz.Matka Vicente czuwa przy nieprzytomnym synu,w pokoju zjawia się Elsa i pociesza ją.Juan Miguel zjawia się w domu Candelarii,jest tam też Adriana.Elsa i Eduardo spotykają się w szpitalu.Marichuy odwiedza Rocio,ta jest przerażona stanem swojej twarzy.Rocio prosi Marichuy ,żeby dowiedziała się jaki jest prawdziwy stan zdrowia Vicente,boi się ,ze on umrze.Marichuy przynosi jej dobre wieści.Viviana przebywa w hotelu w Meksyku,zastanawia się jak odzyskać swoje rzeczy z domu.Rocio,chce,żeby Marichuy i Juan Miguel byli szczęśliwi i nie zwlekali ze ślubem z jej powodu.Juan Miguel tłumaczy Mayita,że jej mama nie żyje i mówi jej,ze Marichuy jest dobrą osobą i zostanie jego żoną.Córka Olgi przyjeżdża do niej,szukając domu matki spotyka Adriana. Marichuy w ranek swojego ślubu nie może uwierzyć w swoje szczęście,mówi jak bardzo jest podekscytowana.Ona i Candelaria oglądają suknię ślubną i przygotowują się do ceremonii.Juan Miguel mówi Eduardo,że zabiera Marichuy w podróż poślubną do Acapulco.Olga przedstawia księdzu Anselmo swoją córkę Puritę,która przebywała w internacie.ksiądz Anselmo doprowadza do pogodzenia się Olgi i jej córki.Purita miała pretensje,że matka ją okłamywała,nie wiedziała jakich wyrzeczeń musiała dokonywać,aby ją wykształcić.Lekarz przekazuje rodzicom Vicente,ze ich syn nie będzie chodził.Eduardo zjawia sie w domu san Roman po Marichuy,żeby odwieźć ją do kościoła.Przed swoim ślubem Juan Miguel odwiedza Rocio w szpitalu,Rocio go błogosławi,życzy dużo szczęścia.Znajomi Marichuy z jej dzielnicy przychodzą na ślub,zjawia się też w końcu panna młoda,prowadzona do ołtarza przez Eduarda

Odcinek 32

Gdy Vincente budzi się pyta o Rocio. Koniecznie chce się z nią zobaczyć i dowiedzieć się o jej stanie. Onelia i Estefania oświadczają Rocio, że odpowiedzialną za wypadek jest Mrichuy, gdyż to ona zapoznała ją z Vincente. Rocio jednak kategorycznie zaprzecza. Twierdzi, że Marichuy nie jest niczemu winna, a ona kocha Vincente. Dziewczyna prosi Onelię, aby dowiedziała się o stan Vincente, jednak ta pod żadnym pozorem nie chce spełnić jej prośby i wraz z Estefanią wychodzą. Vinecente nie czuje swoich nóg, a Estefania oznajmia Cecylii, że nie chce cierpieć z powodu Juana Miguela. Isabella stwierdza, że Juan Miguel nie może kochać Marichuy, natomiast Cecylia twierdzi, że miłość nie wybiera. Odbywa się ślub Juana Miguela i Marichuy. Marichuy poznaje córkę Olgi, Puritę. Marichuy i Juan Miguel spędzają dużo czasu na plaży, kiedy wracają do apartamentu wykrzykuje, że ją kocha. Kiedy Rocio wspomina wypadek, odwiedza ją mama Vincente. Rocio pisze list do Vincente, ten odczytując go mówi swojej matce, że nie chce aby jego ukochana dowiedziała się o tym, że nie może chodzić. Marichuy decyduje się spędzić noc z mężem. Estefania dzwoni do Oneli, a ta zapewnia ją, że zrobi wszystko aby odebrać JuanowiM Mayite. Viviana zakrada się do domu. Mayita pyta się Oneli, czy jej tata sprowadzi do domu Marichuy, ta odpowiada jej, że owszem, ale one zrobią wszystko by do tego nie dopuścić. Ojciec Anselmo prosi Matkę Boską, żeby Marichuy wybaczyła JuanowiM, gdy pozna prawdę. JuanM mówi do śpiącej Marichuy, że gdy tylko ta pozna prawdę na pewno mu wybaczy. Marichuy ma koszmary. Tym razem w swoim oprawcy dostrzega JuanaM, tym samym odkrywa prawdę. Ucieka przed JuanemM, jednak potem stwierdza, że był to tylko sen. Przytula się do męża. Marichuy prosi męża o wybaczenie za swoje zachowanie, jednak ten stwierdza, że to ona powinna mu wybaczyć. Wyznaje jej prawdę.

Odcinek 33

Marichuy mówi okropne rzeczy na JuanaM. Nie może uwierzyć, że ten cały czas ją okłamywał. JuanM ponownie wyznaje Marichuy miłość i błaga ją o wybaczenie. Adrian odwiedza Candelarię. Nie może pogodzić się z myślą, że Marichuy spędziła noc z mężczyzną.
JuanM pyta się Marichuy jak się czuje, ona jednak nie chce by ją dotykał. Marichuy ucieka od JuanaM. Estefania przychodzi do Eduarda i wypytuje o JuanaM. Rocio ściągają bandaże. Chce zobaczyć się w lustrze. Myśli, że przyglądają się jej dlatego, że jest potworem. Marichuy przychodzi do Candelarii. Ta pyta się jej dlaczego wróciła i gdzie jest JuanM.
Marichuy wyznaje Candalarii, że JuanM jest mężczyzną, który skrzywdził ją przed laty, i nie zamierza mu wybaczyć. Marichuy wyrzuca obrączkę. Mayita nie chce, aby Marichuy zamieszkała u niej w domu i zajęła miejsce jej matki, Viviany. Ktoś puka do drzwi. Marichuy prosi Candelarię, żeby powiedziała, że nic o niej nie wie jeśli to JuanM. JuanM pyta się Candelarii czy jest u niej Marichuy

Odcinek 34
Onelia oznajmia Estefanii, że JuanM wrócił sam. Estefania jest zaskoczona i wypytuje Onelię o więcej szczegółów. Candelaria okłamuje JuanaM, i mówi mu, że myślała, że Marichuy jest z nim. Udaje zaskoczoną. JuanM prosi Candwlarie żeby zawiadomiła go jeśli dowie się czegoś o jego żonie. Rocio ogląda swoją twarz w lustrze i jest załamana. Viviana dowiaduje się, że JuanM ożenił się po raz drugi. Marichuy idzie porozmawiać z ojcem Alsemo do kościoła, tam spotyka JuanaM. Vincente słyszy krzyki Rocio i prosi matkę aby zobaczyła co się dzieje. Elsa i Beatriss widzą twarz Rocio. Marichuy upiera się, że nie chce rozmawiać z JuanemM i mówi mu, że stracił już wszelką szansę na wybaczenie. Onelia dzwoni do Estefanii i informuje ją, że Marichuy nie spędziła tej nocy w domu. Ponadto mówi jej, że Mayita wyznała ojcu, że nie chce aby Marichuy mieszkała z nią, więc może Marichuy nie będzie mieszkać w ich domu. JuanM obiecuje siostrze, że załatwi najlepszego chirurga plastycznego i że wszystko będzie dobrze. Estefania mówi mu że cały wypadek musiał się zdarzyć akurat teraz gdy wziął ślub z Marichuy. Dopytuje się go także, czy to małżeństwo daje mu tyle radości ile chciał znaleźć. Eduardo pociesza JuanaM, jednak ten oznajmia przyjacielowi, że Marichuy nigdy mu nie wybaczy. Israel wyznaje swoją miłość Estefanii, jednak zostaje wyśmiany. JuanM chce po raz ostatni rozmawiać z Marichuy. Adrian każe mu zostawić ją w spokoju i się wynosić

odcinek 35

Marichuy prosi Adriana, żeby zostawił ją samą z JuanemM. Oświadcza temu drugiemu, że spędziła z nim noc tylko dlatego bo nie wiedziała kom jest. Marichuy mówi, że JuanM którego kochała nie istnieje i jeśli nie ma nic innego do powiedzenia to ma odejść. Cecylia mówi Patricio, że podczas rozmowy z Estefanią ta wypominała jej o pobycie w sierocińcu, ale przecież Isabella ją zabrała i dała jej wszystko. Estefania nie rozumie dlaczego między JuanemM, a Marichuy się nie układa. Próbuje wyciągnąć jakieś inforamacje od Eduarda. JuanM oświadcza Oneli, że nie powinna nastawiać przeciwko niemu jego córkę. Viviana nie może uwierzyć, że JuanM ożenił się ponownie. Adrian prosi ojca Anselmo o pomoc w rozwiązaniu ślubu Marichuy i JuanaM. Onelia wypytuje Rocio o powody rozstania Marichuy i JuanaM. Viviana postanawia wrócić tam, gdzie czekają na nią pieniądze i przystojny Gustavo. Cecylia odwiedza Rocio i proponuje jej, że jeśli tylko chce to może przy niej czuwać. Do Marichuy przychodzi ojciec Anselmo i oświadcza, że powinna wybaczyć swojemu mężowi. Marichuy ma żal do ojca Anselmo, że wiedział o wszystkim ale jej nie poinformował. Maytita spotyka się z Vivianą. Candelaria przychodzi do domu JuanaM i oświadcza Oneli, że ten jest bezwstydnikiem, który skrzywdził biedną dziewczynę. Wyznaje jej prawdę. Viviana prosi Mayite, żeby nikomu nie mówiła o ich spotkaniu. JuanM pyta się Candelarii po co przyszła. Rocio listownie zrywa z Vincente. Candelaria mówi, że nic nie chciała powiedzieć, ale Onelia ją sprowokowała. Ten oświadcza Candelari, że jeśli Marichuy tylko chce , to rozwiedzie się z nią.

Odcinek 36

Candelaria mówi Marichuy, że powiedziała wszystko Onelii i że JuanM jest wstanie się z nią rozwieść. Estefania mówi Isabelii, że gdy tylko JuanM i Marichuy się rozwiodą ten do niej wróci. JuanM wspomina Marichuy, a Mayita ucieka na jego widok. Adrian mówi, że załatwi adwokata dla Marichuy. Mówi, że rano przyniesie jej dokumenty. Mayta oskarża JuanaM, że zabrała jej mamę, ale ta wróci i spyta się go dlaczego próbował ją zabić. JuanM pyta córkę dlaczego kłamie. JuanM robi awanturę Oneli, że nastawia córkę przeciwko niemu. Marichuy ma pretensje do Candelarii, że rozmawiała z Onelią. Vincente krzyczy na widok wózka. Mercedes oznajmia JuanowiM, że Vincente myśli, że Rocio zostawiła go z powodu jego kalectwa. JuanM mówi Vincente, że Rocio wciąż przebywa w szpitalu, że go okłamała, i że jest oszpecona. Do Marichuy przychodzi adwokat. Pyta jej się dlaczego chce rozwodu. Onelia mówi Estefanii o JuanieM i Marichuy. Marichuy podpisuje papiery rozwodowe. Vicente prosi Rocio, by nie ukrywała twarzy. Amador nachodzi Marichuy. Viviana ma zamiar wrócić do domu, ale najpierw musi nastawić Maiyte przeciwko ojcu. Amador jest zadowolony, że Marichuy jest sama. Vincente mówi Rocio, że jest inwalidą. Do JuanaM przychodzi adwokat Marichuy.

Odcinek 37

Adwokat oświadcza JuanowiM, że posiada podpisane dokumenty rozwodowe przez Marichuy. Rocio i Vincente godzą się. Do Marichuy przybywa niespodziewany gość. JuanM postanawia podpisać papiery. Marichuy odwiedza Onelia. Candelaria traci przytomność.
JuanM mówi Eduardowi, że adwokata przysłał Adrian, przyjaciel Marichuy.Viviana znów czeka na Mayitę. Candelaria pytana przez sąsiadki, co się stało mówi, że nagle poczuła ból, ale teraz czuje się lepiej. Onelia próbuje wyciągnąć informacje od Marichuy, które pomogłyby jej odebrać Mayitę. Marichuy nie chce jej pomóc, nawet za pieniądze. Marichuy wyrzuca Onelię. Marichuy mówi ojcu Anselmo że podpisała papiery rozwodowe. Purita prosi Adriana o pomoc w znalezieniu pracy. Eduardo odwiedza Marichuy i mówi, że ma dla niej wiadomość od JuanaM. Estefania mówi JuanowiM, że jeśli się z nią ożeni ona pomoże mu odzyskać córkę. Eduardo oświadcza Marichuy, że jego przyjaciel otrzymał dokumenty rozwodowe, a o tej drugiej sprawie powie jej gdy będą sami. Candelaria znów mdeleje, Marichuy wzywa lekarza, który mówi, że nie może dźwigać i się przemęczać, a jeśli nie będzie uważać może umrzeć. Amador znowu nachodzi Marichuy.Marichuy odwiedza Vincente, idąc do Rocio ma zawroty głowy.Rocio mówi Marichuy, że ma jej wiele rzeczy do powiedzenia, ale nie może otworzyć oczu, bo przed operacją dali jej jakiś środek na spanie. Przychodzi JuanM.

Odcinek 38

Marichuy chce wyjść, jednak Juan M ją zatrzymuje. Dopytuje się czy chce wrócić na ulicę, a potem może znowu trafić do więzienia. Ta odpowiada mu, żeby nie wtrącał się do jej życia.Marichuy mówi Juanowi M, że jak najszybciej chce zapomnieć o nocy, którą z nim spędziła. Viviana rozmyśla o Gustavo. Adrian mówi ojcu Anselmo, że Marichuy nie jest w stanie wybaczyć Juanowi M. Cecylia pyta się czy Rocio będzie wyglądała tak jak kiedyś. Juan M mówi że jest to możliwe. Juan M mówi że to wszystko co łączyło go z Marichuy już się skończyło.Marichuy wraca do domu i zastaje Candelarię nieprzytomną. Candelaria zostaje przewieziona do szpitala. Eduardo spotyka Marichuy i pyta, czy przyszła potowarzyszyć Rocio. Marichuy odpowiada, że Candelaria się rozchorowała.Cecilia mówi Candelarii i Marichuy, że jeśli czegoś potrzebują to ona im chętnie pomoże. Cecilia mówi Eduardo, że Cendelaria i Marichuy mają się dobrze, zaoferowała im swoją pomoc ale ją odrzuciły. Marichuy mdleje, JuanM mówi, że ona musi się dowiedzieć co wywołało to omdlenie i powinna udać się do lekarza. Proponuje jej swoje towarzystwo. JuanM mówi siostrze, że wszystko poszło dobrze.Candelaria sugeruje, że może być w ciąży. Cecilia mówi Marichuy, że będzie ją kochać zawsze jakby była jej prawdziwą córką.Amador przychodzi do Marichuy, ona mówi, że nie potrzebuje jego towarzystwa i ma się wynosić, grozi mu żelazkiem. Viviana wraca do Leticii i Gustavo. Juan Miguel dostaje dokumenty do podpisania. Marichuy mówi Candelarii, że niedługo będą żyć bez problemów. Juan M wściekły wpada do pokoju Onelii i pyta, co to znaczy. Marichuy dostaje list z sądu, żeby zgłosiła się na przesłuchanie

odcinek 39

JuanM oświadcza Oneli, że nie odbierze mu Mayity. Ta mówi mu że wykorzysta to co zrobił Marichuy. Gustavo każe Vivianie opuścić jego dom.JuanM mówi Onelii, że nie nastawi Marichuy przeciwko niemu. Viviana kpi z Gustavo. Marichuy przypomina sobie o ofercie pracy w telewizji. Marichuy mówi, że zostanie gwiazdą. Marichuy przychodzi do Televisy, gdzie pracuje Amador. Amador mówi jej, że może być gwiazdą telewizji. Estefania pyta JuanaM, czy załatwił już adwokata, bo Onelia zapewniła ją, że deklaracja Marichuy bardzo pomoże. JuanM mówi Estefanii, że jest pewien, że Marichuy nie będzie zeznawać przeciwko niemu a co więcej nawet nie pojawi się na przesłuchaniu. Estefania przychodzi do dzielnicy Marichuy i mówi jej, że musi zjawić sie na przesłuchaniu i powiedzieć prawdę, bo inaczej trafi do więzienia. Marichuy zjawia się na przesłuchaniu. Viviana podaje Letici wodę z trucizną. Marichuy przysięga mówić prawdę i tylko prawdę. Onelia dzwoni do Estefanii i mówi ją, że ona już zeznawała, teraz zeznajde Marichuy, która nie wiadomo czy zezna przeciwko niemu a potem czeka to JuanaM. Marichuy nie zeznaje przeciwko JuanowiM.
Na Marichuy naciskają, czy jest pewna swojej odpowiedzi, ona mówi, że tak. Kiedy przypominają jej, że przysięgała prawdę ona się denerwuje i mówi, że nie pamięta i wychodzi. JuanM mówi, że nie jest idealny ale nie ma niczego cudowniejszego w jego życiu jak jego córka. Onelia szarpie Mayitę, która czeka na Vivianę na ulicy. Marichuy idzie do kościoła i przeprasza, że skłamała, ale nie chciała, by odebrano JuanowiM dziecko.
Ojciec Anselmo jest zdziwiony bo myślał, że zastanie Marichuy u Candelarii, ta mówi mu, że ona jest na przesłuchaniu, bo JuanowiM chcą odebrać córkę. Ojciec Anselmo pyta, Marichuy, co się stało, czy jest zdenerwowana, ta mówi, że i tak i nie. Mayita ma gorączkę i majaczy przez sen. JuanM wygrywa sprawę z Onelią.

Odcinek 40

Ojciec Anselmo pyta Marichuy, czy była zeznawać przeciwko JuanowiM, ona potwierdza. Balbina chce wezwać lekarza do Mayity, w ostateczności Estefania dzwoni do Eduardo. Marichuy przychodzi do pracy. Amador mówi Marichuy, że jej postać to Alejandra, zakochana po raz pierwszy, ma wiele nadziejii i złudzeń, w życiu wiele wycierpiała. Marichuy ma kłopot z odegraniem swojej roli, ciągle wybucha śmiechem, Amador mówi, żeby przestała się śmiać i była poważna, Marichuy przypomina sobie o JuanieM. Viviana wmawia Leticii, że jej mąż ma kochankę. Amador mówi Marichuy, że jest świetną aktorką i będzie coraz lepsza, a skończy jako wielka gwiazda. Onelia mówi przez telefon Estefanii, że JuanM wrócił i że jest pewna, że przegrał sprawę. Estefania pyta, co zamierza zrobić, Onelia mówi, że odbierze mu małą. Onelia pewna zwycięstwa mówi JuanowiM, że teraz może stąd zabrać Mayitę, JuanM mówi, że nie może i, że ma sie stąd wynieść jak najszybciej. Amador chce dać Marichuy pieniądze i mówi, że najwyżej mu odda jak zarobi. Marichuy pyta Rocio, jak sie ma ona mówi, że dobrze. Rocio mówi, że ma nadzieję, że Marichuy nie stanęła przeciwko jej bratu. Eduardo gratuluje JuanowiM, JuanM mówi Maycie, że nikt ich nie rozdzieli. Eduardo mówi Marichuy, że Mayita jest chora i, że tęskni za Quate. Estefania pyta Onelii, gdzie teraz pójdzie ta mówi, że do domu swojej siostry i mówi, że JuanM nie może być spokojny, bo teraz go nienawidzi. Cecilia modli się, aby Marichuy jej wybaczyła. Marichuy przypomina sobie, co powiedział jej Eduardo i zastanawia się, jak pomóc Mayicie. Gustavo idzie na rzekome spotkanie z kochanką. Leticia jest zdziwiona, bo jej maż przez tyle lat ją szanował. Marichuy przynosi Maycie Quate, Estefania się pyta, co ona tu robi. Marichuy wychodzi, nie mówiąc nic JuanowiM, Estefania się cieszy. Mayita się budzi, Estefania mówi jej, że to ona przyniosła jej psa. Marichuy dowiaduje się, że jest w ciąży.
8 lipca 2009, 13:24

sunshine_1989

132 postów

Odcinek 41

Lekarz mówi Marichuy, że musi na siebie bardzo uważać. Mariana informuje Mayte od kogo naprawdę dostała pieska.Viviana mówi Leticii, że Gustavo spotkał się z kochanką. Amador przynosi Marichuy scenariusz. Mayita mówi Juanowi Miguelowi, że to Marichuy przyniosła jej Kumpelka. Marichuy mówi Candelarii, że była w pracy w telewizji i, że zostanie gwiazdą ale to wielki sekret. Marichuy rozmyśla i decyduje, że nikomu nie powie o ciąży. Estefania całuje Israela. Marichuy i Amador wpadają na Eduardo. Eduardo pyta Marichuy, co robi z Amadorem. Amador mówi Eduardo, że to nie jego sprawa i, że Marichuy jest z nim bo chce, on jej do niczego nie zobowiązywał. Marichuy się martwi, że Eduardo nagada plotek Juanowi M. Eduardo mówi przyjacielowi, że widział Amadora z Marichuy. Adrian mówi Marichuy, że Amador wykorzystuje jej sytuację, jednak Marichuy nie zamierza zrezygnować. Amador i Marichuy mają próbę, widzi ich Juan Miguel i źle interpretuje zaistniałą sytuację. Viviana kokietuje Gustavo, on mówi jej, że to powinno się skończyć. Juan Miguel mówi Marichuy, że dla jej wiadomości nie odebrali mu córki i wychodzi. Marichuy mówi, że Juan M myśli, że ona i Amador są zakochani w sobie. Ojciec Anselmo mówi Marichuy, że Juan M jest pewny, że ona zeznawała przeciwko niemu. Marichuy wpada na Juana M, który mówi jej, że teraz go wysłucha.

Odcinek 42

Juan M oświadcza Marichuy, że nigdy nie wybaczy jej tego, że stanęła przeciwko niemu i chciała przyczynić się do odebrania mu córki. JM mówi Marichuy, że teraz się czuje dobrze, bo ona jest gorsza od niego. On był pijany i nie wiedział co robi, a ona zrobiła to z premedytacją. Rocio zdejmują bandaże. Candelaria pyta Marichuy, czy to prawda z tą telewizją ona mówi, że tak, ale żeby nikomu nie mówiła w dzielnicy. Rocio nie jest zadowolona z efektu operacji. Marichuy przyjmuje gratulacje po udanej próbie. Viviana znów podaje Leticii truciznę do wody, ta mówi, że musi jasno porozmawiać z Gustavo o jego romansie. Beatriss wyznaje JuanowiM, że jest w ciąży z Amadorem. Marichuy pyta Amadora, kiedy się pojawi w programie ten mówi, że już za parę dni będzie ten porgram promować. Amador i Marichuy oglądają nagranie z udziałem dziewczyny, przychodzi Beatriss. Beatriss mówi Amadorowi, że jest w ciąży. Juan Miguel mówi Rocio, że wygląda lepiej i, że będzie jeszcze lepiej. Amador nie wierzy, że dziecko jest jego. Amador wymyśla Marichuy pseudonim artystyczny, Alejandra Robles. Mayita się cieszy, bo widzi Marichuy w telewizji, widzą ją też JuanM i Estefania. Purita i Olga dowiadują się, że Marichuy pracuje w telewizji. JuanM zdaje sobie sprawę, że Marichuy go nie oszukała, nie jest z Amadorem. Cecilia i Patricio rozmawiają o pracy Marichuy w telewizjii, przychodzi Estefania i włącza się do rozmowy. Candelaria mówi ojcu Anselmo, o pracy Marichuy. Eduardo twierdzi, że ludzie będą patrzeć krzywo na Marichuy, bo jest żonata a nosi takie nazwisko jak Amador. Candelaria gratuluje Marichuy. Marichuy mówi jej, że jest szczęśliwa.

odcinek 43

Cecylia jest zachwycona telenowelą Marichuy. JuanM przychodzi porozmawiać z Marichuy, jednak ta oświadcza, że nie mają o czym. JuanM mówi jej jak bardzo się mylił co do niej i Amadora. Patricio jest zaskoczony rolą Marichuy. Marichuy wyjawia, że wystąpi jeszcze w dwóch programach. Amador mówi jej, że wiele osób dzwoniło do niego i że ma ogromny talent. Leticia każe wynosić się Gustavo. JuanM przychodzi do Amadora i pyta się go co jest między nim, a Marichuy.Estefania mówi Isabeli, że są w niebezpieczeństwie bo Cecylia udała się do sierocińca i ojca Anselmo. Leticia mówi Gabrielowi, że jej mąż ma kochankę. Amador mówi JuanowiM, żeby zostawił Marichuy, bo ją stracił, a ona rozpoczyna nowe życie. Amador daje Marichuy pieniądze i mówi, że nie długo wypisze jej czek. Estefania mówi ojcu Anselmo, że Isabella źle się czuje i on musi iść z nią żeby jej pomóc. Cecilia nie zastaje ojca Anselmo mówi sprzątaczce, żeby przekazała, że była u niego. Isabella udaje chorą, ojciec Anselmo idzie poszukać lekarza. Gabriel wyznaje Leticii, że tą kobietą jest Viviana. Leticia nie może w to uwierzyć, mdleje. Przychodzi Viviana, Gabriel każe jej się natychmiast wynosić.

odcinek 44

Amador kokietuje Beatriz ta jednak stara się być obojętna. Estefania mówi aby wyszli z restauracji bo wydaje jej się, że tak będzie lepiej dla JuanaM. Ten jednak mówi że nie powinni wychodzić, że zostają bo chodzi o to że Beatriss jest w ciąży z Amadorem.
Marichuy mówi Amadorowi żeby wyszli jednak on przekonuje ją że jest wielką gwiazdą, że nie powinna przejmować się obecnością JuanaM i zostaną. Purita oświadcza Adrianowi, że Marichuy to nie jest kobieta dla niego. Ponadto nigdy go nie chciała i zapewne nie będzie chciała. On jednak prosi ją żeby skończyła ten temat. Rocio mówi Vincentowi, że wierzy, że ten będzie chodził i nie powinien się poddawać tylko walczyć, żeby znowu stanąć o własnych siłach. Estefania mówi, że Marichuy brzydko wygląda w tej sukience, natomiast Beatriss odpowiada, że wygląda przepięknie. JuanM zaprasza Estefanię do tańca, kiedy ta drwi z Marichuy. Amador także prosi Marichuy do tańca. Ona i Juan Miguel wymieniają się spojrzeniami. JuanM złości się na Amadora i ich rozdziela. Mówi jej, że nie może tańczyć w ten sposób i że teraz on z nią zatańczy bo ona jest jego żoną. Amador mówi żeby z nim zatańczyła, aby nie wywołał skandalu przy obecnych dziennikarzach. Amador tańczy z Estefanią. Marichuy chce uciec od JuanaM jednak w momencie wymiany spojrzeń odkrywają wszystkie swoje uczucia.

odcinek 45

Beatriss informuje Eduarda, że trudno będzie się jej uwolnić od Amadora, gdyż spodziewa się jego dziecka. JuanM mówi Marichuy że chce aby tańczyła z nim tak jak z Amadorem. Estefania denerwuje się, że Marichuy tańczy z JuanemM Mayita jest zdziwiona, że Marichuy została w telewizji przedstawiona jako Alejandra Robles. Estefania prosi Eduardo żeby odprowadził ją do taksówki. Eduardo informuje JuanaM, że powinni już iść bo Estefania chce wracać. JuanM mówi mu że może sobie iść, ale on nie zostawi Marichuy z Amadorem. Marichuy zauważa, że JuanM został sam. Gdy wraz z Amadorem wznosi toast JuanM, żąda aby z nim poszła. Marichuy nie chce iść z mężem jednak Amador radzi jej nie wywoływać skandalu. Marichuy i JuanM sprzeczają się. Marichuy nie chce wracać z JuanemM, podczas szarpaniny JuanM całuje Marichuy. Dziewczyna ucieka i chowa się przed nim. Purita wyznaje Oldze, że jest zakochana w Adrianie. Marichuy źle się czuje. Ojciec Anselmo i Cecylia spotykają się. Marichuy wyznaje Candelarii, że spodziewa się dziecka

odcinek 46

Ojciec Anselmo dowiaduje się kim jest Cecylia. Candelaria jest bardzo szczęśliwa, że Marichuy będzie miała dziecko. Jest jednak zła na nią, że tak długo ukrywała przed nią prawdę. Cecilia opowiada ojcu Anselmo, że gdy wróciła do hospicjum jej córki już tam nie było, ale w końcu Bóg jej wybaczył i zwrócił córkę. Ojciec Anselmo pyta, o kim ona mówi - Cecilia odpowiada, że o swojej córce Estefanii Ojciec Anselmo mówi Cecyli, że Estefania nie jest jej córką. Cecylia chce wiedzieć kto jest jej prawdziwą córką. Ojciec Anselmo wyznaje, że Maria de Jesus, mówi jej także, że Marichuy opowiedziała mu o wszystkich okropnościach ze strony Estefanii i Isabelii, które musiała odczuć, aby pozbyć się jej z domu. Cecylia obawia się reakcji Patricio. Marichuy postanawia powiedzieć JuanowiM, że jest w ciąży.Candelaria mówi, że JuanM może chcieć odebrać jej dziecko, Marichuy jednak w to nie wierzy. Marichuy mówi Candelarii, że dziecko potrzebuje czułości obojga rodziców, ale nie wie kiedy powie JuanowiM że zostanie tatą, bo trudno jest powiedzieć zostaniesz ojcem. Candelaria pyta, czy po tych wszystkich krzywdach, jakie wyrządził jej Juan Miguel ma mu zamiar wybaczyć. Marichuy oznajmia jej, że zapomni o wszystkim i zacznie żyć od nowa.

Odcinek 47

Amador przychodzi do Marichuy. Ta jednak oświadcza mu, że postanowiła pogodzić się z mężem i nie będzie już grać.Marichuy wychodzi i mówi Candelarii, że idzie porozmawiać z JuanemM. Pielęgniarka opowiada JuanowiM o pacjentce, którą ma się zająć - jest agresywna i nawet nie da się z nią porozmawiać. Marichuy przychodzi do domu JuanaM, gdzie dowiaduje się od Balbiny, że wyszedł do pracy - postanawia na niego zaczekać. Juan Miguel zauważa, że pacjentka, którą ma się zająć to Viviana. Estefania przychodzi do JuanaM i spotyka Marichuy. Pielęgniarka pyta JuanaM co się stało ten mówi, że to nie możliwe, że myślał, że Viviana nie żyje. Estefania mówi Marichuy, że jej kompromis z JuanemM się skończył i w końcu się pobiorą, Marichuy mówi, żeby lepiej zapomniała, że się pobiorą po tym, co mu zamierza powiedzieć. Estefania mówi Marichuy, że nie ma żadnego prawa, tu być i ma się wynosić. Marichuy mówi, że to ona nie ma żadnego prawa. JuanM pyta Vivianę o imię, jak się nazywa, jednak ta udaje, że nic nie pamięta.Mayita przychodzi ze szkoły i pyta Marichuy, czy przyszła zabrać jej pieska, Marichuy mówi, że piesek zostanie z nią. Mayita pyta Marichuy, czy to ona przyniosła jej pieska, Marichuy mówi, że tak. Cecilia wraca do domu - Estefania pyta ją, gdzie była. Estefania chce się przywitać z Cecilią, jednak ona się odsuwa. Isabella pyta, dlaczego tak traktuje swoją córkę, Cecilia odpowiada, że jej córką jest Marichuy. Juan Miguel mówi Marichuy, że Viviana żyje i ich małżeństwo jest nie ważne, jest tak, jakby nigdy się nie stało. Marichuy mówi, że się stało i ona nie może tego zapomnieć.Cecilia mówi Isabelli i Estefanii żeby się wynosiły. Elsa sądzi, że jest w ciąży.
Amador próbuje wyciągnąć od Candelarii co ukrywa Marichuy.
Cecilia mówi Patricio, że nic nie wie, że Estefania i Isabella to oszustki które kłamią od chwili, gdy się pojawiły w ich domu. Patricio pyta Cecilię, jak może tak mówić o swojej córce. Cecilia mówi, że Estefania nie jest jej córką. Eduardo mówi Elsie, że nie jest w ciąży i pyta, dlaczego nie poprosi o pomoc rodziców, ona mówi, że Nelson jej zabronił. Estefania wpada w histerię. Juan Miguel przypomina sobie ślub z Marichuy i wypadek z Vivianą, dzwoni do Eduarda i prosi, aby jak najszybciej do niego przyjechał. Marichuy mówi Candelarii, że JuanM nie może się dowiedzieć, że jest w ciąży. Isabella mówi Estefanii, że jeszcze nie wszystko stracone. Marichuy przysięga Candelarii, że JuanM nigdy się nie dowie o dziecku. Patricio pyta Cecilię, kto jest ich córką.

odcinek 48

JuanM informuje Eduarda, że jego pierwsza żona żyje i przebywa w szpitalu psychiatrycznym. Cecylia wyznaje Patriciowi kto jest ich córką. Marichuy oznajmia Candelarii, że chce wyjechać jak najdalej Meksyku. JuanM mówi córce, że jej mama niedługo wróci. Marichuy mówi ojcu Anselmo, że pierwsza żona JuanaM żyje, a ona spodziewa się jego dziecka i że chce wyjechać. Ojciec Anselmo mówi że zna kogoś kto może jej ofiarować wiele miłości – jej rodziców.Isabella oznajmia Patriciowi i Cecyli, że zanim odejdą z Estefanią z tego domu chce im wyjawić całą prawdę. Marichuy nie chce poznać swoich rodziców. Isabella mówi Patricio i Cecylii, że Estefanie także oszukała. Cecylia nie wierzy w ani jedno słowo Isabelii, jednak Patricio chce porozmawiać z Estefanią. Patricio po rozmowie z Estefanią jest przekonany o jej niewinności. Cecylia pozwala zostać Estefanii na noc. Cecylia mówi, że jeśli Patricio nie zaakceptuje ich córki to ona przestanie go kochać. Do Marichuy przychodzi niespodziewany gość

odcinek 49

Marichuy odwiedza Amador. Estefania informuje Isabellę, że ma Patricio w garści. Onelia jest bardzo poruszona, że jej córka żyje. Amador znajduje walizki Marichuy i pyta się jej czy wyjeżdża.Amador potrząsa Marichuy, a Candelaria wygaduje się, że dziewczyna jest w ciąży. Cecilia każe Estefanii opuścić jej dom. Olga mówi Cecilii, że Candelaria i Marichuy wyjechały z Meksyku i nie wie czy kiedykolwiek wrócą. JuanM dowiaduje się, że Estefania nie jest córką Valerde. Jest nią Marichuy. Estefania mówi Onelii, że nie ma gdzie iść bo Cecilia odkryła, że nie jest jej prawdziwą córką, natomiast jest nią Marichuy. Marichuy dociera na hacjendę gdzie będzie mieszkać.Marichuy i Candelaria poznają siostrę ojca Anselmo, która mówi, że muszą poczekać na Leopardo, bo to on jest właścicielem hacjendy i to on zadecyduje czy mogą tu zostać. Marichuy i Leopardzo spotykają się. Ten chce się dowiedzieć kim ona jest i co tutaj robi.

odcinek 50
Leopordo pyta się kim jest Marichuy. Każe jej odejść. Do JuanaM przychodzi Blanca Silvia. Kobieta chce się zająć Mayitą. Gdy Leopardo nie pojawia się na hacjendzie siostra ojca Anselmo stwierdza, że przygotuje im pokój, a jutro porozmawia ze swoim pracodawcą. Amador przychodzi do Esy i Nalsona. Informuje kobietę,że Marichuy wyjechała z Maeksyku i nie będzie już więcej grać. Ponadto mówi, że rodzicami Marichuy są Valerde. Cecylia mówi Patricio, że ich córka wyjechała i nikt nie wie gdzie teraz może się podziewać. Juan Miguel mówi Eduardo, że powrót do domu może pomóc Vivianie. Marichuy ponownie spotyka Leoparda. Ten wypytuje ją kim jest i co robi w jego domu. Leopardo chce wiedzieć kim jest Marichuy. Estefania mówi JuanowiM o zniknięciu Marichuy. Marichuy i Candelaria mogą zostać na hacjendzie. JuanM zastanawia się gdzie jest Marichuy. Przychodzi do niego Patricio i chce wiedzieć gdzie jest Marichuy. JuanM jednak nie wie. Ojciec Anselmo wraca do Meksyku. Marichuy pyta Leopardo dlaczego został tak nazwany.
8 lipca 2009, 13:29

sunshine_1989

132 postów

Odcinek 51

Leopardo mówi Marichuy, że jego imię jest takie samo jak inne imiona. Patricio mówi Cecilii, że Juan M nie wie, gdzie jest ich córka. Leopardo ma dosyć pytań Marichuy i mówi jej o tym w prost, po czym każe jej odejść. Cecilia przychodzi do ojca Anselmo i pyta się go o Marichuy. Cosme proponuje Marichuy przejażdżkę konno. Onelia opowiada Vivianie, że Juan M ożenił się z biedną dziewczyną z ulicy. Blanca pyta Mayitę, kto jej przyniósł pieska ta mówi, że Marichuy, chociaż Estefania mówiła, że to ona. Blanca pyta, kim są one. Mayita mówi jej, że Estefania miała wyjść za jej tatę, a Marichuy wyszła, jednakże musiała odejść bo jej mama wróci, ale i tak będzie na nią czekała bo ma jej przynieść braciszka. Cecilia mówi, że ojciec Anselmo nie chciał jej powiedzieć, gdzie jest Marichuy. Pirania usiłuje zadać Leopardo cios nożem, jednak ten jest silniejszy. Kiedy Marichuy przychodzi widzi jak Leopordo bije Piranię. Marichuy każe mu przestać. Leopardo daje Marichuy pierwszą i ostatnią szansę Amica mówi Marichuy, że jeszcze nie poznała Piranii i wyznaje jej, że człowiek którego uratowała jest złodziejem. Zanim zobaczyła, jak Leopardo bije Piranie ten próbował go zabić. Candelaria mówi, że Leopardo nie jest taki zły jak Marichuy myśli. JuanM traktuje Vivianę prądem

Odcinek 52

Marichuy obawia się tego, co się stanie gdy Leopordo dowie się, że jest w ciąży. Onelia histeryzuje, że Viviana umiera. JuanM pyta się Viviany co się z nią działo gdy zaginęła.
Mayita opowiada Marianie, że Blanca przyniesie jej zabawki i będą się bawić. Marichuy mówi Amice, że spotkała Leopardo. Mężczyzna bardzo cierpiał i pyta się czy to przez kobietę. Ten potwierdza. Leopardo i Cosme rozmawiają o byłej tego pierwszego. Candelaria upomina Marichuy, że jest w ciąży ta obiecuje, że skończy z szaleństwami. Juan M mówi Vivianie, że jest jej mężem i mają jedną córkę, Marię Antonitę i pyta, czy chciałaby ją zobaczyć ta odpowiada, że tak. Leopardo ostrzega Marichuy, żeby nie chodziła sama po lesie. Estefania pyta Blancę, czy przynoszenie kwiatków jest jej obowiązkiem ta odpowiada, że nie ale mieszka tutaj. Estefania pyta, czy spełnia wszystkie wymagania JuanaM. Onelia mówi Estefanii i Balbinie, że Viviana wraca do domu. Marichuy idzie do lasu, Pirania ją obserwuje.

Odcinek 53

Viviana wraca do domu. Marichuy zauważa, że Pirania jej się przygląda. JuanM wypytuje Vivianę o jej wspomnienia. Pirania pyta się Marichuy czy się go boi. Marichuy uważa że Pirania wcale nie jest złym człowiekiem jak sądzą inni. Cecylia pyta ojca Anselmo czy Marichuy odeszła z powodu tego iż nie chciała zaakceptować ich jako rodziców. Ten jednak po raz kolejny zaprzecza. Blanca pyta JuanaM czy jego żona wie o Marichuy. Wyjaśnia mu że Mayita powiedziała jej, że ożenił się z dziewczyną o tym imieniu i ta przyniesie jej braciszka. Leopardo przeglądając dokumenty natrafia na nazwisko JuanaM i zaczyna wspominać swojego przyjaciela. Amica opowiada Marichuy o Leopardo. Dziewczyna nie chce aby Juan M ją znalazł jednak ma przeczucie, że on i Leopardo się znają. Estefania, Isabella i Amador zastanawiają się co zrobić, aby dowiedzieć się gdzie aktualnie przebywa Marichuy. JuanM poznaje w barze pewną dziewczynę, która bardzo mu kogoś przypomina. Marichuy idzie do lasu i spotyka Leopardo. Mówi mu, że idzie się przejść. Ten stwierdza, że jest to niebezpieczne. Dziewczyna stwierdza, że się nie boi. Na Marichuy nad rzeką czeka Pirania.

Odcinek 54

Viviana chce wyjść z JuanemM. Ten wypytuje ją o to co pamięta. Pirania przynosi Marichuy owoce, po których zjedzeniu źle się czuje. Pirania dobiera się do Marichuy. Na pomoc przybywa Leopordo, który bije się z Piranią. Estefania mówi Vivianie , że Marichuy zostawiła JuanaM przez coś co wydarzyło się w przeszłości. Ta druga informuje ją, że zawsze czuła, że między nią a JaunemM coś było. Estefania odkrywa, że Viviana wcale nie cierpi na amnezje. Leopardo rozkazuje Piranii odejść grożąc, że go zabije. Kiedy Leopordo budzi Marichuy ta chwyta się za brzuch. Mężczyzna pyta się czy jest w ciąży. Marichuy potwierdza. Leopardo zanosi Marichuy do jej pokoju i wyjaśnia Micaelii oraz Candelarii co się stało, następnie pyta Micaelę, dlaczego mu nie powiedziała, że dziewczyna jest w ciąży. Viviana przeszukuje pokój Blanci. Leopardo mówi Candelarii, żeby nie zostawiała Marichuy nawet na chwilę. Micaela informuje Candelarię i Marichuy, że niedługo przyjedzie ojciec Anselmo. Amador śledzi ojca Anselmo. Marichuy i Candelaria nie mogą doczekać się przyjazdu ojca Anselmo. Amador, Estefania i Isabella dowiadują się gdzie przebywa Marichuy

Odcinek 55

Leopardo dziękuje Marichuy za przyniesienie kwiatów do domu. Mężczyzna zaczyna inaczej patrzeć na Marichuy. Dziewczyna pyta się go dlaczego jest taki humorzasty. Raz jest smutny, zaraz potem płacze, a następnie się złości. Leopardo odpowiada jej, że to przez wyrzuty sumienia, które nie pozwalają mu spokojnie spać. Mówi także, że z jego winny umarło dwoje niewinnych. JuanM spotyka się z Ivette. Do Amadora podchodzi mężczyzna i pyta się go czy to on jest tym, który szuka go do wykonania pewnej roboty. Amador potwierdza, jednak potrzebuje mężczyznę dyskretnego i inteligentnego. Mężczyzna zapewnia go, że się nie zawiedzie. Candelaria mówi Marichuy, że ma wrażenie jakoby ta druga była zakochana w Leopardo. Dziewczyna jednak kategorycznie zaprzecza i stwierdza, że nie może kochać innego mężczyzny niż JuanaM.

Odcinek 56

Onelia dzwoni do Estefanii i pyta czy przyjdzie jutro odwiedzić vivianę. Marichuy mówi, że dziecko to jedyne co na prawdę jest jej. Cosme pyta Leopardo, czy jest zainteresowany Marichuy. Estefania wyznaje Vivianie, że Marichuy oczekuje dziecka JuanaM. Leopardo nie chce próbować z Marichuy, gdyż ona spodziewa się dziecka innego mężczyzny. Estefania chce odebrać dziecko Marichuy, pyta Viviany czy zgadza się uczestniczyć w planie i mówi, że potrzebują pieniędzy. Marichuy wyznaje Leopardo, że nawet nie poznała swojej mamy. Marichuy mówi Leopardo, że Candelaria ją przygarnęła.. Leopardo myśli o tym, co powiedział mu Cosme. Leopardo przynosi Marichuy kwiaty. Leopardo pyta Marichuy, jak się nazywa. Marichuy mówi, że nazywa się jak ten kwiat - Rio. Cecilia mówi Patricio, że Marichuy nie chce nic o nich wiedzieć ten mówi, że to niesprawiedliwe aby ona tak cierpiała. Lekarz ściąga Rocio bandaże. Rocio wygląda jak dawniej i dziękuje lekarzowi. Marichuy chce, by Leopardo odbierał jej poród. On jednak się temu sprzeciwia. Leopardo nie może odebrać porodu Marichuy myśli, że szkoda że jego przyjaciel Juan M ma inną profesję bo byłby idealnym kandydatem aby odebrać poród.

Odcinek 57

Ivette zaprasza Juana Miguela do swojego mieszkania. Candelaria pyta Marichuy, jakie imię wymyśliła ta odpowiada, że Lilio. Marichuy mówi Candelarii, że Leopardo jej odmówił bo jak mówi, nie może być już odpowiedzialny za niczyje życie. Cosme mówi Marichuy, że Leopardo udaje się w podróż. Viviana daje Estefanii pieniądze ta mówi, że wszystko gotowe, teraz tylko Amador musi porozmawiać z pirranią. Leopardo mówi Marichuy, ze wyjeżdża w interesach. Marichuy nie chce, aby Leopardo wyjechał, będzie bardzo za nim tęsknić.. Marichuy pyta Candelarię, dlaczego nic jej nie powiedziała i kim był mężczyzna, który ją tutaj szukał. Cecilia pyta Amadora, czy wie gdzie jest Marichuy. Marichuy martwi się Amadorem. Viviana wyznaje Onelii że nie jest chora i nigdy nie była. Leopardo przychodzi się pożegnać Marichuy mówi mu, żeby uważał na siebie i wracał, bo ona tutaj go potrzebuje. Marichuy dzwoni do Balbiny i pyta, czy wszystko w porządku. Ta jej opowiada o pomyślnej operacji Rocio. Juan M słyszy imię Marichuy i chce rozmawiać z dziewczyną. Mówi jej że ją kocha.

Odcinek 58

Marichuy mówi Juanowi M, że dzwoniła tylko po to, aby dowiedzieć się jak się mają Mayita, Rocio i Quate.. Juan Miguel pyta Balbinę, czy Marichuy pytała o niego ta odpowiada, że nie. Marichuy wyobraża sobie, że ona i Juan M mogliby być razem i czekać na swoje dziecko. Onelia mówi Viviane, że Juan M rozmawiał z nią o niej. Viviana zastanawia się nad opiekunka i dochodzi do wniosku, że czasami zachowuje się tak, jakby była inną osobą. Viviana mówi JuanowiM, że była w pokoju opiekunki i jej tam nie było, znowu gdzieś wyszła i wydaje jej się to dziwne. Marichuy czuje się niepewnie bez Leopardo. Marichuy pyta Nacho o mężczyznę który szukał ją. Nakazuje jej uważać na Piranię. Marichuy widzi Amadora. Marichuy mówi Amadorowi, że tutaj wszyscy znają ją i Candelarię jako Lilio i Lalę. Mówi, że nie chce aby poznali ich prawdziwe imiona. On ją zapewnia, że nic nie powie. Marichuy mówi Amadorowi, że Leopardo sprowadzi na świat jej dziecko. Amador mówi jej, że jest jej przyjacielem i żeby go zawiadomiła, jak urodzi. Viviana chce śledzić męża. Marichuy mówi Candelarii, że Amador chce wiedzieć, kiedy narodzi się jej dziecko.

Odcinek 59

Onelia wyjawia tajemnicę Vivianie dotyczącą Juana M i Marichuy. Opowiada jej co ich poróżniło i jak wygląda cała sytuacja. Podpowiada jej także aby wykorzystała zaistniałą sytuację, ponieważ gdy jej mąż dowie się prawdy może ją zniszczyć. Candelaria pomaga Marichuy przezwyciężyć skurcze. Marichuy jest bardzo zdenerwowana i niespokojna ponieważ nie chce aby coś złego stało się dziecku. Micaela mówi jej, że niestety, ale w tym momencie nie ma nikogo na hacjendzie kto mógłby odwieść ją do szpitala. Marichuy nie chce stracić dziecka. Marichuy marzy o JuanieM i o dziecku. JuanM dopytuje się Viviany o wizytę Cecyli. Ona mówi, że ta chciała się dowiedzieć gdzie jest Marichuy, ale ona nie wie gdzie dziewczyna przebywa. Viviana pyta JuanaM co wie o zniknięciu Marichuy i dlaczego wyjechała. On jest szczery i mówi jej, że potrzebuje dużo czasu aby zapomnieć o Marichuy, ona odpowiada ironicznie, że musiało go kosztować dużo pracy, aby zapomnieć o ich miłości jaka łączyła ich przez wiele lat.

Odcinek 60

Viviana oznajmia Ivette, że jej postawa ją bardzo intryguje, a jednego dnia spojrzała bardzo dziwnie, tak dziwnie jakby była groźna, nienawidziła wszystkich i była w stanie zabić. Ivette patrząc przestraszenie na Viviane. Viviana pyta się jej czy ma ona problemy psychologiczne. Ivette jest pod wrażeniem przesłuchania. JuanM budzi się w sypialni Viviany i nie rozumie dlaczego się w niej znajduje. Kiedy Viviana oznajmia mu, że to co między nimi się wydarzyło ostatniej nocy było niesamowitym, niezapomnianym przeżyciem między mężczyzną, a kobietą. Viviana oznajmia Estefani, że między nią a JuanemM doszło do pewnej zażyłości, ona wątpi, że jest to prawda, ale Viviana mówi, że JuanM jest naprawdę słodki i znowu jest jej mężem, w każdym tego słowa znaczeniu. Estefania jest pełna nienawiści. Leopordo wraca na hacjendę. Kiedy Marichuy go widzi od razu przepełnia ją radość.
8 lipca 2009, 13:30

sunshine_1989

132 postów

Odcinek 61

Juan Miguel pyta Estefaníę dlaczego opowiedziała Vivianie o Marichuy. Ta, by zrzucić z siebie winę i udowodnić, że potrafi dotrzymać tajemnicy, mówi mu, że zna miejsce pobytu Marichuy, nie podając jednak dokładnego adresu, czym jeszcze bardziej złości Juana Miguela. Rocío poznaje Blancę i przypadkowo spotyka się również z Estefanią, która udaje że cieszy się z sukcesu operacji jakie przeszła. Marichuy prosi Leoparda, aby był przy niej gdy jej dziecko przyjdzie na świat. Amador przypomina Beatriz, że nie jest w stanie zająć się dzieckiem. Beatriz zapewnia, że jego pomoc jest zbędna. Marichuy rozmawia z Candelarią. W rozmowie próbuje przekonać samą siebie, że Juan Miguel jest teraz szczęśliwy u boku swojej żony i córki. Candelaria martwi się, że Marichuy co raz bardziej zakochuje się w Leopardzie i radzi jej, by się pobrali. Juan Miguel i Cecilia pytają Estefaníę o to gdzie jest Marichuy. Estefanía kłamie zarzekając się, że mówiła nieprawdę i tak naprawdę nie wie gdzie ona jest. Rocío odwiedza Vicente, prosi go o wybaczenie i całuje. Leopardo mówi Marichuy, ze powinna zadbać o swój język i zachowanie, aby dać dobry przykład dziecku. Przyznaje się również, że będzie za nimi tęsknił kiedy zdecydują się odejść. Olga jest przygnębiona, bo Purita nie chce jej zrozumieć, ani tym bardziej wybaczyć. Juan Miguel wypytuje Blancę o jej przeszłość. Kobieta wspomina mu, że miała siostrę, która odebrała sobie życie. Leopardo i Marichuy jedzą wspólnie kolację. Mężczyzna wyjawia imię kobiety, którą kochał, jednak Marichuy decyduje się nie wypowiadać imienia Juana Miguela. Podejrzewa, że Leopardo powoli się w niej zakochuje.

Odcinek 62

Marichuy zastanawia się czy Leopardo czasem się w niej nie zakochał skoro poprosił ją o pocałunek. Viviana jest wściekła, gdyż Juan Miguel znowu wyszedł wieczorem. Blanca przysięga pomścić swoją siostrę Ivette. Marichuy zastanawia się nad swoimi uczuciami do Leopardo. Po chwili dziewczyna stwierdza, że jedynym, którego kocha i z którym mogłaby być to Juan Miguel. Ivette i Juan Miguel ponownie spotykają się. Oboje spędzają miły wieczór w restauracji przy drinku rozmawiając. Ivette mówi San Romanowi, że zniszczyła życie mężczyźnie, którego kochała. Viviana zdradza Rocío, że jej brat umówił się z inną kobietą. Juan Miguel pyta się Ivette czy ma zamiar go zniszczyć tak samo jak mężczyznę, którego kochała. Kobieta zdradza mu, że nie, ale w myślach mówi sobie, że zrobi wszystko, by go zniszczyć. Mayita przychodzi do pokoju Blancy. Dziewczynka zakłada kolczyki, które Ivette miała podczas spotkania z San Romanem. Juan Miguel zapewnia Rocío, że jedyną kobietą, którą kocha i będzie kochać jest Marichuy. Blanca orientuje się, że Mayita wzięła jej kolczyki. Kobieta boi się, że San Roman odkryje, że ona i Ivette, to jedna i ta sama osoba. Na jej szczęście dziewczynka nie widzi się z ojcem. Marichuy zastanawia się nad słowami Candelarii, która doradza jej wyjście za mąż za Omara. Cosme w imieniu Leopardo podarowuje Marichuy worek pełen pierza, aby dziewczyna wykorzystała je do zrobienie poduszki dla swojego dziecka. Onelia jest zdziwiona tym, iż Blanca ma tak drogie kolczyki. Nelson odwiedza Vicente, który zwierza mu się z tego, że obawia się, iż straci Rocío. Doktor Humberto proponuje Rocío wspólne wyjście wieczorem. Beatriz jest przekonana, że Eduardo będzie się starał odbudować swój związek z Elsą po tym jak ta odeszła od Nelsona. Marichuy zdradza Leopardo, że wcześniej się go bała, a teraz go kocha. Ignorując rady Onelii, Viviana decyduje się śledzić Juan Miguel, gdy ten znowu wyjdzie wieczorem, aby spotkać się z Ivette. Kobieta chce się dowiedzieć kim jest owa tajemnicza kobieta, z którą spotyka się jej mąż. Ksiądz Anselmo odwiedza Marichuy i Candelarię na hacjendzie Omara. Viviana nakrywa Juan Miguela z Ivette w restauracji. Doktor Humberto i Rocío wychodzą razem. Babcia Mariana przestrzega Mayitę przed wchodzeniem do pokoju Blancy. Twierdzi, że nie chce, aby spotkało ją coś złego. Między Ivette, a Vivianą dochodzi do sprzeczki, w wyniku której kobiety zaczynają się szarpać. Juan Miguel wyprowadza Vivianę. Oboje wracają do domu kłócąc się. Vicente dzwoni do domu San Romanów, aby porozmawiać z Rocío. Onelia informuje go, że dziewczyna wyszła w towarzystwie doktora Tinoco. Juan Miguel mówi Vivianie, że powinni się rozwieść. Leopardo wypytuje księdza Anselmo o ojca dziecka Marichuy. Viviana nie zgadza się na rozwód. Kobieta zapewnia, iż za nic nie zwróci mu wolności.

Odcinek 63

Juan Miguel uważa, że nie da się uratować małżeństwa jego i Viviany, dlatego najlepszym rozwiązaniem będzie rozwód. Żona informuje go, że nigdy nie da mu rozwodu, gdyż jest przekonana, że będzie chciał wrócić do Marichuy. Leopardo oferuje Marichuy swój dom oraz opiekę dla niej i jej dziecka. Juan Miguel prosi Onelię o pomoc, by ta przekonała córkę, że rozwód jest najlepszym rozwiązaniem dla nich obojga. Rocío odwiedza Vicente, który zdradza jej, że wie o jej wspólnym wyjściu z doktorem Tinoco. Onelia przekonuje Vivianę, że dzięki rozwodowi może otrzymać część majątku jakim dysponuje Juan Miguel, a wtedy będzie mogła robić co zechce. Córka jednak nie chce słyszeć o rozwodzie. Rocío zapewnia Vicente o swoim wielkim uczuciu do niego. Ksiądz Anselmo radzi Marichuy, aby im szybciej powiedziała Juan Miguelowi, że będzie miała jego dziecko. Duchowny uważa, iż San Roman powinien znać całą prawdę. Juan Miguel zdradza Eduardo, że chce się rozwieść z żoną tylko, że ta się na to nie zgadza. Mężczyzna mówi mu także, że nie wierzy w jej amnezje i ma zamiar to udowodnić ponownie poddając ją hipnozie. Marichuy mówi Candelarii, że Amador zdobył jej zaufanie nie zdradzając nikomu miejsca ich pobytu. Amador spotyka pijanego Nelsona. Mężczyzna jest załamany tym, że Elsa od niego odeszła i prosi Amadora o pomoc. Ten jednak odmawia. Juan Miguel ponownie poddaje Vivianie hipnozie. Kobieta wyznaje mu prawdę, że nigdy nie cierpiała na amnezję. Zdradza również, że nie dawała znaku życia po wypadku, gdyż miała dosyć monotonnego, nudnego życia u jego boku. Candelaria radzi Marichuy, aby ta zapomniała o Juan Miguelu i pokochała Omara. Viviana podczas hipnozy zdradza Juan Miguelowi jeszcze inne szczegóły, o które mężczyzna ją wypytuje. Poznawszy całą prawdę Juan Miguel wpada w szał i rzuca się na żonę, która zaczyna krzyczeć. Krzyki Viviany ściągają do pokoju Onelię, Rocío, Balbinę oraz Blancę. Kobieta mówi wszystkim, że mąż próbował ją zabić. Marichuy jest zmieszana. Dziewczyna nie wie co robić. Z jednej strony kocha Juan Miguela, z którym nie może być, zaś z drugiej strony jest Leopardo, który oferuje jej swoją miłość i opiekę. Rocío broni brata mówiąc, że ten nie posunąłby się do morderstwa. Onelia jest wzburzona i żąda od zięcia wyjaśnień, co zaszło między nim a jej córką. Nelson dzwoni do Elsy i błaga ją, by do niego wróciła. Dziewczyna rozłącza się. Juan Miguel zdradza Rocío i Onelii czego dowiedział się od żony podczas hipnozy. Viviana wszystkiemu zaprzecza. Juan Miguel informuje Onelię, że ona i jej córką będą musiały opuścić jego dom.

Odcinek 64

Juan Miguel informuje Onelię, że razem z Vivianą będą musiały opuścić jego dom. Wówczas teściowa postanawia być z nim szczera i wyznaje mu całą prawdę. Mayita zwierza się babci Marianie, że mama jej nie kocha. Wtedy babcia, by ją pocieszyć opowiada jej bajkę o Pinokiu. Marichuy mówi Leopardo, że wie, iż grał dla niej na harmonijce, za co dziewczyna mu dziękuje. Viviana w dalszym ciągu wypiera się wszystkiego, co powiedziała Juan Miguelowi podczas hipnozy. Ten zaś zdradza jej, że zrobi wszystko, aby się z nią rozwieść i odnaleźć Marichuy, gdyż jest ona jedyną kobietą, którą kocha. Marichuy opowiada Omarowi o swoim pobycie w sierocińcu oraz cierpieniu jakiego doznała przez to, że matka ją porzuciła. Juan Miguel wyznaje Vivianie, iż zna całą prawdę na temat jej amnezji i tego co się z nią działo po wypadku i może to udowodnić. Kobieta jest zdziwiona. Jej zdziwienie jest większe, gdy mąż zdradza, że to Onelia wyznała mu całą prawdę. Viviana błaga męża o przebaczenie. Leopardo zdradza Marichuy, że jeśli ona zachce, to on będzie ojcem dla jej dziecka. Elsa odwiedza Vicente, który zdradza jej, że Nelson zaczął się staczać na dno. Chłopak wyznaje jej, że tylko ona może go uratować. Marichuy pokazuje Omarowi ptaka, który zmarł. Dziewczyna jest smutna z tego powodu, a ten ją pociesza. Viviana jest zła na Onelię, że ta ją zdradziła. Mówi jej, że nie jest jej matką, a jej największym wrogiem. Marichuy i Leopardo chowają martwego ptaka w ogródku. Cecilia popada w depresję i nie chce wstać z łóżka. Kobieta cierpi z powodu braku informacji o miejscu pobytu Marichuy. Dora próbuje ją pocieszyć, jednak bez rezultatu. Onelia informuje córkę, że Juan Miguel chce, aby jak najszybciej opuściły jego dom. Pogoda psuje się i zaczyna padać deszcz, a w tym czasie Marichuy dostaje silnych skurczy. Viviana informuje Juan Miguela, że razem z Onelią wyprowadza się, ale zabierze też ze sobą ich córkę, Mayitę. Mężczyzna nie zgadza się na to. Dora informuje Patricio o stanie, w jakim jest jego żona Cecilia. Sędzia martwi się o żonę. Viviana wzywa do siebie Blancę na którą rzuca się i zaczyna ją dusić. Candelaria martwi się o Marichuy. Kobieta postanawia poinformować Omara, że dziewczyna dostała skurczy. Gdy Viviana maltretuje Blancę, do pokoju wchodzi Mayita, która przynosi mamie kwiatka zerwanego z ogrodu. Cosme informuje Omara, że poziom wody w rzece podniósł się z powodu padającego deszczu. Między Casildą, a Puritą dochodzi do sprzeczki. Kobieta jak zwykle źle wyraża się o jej matce Oldze. Dziewczyna nie wytrzymuje i policzkuje Casildę. Viviana mówi Mayicie, że musi wyprowadzić się z domu. Kobieta pyta się córki czy chce wyprowadzić się razem z nią. Marichuy wije się z bólu. Mayita mówi mamie, że nie chce się wyprowadzić z nią, gdyż chce zostać z ojcem. Sędzia Velarde odwiedza księdza Anselmo, którego informuje o stanie żony. Mężczyzna domaga się, aby duchowny zdradził mu miejsce pobytu Marichuy. Elsa znajduje Nelsona śpiącego na ławce w parku. Viviana informuje Onelię, że nie mogą opuścić domu, gdyż ona ma pewne przypuszczenia. Matka wypytują ją o nie, ale Viviana nie zdradza ich, gdyż musi najpierw je potwierdzić. Córka prosi matkę, aby o niczym na razie nie mówiła Juan Miguelowi. Leopardo martwi się o Marichuy i jej dziecko. Mężczyzna prosi Boga, aby dziecko nie urodziło się martwe.
8 lipca 2009, 13:37

sunshine_1989

132 postów

Odcinek 65

Pomimo burzy, Leopardo przygotowuje się aby zabrać Marichuy do szpitala. Prosi Boga, aby zarówno dziewczyna jak i jej dziecko przeżyły. Elsa spotyka się z Nelsonem i chce zabrać go do swojego domu. Cecilia proponuje Patricio by uznali Marichuy jako ich prawowitą córkę. Mayita płacze, bo nie chce opuścić domu z mamą. Viviana mówi Juanowi Miguelowi, że spodziewa się jego dziecka i prosi i by pozwolił jej zostać. Purita opowiada Adrianowi o tym, co przydarzyło się Casildzie. Chłopak przytula ją w obecności Casildy. Leopardo zauważa, że rzeka się podniosła i nie ma możliwości przedostania się na drugą stronę i dotarcia do szpitala. Marichuy koniecznie potrzebuje opieki lekarskiej, bo w przeciwnym razie może umrzeć. Patricio stara się przekonać Cecilię, aby zapomniała o Marichuy. Jest bowiem przekonany, że gdy ta pozna prawdę, nie będzie dla nich miłosierna. Onelia dowiaduje się, że jej córka jest w ciąży. Nie będąc w stanie zabrać Marichuy do szpitala, Leopardo postania konno ściągnąć doktora i odpowiednie leki aby przyjąć poród Marichuy. Eduardo sprawdza w laboratorium wyniki badań Viviany i potwierdza, że ta spodziewa się dziecka. Elsa informuje Fracisca, że wraca do męża aby wesprzeć go w tak trudnym dla niego momencie. Juan Miguel zgadza się by Viviana pozostała w domu, wyłącznie ze względu na dziecko, które nosi pod piersią. Przestrzega ją jednak, iż nigdy nic już ich nie połączy. Candelaria modli się do Najświętszej Panienki w intencji Marichuy. Marichuy obawia się, że jej dziecko umrze przed powrotem Leoparda. Viviana odkrywa prawdziwą tożsamość Blanci. Leopardo przygotowuje się by odebrać poród.

Odcinek 66

Leopardo przysięga Marichuy, że jej nie opuści, ale odmawia przyjęcia porodu. Kilka lat temu, w podobnych okolicznościach z jego winy umarła kobieta i jej dziecko. Blanca jest przestraszona, słysząc jak Viviana opowiada o jej podobieństwie do Ivette. Aby jednak utrzymać swoją tożsamość w tajemnicy, Blanca zastanawia się nad zabiciem niewygodnego świadka. Mariana pociesza Mayitę opowiadając jej bajkę o Pinokiu. Przepełniony winą i strachem Leopardo mówi Candelarii, że nie może odebrać porodu Marichuy. Juan Miguel zwierza się ojcu Anselmo, z tego, że Marichuy była miłością jego życia i nigdy nie będzie potrafił o niej zapomnieć. Mimo to pozostanie z Vivianą ze względu na dziecko. Casilda zbiera podpisy aby wyrzucić Puritę i jej matkę z dzielnicy oraz przenieść ich opiekuna, ojca Anselmo do innej parafii. Blanca opowiada Manicie, że jej mama niebawem da jej braciszka. Dziewczynka przypomina, że Marichuy mówiła jej kiedyś to samo i przekazuje wiadomość ojcu. Cecilia, na wieść o ciąży Viviany, przestaje wierzyć w miłość Juana Miguela do Marichuy. Elsa zajmuje się Nelsonem, który obiecuje, że nie wróci już do picia. Ojciec Anselmo dzwoni na hacjendę i pyta o san zdrowia Marichuy. Przekazuje również Candelarii wiadomość, iż Juan Miguel będzie miał dziecko ze swoja żoną. Purita umawia się na kolację z Adrianem. Kiko nęka Puritę i próbuje się do niej dobrać, co zauważają Casilda i grupa kobiet, które chcą ją obrzucić kamieniami. Ofiarą ataku pada Olga. Viviana, przygotowując się na wizytę u Eduarda, traci świadomość. Marichuy wije się z bólu.

Odcinek 67

Marichuy bardzo cierpi, poród przebiega z komplikacjami,Leopardo boi się o życie Marichuy i dziecka.W tym czasie Cecilia ma złe przeczucia co do zdrowia córki.Przypomina sobie wiadomość o ciąży Viviany,rozmawia o tym z Patricio.Cecilia cierpi,że jej córka została sama,a w dodatku oni nie wiedzą,gdzie jest Marichuy i co się z nią dzieje.W czasie bójki Olgi i Casildy ,ta pierwsza uderza się w głowę i traci przytomność.Purita krzyczy,że zabili jej mamę.Pojawia się pogotowie i ksiądzAnselmo,który uspokaja Puritę.Viviana pyta się Juana Miguela,czy ten ją nienawidzi.U Elsy i Nestora zjawia się jej matka.Chce,aby Elsa wróciła do domu.Elsa mówi matce,ze zostanie przy mężu,bo ten ją potrzebuje.Nelson słyszy tą rozmowę,prosi Elsę,żeby go nie zostawiała znowu i obiecuje,że się zmieni.Mayita i Viviana rozmawiają o Blance.Mayita pokazuje matce kolczyk Blanci, który znalazła. Candelaria modli się o życie Marichuy,której stan jest coraz gorszy.Beatriz zjawia się u Elsy,rozmawiają o stanie Nelsona,dziecku Beatriz i Eduardo.Blanca chce porozmawiać z Juanem Miguelem o tym jak traktujej ą Viviana.Viviana mówi Juanmi,że jest samotna,on jej przypomina,że przecież ma córkę i matkę.Viviana wypomina mu związek z Marichuy,o której Juan Miguel nie może zapomnieć.Cecilia budzi się w nocy z koszmaru,śniła jej się Marichuy.Juan miguel przyznaje Vivianie,że Marichuy jest jego jedyną prawdziwą miłością.Viviana mówi mu,że jest cynikiem.
Cecilia musi wiedzieć co się dzieje z Marichuy,w końcu dzwoni do księdza Anselmo,ale nikt nie odpowiada. Onelia przeszukuje pokój Blanci podczas jej nieobecności.Juan jest w swojej bibliotece,przypomina sobie wspólne chwile z Marichuy,zastanawia się gdzie ona teraz jest.Ivette dzwoni do Juana miguela ,Ivete mówi mu,że jest u siebie,chce,żeby ją odwiedził.Juan Miguel wychodzi z domu,jego odjazd widzi Viviana,domyśla się,że jedzie do innej kobiety.Juan miguel zjawia się u Ivette.Isabela dzwoni do Amadora,chce wiedzieć czy ma on jakieś nowe informacje o Marichuy.W czasie rozmowy z Juan Miguel Ivette nagle zaczyna się dziwnie zachowywać.Sprawia wrażenie jakby nie wiedziała gdzie się znajduje i co robi w apartamencie.Amador dzwoni do Candelari,pyta się jej co z ciąża Marichuy czy wszystko w porządku,czy już rodziła.Candelaria okłamuje go,że u Marichuy nic się złego nie dzieje.Juan miguel nie rozumie zachowania Ivette,chce wiedzieć co się z nią dzieje.Ona ucieka z mieszkania.

Odcinek 68

Juan Miguel nie może zrozumień zachowania Ivette. Ma wrażenie, że kobieta, która z nim rozmawiała wcale nie była nią.
Blanca wraca do domu rodziny San Roman i zdaje sobie sprawę, że ona i Ivette to ta sama osoba. Viviana myśląc, że Blanci nie ma w pokoju postanawia go przeszukać. Purita opowiada Adrianowi w jakich okolicznościach doszło do wypadku jej mamy.
Stan Marichuy nie poprawia się. Zrozpaczona Cecilia dzwoni do ojca Anselmo. Pyta czy niema nowych wiadomości o Marichuy, jest przerażona, ponieważ śniło jej się, że Marichuy nie żyje. Ojciec Anselmo obiecuje Cecili, że gdy tylko dowie się czegoś o Marichuy natychmiast do niej zadzwoni. Następnie modląc się do Bogapyta Go czy to możliwe, że sen Cecili jest przepowiednią i że życie Marichuy naprawdę jest w niebezpieczeństwie. Amador dzwoni do Isabeli, informuje ją, że dowiedział się od Candelari, że u Marichuy wszystko w porządku i że jej dziecko jeszcze sięnie urodziło. Czas upływa, a stan Marichuy nie poprawia się. Do Leoparda zaczyna docierać, że będzie musiał dokonać wyboru między życiem Marichuy, a jej dziecka.
Marichuy ostatkiem sił pomaga Leopardowi dzięki czemu jej dziecko przychodzi na świat żywe. Ona sama, wyczerpana traci przytomność,Candelaria jest przekonana, że nie żyje. Juan Miguel zastanawia się jaką tajemnice ukrywa Ivette,nagle do jego pokoju puka Blanca. Leopardo stwierdza, że Marichuy żyje.Blanca chce zrezygnować z pracy, jako powód swojej decyzji podaje problemy rodzinne, co bardzo dziwi Juana Miguela , który uważał że Blanca nie ma rodziny. Ojciec Anselmo dowiaduje się, że dziecko Marichuy nareszcie się urodziło. Blanca idzie do pokoju Viviany, widząc śpiącą kobietę postanawia ją udusić. Przeszkadza jej w tym Onelia. Juan Miguel myśli o nocy spędzonej z Marichuy. Cecilia bardzo cierpi z powodu braku wieści o córce.Patricio mówi jej, że nie widzi w Marichuy swojej córki i że od kiedy ją poznali dziewczyna przysparza im tylko problemów. Marichuy dziękuje Leopardowi za uratowanie życia jej i dziecka. Przytulając i całując synka myśli o Juanie Miguelu.

Odcinek 69

Juan Miguel przypominając sobie noc poślubną spędzoną z Marichuy zastanawia się jakby to było gdyby to Marichuy, a nie Viviana miała urodzić jego dziecko. Marichuy natomiast patrząc na swojego synka nie przestaje myśleć o Juanie Miguelu.
Purita dziękuje Adrianowi za wszystko co dla niej zrobił.Adrian wyznaje jej miłość. Viviana ma zamiar kolejny raz przeszukać pokój Blanci mając nadzieję, że tym razem uda jej się czegoś o niej dowiedzieć. Rocio informuje Viviane i Onelie, że Blanca ma zamiar odejść z ich domu. Juan Miguel i Eduardo zastanawiają się nad powodami przez które Blanca zrezygnowała z pracy.Purita uważa że to, co czuje do niej Adrian to nie miłość,a litość. On stara się ją przekonać, że tak nie jest. Wówczas Purita wyznaje Adrianowi, że ona też go kocha, od chwili gdy go poznała. Martilio dzwoni do Isabeli by poinformować ją co dzieje się w domu rodziny Velarde. Marichuy mówi siostrze ojca Anselmo, że jej synek bardzo przypomina swojego tatę.Candelaria bardzo cieszy się z faktu, że została „babcią”.Purita i Adrian całują się. Za namową Isabeli Amador postanawia udać się do hacjendy Leoparda aby dowiedzieć się czegoś o Marichuy. Marichuy jest bardzo szczęśliwa z powodu narodzin dziecka,żałuje jednak, że jej synek nigdy nie będzie mógł być ze swoim tatą.Ivette dzwoni do Juana Miguela, prosi go o spotkanie. Leopardo manadzieją, że pewnego dnia zostanie mężem Marichuy i ojcem jej dziecka. Juan Miguel informuje Ivette, że nie mogą się dłużej widywać. Ona uważa że to wina Viviany. Matka Adriana nie akceptuje jego związku z Puritą z powodu złej reputacji matki dziewczyny. Viviana przeszukuje pokój Blanci.Nagle pojawia się w nim Ivette. Viviana zdaje sobie sprawę, że ona i Blanca to ta sama kobieta.W wyniku szarpaniny Ivette śmiertelnie rani Viviane. Juan Miguel żąda wyjaśnień od Ivette. Elsa mówi Eduardowi, że wróciła do Nelsona. Dwaj mężczyźni zatrudnieni przez Amadora próbują porwać synka Marichuy.

Odcinek 70

Rocio domyślas ię, że Ivette i Blanca to ta sama osoba. Marichuy i Candelaria wracają do pokoju, w którym jest dziecko zanim mężczyzną udaje się je porwać. Do pokoju Blanci puka Onelia. Juan Miguel prosi Rocio bynie pozwoliła jej wejść. Candelaria zauważa na podłodze kawałki rozbitej szyby. Juan Miguel mówi Blance, że w jej ciele „żyje” jeszcze jedna kobieta.
Przerażona widokiem ciała Viviany Blanca pyta czy to onają zabiła. Juan Miguel stara się przekonać ją, że zrobiła to Ivette.
Leopardo uważa że rozbita szyba to efekt burzy. Rocio namawia Juana Miguela do wezwania policji i zawiadomienia o wszystkim Onelii. On natomiast prosi ją by ukryła w swoim pokoju wszystkie rzeczy Blanci świadczące o jej drugiej tożsamości. Marichuy mówi Candelarii, że choć jej synek nie będzie blisko prawdziwego taty, to zawsze będzie mógł liczyć na opiekę swojej mamy. Juan Miguel informuje Onelie o śmierci Viviany.Zrozpaczona kobieta nie wierzy w jego słowa, biegnie do pokoju Blanci by zobaczyć ciało córki. Następnie oskarża Juana Miguela o zabójstwo Viviany.Rocio chce powiedzieć jej prawdę, jednak Juan Miguel jej na to nie pozwala. Candelaria uważa że Marichuy powinna wybaczyć swoim rodzicom i powiedzieć im o dziecku. Rocio mówi Juanowi Miguelowi, że nie pozwoli aby zamknęli go w więzieniu za zbrodnie której nie popełnił. Marichuy informuje Candelarie, że nigdy nie wybaczy swoim rodzicom, ponieważ nic nie usprawiedliwia porzucenia dziecka.Candelaria stara się przekonać ją do zmiany decyzji. Amador mówi Isabeli i Estefanii, że z powodu burzy nie mógł dojechać do hacjendy Leoparda, obiecuje, że wróci tam następnego dnia. Marichuy wyobraża sobie jak bardzo mogłaby być szczęśliwa z Juanem Miguelem i swoim synkiem. Estefania dowiaduje się o śmierci Viviany. Onelia twierdzi, że zamordował ją Juan Miguel i że do końca życia będzie płacił za swoją zbrodnię. Juan Miguel prosi Eduarda by zaopiekował się Maytą i zadbał o to żeby nie dowiedziała się o tragedii, która miała miejsce.Informuje przyjaciela również, że ma zamiar wziąć na siebie winę za śmierć Viviany. W domu rodziny San Roman pojawiają się wezwani prze Onelie policjanci, którzy zawiadamiają Juana Miguela, że jego teściowa oskarża go o zabójstwo żony.
8 lipca 2009, 13:41

sunshine_1989

132 postów

Odcinek 71

Policjanci pytają Juana Miguela czy jest winny śmierci Viviany. Mayta rozmawia z babcią przed podróżą do Acapulco z Eduardo.
Onelia zapewnia policjantów, że to Juan Miguel zabił jej córkę. Mayta chce przed wyjazdem pożegnać się z mamą. Marichuy mówi Candelari, że w nocy dużo myślała o Juanie Miguelu, o tym że mogliby być szczęśliwi ze swoim dzieckiem. Candelaria radzi jej żeby o nim zapomniała, ale Marichuy twierdzi że to nie takie proste, ponieważ Juan Miguel jest miłością jej życia i ojcem jej dziecka. Onelia chce żeby Juan Miguel został zamknięty w więzieniu na wiele lat. Juan Miguel obiecuje Maycie, że pożegna od nie mamę. Zapewnia również Rocio, że wie co robi. Ona jednak uważa że kompletnie oszalał. Purite odwiedza Clemensia, matka Adriana. Chce z nią porozmawiać o swoim synu. Adrian mówi Oldze, że nawet jeśli nie uda mu się przekonać matki do zmiany decyzji i tak ożeni się z Puritą. Estefania rozmawia z Juanem Miguele. Informuje go, że nie wierzy iż jest winny śmierci Viviany. Clemensia mówi Puricie, że nie akceptuje jej związku z Adrianem. Marichuy śni się, że Juan Miguel jest w niebezpieczeństwie. Rocio dzwoni do Vincente by powiedzieć mu, że nie będzie mogła go odwiedzić. Estefania pyta Juana Miguela kogo chce ochronić przyznając się do zabójstwa Viviany. Candelaria budzi przerażoną Marichuy, która opowiada jej o swoim śnie. Amador i Isabela mają zamiar pojechać do hacjendy Leoparda by porwać dziecko Marichuy.
Balbina informuje Estefanie co wydarzyło się tej nocy gdy zginęła Viviana. Juan Miguel dzwoni do sędziego Velarde, prosi go by polecił mu dobrego adwokata, ponieważ zamordował żonę. Estefania mówi Oneli, że Juan Miguel nie zabił Viviany.
Matka Adriana prosi Purite by zrezygnowała z jej syna jeśli naprawdę go kocha. Estefania zapewnia Onelie, że to Ivette zamordowała Viviane. Patricio mówi Cecili, że jest przekonany iż Juan Miguel zostanie skazany na wiele lat więzienia. Onelia nie chce słuchać wyjaśnień Estefanii. Uważa że broni Juana Miguela bo zawsze go kochała, a teraz ma wolną drogę by go zdobyć. Rocio nie może zrozumieć postępowania Juana Miguela, on stara się ją uspokoić. Blanca pyta Juana Miguela kiedy odda ją w ręce policji. Juan Miguel zapewnia ją, że tego nie zrobi. Olga mówi Clemensi, że nie ma prawa mieszać się do życia swojego syna i jej córki. Juan Miguel karze Blance zachowywać się tak jakby nie było jej w domu gdy zabito jego żonę.Blanka pyta go kto w takim razie poniesie odpowiedzialność za śmierć Viviany. Amador zjawia się w hacjendzie Leoparda. Ojciec Anselmo zapewnia Cecilie, że Marichuy nie grozi żadne niebezpieczeństwo. Ona natomiast informuje go, że Juan Miguel zabił swoją żonę. Candelaria mówi Amadorowi, że Marichuy urodziła synka. On chce się z nią zobaczyć, jednak Leopardo mu na to nie pozwala. Następnie prosi Candelarie by nie mówiła Marichuy, że Amador był w hacjendzie. Blanca informuje Juana Miguela, że nienawidziła Viviany, ponieważ jest w nim zakochana. Estefania prosi Patricio by pomógł Juanowi Miguelowi, gdyż to nie on zabił Viviane. Juan Miguel mówi Blance, że domyślał się co do niego czuje. Leopardo pyta Marichuy czy Amador jest ojcem jej dziecka.

Odcinek 72

Estefania zapewnia Patricio, że Juan Miguel jest niewinny, ponieważ to Ivette zabiła Viviane. Marichuy mówi Leopardowi, że Amador nie jest ojcem jej dziecka. Następnie przypomina sobie chwile spędzone z Juanem Miguelem. Leopardo ma zamiar wyznać Marichuy, że jest w niej zakochany i walczyć o to by pewnego dnia została jego żoną. Juan Miguel uważa, że Blanca zabiła Viviane z jego powodu. W domu rodziny San Roman zjawiają się policjanci z nakazem zatrzymania Juana Miguela. Estefania prosi Patricio by pomógł jej odnaleźć Ivette. Juan Miguel informuje Blance, że weźmie na siebie winę za śmierć Viviany. Rocio zauważa, że Blanca zniknęła z domu. Jeden z mężczyzn zatrudnionych przez Amadora kolejny raz próbuje porwać synka Marichuy. Juan Miguel składa zeznania na komisariacie. Marichuy prosi Candelarie by nawet na chwile nie zostawiała dziecka samego. Rocio zastanawia się dlaczego Blanca uciekła z domu. Patricio i Estefania starają się dowiedzieć czegoś o Ivette. Z powodu braku dowodów Juan Miguel zostaje tymczasowo uwolniony. Rocio informuje go o nieobecności Blanci. Juan Miguel znajduje ją w mieszkaniu Ivette. Martilio dzwoni do Isabeli by poinformować ją o zabójstwie Viviany. W mieszkaniu Ivette zjawia się policja. Candelaria mówi Marichuy, że uważa iż Leopardo jest w nie zakochany. Marichuy twierdzi jednak że mimo tego iż jest mu za wszystko bardzo wdzięczna nie może odwzajemnić jego uczuć, ponieważ traktuje go jak brata. Policja przeszukuje mieszkanie Ivette. Leopardo gra na harmonijce dla Marichuy.

Odcinek 73

Marichuy mówi Leopardowi, że jest mu bardzo wdzięczna za wszystko co dla niej zrobił i że od kiedy go poznała czuje się bezpieczna. W jednym z pokoi w mieszkaniu Ivette policja znajduje Blance. Nelson informuje Amatora, że został ojcem. Onelia pyta Eduardo dokąd zabrał jej wnuczkę. Amador zjawia się w szpitalu u Beatriz. Leopardo mówi Marichuy, że będzie bardzo szczęśliwy jeśli ona i jej dziecko zostaną w jego hacjendzie. Eduardo przysyła kwiaty Beatriz. Marichuy zapewnia Leoparda, że postara się zapomnieć o wszystkich przykrościach, które spotkały ją w przeszłości i zacznie myśleć o przyszłości. Candelaria zauważa w gazecie artykuł o śmierci Viviany. Isabela informuje Amadora, że Juan Miguel został oskarżony o zabójstwo żony. Leopardo chce zadbać o wykształcenie Marichuy. Candelaria mówi siostrze ojca Anselmo, że mężczyzna ze zdjęcia w gazecie jest ojcem synka Marichuy i że ona wciąż go kocha, dlatego nie może dowiedzieć się, że został oskarżony o zabójstwo. Policjanci informują Juana Miguela, że nie ma sensu by dalej krył Ivette, ponieważ jest ktoś kto widział jak tamtej nocy wchodziła do jego domu. Onelia prosi adwokata by doprowadził do skazania Juana Miguela na wiele lat więzienia. Leopardo pyta Marichuy czy wybrała już imię dla swojego dziecka. Eduardo podejrzewa, że Viviana mogła nie być w ciąży.
Marichuy przypomina sobie chwile spędzone z Juanem Miguelem. Policja przesłuchuje Balbinę. Marichuy postanawia dać swojemu synkowi na imię Juan Miguel.

Odcinek 75

Marichuy mówi Candelari, że nigdy nie zdoła odwdzięczyć się Leopardowi za wszystko co dla niej zrobił. Informuje ją również, że jej synek będzie miał na imię Juan Miguel. Juan Miguel przyznaje, że to Ivette zabiła Viviane. Nie chce jednak wskazać miejsca jej pobytu. Inspektor Sosa informuje Onelie, że poszukiwania Ivette nie przynoszą rezultatu, a wszystkie dowody świadczą o ty, że ktoś taki w ogóle nie istnieje. Candelaria uważa że Juan Miguel nie zasługuje na to by dziecko nosiło jego imię. Marichuy pytaj ją czy wie na temat Juana Miguela coś o czym jej nie mówi. Estefania zastanawia się czy to możliwe że jedna kobieta jest tak naprawdę dwiema, zupełnie różnymi. Ivette zaczyna przejmować kontrole nad Blancą, dlatego też Blanca prosi Rocio by przywiązała ją do łóżka. Estefania udaje się do domu rodziny San Roman by poinformować wszystkich o tym, że Juan Miguel wkrótce będzie wolny. Szukając Rocio wchodzi do pokoju Blanci i widzi ją związaną. Marichuy zastanawia się co na temat Juana Miguela ukrywa przed nią Candelaria, postanawia się tego dowiedzieć dzwoniąc do jego domu. Telefon odbiera jednak Onelia, co zmusza Marichuy do rozłączenia się. Estefania rozpoznaje w Blance Ivette. Juan Miguel zostaje uwolniony. Estefania pyta Rocio czy Juan Miguel wiedział, że Blanca i Ivette to ta sama kobieta. Rocio informuje ją, że jej brat dowiedział się o wszystkim tej nocy gdy zginęła Viviana. Korzystając z nieuwagi Estefani i Rocio Ivette udaje się rozwiązać. Marichuy mówi Candelari, że dzwoniła do domu Juana Miguela, ponieważ jest pewna, że spotkało go coś złego. Candelaria uważa jednak, że nie powinna była tego robić. Marichuy myśli o wszystkich pięknych chwilach, które spędziła z Juanem Miguelem. Twierdzi że nie może o nim zapomnieć, gdyż wciąż bardzo go kocha. Ivette udaje się uciec. Elsa w chwili złości mówi Nelsonowi, że jest skazany na śmierć. Marichuy kolejny raz dzwoni do domu Juana Miguela, jednak nikt nie odbiera. Estefania informuje wszystkich zebranych w domu rodziny San Roman, że nie muszą już nigdzie szukać Ivette, ponieważ ona zawsze tutaj była.

Odcinek 76

Onelia nie wierzy, że jedna kobieta może być tak naprawdę dwiema, zupełnie różnymi. Elsa zapewnia Nelsona, że nigdy go nie opuści i że jeśli będzie o siebie dbał na pewno wyzdrowieje. Babcia Mariana mówi Maycie, że już niedługo wróci do domu, co bardzo ją cieszy ponieważ chce zobaczyć swoich rodziców. Onelia informuje inspektora Sose, że morderczynią jej córki nie jest tak naprawdę Ivette, a Blanca. Leopardo pyta Candelarie czy wśród osób, które zna jest ktoś, kto nienawidzi Marichuy tak bardzo by chcieć ją skrzywdzić. Onelia uważa że Juan Miguel nigdy nie kochał Viviany i że jej śmierć właściwie go nie obchodzi. Candelaria zastanawia się kto mógłby chcieć porwać synka Marichuy. Leopardo twierdzi że mógł być w to zamieszany ojciec dziecka. Onelia chce by Juan Miguel ponownie został aresztowany za ukrywanie morderczyni. Marichuy kolejny raz dzwoni do domu rodziny San Roman. Telefon odbiera Juan Miguel. Marichuy opowiada mu o swoich złych przeczuciach, chce wiedzieć czy dzieje się coś złego. Juan Miguel zapewnia ją, że wszystko jest w porządku. Amador mówi Isabeli, że ma zamiar ponownie udać się do hacjendy Leoparda by porozmawiać z Marichuy. Juan Miguel wyznaje Marichuy, że wciąż ją kocha. Ona natomiast stara się go przekonać, że już nic do niego nie czuje. Juan Miguel nie wierzy jednak w jej słowa. Estefania mówi Amadorowi, że teraz gdy Juan Miguel jest sam ma wolną drogę by go zdobyć. On twierdzi jednak, że tak się stanie jeśli Marichuy ponownie jej go nie odbierze. Leopardo pyta Marichuy czy ma zamiar wrócić do męża. Ona uważa jednak, że to niemożliwe. Amador ponownie pojawia się w hacjendzie. Leopardo informuje Marichuy, że znowu będzie pracował jako lekarz. Onelia chce wiedzieć czy Juan Miguel ma zamiar ukrywać przed Maytą, że Blanca zabiła jej matkę. Leopardo opowiada Marichuy o kobiecie ze swojej przeszłości. Candelaria mówi Amadorowi, że to na pewno Isabela i Estefania zaplanowały porwanie synka Marichuy. Amador stara się ją przekonać, że mógł być w to zamieszany również Juan Miguel. Leopardo pragnie by Marichuy została w jego hacjendzie
8 lipca 2009, 13:43

sunshine_1989

132 postów

Odcinek 77

Amador pyta Marichuy kiedy ma zamiar wrócić do Meksyku Elsa opowiada ojcu Anselmo o chorobie Nelsona.
Marichuy mówi Amadorowi, że nie jest pewna czy chce wrócić do stolicy. Amador stara się ją przekonać do zmiany decyzji.
Mayta wraca z Acapulco. Ivette zjawia się w kościele ojca Anselmo. Leopardo zastanawia się kiedy zdobędzie się na odwagę by powiedzieć Marichuy o swojej miłości. Ivette pyta ojca Anselmo czy ma zamiar wydać ją w ręce policji. Ojciec Anselmo zapewnia ją, że tego nie zrobi. Leopardo wyznaje miłość Marichuy. Ojciec Anselmo mówi Ivette, że tylko jeśli go zabije opuści kościół. Leopardo pyta Marichuy czy może mieć nadzieję, że kiedyś zostanie jego żoną. Ivette informuje ojca Anselmo, że jeśli będzie musiała go zabić nie zawaha się by to zrobić. W ostatniej chwili jednak kontrole nad sobą i swoim ciałem odzyskuje Blanca. Leopardo pyta Marichuy czy podoba jej się jako mężczyzna. Ona odpowiada, że tak. Ojciec Anselmo dzwoni do Juana Miguela by poinformować go, że Blanca jest w jego kościele. Marichuy mówi Candelari, że Leopardo jest w niej zakochany. Blanca prosi ojca Anselmo by zawiadomił policje, że jest w kościele. Candelaria informuje Marichuy, że już od dawna wiedziała, że Leopardo ją kocha. Blanca prosi Juana Miguela by wybaczył jej wszystko co zrobiła.
Candelaria pyta Marichuy czy mogłaby pokochać Leoparda, czy może wciąż myśli o Juanie Miguelu. Marichuy twierdzi że choć jej związek z Juanem Miguelem jest niemożliwy, to jednak nie wie czy kiedykolwiek będzie mogła pokochać innego mężczyznę. Blanca informuje Juana Miguela, że nie chce dłużej się ukrywać i że jest gotowa ponieść odpowiedzialność za swoje czyny. Marichuy informuje Candelarie, że rozmawiała przez telefon z Juanem Miguelem. Blanca zostaje aresztowana. Rocio zawiadamia Onelie o aresztowaniu Blanci. Marichuy zapewnia Candelarie, że wciąż kocha Juana Miguela i będzie go kochać zawsze. Vincente jest smutny, że Rocio przestała go odwiedzać z powodu tego co dzieje się w jej domu. Onelia jest szczęśliwa z powodu aresztowania morderczyni Viviany. Juan Miguel pyta swojego adwokata czy zajmie się obroną Blanci. Marichuy zastanawia się czy pewnego dnia mogłaby pokochać Leoparda

Odcinek 79

Pojawienie się Leoparda uniemożliwia Marichuy odpowiedz na pytanie ojca Anselmo. Leopardo mówi ojcu Anselmo, że bardzo pragnie by Marichuy zapomniała o ojcu swojego dziecka. Marichuy kolejny raz prosi Candelarie by powiedziała je co dzieje się z Juanem Miguelem. Elsa opowiada ojcu o chorobie Nelsona. Candelaria zapewnia Marichuy, że nie ukrywa przed nią nic na temat Juana Miguela. Siostra ojca Anselmo uważa że Marichuy powinna zostać w hacjendzie i wyjść za Leoparda. Ojciec Anselmo stara się przekonać Marichuy, że być może pewnego dnia jej powrót do Juana Miguela będzie możliwy. Marichuy twierdzi jednak, że nie chce żyć złudnymi nadziejami i że najlepiej będzie jeśli zostanie z dzieckiem u boku Leoparda. Rodzice Elsy proponują jej by zamieszkała z Nelsonem w ich domu. Marichuy informuje Leoparda, że zostanie z nim w hacjendzie. Juan Miguel opowiada Rocio o swojej telefonicznej rozmowie z Marichuy. Leopardo obawia się, że Marichuy została z nim z wdzięczności, a nie z miłości. Elsa i Nelson przyjmują propozycję rodziców Elsy. Adwokat informuje Juana Miguela o wyznaczeniu daty procesu Blanci. Ivette przejmuje kontrole nad ciałem i umysłem Blanci. Mayta jest smutna z powodu nieobecności w domu mamy i Blanci. Becky sugeruje Rocio by zostawiała Vincente. Rocio zapewnia ją, że nigdy tego nie zrobi. Leopardo chce wziąć z Marichuy ślub kościelny. Ona informuje go, że to nie będzie możliwe. Następnie przypomina sobie swój ślub z Juanem Miguelem. Marichuy dzwoni do domu rodziny San Roman, jednak gdy telefon odbiera Juan Miguel nie ma odwagi by się odezwać. Juan Miguel odwiedza Blance w areszcie. Becky mówi Vincente, że dla własnego dobra powinien zacząć przyzwyczajać się do życia bez Rocio. Juan Miguel proponuje Blance, że poprosi by przewieziono ją do szpitala. Ona jednak bojąc się, że Ivette mogłaby to wykorzystać by uciec nie zgadza się. Becky zapewnia Vincente, że Rocio go kocha, ale nie jest gotowa na życie u boku inwalidy. Candelaria pyta Marichuy dlaczego wychodzi za Leoparda jeśli wciąż myśli o Juanie Miguelu.
Odcinek 80

Juan Miguel informuje Rocio, że jeśli uda mu się ocalić Blance przed więzieniem ma zamiar się z nią ożenić. Rocio pyta go czy robi to z miłości. Marichuy zapewnia Candelarie, że nie wychodzi za Leoparda z wdzięczności, że ma nadzieję iż kiedyś go pokocha. Juan Miguel zapewnia Rocio, że kocha Blance innym rodzajem miłości, chce poświęcić jej swój czas, wyleczyć, dać szczęście. Marichuy informuje Candelarie, że chce pokochać Leoparda by w ten sposób zapomnieć o Juanie Miguelu. Rocio uważa że Juan Miguel angażuje się w drugie małżeństwo bez miłości. On ma nadzieję, że tym razem będzie inaczej, ponieważ Blanca jest dobra i będzie odpowiednią matką dla Mayty. Marichuy mówi Candelari, że jej synek potrzebuje domu i ojca i dlatego zostanie w hacjendzie u boku Leoparda. Rocio pyta Juana Miguela o Marichuy, on uważa jednak że ich związek jest niemożliwy i właśnie dlatego ożeni się z Blancą by ostatecznie wyrzucić wspomnienie Marichuy z serca i umysłu. Matka Vincente pyta Rocio czy ma zamiar zostawić jej syna, odzyskać wolność i pokochać innego, zdrowego mężczyznę. Marichuy twierdzi, że Omar jest jedynym mężczyzną, który może pomóc jej zapomnieć o Juanie Miguelu i że bez względu na wszystko za niego wyjdzie, ponieważ Juan Miguel ma swoje życie i ona również ma prawo do swojego. Rocio mówi Mercedes, że nigdy nie myślała o tym by zostawić Vincente. Adwokat informuje Blance, że wkrótce odbędzie się jej proces. Pyta również czy w jej przeszłości istniał ktoś, kto mógłby potwierdzić jej problemy z jej podwójną osobowością. Blanca opowiada mu o pewnym lekarzu o imieniu Omar. Rocio uważa że zrobiła dla Vincente wszystko, co tylko mogła. On natomiast nie zrobił nic by ratować siebie i ich miłość. Leopardo pyta Marichuy o dokumenty potrzebne do ślubu. Blanca informuje adwokata, że nie pamięta nazwiska Omara. Marichuy zapewnia Leoparda, że poprosi ojca Anselmo by dostarczył wszystkie potrzebne dokumenty. Vincente mówi Juanowi Miguelowi, że nie może dłużej być inwalidom, ponieważ nie chce stracić Rocio. Doktor Huberto całuje Rocio i wyznaje jej miłość. Marichuy przekonuje Omara, że będzie jedynym ojcem jej dziecka, ponieważ nie ma zamiaru powiedzieć swojemu byłemu mężowi o jego istnieniu. Rocio informuje doktora Humberto, że kocha Vincente i jest jego dziewczyną. On stara się ją przekonać, że jest zbyt młoda by marnować życie przy łóżku inwalidy. Adwokat mówi Juanowi Miguelowi, że w przeszłości Blanci, a raczej Ivette istniał mężczyzna o imieniu Omar, który mógłby potwierdzić jej problemy z podwójną osobowością. Juan Miguel postanawia go odnaleźć. Leopardo informuje Marichuy, że musi wyjechać w podróż, w interesach. Vincente prosi Rocio by odeszła i nigdy nie wracała. Rocio zapewnia go o swojej miłości. Estefania mówi Isabeli, że zrobi wszystko by Juan Miguel się z nią ożenił. Cecilia pyta ojca Anselmo czy ma jakieś nowe wiadomości o Marichuy. On zapewnia ją, że u jej córki wszystko w porządku. W trakcie rozmowy ojciec Anselmo otrzymuje telegram od Marichuy. Cecilia zauważa na kopercie adres hacjendy. Juan Miguel pyta Blance czy zostanie jego żoną. Po przeczytaniu telegramu ojciec Anselmo informuje Cecilie, że być może Marichuy nigdy nie wróci do Meksyku. Blanca uważa że Juan Miguel prosi ją o rękę z litości. On stara się ją przekonać, że tak nie jest. Ojciec Anselmo obiecuje Cecili, że postara się przekonać Marichuy by zgodziła się z nią spotkać. Juan Miguel mówi Blance, że nie może powiedzieć jej iż kocha ją namiętną i szaleńczą miłością, którą kiedyś wzbudziła w nim inna kobieta, ponieważ takie uczucie zdarza się raz w życiu i on ma jej już za sobą. Może natomiast zaproponować jej sympatie, przyjaźń i wsparcie. Marichuy pyta swojego synka co powinna zrobić by przestać myśleć o jego tacie. Opowiada mu również o wielu szczęśliwych chwilach, które razem spędzili.
8 lipca 2009, 13:45

sunshine_1989

132 postów

Odcinek 81

Marichuy stara się przekonać samą siebie, że powinna zapomnieć o Juanie Miguelu. Doktor Humberto wyznaje Juanowi Miguelowi, że jest zakochany w Rocio i że ma zabiar się z nią ożenić jeśli zapomni o Vincente. Cecilia prosi Patricio by pomógł jej odszukać wioskę, w której jest ich córka. Micaela zauważa że Marichuy czyta gazetę w której znajduje się zdjęcie i artykuł na temat Juana Miguela. Patricio obiecuje Cecili, że pomoże jej odnaleźć Marichuy.
Micaela stara się przekonać Candelarie, że nie powinna pozwolić by Marichuy przeczytała artykuł o Juanie Miguelu.
Dwaj agenci federalni informują Juana Miguela, że od dawna poszukiwali Viviany, ponieważ była podejrzana o zabójstwo.
Candelaria stara się nie dopuścić by Marichuy przeczytała gazetę. Cecilia pyta Patricio czy dowiedział się gdzie jest wioska, w której przebywa ich córka. Candelari udaje się odebrać gazetę Marichuy. Juan Miguel zastanawia się jak to możliwe, że Viviana była aż tak zła i fałszywa. Patricio daje Cecili dokładny adres hacjendy niejakiego Omara Contrerasa.
Marichuy mówi swojemu synkowi, że każdego dnia przypomina bardziej swojego tatę. Cecilia prosi Estefanie by zawiozła ją do hacjendy, w której przebywa Marichuy. Ojciec Anselmo mówi Vincente, że Marichuy wychodzi za mąż.
Becky informuje o tym Rocio, ich rozmowę słyszy Juan Miguel jednak Rocio okłamuje go mówiąc, że chodzi o ślub koleżanki. Po wyjściu Becky Rocio decyduje się powiedzieć bratu prawdę o ślubie Marichuy.
Juan Miguel nie jest w stanie powstrzymać łez. Estefania obiecuje Cecili, że pojedzie z nią do hacjendy Omara.
Marichuy ma nadzieję, że nigdy nie będzie żałować tego iż zgodziła się wyjść za Leoparda. Estefania informuje Onelie o znalezieniu Marichuy. Marichuy czyta w gazecie artykuł o śmierci Viviany i oskarżeniach wobec Juana Miguela.
Juan Miguel mówi Rocio, że wiadomość o ślubie Marichuy była dla niego wielkim zaskoczeniem, ponieważ nie przestał jej kochać. Candelaria informuje Marichuy, że od dawna wiedziała o oskarżeniach wobec Juana Miguela.
Marichuy ma jej za złe, że ukrywała przed nią prawdę. Juan Miguel mówi Rocio, że Viviana była podejrzewana o zabójstwo.
Marichuy informuje Candelarie, że wraca do Meksyku, do Juana Miguela. Candelaria stara się ją przekonać by tego nie robiła, ale Marichuy jest zdecydowana. Uważa że Juan Miguel jej potrzebuje, a poza tym teraz jest wolny, a ona wciąż go kocha. Candelaria pyta ją co w takim razie będzie z Leopardem.

Odcinek 82

Marichuy mówi Candelari, że opuściła Juana Miguela, ponieważ w jego życiu była inna kobieta, z która był związany. Teraz jednak jest wolny, a ona nadal go kocha. Candelaria mimo wszystko stara się ja przekonać, że nie może zostawić Leoparda.
Marichuy twierdzi, że nie chodzi tylko o jej miłość do Juana Miguela, ale również o to, że jest on prawdziwym ojcem jej dziecka. Estefania i Cecilia starają się odnaleźć hacjendę, w której przebywa Marichuy.
Rocio informuje Onelie, że Viviana była podejrzewana o zabójstwo. Onelia uważa jednak że to jej wymysły i że ona i jej przeklęty brat chcą w ten sposób obrazić pamięć Viviany. Marichuy wierzy, że jej synek będzie mógł być ze swoim tatą, a ona ze swoją prawdziwą miłością, którą mimo wszystko jest Juan Miguel. Juan Miguel informuje Onelie, że słowa Rocio na temat Viviany były prawdą. Marichuy mówi Candelari, że próbując pokochać innego mężczyznę czuła się tak jakby zdradzała samą siebie. Onelia uważa że Juan Miguel i Rocio oczerniają Viviane nie tylko po to by obrazić jej pamięć, ale również by pomóc jej morderczyni. Juan Miguel zapewnia ją jednak, że ze względu na Mayte zrobi wszystko by podczas procesu pamięć Viviany nie została splamiona. Babcia Mariana opowiada Maycie bajkę o syrence.
Marichuy prosi Micaele by w jej imieniu poprosiła Omara o wybaczenie i by nie mówiła mu kim jest naprawdę i gdzie może ją znaleźć. Cecilia dociera do hacjendy gdy nie ma w niej już Marichuy. Onelia nie wierzy, że jej córka byłaby zdolna by kogoś zabić. Isabela dzwoni do domu rodziny Velarde by zapytać Martilio o Marichuy. Micaela informuje Omara, że Marichuy odeszła. On nie wierzy jednak w jej słowa. Cecilia jest zrozpaczona, że Marichuy nie było w hacjendzie.
Candelaria pyta Marichuy czy jest pewna, że podjęła dobrą decyzję, w hacjendzie miała przecież wszystko, a w stolicy nie może być pewna niczego. Omar nie może pogodzić się z decyzją Marichuy. Candelaria i Marichuy wracają do dzielnicy, w której mieszkały przed wyjazdem do hacjendy. Omar próbuje dowiedzieć się od taksówkarza dokąd zawiózł Candelarie i Marichuy. Candelaria prosi Olgę by na razie nikomu nie mówiła o ich powrocie.
Marichuy mówi swojemu synkowi, że gdy się stąd wyprowadzała miała złamane serce, a teraz jest szczęśliwa, ponieważ ma jego.

Odcinek 83

Cecilia informuje Patricio, że Marichuy nie było w hacjendzie. Onelia cieszy się z powodu rozpoczęcia procesu morderczyni swojej córki. Marichuy mówi Candelari, że idzie do domu Juana Miguela by się z nim porozmawiać.
Cecilia obarcza Estefanie winą za to, że nie spotkała się z córką, ponieważ zwlekała z zawiezieniem jej do hacjendy.
Omar nie może pogodzić się z odejściem Marichuy. Cecilia boi się, że tym razem straciła córkę na zawsze.
Marichuy spotyka przed domem Juana Miguela Mayte, która jest bardzo szczęśliwa na jej widok. Dziewczynka od razu pyta o braciszka, którego kiedyś jej obiecała. Marichuy zapewnia ja, że być może wkrótce jej go przyniesie.
Estefania jest bardzo szczęśliwa, że Marichuy nie było w hacjendzie, ma również nadzieje, że nigdy więcej jej nie zobaczy.
Omar ma zamiar odnaleźć Marichuy. Mayta pyta Marichuy czy z nią zostanie. Marichuy mówi jej, że to możliwe, ale najpierw musi porozmawiać z jej tatą. Omar informuje zarządcę swojej hacjendy, że znajdzie Marichuy choćby miał poruszyć niebo i ziemię, a wtedy ona będzie musiała mu się wytłumaczyć. Estefania spotyka Marichuy w domu Juana Miguela. Następnie stara się ją obrazić mówiąc, że nadal jest tą samą prostaczką. Marichuy zapewnia ją jednak, że może sobie myśleć co chce, ale ona jest pewna tego, że się zmieniła, jest kobietą w każdym znaczeniu tego słowa.
Marichuy mówi Estefani również, że wróciła, ponieważ dowiedziała się o śmierci Viviany. Ona zapewnia ją jednak, że jeśli chce zająć jej miejsce to się spóźniła. Następnie informuje ją iż nie wie jeszcze o wielu sprawach, o których chętnie jej opowie, a po wysłuchaniu wszystkiego będzie mogła zdecydować czy nadal ma zamiar czekać na Juana Miguela.
Mayta opowiada babci Marianie o spotkaniu z Marichuy. Estefania zapewnia Marichuy, że wie o niej wszystko, nawet to, że urodziła dziecko Juana Miguela. Balbina informuje Rocio o wizycie Marichuy.
Marichuy pyta Estefanie czy Juan Miguel wie o ich dziecku. Estefania mówi jej, że ze wszystkich osób, które ja znają wie tylko ona. Rocio opowiada Marichuy, że Juan Miguel wziął początkowo winę za śmierć Viviany na siebie by chronić Blance.
W sądzie rozpoczyna się proces Blanci, która na pytanie czy przyznaje się do winy twierdzi że jest niewinna.
Juan Miguel zastanawia się za kogo Marichuy wychodzi za mąż. Marichuy pyta Rocio czy Juana Miguela łączy coś z Blancą. Rocio informuje ją, że są zaręczeni i że jeśli Blanca wyjdzie z więzienia pobiorą się.
Mayta mówi babci Marianie, że bardzo pragnie by Marichuy została z nimi w domu. Babcia Mariana tłumaczy jej, że na razie to może być niemożliwe. Micaela w ostatnie chwili rozmyśla się i nie mówi Omarowi prawdy na temat Marichuy, uważając, że nie może złamać danego jej słowa. Rocio informuje Marichuy również o tym, że Viviana miała zostać matką.
Juan Miguel przypomina sobie dzień, w którym podarował Marichuy pierścionek zaręczynowy. Następnie dochodzi do wniosku, że jeśli Marichuy wychodzi za innego mężczyznę to znaczy, że stracił ją na zawsze.
Marichuy wybiega wstrząśnięta z domu Juan Miguela. Estefania radzi jej by wróciła do hacjendy, w której się ukrywała, ponieważ Juan Miguel jej nie potrzebuje. Marichuy mówi Candelari, że Juan Miguel jej nie kocha. Candelaria stara się ja przekonać, że powinna wrócić do hacjendy Omara. Cecilia domyśla się, że Marichuy może być w swojej dzielnicy.

Odcinek 84

Marichuy mówi Candelari iż pomyliła się myślą, że Juan Miguel wciąż na nią czeka. Cecilia ma zamiar poprosić Juana Miguela by pomógł jej szukać Marichuy, jednak po namyśle dochodzi do wniosku, że to nie najlepszy pomysł, ponieważ jeśli Marichuy nie chce go widzieć będzie miała do niej pretensje i trudniej będzie jej zdobyć jej miłość. Juan Miguel myśli o wielu szczęśliwych chwilach spędzonych z Marichuy. W tym samym czasie Marichuy mówi swojemu synkowi, iż nadal bardzo kocha jego tatę i że jest jej smutno, że nigdy go nie pozna, ponieważ mimo wszystko jego tata jest wspaniałym człowiekiem. Candelaria przekonuje Marichuy, że skoro już wróciła do Meksyku to może, to najwyższy czas by poznała swoich rodziców. Marichuy twierdzi jednak, że ich nie potrzebuje i nigdy nie zaakceptuje, bez względu na to kim są.
Cecilia puka do drzwi mieszkania Candelari, jednak nikt jej nie otwiera. Omar pyta Micaele o nazwisko Marichuy.
Marichuy mówi Candelari, że gdy usłyszała pukanie do drzwi miała nadzieję, że to Juan Miguel. Patricio pyta Cecilie gdzie była sama o tak późnej porze. Ona informuje go, że szukała ich córki. Micaela zapewnia Omara, że nie zna nazwiska Marichuy. Wówczas Omar prosi ją o adres ojca Anselmo. Cecilia jest zrozpaczona, że kolejny raz nie udało jej się znaleźć córki. Wówczas Patricio pyta ją jak długo ma zamiar jeszcze szukać Marichuy. Cecilia informuje go, że będzie jej szukać do ostatniego miejsca, w którym mogłaby być, dopóki będzie miała nadzieję nigdy nie przestanie.
Omar uważa że ojciec Anselmo musi wiedzieć gdzie jest Marichuy. Purita mówi Adrianowi, że będzie lepiej jeśli przestaną się widywać. Marichuy informuje Candelarie, że nie chce by znowu pracowała jako praczka, ponieważ to ona ma zamiar zająć się pracą. Mayta pyta Onelie czy jej mama wkrótce wróci. Onelia mówi jej, że tym razem odeszła na zawsze. Mayta jednak zapewnia ją, że ludzie najpierw odchodzą, a później wracają jak Marichuy, która była w ich domu.
Esefania ma nadzieję, że Marichuy przekonała się iż Juan Miguel o niej zapomniał i wróciła do hacjendy.
Cecilia informuje Patricio, że nie będzie spokojna i szczęśliwa dopóki Marichuy nie będzie z nimi. Patricio zastanawia się czy powinien powiedzieć jej o przypuszczeniach Estefani, która sądzi, że być może Marichuy wróciła do hacjendy i tam ma zamiar ułożyć sobie życie. Purita mówi ojcu Anselmo, że chce poświęcić się Bogu. Onelia ostrzega Rocio, że jeśli Marichuy ponownie pojawi się w ich domu osobiście ją wyrzuci. Rocio prosi Mayte by nie mówiła tacie o wizycie Marichuy. Mayta jednak chce powiedzieć o wszystkim Juanowi Miguelowi, ale Rocio jej na to nie pozwala. Onelia zeznając w procesie Blanci oskarża ją o zabójstwo swojej córki, natomiast Juana Miguela o jego zaplanowanie. Babcia Mariana przekonuje Mayte, że tym razem jej mama raczej nie wróci. Dziewczynka pyta ją czy powinna powiedzieć tacie o spotkaniu z Marichuy. Babcia radzi jej by na razie tego nie robiła, ponieważ tata ma dużo problemów. Patricio informuje Juana Miguela, że biorąc pod uwagę fakt, że Viviana miała zostać matką jego starania by ocalić Blance przed wiezieniem mogą być niewystarczające. Onelia twierdzi, że Juan Miguel i Blanca byli kochankami. Cecilia mówi ojcu Anselmo, że szukała Marichuy w hacjendzie Omara.


Odcinek 85

Marichuy pyta Amadora czy nadal potrzebuje artystki. Babcia Mariana przekonuje Mayte, że powinna zacząć przyzwyczajać się do nieobecności mamy, ponieważ obawia się, że tym razem jej mama naprawdę jest w niebie.
Mayta mówi jej, że skoro mamy nie ma przy niej to chciałaby żeby przynajmniej była z nią Marichuy i aby przyniosła jej obiecanego braciszka. Babcia Mariana zapewnia ją, że jeśli Marichuy coś jej obiecała to na pewno dotrzyma słowa, ponieważ jest szczera i uczciwa. Ojciec Anselmo chce wiedzieć skąd Cecilia wiedziała gdzie jest Marichuy.
Cecilia informuje go, że zobaczyła adres na kopercie tego dnia gdy otrzymał telegram od Marichuy. Jednak dojechała do hacjendy zbyt późno, ponieważ jej córki już tam nie było. Marichuy opowiada Amadorowi, że miała wyjść za właściciela hacjendy, w której mieszkała, ale to już nieaktualne, ponieważ wróciła by być z Juanem Miguelem, ale to również przeszłość. Teraz jest sama, a dokładniej ze swoim synkiem. Ojciec Anselmo pyta Cecilie czy jest pewna, że Marichuy odeszła z hacjendy. Cecilia zapewnia go, że poinformowała ją o tym jego siostra, była również pewna, że Marichuy nigdy tam nie wróci. Amador pyta Marichuy czy Juan Miguel wie o dziecku. Ona informuje go, że raczej nie i prosi by nic mu nie mówił. Cecilia pyta ojca Anselmo czy wie gdzie teraz może być jej córka. Ojciec Anselmo zapewnia ją, że nie wiedział nawet o tym, że Marichuy opuściła hacjendę. Cecilia błaga go aby nic przed nią nie ukrywał i poinformował ja gdy tylko dowie się czegoś o Marichuy. Onelia zeznaje, że Juan Miguel chciał opuścić Viviane, ale ona nie zgodziła się na rozwód, gdyż spodziewała się jego dziecka.Wówczas Juan Miguel zaplanował zabójstwo jej córki, ponieważ nigdy jej nie kochał i chciał się jej pozbyć. Ojciec Anselmo zastanawia się dlaczego Marichuy odeszła z hacjendy Omara.
Onelia twierdzi że dowiedziała się o tym, że jej córka nie żyje dopiero w kilka godzin po jej śmierci, ponieważ Blanca, Rocio i Juan Miguel ukrywali przed nią prawdę. Amador pyta Marichuy gdzie teraz mieszka. Ona informuje go, że tam gdzie zawsze, czyli w swojej dzielnicy. Amador przekonuje ją, że musi się jak najszybciej stamtąd wyprowadzić. Następnie karze jej spakować wszystkie rzeczy i czekać na jego przyjazd. Onelia oprócz Blanci i Juana Miguela oskarża również o współudział w morderstwie jej córki Rocio. Ojciec Anselmo pyta Candelarie co to wszystko ma znaczyć, dlaczego ona i Marichuy Ukrywają się w swoim dawnym mieszkaniu. Adwokat Juana Miguela pyta Onelie czy jego klient zachował się kiedyś w sposób niemoralny. Onelia twierdzi, że choć wydaje się to niemożliwe, to jednak jest ktoś, kto mógłby potwierdzić, że Juan Miguel jest zdolny do takich zachowań. Tym kimś jest dziewczyna o imieniu Marichuy.
Candelaria mówi ojcu Anselmo, że ona i Marichuy wróciły do Meksyku po tym jak Marichuy zobaczyła w gazecie zdjęcie i artykuł na temat Juana Miguela. Onelia informuje sędziego, że Marichuy była żoną Juana Miguela, a zanim nią została Juan Miguel napadł na nią gdy była młodziutka i właśnie dlatego Marichuy może zaświadczyć, że Juan Miguel jest zdolny do niemoralnych zachowań. Cecilia modli się do Najświętszej Panienki prosząc by pomogła jej odnaleźć córkę.
Sędzia wydaje nakaz by Marichuy pojawiła się w procesie jako świadek. Marichuy informuje Candelarie, że się przeprowadzają. Adwokat zawiadamia Juana Miguela, że za sprawą Oneli Marichuy została wezwana na świadka.
Candelaria jest przekonana, że ona i Marichuy wracają do hacjendy. Marichuy zapewnia ją jednak, że nigdy tam nie wrócą.
Juan Miguel nie może uwierzyć, że Onelia była zdolna by wmieszać Marichuy do procesu.
Omar zjawia się w kościele ojca Anselmo szukając Marichuy. Marichuy informuje Candelarie, że będą mieszkać z Amadorem. Omar nalega by ojciec Anselmo powiedział mu gdzie jest Marichuy. Candelaria nie jest zadowolona, że Marichuy przyjęła pomoc Amadora. Ojciec Anselmo zgadza się zabrać Omara do Marichuy. Amador zapewnia Marichuy, że wkrótce będzie miała wszystko o czym marzyła.
8 lipca 2009, 13:46

sunshine_1989

132 postów

Odcinek 86

Juan Miguel uważa że został już wystarczająco ukarany za to co wydarzyło się pomiędzy nim, a Marichuy przed laty, dlatego też prosi adwokata by zrobił wszystko aby nie zostało to wykorzystane przeciwko niemu w procesie.
Amador zabiera Marichuy i Candelarie do swojego mieszkania, sam natomiast przenosi się do mieszkania swojej siostry, która wyjechała z Meksyku. Ojciec Anselmo i Omar pukają do drzwi mieszkania Candelari, jednak nikt nie otwiera.
Adwokat Juana Miguela stara się przekonać Onelie by wycofała w sądzie swoją prośbę dotyczącą pojawienia się Marichuy w charakterze świadka. Onelia nie widzi powodu dla którego miałaby to zrobić. Adwokat zapewnia ją, że zeznania Marichuy nie wniosą niczego do procesu o zabójstwo, a jedynie zniszczą reputację Juana Miguela, oprócz tego wydłużą proces, ponieważ Marichuy zniknęła wiele miesięcy temu i nikt nie wie gdzie może być. Onelia z triumfującym uśmiechem oznajmia mu, że Marichuy wcale tak naprawdę nie zniknęła jak wszystkim się wydaje i dlatego będzie bardzo łatwo ją odnaleźć, ponieważ jest w Meksyku. Olga informuje ojca Anselmo, że Marichuy i Candelaria wyprowadziły się.
Juan Miguel pyta Onelie dlaczego jest taka pewna tego, że Marichuy jest w Meksyku. Ona jednak twierdzi że nie ma zamiaru z nim rozmawiać i nadal obstaje przy tym by Marichuy pojawiła się w procesie jako świadek, ponieważ będzie miała do powiedzenia bardzo ciekawe rzeczy na temat Juana Miguela. Adwokat Oneli pyta ją czy jest absolutnie pewna, że Marichuy będzie zeznawać przeciwko Juanowi Miguelowi. Marichuy i Candelaria są bardzo zadowolone ze swojego nowego mieszkania, jednak mają zamiar zmienić jego wystrój. Onelia zawiadamia swojego adwokata iż doszła do wniosku, że popełniła błąd wspominając o Marichuy, ponieważ już raz miała ona okazję zeznawać przeciwko Juanowi Miguelowi w procesie o prawo do opieki nad Maytą, jednak nie chciała tego zrobić. Następnie krzycząc informuje Juana Miguela i obydwu zebranych w gabinecie adwokatów, że podczas pierwszego procesu była pewna iż Marichuy nienawidzi Juana Miguela i chce się na nim zemścić. Natomiast ona stanęła w jego obronie, zaprzeczając że kiedykolwiek ją skrzywdził i przez nią nie mogła odebrać Juanowi Miguelowi prawa do opieki nad swoją wnuczką. Juan Miguel stwierdza, że był przekonany iż było zupełnie inaczej, że Marichuy zrobiła wszystko by go pogrążyć. Ojciec Anselmo zapewnia Omara, że nie ma pojęcia gdzie tym razem może być Marichuy, jednak Omar informuje go, że mimo wszystko nie ma zamiaru wrócić do hacjendy dopóki jej nie odnajdzie. Onelia prosi swojego adwokata by zrobił wszystko aby Marichuy nie została jednak wezwana na świadka , ponieważ nie chce by swoimi zeznaniami pomogła Juanowi Miguelowi.
Juan Miguel informuje swojego adwokata, że został oszukany i przez długi czas był przekonany, że Marichuy chciała by odebrano mu córkę, a tak nie było. Stwierdza również iż jest bardzo szczęśliwy, że Marichuy nie była zdolna by wyrządzić mu krzywdę. Następnie zastanawia się gdzie Marichuy może teraz być i dlaczego Onelia była tego taka pewna, że jest w Meksyku. Marichuy zapewnia Candelarie, że choć jej synek nigdy nie pozna swojego taty, to jednak zawsze będzie mógł liczyć na swoją mamę, która zrobi wszystko by niczego mu nie brakowało. Eduardo informuje Juana Miguela, że Viviana nigdy nie była w ciąży, a wynik jej testu został zamieniony z testem innej kobiety w laboratorium. Natomiast pracownica, która brała w tym udział została zwolniona. Juan Miguel stwierdza, że to trzecia dobra wiadomość, którą dzisiaj usłyszał. Pierwsza to, że Marichuy nie zeznawała przeciwko niemu w procesie, w którym Onelia chciała mu odebrać Mayte, a druga to, że Marichuy jest w Meksyku. Obrońca Blanci zawiadamia sędziego, że jego klientka nie jest w stanie odpowiadać za swoje czyny i w związku z tym prosi by nie była sądzona. Juan Miguel informuje Eduardo, że świadomość tego, że Marichuy zwróciła się przeciwko niemu bardzo go bolała, ale teraz gdy zna prawdę jest znowu w jego oczach tą słodką i dobrą dziewczyną, w której się zakochał i którą kocha nadal jak żadną inną kobietę. Eduardo jest zaskoczony, że Juan Miguel myśli tak mimo tego, że Marichuy go opuściła i nie chciała mu wybaczyć. Juan Miguel twierdzi jednak iż nie może winić jej za to, że wspomnienie tego, co spotkało ją gdy była jeszcze dziewczynką i to z jego winy było silniejsze od niej, ponieważ fakt, że przez to co się stało nie wyobrażała sobie, że mogłaby kiedykolwiek pokochać mężczyznę najlepiej świadczy o tym jak bardzo przeżyła to, co ją wówczas spotkało. Eduardo stara się mimo wszystko przekonać Juana Miguela, że przecież wyleczył Marichuy z jej lęków i obaw. Juan Miguel stwierdza ze smutkiem, że na szczęście mu się to udało, ale przez to Marichuy jest teraz z innym mężczyzną. Eduardo pyta czy to aż tak bardzo go boli. Juan Miguel informuje go, że woli o tym nie myśleć. Marichuy dzwoni do ojca Anselmo by podać mu swój nowy adres. Adwokat Blanci zawiadamia sędziego, że jego klientka cierpi na zaburzenia podwójnej osobowości. Onelia uważa że to wielkie kłamstwo, którego sędzia nie może traktować poważnie. Wówczas obrońca Blanci przedstawia zaświadczenie o jej chorobie podpisane przez Juana Miguela.
Marichuy mówi ojcu Anselmo iż ma nadzieję, że pewnego dnia Omar wybaczy jej i o niej zapomni. Ojciec Anselmo przekonuje ją, że to nie będzie chyba takie proste, ponieważ Omar przyjechał do Meksyku by ją odnaleźć.
Adwokat Oneli uważa że opinia lekarska wystawiona przez kogoś, kto jest podejrzewany o współudział w zabójstwie nie może być brana pod uwagę. Ojciec Anselmo przekonuje Marichuy, że powinna szczerze porozmawiać z Omarem.
Sędzia nie przyjmuje opinii lekarskiej wystawionej przez Juana Miguela do czasu wyjaśnienia jego udziału w zbrodni, jednak wyraża zgodę na zasięgnięcie opinii innego psychiatry. Marichuy zgadza się by ojciec Anselmo dał Omarowi jej adres by mogła wszystko mu wyjaśnić. Purita informuje Olgę, że podjęła pewną bardzo ważną decyzję.
Amador zawiadamia Estefanie, że Marichuy jest w jego mieszkaniu. Marichuy kupuje mleko i ciastka dla sierot.
Juan Miguel myśli o chwilach spędzonych z Marichuy. Stwierdza że oddałby część swojego życia aby dowiedzieć się gdzie ona teraz jest, ponieważ wciąż ją kocha


Odcinek 87

Marichuy przynosi mleko i ciastka do sierocińca. Onelia twierdzi że Blanca udawała spokojną i nieśmiałą, a tak naprawdę jest hipokrytką i kokietką. Marichuy informuje siostry, że wkrótce będzie miała dobrą pracę, a wtedy będzie mogła dużo więcej pomóc dziewczynką z sierocińca. Onelia uważa że Blanca wymyśliła swoją chorobę wspólnie z Juanem Miguelem, w którym jest zakochana by uniknąć odpowiedzialności za swoją zbrodnię. Vincente przypomina sobie dzień swojego wypadku z Rocio. Następnie dochodzi do wniosku, że wszystkiemu winny jest motor. Beatriz pyta Else czy kocha jeszcze Nelsona. Ona twierdzi że nie ma to teraz żadnego znaczenia, ponieważ Nelson umiera, a ona bez względu na wszystko zostanie z nim do końca. Amador daje Marichuy scenariusz sztuki, w której ma zagrać główną rolę. Juan Miguel informuje Blance, że sędzia nie zgodził się na jego udział w procesie jako psychiatry, który mógłby wystawić opinię na temat stanu jej zdrowia.
Vincente prosi rehabilitanta by pomógł mu spróbować stanąć na własnych nogach. Blanca pyta Juana Miguela czy nadal ma zamiar się z nią ożenić. Wówczas Juan Miguel przypomina sobie słowa Oneli na temat tego, że Marichuy stanęła w jego obranie i nigdy nie chciała by odebrano mu córkę. Następnie zawiadamia Blance, że nie zmienił zdania, że nadal chce się z niż ożenić, a przede wszystkim wyleczyć ją. Rocio odwiedza Nelsona i Else. Vincente udaje się stanąć na własnych nogach, choć nie może nimi jeszcze poruszać. Jednak mimo wszystko jest bardzo szczęśliwy, nareszcie zaczyna wierzyć, że wyzdrowieje i odzyska Rocio. Juan Miguel informuje Rocio, że wkrótce zostanie wezwana na świadka w procesie Blanci.
Raul Soto, psychiatra polecony przez Juana Miguela odwiedza Blance w więzieniu. Blanca opowiada mu o swoim życiu, dzieciństwie, dwa lata młodszej siostrze, która zmarła. Raul dochodzi do wniosku, że to siostra jest przyczyną przemian Blanci. Purita informuje Adriana, że nie może być jego dziewczyną. Doktor Soto podejrzewa, że Blanca zabiła swoją siostrę. Adrian jest przekonany, że Purita już go nie kocha. Ona natomiast informuje go, że ma zamiar zostać zakonnicą i prosi by o niej zapomniał. Doktor Soto mówi Blance, że odrzuca samą siebie, pragnie być inną kobietą, ponieważ oskarża się o śmierć siostry. Słysząc jego słowa Blanca wpada w histerię, nie chce dłużej rozmawiać i prosi by odprowadzono ją do celi.
Raul informuje Juana Miguela, że Blanca miała coś wspólnego ze śmiercią siostry i właśnie to jest przyczyną jej przemian. Następnie ostrzega go mówiąc, że powinien uważać, ponieważ Blanca może być niebezpieczna. Adwokat Oneli prosi sędziego o nie branie zeznań Rocio pod uwagę, ponieważ jako siostra Juana Miguela nie jest obiektywna. Rocio jednak stwierdza że ma do powiedzenia bardzo wiele na temat Ivette oraz Blanci i dlatego muszą jej wysłuchać. Juan Miguel siedząc w swoim samochodzie zastanawia się czy małżeństwo z Blancą, której nie kocha nie jest zbyt dużym poświęceniem. Następnie stwierdza że jedyną kobietą, którą może kochać jest Marichuy. Nagle obok jego samochodu pojawia się Marichuy na swoim rowerze. Rocio informuje sędziego, że Onelia nastawiała Mayte przeciwko Juanowi Miguelowi wmawiając jej, że zabił jej mamę, choć wcale tak nie było, ponieważ Viviana udawała zmarłą by być wolną i prowadzić życie, którego zawsze pragnęła
8 lipca 2009, 13:48

sunshine_1989

132 postów

Odcinek 88

Rocio informuje sędziego, że nie chce obrażać pamięci zmarłej, ale ktoś musi powiedzieć jaka Viviana była naprawdę, a ponieważ jest pewna, że Juan Miguel tego nie zrobi, więc ona ma obowiązek zrobić to za niego. Następnie stwierdza, że kobieta o śmierć której jest oskarżona niewinna osoba nie była ani dobrą żoną, ani też matką. Juan Miguel prosi Marichuy o chwilę rozmowy, jednak ona odmawia twierdząc że nie mają o czym ze sobą rozmawiać, stwierdza również iż nie ma ochoty słuchać tych samych kłamstw, że nigdy o niej nie zapomniał i wciąż ją kocha. Juan Miguel pyta co próbuje mu przez to powiedzieć. Wówczas Marichuy informuje go, że we wszystkich gazetach piszą o jego zaręczynach z Blancą. Juan Miguel chce wiedzieć czy to ma dla niej jakieś znaczenie, jednak Marichuy zapewnia go, że nie. Adwokat Oneli uważa że Rocio swoimi zeznaniami obraża tylko pamięć zmarłej nie wnosząc nic do procesu. Rocio informuje go, że według niej tak samo jak pamięć zmarłych powinno się szanować reputację żywych, a mimo tego w jego oczach Blanca jest bezwzględną morderczynią, a Juan Miguel jej wspólnikiem, a to wielkie kłamstwo, ponieważ Viviane zabiła Ivette. Wówczas adwokat Oneli stwierdza, że jest kolejną osobą, która przychodzi tu i próbuje wcisnąć im te kompletne bzdury.Rocio zapewnia, że to nie są żadne bzdury, ale szczera prawda, ponieważ ona niejednokrotnie była świadkiem tego jak Ivette przejmuje kontrole nad ciałem i umysłem Blanci. Juan Miguel pyta Marichuy czy to prawda, że już go nie kocha jak powiedziała mu to przez telefon. Marichuy chce wiedzieć jak ma mu to powiedzieć żeby zrozumiał, następnie przekonuje go, że nie kocha go tak samo jak on nie kocha jej. Juan Miguel prosi by spojrzała mu w oczy i powtórzyła swoje słowa, ale Marichuy stwierdza tylko, że nie ma ochoty dłużej z nim rozmawiać i życząc mu szczęścia w małżeństwie odjeżdża. Juan Miguel biegnie za nią ale nie udaje mu się jej dogonić. Następnie stwierdza, że widok Marichuy obudził w nim najgłębiej skrywane uczucia mimo że kolejny raz bardzo jasno powiedziała mu, że go nie kocha, więc może najlepiej będzie jeśli o niej zapomni i i poświęci się wyleczeniu Blanci. Juan Miguel chce wiedzieć dlaczego Blanca nie chciała rozmawiać z doktorem Soto, jeśli jego opinia na temat jej stanu zdrowia może uchronić ją przed wieloma latami więzienia. Amador jest bardzo zadowolony z postępów Marichuy w teatrze, uważa że jest stworzona by być na scenie. Blanca przeprasza Juana Miguela za swoje zachowanie. Juan Miguel pyta ją o przyczynę śmierci siostry. Olga chce wiedzieć co Marichuy zrobiłaby gdyby Blanca została skazana, a Juan Miguel byłby zupełnie wolny. Blanca nie chce rozmawiać z Juanem Miguelem na temat swojej siostry.
Po przesłuchaniu Rocio adwokat Oneli stara się przekonać sędziego iż nie ma żadnych wątpliwości, że Blanca jest morderczynią i symulantką, a Juan Miguel jej wspólnikiem. Rocio mówi Juanowi Miguelowi, że podczas przesłuchania broniła jego i Blanci z całych sił. Marichuy informuje Candelarie, że spotkała Juana Miguela.
Adrian prosi swoją matkę żeby przekonała Puritę aby do niego wróciła. Estefania proponuje Patricio by zapobiegli temu aby Cecilia sprowadziła Marichuy do ich domu. Marichuy opowiada Candelari o spotkaniu z Juanem Miguelem.Patricio nie może uwierzyć, że Estefania przez cały czas wiedziała gdzie jest Marichuy i nic nie powiedziała mimo cierpienia Cecili. Onelia jest zła, że Rocio swoimi zeznaniami próbowała splamić pamięć Viviany.Patricio pyta Estefanie gdzie jest Marichuy. Juan Miguel chce wyrzucić Onelie z domu, ale ona zapewnia go, że się nie wyprowadzi dopóki w procesie nie zostanie ogłoszony wyrok. Estefania zapewnia Patricio, że to był tylko żart i tak naprawdę nie wie gdzie jest Marichuy. Balbina mówi Juanowi Miguelowi, że została wezwana na świadka w procesie Blanci.Amador i Omar wpadają na siebie w restauracji. Olga prosi Marichuy by porozmawiała z Puritą.Balbina informuje Juana Miguela, że Marichuy była w domu. Omar pyta Amadora gdzie jest Marichuy.Juan Miguel zastanawia się dlaczego Marichuy nie powiedziała mu, że była w jego domu gdy spotkali się na ulicy.Amador mówi Omarowi, że nie może mu pomóc odnaleźć Marichuy, ponieważ nic o niej nie wie.Juan Miguel stwierdza, że od kiedy Viviana nie żyje, a on dowiedział się, że Marichuy nie chciała by odebrano mu Maytę bardzo wiele się zmieniło. Następnie zastanawia się czy Marichuy może być w swojej dawnej dzielnicy.

Odcinek 89

Cecilia pyta ojca Anselmo czy ma jakieś nowe wiadomości o Marichuy. On zapewnia ją, że u jej córki wszystko w porządku. Cecilia chce wiedzieć gdzie jest Marichuy, ale ojciec Anselmo informuje ją jedynie, że musi być cierpliwa.Marichuy mówi Amadorowi, że nie może skupić się na nauce scenariusza, ponieważ jej umysł zaprząta mnóstwo myśli. Amador prosi ją by mu o nich opowiedziała. Marichuy informuje go, że chodzi o proces zabójczyni żony Juana Miguela. Amador stwierdza, że ta sprawa zapewne interesuje ją ze względu na to czy Juan Miguel będzie wolny.Ojciec Anselmo zostaje wezwany na świadka w procesie Blanci. Purita zapewnia Adriana, że nie zmieniła zdania i nadal ma zamiar zostać zakonnicą. Ojciec Anselmo informuje Marichuy, że chce z nią porozmawiać na temat jej rodziców.Isabela pyta Estefanie czy nie uważa, że powinny poinformować Omara gdzie jest Marichuy.Marichuy zapewnia ojca Anselmo, że nie chce wiedzieć nic na temat swoich rodziców.Ojciec Anselmo informuje ją, że mimo wszystko ma zamiar powiedzieć jej kim są. Purita żegna się ze swoją matką i Adrianem przed wyjazdem do klasztoru.Juan Miguel pyta Rocio dlaczego nie powiedziała mu, że Marichuy była w ich domu. Rocio przekonuje go, że nie chciała by odżyły w nim wspomnienia, które sprawią mu ból. Juan Miguel prosi ją by opowiedziała mu o wizycie Marichuy. Rocio stwierdza, że odniosła wrażenie, że Marichuy bardzo się zmieniała, jest dużo bardziej kobieca.Juan Miguel chce wiedzieć czy pytała ją o jakieś szczegóły z jej życia. Rocio stwierdza, że powiedziała jej iż wszyscy wiedzą o tym, że wychodzi za mąż, a Marichuy nie zaprzeczyła. Następnie dodaje, że poinformowała ją również o jego zaręczynach z Blancą, ponieważ nie było powodu by ją oszukiwać. Ojciec Anselmo przekonuje Marichuy by pozwoliła swoim rodzicom się do siebie zbliżyć. Marichuy pyta go czy jej rodzice są lub kiedykolwiek byli biedni, gdy ojciec Anselmo odpowiada, że nie Marichuy stwierdza, że w takim razie nie chce nic o nich wiedzieć. Juan Miguel prosi Rocio by opowiedziała mu co jeszcze miało miejsce podczas wizyty Marichuy. Rocio zapewnia go, że powiedziała mu już wszystko. Adrian informuje swoją matkę, że nie ma zamiaru dłużej z nią mieszkać. Juan Miguel prosi Blance by spróbowała przypomnieć sobie o kimś, kto w przeszłości znał ją jako Ivette. Estefania informuje Marichuy, że spotkała w restauracji Omara.Patricio pyta Isabele gdzie jest Marichuy. Estefania proponuje Marichuy by napisała do Omara liścik, który ona mu przekaże. Isabela zapewnia Patricia, że nie wie gdzie może być Marichuy. Marichuy informuje Estefanie, że nie chce by mieszała się do jej życia. Beatriz zaprasza Rocio i Juana Miguela na chrzest swojego synka. Isabela zawiadamia Estefanie o wizycie Patricio. Candelaria stara się przekonać Marichuy, że Amador na pewno ma wobec niej jakieś nieczyste intencje i dlatego też nie powinna za bardzo mu ufać. Marichuy zapewnia ją, że Amador się zmienił i teraz interesuje go tylko jako artystka. Isabela i Estefania myśląc, że Omar wrócił do swojej hacjendy mają zamiar do niej pojechać by poinformować go gdzie może znaleźć Marichuy. Candelaria prosi ojca Anselmo by powiedział jej kim są rodzice Marichuy.Ojciec Anselmo próbując uniknąć odpowiedzi stwierdza, że nie może spóźnić się na przesłuchanie w sprawie zabójstwa żony Juana Miguela. Juan Miguel mówi Cecili, że Marichuy była w jego domu. Następnie zawiadamia ją iż przypuszcza, że Marichuy przyjechała do Meksyku po coś, co jest jej potrzebne do ślubu. Ojciec Anselmo informuje Marichuy, że Blanca cierpi na zaburzenia podwójnej osobowości. Cecilia nie może uwierzyć, że jej córka wychodzi za mąż, a ona nic o tym nie wie. Marichuy nie może zrozumieć dlaczego Juan Miguel tak bardzo broni morderczyni swojej żony. Następnie stwierdza, że najlepiej byłoby gdyby o nim zapomniała, ale choć bardzo chce nie potrafi.
8 lipca 2009, 13:51

sunshine_1989

132 postów

Odcinek 90

Nelson zwierza się Eduardo, że stracił Else gdy nie zgodził się by mieli dziecko.Vincente ma zamiar wrócić do malowania.Marichuy przedstawia Adrianowi swojego synka. Adwokat Oneli jest zaskoczony, że ojciec Anselmo broni morderczyni mimo tego, że jedno z dziesięciu przykazań kościelnych brzmi nie zabijaj. Ojciec Anselmo obstaje jednak przy tym, że Blanca jest niewinna. Adrian mówi Marichuy, że to przez swoją matkę stracił Puritę. Marichuy stara się go przekonać by wybaczył matce. Isabela i Estefania zjawiają się w hacjendzie Omara szukając go. Rocio przypomina sobie chwile spędzone z Vincente. On natomiast kolejny raz stara się stanąć na własnych nogach. Ojciec Anselmo stwierdza że Viviana opuściła swojego męża, porzuciła dom, popełniła przestępstwo udając zmarłą, w jej sercu natomiast nie było skruchy, a Bóg karze tych, którzy nie żałują swoich win. Micaela informuje Isabele i Estefanie, że Omara nie ma w hacjendzie.
Ojciec Anselmo zeznaje, że Juan Miguel jest godnym szacunku człowiekiem, którego podziwia. Wówczas adwokat Oneli pyta go czy wiedział o tym, że Juan Miguel wziął na początku winę za śmierć Viviany na siebie by chronić prawdziwą morderczynię. Cecilia informuje Patricio iż dowiedziała się od Juana Miguela, że ich córka wychodzi za mąż.
Marichuy prosi Adriana by nie mówił nikomu, że urodziła dziecko Juana Miguela, Adrian zapewnia ją, że tego nie zrobi. Stwierdza również, że teraz ma w nim brata, na którego zawsze może liczyć. Isabela prosi Micaele by przekazała Omarowi, że dziewczyna, która mieszkała w jego hacjendzie tak naprawdę miała na imię Marichuy, zostawia jej również adres pod którym może ją znaleźć. Ojciec Anselmo przyznaje, że zachowanie Juana Miguela nie było właściwe, jednak miało na celu uchronienie Blanci przed niesprawiedliwą karą. Cecilia mówi Patricio iż świadomość, że nie będzie mogła udzielić błogosławieństwa córce w dniu jej ślubu bardzo ją boli. Adwokat Oneli informuje sędziego, że rezygnuje z dalszego przesłuchiwania świadka, ponieważ jest on kolejną osobą sugerującą problemy Blanci z podwójną osobowością, co jest kompletną bzdurą, a on nie chce narażać się na śmieszność w oczach opinii publicznej. Juan Miguel jest zaskoczony, że Estefania, która zawsze wie tak wiele o jego sprawach nie powiedziała mu nic o Marichuy. Olga pyta Marichuy czy nie żałuje, że odeszła z hacjendy Omara. Estefania przekonuje Juana Miguela, że tego dnia gdy spotkała Marichuy w jego domu dowiedziała się od niej, że ma zamiar na zawsze wyjechać z Meksyku. Marichuy mówi Oldze, że gdyby została z Omarem miałaby męża, a jej synek ojca, ale jeśli jej miłość do Juana Miguela jest tak silna, że nie wahała się ani chwili by z jego powodu wrócić do Meksyku zostawiając Omara to bez wątpienia podjęła słuszną decyzję odchodząc z jego hacjendy.Ojciec Anselmo opowiada o swoim pierwszym spotkaniu z Blancą, które miało miejsce gdy Rocio przyprowadziła ją do jego kościoła. Wówczas Blanca przyznała się do zabójstwa Viviany i poprosiła go o pomoc. Adwokat Oneli, który nieustannie wtrąca się do przesłuchiwania świadka przez obrońcę Blanci pyta jak to możliwe iż nie zawiadomił policji, że w jego kościele jest poszukiwana morderczyni. Ojciec Anselmo tłumaczy, że zabraniała mu tego tajemnica spowiedzi.
Juana Miguela odwiedza jego dawny przyjaciel Omar, który informuje go, że przyjechał do Meksyku, ponieważ szuka pewnej kobiety. Patricio zauważa w gazecie zdjęcie i artykuł na temat Marichuy. Marichuy przypominając sobie chwile spędzone z Juanem Miguelem stwierdza że mogłaby być bardzo szczęśliwa będąc jego żoną. Następnie dochodzi do wniosku, że nie mogą być razem, ponieważ przeznaczenie tego nie chciało. Zastanawia się również dlaczego ojcu Anselmo tak bardzo zależy na tym by dowiedziała się kim są jej rodzice skoro ona tego nie chce. Patricio pokazuje Cecili gazetę, w której znajduje się artykuł na temat Marichuy.Informuje ją również, że w ten sposób spełnił swój obowiązek, ponieważ nie chce by dłużej cierpiała, prosi również by więcej się po nim nie spodziewała. Nelson informuje Amadora, że wkrótce odbędzie się chrzest jego syna i że Beatriz postanowiła dać dziecku na imię Eduardo. Estefania pyta Cecilie co zamierza teraz zrobić. Ona informuje ją, że ma zamiar spotkać się ze swoją córką. Estefania stara się ją przekonać, że Marichuy nigdy jej nie zaakceptuje. Cecilia stwierdza że to ją nie powstrzyma. Następnie udaje się do teatru, Marichuy jest bardzo zaskoczona jej widokiem.

Odcinek 91

Amador informuje Beatriz, że ma zamiar pojawić się na chrzcie ich dziecka. Juan Miguel pyta Omara czy jest zakochany w kobiecie, której szuka czy też jej nie nawiedzi.Omar stwierdza że w tej chwili tak naprawdę nie wie co odpowiedzieć. Następnie informuje Juana Miguela, że czytał w gazetach o zabójstwie jego żony. Adwokat Oneli uważa że ojciec Anselmo jest zaślepiony swoimi przekonaniami religijnymi, a z jego zeznań wynika, że ciało Blanci opętał diabeł i to on popełnił zbrodnię i w związku z tym uważa że ojciec Anselmo nie ma wystarczających kompetencji by kontynuować swoje zeznania.Juan Miguel mówi Omarowi, że Viviane zamordowała nauczycielka jego córki Blanca Silva. Cecilia przekonuje Marichuy, że bardzo pragnęła ją zobaczyć. Juan Miguel opowiada Omarowi, że zatrudnił Blance gdy jego żona zniknęła po katastrofie lotniczej samolotu, którym lecieli do Miami. Omar informuje go iż o tym, że jego żona została uznana za zmarłą, a następnie okazało się, że żyje i cierpi na amnezję również pisano w gazetach. Juan Miguel stwierdza, że tak naprawdę było to wielki kłamstwo Viviany, która chciała być wolna, żyć własnym życiem, a ponieważ on nie chciał dać jej rozwodu ze względu na ich córkę Viviana wykorzystała wypadek by zniknąć i odzyskać wolność. Następnie gdy ta sytuacja ją zmęczyła i skończyły jej się pieniądze postanowiła wrócić i udawać, że straciła pamięć, co automatycznie anulowało jego drugie małżeństwo z piękną dziewczyną, którą nazywano Marichuy.
Cecilia mówi Marichuy, że po tym gdy przeczytała w gazecie iż ma wystąpić w sztuce teatralnej zapragnęła się z nią spotkać, ponieważ mieszkały razem przez dłuższy czas, ale Marichuy stwierdza tylko, że wolałaby o tym zapomnieć. Cecilia zapewnia ją iż rozumie, że ma złe wspomnienia z tego okresu, jednak stara się ją przekonać, że spędziły razem również bardzo przyjemne chwile. Marichuy informuje ją, że ona zapamiętała szczególnie jedną chwilę, gdy jej mąż za sprawą jej córki oskarżył ją o kradzież, obraził, poniżył i wyrzucił na ulicę jak psa, a ona nie powiedziała nawet jednego słowa w jej obronie. Następnie dodaje, że właściwie ją rozumie, Estefania jest przecież jej córką, a ona była tylko przygarniętą sierotą.Juan Miguel mówi Omarowi, że poznał Marichuy wiele lat temu, gdy nie obchodziło go ani jego małżeństwo, ani kariera.Cecilia wydaje się być bardzo zaskoczona słowami swojej córki. Wówczas Marichuy pyta ją czego się spodziewała, że przyjmie ją z promiennym uśmiechem, ponieważ teraz jest artystką, nie prostaczką, a jej zdjęcia pojawiają się w gazetach. Następnie prosi by przekazała swojemu mężowi, że już nie kradnie mleka i nie tłucze szyb, ponieważ teraz jest kimś.Cecilia pyta ją czy nie może spróbować im wybaczyć. Marichuy stwierdza jednak, że nie rozumie z jakiego powodu zależy jej na przebaczeniu kogoś takiego jak ona, tak samo jak wciąż nie rozumie po co tu przyszła. Wówczas Cecilia mówi Marichuy iż myślała, że jej widok ją ucieszy, ale Marichuy informuje ją, że będzie zadowolona jeśli wyjdzie i pozwoli jej pracować w spokoju. Juan Miguel pyta Omara czy zamierza na dłużej zostać w Meksyku, czy też ma zamiar wkrótce wrócić do swojej hacjendy. Omar stwierdza że tak naprawdę nie wie czy powinien zostać, czy powinien wrócić, czy też może udawać, że nic się nie stało. Wówczas Juan Miguel pyta go kim jest kobieta której szuka. Nelson widząc Else z dzieckiem Beatriz w ramionach mówi jej że bardzo żałuje iż nie zgodził się by zaszła w ciąże gdy pragnęła mieć dziecko. Następnie stwierdza, że pewnego dnia inny mężczyzna obdarzy ją dziećmi, których on nie chciał jej dać. Amador pyta Cecilie czy powiedziała Marichuy, że jest jej matką. Cecilia stwierdza, że nie miała odwagi by to zrobić , ponieważ bardzo zaskoczył ją sposób w jaki Marichuy ją potraktowała.Amador stara się ją przekonać, że Marichuy zachowała się tak nie wiedząc iż jest tą samą kobietą, która porzuciła ją tuż po urodzeniu i że będzie lepiej jeśli nigdy nie wyzna jej prawdy, ponieważ Marichuy znienawidzi ją jeszcze bardziej. Omar mówi Juanowi Miguelowi, że zakochał się jak wariat w kobiecie o którą go pyta i gdy wydawało mu się, że powoli zaczyna zdobywać jej miłość ona wykorzystała jego nieobecność i odeszła bez pożegnania, bez jednego słowa wyjaśnienia. Juan Miguel pyta Omara jak ją poznał. Omar informuje go, że mieszkała w jego domu, ponieważ opuścił ją mąż a ona była w ciąży. Amador zapewnia Marichuy, że z jego pomocą zajdzie bardzo daleko.Juan Miguel zachęca Omara by walczył o kobietę, którą kocha, proponuje mu również swoją pomoc w jej odnalezieniu.Rocio myśląc o chwilach spędzonych z Vincente, prosi Boga by w imię miłości, która ich łączy pomógł im pewnego dnia znowu być razem. Następnie postanawia zadzwonić do Vincente. Beatriz pyta Else co powinna zrobić by Amador nie pojawił się na chrzcie jej dziecka. Elsa radzi jej by się tym nie przejmowała i nic w tej sprawie nie robiła.Rocio pyta Vincente czy może odwiedzić go w jego mieszkaniu. On twierdzi jednak iż to nie najlepszy pomysł i że będzie lepiej jeśli wszystko zostanie między nimi tak jak jest. Juan Miguel proponuje Omarowi by pojechał z nim do więzienia i poznał Blance. Marichuy ma wyrzuty sumienia, że tak źle potraktowała Cecilie. Omar zgadza się towarzyszyć Juanowi Miguelowi. Cecilia kolejny raz jedzie do teatru z zamiarem wyznania prawdy Marichuy.Onelia pyta Rocio kim jest mężczyzna, którego Juan Miguel sprowadził do domu.Rocio informuje ją, że to przyjaciel Juana Miguela, który przyjechał do Meksyku, ponieważ kogoś szuka. Onelia stwierdza, że nie ma ochoty znosić obecności nieznajomego w domu, w którym sama mieszka. Wówczas Rocio zawiadamia ją, że jeśli nie podoba jej się jego obecność w domu jej brata to może spakować swoje rzeczy i się wyprowadzić. Omar informuje Juana Miguela, że musi załatwić pilną sprawę dotyczącą hacjendy i w związku z tym pozna Blance kiedy indziej. Estefania zostaje wezwana na świadka w procesie Blanci. Juan Miguel mówi Blance, że zeznania ojca Anselmo bardzo jej pomogły. Marichuy informuje Candelarie o wizycie Cecili. Estefania pyta Patricia co zrobi jeśli Cecilia pojawi się w ich domu z Marichuy. Patricio stwierdza że postara się ją zaakceptować, ponieważ to jego córka, a Cecilia ją kocha i potrzebuje. Następnie Patricio otrzymuje telefon z Czerwonego Krzyża zawiadamiający o bardzo poważnym wypadku Cecili.
8 lipca 2009, 13:54

sunshine_1989

132 postów

Odcinek 92

Candelaria wybiera się do swojej dawnej dzielnicy by odwiedzić Olgę, Marichuy informuje ją, że gdy tylko Juanito się obudzi dołączy do niej, ponieważ chce prosić Olgę by pomagała jej w teatrze przy perukach i strojach.Estefania stara się przekonać Patricia, że Cecilia może umrzeć z winy Marichuy, ponieważ sprowadza ona na wszystkich nieszczęścia.
Marichuy wciąż ma wyrzuty sumienia, że tak źle potraktowała Cecilie.Zrozpaczony Patricio dowiaduje się, że stan jego żony jest bardzo poważny.Estefania ma nadzieję, że Cecilia umrze i razem z nią zniknie niebezpieczeństwo, że Marichuy zajmie jej miejsce, a ona wyląduje na ulicy.Juan Miguel szukając Marichuy w jej dawnej dzielnicy spotyka Candelarie, natychmiast informuje ją, że chce zobaczyć Marichuy.Cecilia odzyskuje przytomność, z wielkim trudem opowiada czuwającemu przy jej łóżku mężowi, że wypadek miał miejsce niedaleko teatru gdy jechała zobaczyć się z ich córką.Candelaria przekonuje Juana Miguela, że nie znajdzie tutaj Marichuy, ponieważ się stąd wyprowadziły i teraz mieszkają gdzie indziej.Jednak gdy Juan Miguel prosi ją by w takim razie zabrała ją do ich nowego mieszkania Candelaria stanowczo odmawia. Wówczas Juan Miguel postanawia sam sprawdzić czy Candelaria aby na pewno go nie okłamała i puka do drzwi jej dawnego mieszkania. Olga przypomina Candelari, że w każdej chwili może pojawić się tu Marichuy z dzieckiem dlatego też Candelaria próbuje uciec niezauważona przez Juana Miguela, jednak on bez trudu ją dogania. Candelaria by jak najszybciej się go pozbyć stara się wmówić mu, że Marichuy już o nim zapomniała i nie chce go znać. Juan Miguel zdaje się jednak nie słuchać jej słów, chce tylko wiedzieć czy to prawda, że Marichuy już go nie kocha. Gdy Candelaria zapewnia go, że niejednokrotnie mówiła mu o tym sama Marichuy Juan Miguel stwierdza tylko, że choćby powtórzyła to tysiąc razy i tak musi z nią porozmawiać. Nagle za plecami Juana Miguela przerażona Candelaria dostrzega Marichuy trzymajacą Juanita, jednak gdy Juan Miguel spogląda za siebie Marichuy udaje się już ukryć.
Mayta opowiada babci Marianie, że wybiera się z ciocią Rocio na chrzest synka Beatriz, który jest zupełnie taki jak chciałaby żeby był braciszek, którego obiecała jej Marichuy.
Cecilia informuje Patricia, że Marichuy ją odtrąciła i nie chce jej znać.
Candelaria zapewnia Juana Miguela, że Marichuy wkrótce wychodzi za mąż i dlatego też tym bardziej nie powie mu gdzie może ją znaleźć. Następnie dodaje, że jeśli dobrze pamięta to on też ma zamiar się ożenić. Zdenerwowany Juan Miguel oświadcza Candelari iż to prawda i że jego żoną zostanie piękna kobieta, która go kocha, potrzebuje i będzie dobrą matką dla jego córki, a to dla niego najważniejsze.Candelaria ironicznie dodaje, że ta kobieta jest tak dobra, że siedzi w więzieniu, ponieważ jest oskarżona o zabójstwo. Juan Miguel odchodzi bez słowa zatrzymując się przed wejściem sklepu, w którym ukrywa się Marichuy, jednak nie udaje mu się jej dostrzec.Patricio informuje Estefanie iż to z winy Marichuy Cecilia miała wypadek i że nie chciałby być na miejscu Marichuy jeśli jego żona umrze.Candelaria przekonuje Marichuy, że Juan Miguel wyraźnie powiedział jej iż żeni się z morderczynią swojej żony i że będzie ona wspaniałą matką dla Mayty. Marichuy ze smutkiem stwierdza, że tak bardzo chciałaby w końcu o nim zapomnieć, ale to niemożliwe, ponieważ Juan Miguel jest miłością jej życia.Patricio decyduje się umieścić Cecilie w prywatnej klinice.Vincente postanawia zrobić niespodziankę swojej mamie i jej pierwszej pokazać, że znowu zaczyna chodzić.Onelia uważa, że Mayta z powodu tego co spotkało jej matkę powinna zostać w domu, a nie uczestniczyc w chrzcie dziecka, które nawet nie ma ojca. Rocio jednak nie zważając na jej słowa zabiera bratanicę ze sobą.Mercedes jest bardzo szczęśliwa widząc swojego syna stojącego na własnych nogach. Vincente stwierdza, że to spóźniony prezent z okazji dnia matki.Amador zjawia się w domu Elsy, gdzie ma odbyć się chrzest jego dziecka. Zaskoczony jego widokiem Eduardo karze mu się wynosić.
Martilio telefonuje do domu Juana Miguela by zawiadomić jego mieszkańców o wypadku Cecili.Amador zapewnia Eduarda, że nie ma zamiaru wyjść, ponieważ to chrzest jego syna. Wówczas Eduardo informuje go, że wkrótce to będzie jego syn, ponieważ ma zamiar ożenić się z Beatriz i uznać jej dziecko. Wyprowadzony z równowagi Amador twierdzi, że nie ma prawa tego zrobić i nie czekając na odpowiedz Eduarda wszczyna bójkę. Ojciec Elsy wyrzuca Amadora ze swojego domu.Olga odwiedza swoją córkę w klasztorze.
Balbina informuje Juana Miguela o wypadku Cecili.Purita zapewnia Olgę, że zostanie w klasztorze na zawsze, ponieważ jest tu szczęśliwa.Marichuy przekonuje Amadora by pozwolił Beatriz wyjść za Eduarda.Ojciec Anselmo chrzci dziecko Beatriz nadając mu imiona Eduardo Jose.Amador stwierdza, że Eduardo może ożenić się z Beatriz jeśli tego chce, ale do jego dziecka nie ma żadnych praw. Następnie ostrzega Marichuy, że Juan Miguel może dowiedzieć się o swoim synu, a gdy tak się stanie na pewno będzie chciał go jej odebrać.

Odcinek 93

Candelaria dowiaduje się z gazety czytanej przez ojca Anselmo o wypadku Cecili.
Doktor Humberto towarzyszący Rocio na chrzcie dziecka Beatriz proponuje jej toast za ich miłość.Marichuy zapewnia Amadora, że nigdy nie pozwoli by Juan Miguel odebrał jej dziecko. Amador wyjawia jej iż on myśli o odebraniu swojego syna Beatriz. Marichuy ma jednak nadzieję, że nie będzie zdolny do takiej podłości, a nawet jeśli to Beatriz na pewno nigdy mu na to nie pozwoli. Słysząc jej słowa Amador wybucha śmiechem, następnie stwierdza, że Beatriz nie może zrobić nic by mu w tym przeszkodzić.Juan Miguel zjawia się w klinice, w której przebywa Cecilia, pod drzwiami jej pokoju spotyka załamanego Patricia.
Marichuy zapewnia Amadora, że ktoś, kto chciałby odebrać jej dziecko musiałby najpierw ją zabić, ponieważ ani on, ani Juan Miguel, ani też nikt inny nie ma pojęcia do czego jest zdolna by obronić swojego synka. Amador stwierdza, że Juan Miguel jest nie tylko silniejszy, ale ma również coś, czego jej brakuje, czyli pieniądze. Marichuy jest jednak przekonana, że nie ma się czego obawiać, ponieważ Juan Miguel nie wie nawet iż urodziła jego dziecko, ma również nadzieję, że on mu tego nie powie. Amador zapewnia ją, że Juan Miguel niczego się od niego nie dowie, ma jednak wątpliwości czy dyskrecji dochowa Estefania.
Patricio informuje Juana Miguela, że stan jego żony jest bardzo poważny, a wypadek miał miejsce gdy jechała do tego teatru, w którym jest ona. Juan Miguel chce wiedzić kogo ma na myśli mówiąc ona.Zakłopotana Rocio zawiadamia Humberta, że nie może wznieść z nim toastu za miłość, ponieważ go nie kocha. Jej słowa sprawiają ogromną radość siedzącemu przy stoliku obok Vincente. Rocio widząc smutek Humberta dodaje, że doskonale zdaje sobie sprawę iż jej słowa mogły go zranić, ale chciała być wobec niego szczera, ponieważ zawsze był dla niej dobry. Wówczas Humberto pyta ją dlaczego odrzuca go z taką pewnością. Rocio stwierdza, że wciąż kocha Vincente i chce z nim być nawet jeśli do końca życia zostanie inwalidom, ponieważ bez niego jej życie nie ma sensu. Nagle obok Rocio pojawia się Vincente i prosi ją do tańca.Olga przypuszcza, że jej córka jest smutna, ponieważ nadal kocha Adriana.Candelaria informuje Marichuy, że Cecilia miała wypadek, a jej stan jest bardzo poważny, do tego stopnia, że może nawet umrzeć.Patricio mówi Juanowi Miguelowi, że to Marichuy ponosi winę za wypadek jego żony, a także za to, że teraz jest w takim stanie.Candelaria pokazuje Marichuy gazetę, w której znajduje się artykuł na temat wypadku Cecili.Zaskoczony słowami Patricia Juan Miguel chce wiedzieć czy mówi o tej Marichuy, która była jego żoną.Sędzia zapewnia go, że bez wątpienia chodzi o tę samą dziewczynę i że jeśli Cecilia umrze Marichuy do końca swoich dni będzie musiała żyć z wyrzutami sumienia.Rocio tańcząc z Vincente ma wrażenie, że śni. On jednak obejmując ją i całując stara się przekonać ją, że to nie sen, a piękna rzeczywistość.
Ich radość obserwuje smutny Humberto, który wkrótce dochodzi do wniosku, że nadszedł chyba czas by się pożegnać i życząc im szczęścia opuszcza przyjęcie.Omar zwierza się Juanowi Miguelowi iż doszedł do wniosku, że przemierzanie ulic w poszukiwaniu kobiety z powodu której tu przyjechał jest absurdalne, jednak to jedyne co może zrobić. Juan Miguel dostrzegając w tej sytuacji ironię losu stwierdza, że Omar szukajac tej kobiety z tak wielką nadzieją na to, że ją odzyska nie może jej odnaleźć. Natomiast on nie mając podstaw do żadnej nadziei, gdy najmniej się tego spodziewał odnalazł Marichuy.Beatriz dziękuje Eduardo, że broniąc jej przed Amadorem powiedział mu iż ma zamiar się z nią ożenić i uznać jej dziecko. Eduardo zapewnia ją, że jego słowa nie wynikały tylko z chęci obrony jej przed Amadorem. Beatriz stwierdza jednak, że na pewno nie musi przekonywać go iż to niemożliwe, ponieważ sam doskonale zdaje sobie z tego sprawę.Omar pyta Juana Miguela dlaczego wypadek Cecili tak bardzo go poruszył. Juan Miguel informuje go, że Cecilia jest matką Marichuy, choć ona nie uznaje ani jej, ani też jej męża za swoich rodziców, ponieważ gdy mieszkała w ich domu doszło do wielu nieprzyjemnych sytuacji, w które zamieszana była w pewnym sensie adoptowana córka Velardów.Omar dochodzi do wniosku, że Marichuy i Estefania na pewno nie mogły dojść do porozumienia z jego powodu. Gdy Juan Miguel nie zaprzecza, że naprawdę mógł być główną przyczyną ich konfliktu Omar stwierdza, że zaczyna jawić sie w jego oczach jako prawdziwy zdobywca.
Wówczas Juan Miguel wyjawia mu, że romans z Estefanią był dla niego ucieczką przed piękną, czułą i namiętną miłością do Marichuy.Marichuy mówi swojemu synkowi, który nie chce spać, ponieważ jak sądzi udzielają mu się jej nerwy iż nie może zapomnieć o tym jak źle potraktowała Cecilie i że bardzo chciałaby ją zobaczyć żeby poprosić o wybaczenie.
Ojciec Anselmo odwiedza Cecilie.Isabela i Estefania postanawiają uczcić fakt, że Cecilia może wkrótce umrzeć i nie będzie im już przeszkadzać.Rodzice Vincente są bardzo dumni ze swojego syna, który włożył tak wiele wysiłku by znowu zacząć chodzić.
Ojciec Anselmo pyta Cecilie czy chce by przyprowadził do nie Marichuy.
Marichuy mówi Candelarie, że Cecilia bardzo zraniła ją gdy nie stanęła w jej obronie kiedy Estefania i Patricio oskarżyli ją o kradzież, ale zanim to się stało była dla niej bardzo dobra i dlatego teraz odczuwa tak wielkie wyrzuty sumienia i nigdy nie wybaczy sobie jeśli Cecilia umrze.Cecilia informuje ojca Anselmo, że nie chce by Marichuy czuła się zobowiązana żeby jej wybaczyć, ponieważ może umrzeć.Prosi go również aby jeśli tak się stanie wyznał Marichuy, że to ona ją urodziła, a później opuściła, jednak mimo wszystko zawsze bardzo ją kochała.Eduardo mówi Juanowi Miguelowi, że podczas chrztu dziecka Beatriz dowiedział się, że Marichuy jest znowu aktorką, a dziś wieczorem zostanie wystawiona sztuka, w której gra główną rolę.Adwokat Blanci prosi ją by dla swojego własnego dobra, ale również i ze względu na Juana Miguela pozbyła się poczucia winy z powodu śmierci Viviany.
Juan Miguel proponuje Omarowi by wybrał się z nim wieczorem do teatru.
Candelaria zachęca wciaż zadręczającą się Marichuy by zadzwoniła do domu Cecili i zapytała o jej stan zdrowia.Patricio prosi ojca Anselmo by w jego obecności nie wspominał o Marichuy. Wyraża również nadzieję, że zostanie ona kiedyś ukarana przez Boga tak, jak na to zasługuje.Marichuy telefonuje do domu rodziny Velarde, telefon odbiera Dora, która informuje ją, że stan Cecili jest nadal bardzo poważny. Marichuy opowiada jej o tym, co miało miejsce gdy Cecilia odwiedziła ją w teatrze. Dora stwierdza iż to wielka szkoda, że nie chciała wysłuchać Cecili, ponieważ miała ona jej coś ważnego do powiedzenia. Marichuy prosi ją by jeśli wie o co chodzi powiedziała jej.

Odcinek 94

Dora daje Marichuy numer telefonu do kliniki i zachęca ją by zadzwoniła tam i zapytała o Cecilie.Rocio chce powiedzieć Juanowi Miguelowi, że tego wieczoru w teatrze odbędzie się premiera sztuki, w której Marichuy zagra główną rolę. Jednak zanim udaje jej się dokończyć zdanie Juan Miguel stwierdza, że już o tym wie i ma zamiar pojawić się w teatrze. Rocio jest bardzo zadowolona z decyzji brata.Marichuy prosi Amadora by pożyczył jej telefon, ponieważ chce zadzwonić do kliniki, w której przebywa Cecilia. Amador zabrania jej tego zrobić twierdząc, że najważniejszy w tej chwili jest jej debiut w teatrze i to jedyne o czym powinna myśleć.Odbywa się kolejne przesłuchanie w sprawie zabójstwa Viviany, podczas którego ma zeznawać Estefania. Juan Miguel pyta ją co ma zamiar powiedzieć, ale Estefania stwierdza tylko, że jeszcze tego nie wie.
Lekarz informuje Patricia, że najbliższe godziny zdecydują o życiu Cecili.
Estefania zeznaje, że Blanca byłaby gotowa spełnić każdą prośbę Juana Miguela, nawet gdyby dotyczyła ona pozbycia się niewygodnej żony.Marichuy z automatu w teatrze dzwoni do kliniki w której przebywa Cecilia. Jednak ponieważ na pytanie czy jest kimś z rodziny zaprzecza pielęgniarka informuje ją jedynie, że Cecilia wciąż żyje, ale jej stan jest bardzo ciężki.Amador jest wściekły widząc, że Marichuy nie posłuchała jego zakazu.
Estefania stwierdza, że Blanca jest doskonałą aktorką, a do tego fałszywą kobietą. Natomiast po wyjściu z sali przesłuchań zapewnia Juana Miguela, że powiedziała jedynie prawdę o tym co widziała oraz o tym co myśli. Pyta również czy ma zamiar wrócić z nią, czy też jeszcze zostaje. Wówczas Juan Miguel informuje ją, że czeka na swojego przyjaciela Omara Contrerasa.Po kłótni z Amadorem Marichuy jest bliska zrezygnowania z udziału w wieczornym przedstawieniu.Ojciec Anselmo namawia wyczerpanego ciągłym czuwaniem przy łóżku żony Patricia by poszedł do domu odpoczać, zapewnia go również, że zostanie z Cecilią i zawiadomi go gdy tylko się obudzi.Adwokat Blanci w obecności Juana Miguela wyraża swe oburzenie zeznaniami Estefani.Amador zarzuca Marichuy, że jeśli nie pojawi się wieczorem na scenie sprawi publiczności zawód.Cecilia odzyskuje przytomność.
Estefania stwierdza, że powiedziała to, co uważa za słuszne i wcale tego nie żałuje, ponieważ nie ma zamiaru bronić morderczyni.Olga radzi Marichuy by pomyślała o wszystkim co może stracić jeśli nie zagra w wieczornej sztuce.Babcia Mariana zapewnia Maytę, że gdy najmniej będzie się tego spodziewała otrzyma braciszka, którego tak bardzo pragnie.Marichuy i Amador dochodzą do porozumienia.Estefania informuje Isabele, że mężczyzna, który jak szalony szuka Marichuy jest przyjacielem Juana Miguela i mieszka w jego domu.Juan Miguel chce by Omar poznał Marichuy, kobietę jego życia.
Marichuy jest bardzo rozentuzjazmowana, ale i zdenerwowana zbliżajacym się występem.
Omar ma nadzieję, że wśród tłumu w teatrze jest kobieta, której szuka.
W teatrze rozpoczyna się przedstawienie. Juan Miguel jest bardzo szczęśliwy widząc Marichuy mimo że jest ona zwrócona tyłem do publiczności, w związku z czym Omar nie widzi jej twarzy.Ojciec Anselmo opowiada Cecili, że Marichuy omal nie umarła podczas porodu swojego synka i choć było z nią bardzo źle cały czas powtarzała, że nie wolno jej umrzeć, ponieważ nie może zostawić swojego dziecka samego. Nastepnie stwierdza, że jej również nie wolno zostawić Marichuy kolejny raz samej.Tuż po rozpoczęciu przedstawienia Omar dochodzi do wniosku, że wolałby wykorzystać ten czas na szukanie Lirio, gdy jest już przy wyjściu Marichuy odwraca głowę i od razu dostrzega wśród publiczności Juana Miguela.
Za swój występ Marichuy dostaje owacje na stojąco, następnie wraz z Amadorem zostaje otoczona przez tłum dziennikarzy. Na większość ich pytań odpowiada jednak Amador nie pozwalając Marichuy dojść do głosu, w związku z czym ona wymyka się wpadając wprost na czekajacego na nią Juana Miguela.
8 lipca 2009, 13:56

sunshine_1989

132 postów

Odcinek 95

Onelia dochodzi do wniosku, że w domu jest bardzo cicho i pusto. Balbina zawiadamia ją iż Mayta bawi się na strychu, a Juan Miguel i Rocio wyszli. Onelia stwierdza, że Juan Miguel na pewno poszedł do więzienia odwiedzić swoją świętą narzeczoną. Wówczas Balbina informuje ją, że wyszedł do teatru z Omarem na premierę sztuki, w której Marichuy gra główną rolę. Marichuy pyta Juana Miguela co tu robi. Juan Miguel mówi jej, że przyszedł ja zobaczyć. Marichuy stwierdza iż domyśla się, że przyszedł zobaczyć ją jako aktorkę, a aktorka nie przyjmuje teraz nikogo, ponieważ jest zmęczona. Następnie pospiesznie biegnie do garderoby, gdzie Olga gratuluje jej udanego występu, a także pokazuje wiele bukietów kwiatów, które jej przysłano. Dostrzega również, ze Marichuy jest smutna, a ma przecież powody do radości. Marichuy informuje ją, że to z powodu spotkania z Juanem Miguelem, które było dla niej prawdziwą niespodzianką, ponieważ nie widziała go od dnia gdy spotkali się przypadkowo na ulicy i myślała, że nigdy już nie zobaczy . Juan Miguel dochodzi do wniosku, że nie spodziewał się iż jego widok sprawi Marichuy wielką radość, ale nie sądził również, że będzie wobec niego taka chłodna. Okazuje się, że jeden z bukietów został przysłany Marichuy przez życzącą jej powodzenia matkę. Isabela pyta Estefanie co z Cecilią. Estefania informuje ja, że wczoraj wieczorem było z nią co prawda bardzo źle, ale wciąż żyła. Isabela stwierdza iż nie mogą więc tracić nadziei, że jednak umrze. Omar otrzymuje anonimowy telegram zawiadamiający o miejscu pobytu kobiety, której szuka. Cecilia pyta Estefanie czy wczorajszy debiut Marichuy zakończył się jej triumfem. Estefania jest zmuszona przyznać, że o Marichuy piszą we wszystkich gazetach, a krytycy są jej bardzo przychylni. Juan Miguel proponuje Omarowi, że zawiezie go pod adres, który znajduje się w telegramie. Estefania zapewnia Cecilie, że ze względu na nią cieszy się z udanego debiutu Marichuy, ponieważ ją kocha i chce by była szczęśliwa. Candelaria jest bardzo dumna z sukcesu Marichuy i z tego co pisza o niej we wszystkich gazetach. Z wielkim rozbawieniem wyobraża sobie również co czytając te gazety muszą czuć Patricio, Estefania, Casilda i Isabela. Patricio jest bardzo szczęśliwy, że jego żona lepiej się czuje. Jego entuzjazm słabnie gdy Cecilia informuje go, że przyczyną jej dobrego samopoczucia są wieści, które Estefania przyniosła jej na temat Marichuy. Omar zjawia się w mieszkaniu Marichuy, która za jego plecami dostrzega towarzyszącego mu Juana Miguela. Patricio zapewnia Estefanie, że wolałby aby to ona, a nie Marichuy była jego córką.Omar pyta przerażoną Marichuy dlaczego opuściła go bez słowa kilka dni przed ślubem. Jednak Marichuy stwierdza tylko, że nie może odpowiedzieć na żadne z jego pytań i płacząc wybiega z pokoju. Onelia nie może uwierzyć w to, co w gazetach piszą na temat Marichuy, dochodzi nawet do wniosku, że wygląda na to iż w dzisiejszych czasach każdy może zostać aktorką. Marichuy jest zupełnie zrozpaczona faktem, że Juan Miguel i Omar są przyjaciółmi. Blanca stwierdza, że jej niepokój jest teraz dużo większy niż kiedykolwiek, ponieważ bardzo chce uratować się przed więzienie, bo to oznacza również ratunek dla Juana Miguela. Marichuy zwierza się Candelari, że serce ostrzegało ją iż Juan Miguel i Omar mogą się znać. Następnie stwierdza iż w tej chwili najbardziej martwi ją, że Omar powie Juanowi Miguelowi o dziecku. Jej rozmyślania przerywa przybycie Amadora, który mówi jej, że domyśla się iż jest bardzo szczęśliwa z powodu swojego wielkiego triumfu, uwielbienia dziennikarzy i przychylności krytyków. Prosi również by nie zapominała, że to zasługa tego samego mężczyzny bez którego jest nikim. Juan Miguel nie może uwierzyć, że Omar również kocha Marichuy. Marichuy mówi Amadorowi, że Juan Miguel i Omar byli w jego mieszkaniu. Juan Miguel zadręcza się myślami, że Lirio i Marichuy to ta sama kobieta. Kobieta, która była jego żoną i z którą Omar miał się ożenić. Kobieta, o której obaj mówią z miłością bólem i rozpaczą. Nagle Juan Miguel przypomina sobie iż Omar mówił mu kiedyś, że Marichuy była w ciąży. Amador przekonuje Marichuy, że ani Juan Miguel, ani też Omar nie mają do niej żadnych praw, ponieważ jej jedynym właścicielem jest sztuka. Omar dochodzi do wniosku, że Lirio nie chciała z nim rozmawiać ze względu na obecność Juana Miguela przy którym czuła się skrępowana. Stwierdza również, że musi wrócić do jej mieszkania i porozmawiać z nią jeszcze raz. Estefania odbiera telefon od Israela. Omar opowiada Juanowi Miguelowi o Lirio. Z każdym kolejnym jego słowem Juan Miguel czuje się coraz bardziej zakłopotany, dlatego też próbuje przekonać przyjaciela, że już mu kiedyś o niej opowiadał. Omar stwierdza jednak, że powiedział bardzo niewiele, a mógłby mówić o niej godzinami. Następnie wspomina o dniu, w którym odkrył, że Lirio jest w ciąży. Juan Miguel natychmiast pyta czy to dziecko już się urodziło. Omar informuje go, że to był chłopiec, a on sam odebrał poród. Marichuy mówi swojemu synkowi, że jedyne czego zawsze będzie mu brakowało to kochający tata, którego nie może mu dać. Nagle do jej pokoju wchodzi przerażona Candelaria, która informuje ją, że on tu jest. Marichuy pyta czy mówiąc on ma na myśli Omara. Candelaria stwierdza jednak, że chodzi o tego drugiego, czyli Juana Miguela. Marichuy prosi ją by przekazała mu żeby sobie poszedł i nigdy nie wracał. Po usłyszeniu prośby Marichuy Juan Miguel stwierdza, że nie ruszy się z jej mieszkania dopóki z nią nie porozmawia. Wówczas do pokoju wchodzi Marichuy i prosi Candelarie by zostawiła ich samych. Juan Miguel pyta Marichuy do kogo należy to mieszkanie. Ona informuje go, że do jej reżysera czyli Amadora. Juan Miguel stwierdza, że nie potrzebuje reżysera, ponieważ jest doskonałą aktorką na scenie i w życiu realnym. Następnie dodaje, że to iż ukryła się w hacjendzie Omara, okłamała go, pozwoliła mu wierzyć, że go kocha i zostanie jego żoną, a kiedy jej się to znudziło zniknęła bez słowa jest po prostu niewybaczalne. Marichuy pyta czy przyszedł by bronić swojego kolegi. Juan Miguel stanowczo stwierdza, że nie przyszedł tu ani z powodu Omara, ani też żeby z nią porozmawiać, ale by zobaczyć swoje dziecko.

Odcinek 96

Juan Miguel chce wiedzieć gdzie jest jego dziecko. Israel informuje Estefanie, że wyjechał do Nowego Yorku by ze względu na nią zarobić dużo pieniędzy. Marichuy pyta Juana Miguela czy Omar już wie, że byli razem. Juan Miguel stwierdza, że po wszystkich jej kłamstwach nie miał odwagi by powiedzieć mu, że jest zakochany w kobiecie, którą on kochał kiedyś do szaleństwa, ale pewnego dnia na pewno się dowie, ponieważ kłamstwa i skrywane prawdy zawsze wychodzą na jaw. Następnie kolejny raz prosi ją by powiedziała mu gdzie jest jego syn, ponieważ chce go zobaczyć. Marichuy stwierdza, że jest jej bardzo przykro, ale to niemożliwe, ponieważ ich dziecko umarło. Onelia nie może uwierzyć, że Balbina nie zeznawała przeciwko morderczyni jej córki. Israel zawiadamia Estefanie, że wyjechał by na nią zasłużyć, ale pewnego dnia wróci by dać jej wszystko na co zasługuje, ponieważ ją kocha i nie może o niej zapomnieć. Juan Miguel jest zrozpaczony faktem, że jego syn umarł, a on nawet go nie poznał, w ogóle nie wiedział o jego istnieniu. Następnie patrząc na Marichuy stwierdza, że to nie może być prawda, ponieważ nie wierzy iż mogłaby mówić o tym z takim spokojem. Marichuy próbuje go przekonać, że gdy to się stało bardzo cierpiała, ale teraz nie może już nic zrobić. Widząc spojrzenie Juana Miguela pyta go dlaczego patrzy na nią w ten sposób. Juan Miguel informuje ja, że jej słucha, patrzy na nią, ale nie widzi tej Marichuy, którą poznał. Ona natomiast stwierdza, że bardzo się zmieniła, ponieważ życie jej nie rozpieszczało. Juan Miguel chce wiedzieć jak umarło ich dziecko. Marichuy mówi mu, że się rozchorowało, a Omara nie było w hacjendzie. Juan Miguel ma do niej pretensje, że nie przyszła do niego i nie poprosiła go o pomoc. Marichuy informuje go, że wszystko wydarzyło się bardzo szybko, a poza tym on jest zajęty swoimi sprawami. Po chwili zaczyna płakać i prosi by przestali o tym rozmawiać, ponieważ nie chce znowu tego przeżywać. Juan Miguel chce wiedzieć jeszcze co czuje do Omara, dlaczego zgodziła się przyjąć jego oświadczyny. Isabela mówi Estefani, że ma nadzieję iż słowa Israela nie maja dla niej żadnego znaczenia, ponieważ sytuacja, w której się znajdują jest dość skomplikowana i nie ma potrzeby by komplikować ją jeszcze bardziej. Marichuy informuje Juana Miguela, że nie musi mu się tłumaczyć. Prosi również by wyszedł z jej domu i nigdy nie wracał. Candelaria mówi Marichuy, że nie wydaje jej się by to iż powiedziała Juanowi Miguelowi, że ich dziecko nie żyje było właściwe. Marichuy stwierdza, że to było jedyne, co przyszło jej do głowy i co na pewno odsunie od niej Juana Miguela. Następnie całując synka prosi Boga by wybaczył jej to, co powiedziała, ale Juan Miguel nie powinien znać prawdy, ponieważ mógłby odebrać jej dziecko. Omar informuje Juana Miguela, że ma zamiar ponownie odwiedzić Lirio. Cecilia prosi Patricia by przyniósł jej gazety, w których piszą na temat ich córki. Olga pyta Marichuy czy nie jest ciekawa kto jest jej matką. Patricio nalega by Cecilia raz na zawsze zapomniała o Marichuy. Marichuy zapewnia Olgę, że nie chce nic wiedzieć na temat swojej matki. Omar próbuje dowiedzieć się od Candelari czegoś na temat Marichuy. Candelaria przekonuje go jednak, że nie może odpowiedzieć na żadne z jego pytań, ponieważ powinna to zrobić Marichuy. Omar informuje Juana Miguela, że nie widział Lirio, ponieważ nie było jej w domu. Nie udało mu się również dowiedzieć od Lali czegoś na jej temat, ani nawet jej dziecka. Candelaria mówi Marichuy o wizycie Omara. Omar zwierza się Juanowi Miguelowi, że w całej tej sprawie związanej z Lirio czuje jakąś wielką tajemnicę, coś czego nie rozumie lub też ignoruje. Stwierdza również, że zrobi wszystko by poznać prawdę. Rocio zapewnia Vincente, że jest z niego bardzo dumna i podziwia go za wysiłek, który włożył w to by znowu chodzić. Juan Miguel zastanawia się co się stanie gdy Omar odkryje, że Marichuy była jego żoną, a dziecko, które umarło było również jego. Ivette przejmuje kontrolę nad ciałem i umysłem Blanci. Onelia mówi Omarowi, że wszyscy stoją po stronie morderczyni jej córki, Juan Miguel, Rocio, Balbina, a nawet ojciec Anselmo Vidal. Stwierdza również iż domyśla się, że jego także przekonali już iż jest niewinna, mimo że to nieprawda. Juan Miguel odwiedza Blance w areszcie. Omar pyta Onelie czy zna ojca Anselmo. Juan Miguel obiecuje Blance, że wyciągnie ją z więzienia i wyleczy. Onelia informuje Omara, że ojciec Anselmo najpierw bronił Marichuy, dziewczyny która była żoną Juana Miguela, a teraz zeznawał na korzyść zabójczyni Viviany. Przerażona Marichuy opowiada Candelari iż śniło jej się, że Cecilia umarła z jej winy. Omar odwiedza ojca Anselmo w jego kościele. Matka Adriana otrzymuje list od syna. Ojciec Anselmo mówi Omarowi, że zdobył adres Lirio. Omar informuje go, że już z nią rozmawiał, a nawet był w jej mieszkaniu, ponieważ zawiózł go tam przyjaciel Juan Miguel San Roman. Marichuy ponownie dzwoni do kliniki, w której przebywa Cecilia. Pielęgniarka zapewnia ją, że życiu Cecili nie zagraża już żadne niebezpieczeństwo, co sprawia Marichuy wielką radość i ulgę. Omar kolejny raz zjawia się w mieszkaniu Marichuy, chcąc wiedzieć dlaczego odeszła z jego hacjendy bez jednego słowa wyjaśnienia. Estefania pyta Cecilie co zrobiłaby gdyby Patricio kazał wybierać jej między nim, a Marichuy. Marichuy przeprasza Omara za swoje zachowanie. On jednak stwierdza, że nie chce by go przepraszała, ale by do niego wróciła. Marichuy twierdzi jednak, że to niemożliwe, ponieważ zdała sobie sprawę iż nie może dać mu miłości na która zasługuje. Omar pyta ja czy kocha innego mężczyznę. W tej samej chwili w mieszkaniu zjawia się Amador. Omar uważa, że to on jest wyjaśnieniem, którego Lirio nie ma odwagi lub też nie chce mu dać.
8 lipca 2009, 13:57

sunshine_1989

132 postów

Odcinek 97

Cecilia informuje Estefanie, że gdyby musiała wybierać pomiędzy Marichuy, a Patriciem wybrałaby córkę, ponieważ nie ma zamiaru opuścić jej kolejny raz. Przerażona szarpaniną Omara i Amadora Marichuy prosi Omara by zostawił ją w spokoju i wyszedł z jej domu. Juan Miguel opowiada Eduardo, że Omar jest do szaleństwa zakochany w niejakiej Lirio, którą w rzeczywistości jest Marichuy, a najgorsze w tym wszystkim jest to, że sam zaproponował Omarowi by został w jego domu i o nią walczył nie wiedząc oczywiście, że chodzi o Marichuy. Eduardo pyta przyjaciela co ma zamiar teraz zrobić, jednak Juan Miguel nie potrafi odpowiedzieć na to pytanie. Wówczas Eduardo sugeruje mu, że najlepszym wyjściem z tej sytuacji będzie wyznanie prawdy. Amador stwierdza, że będzie chyba musiał zacząć pukać do drzwi własnego domu, ponieważ przyszedł tylko by powiedzieć jej, że ma już prawa do następnej sztuki, którą razem zrobią, a został napadnięty. Marichuy informuje go, że po tym wszystkim, co się stało będzie musiała poszukać innego mieszkania. Juan Miguel dochodzi do wniosku iż świadomość, że Marichuy mogłaby być z mężczyzną, którego traktuje jak brata jest torturą. Eduardo przyznaje mu rację iż sytuacja jest skomplikowana, ale uważa również, że Juan Miguel komplikuje ją jeszcze bardziej, ponieważ najlepiej byłoby gdyby wybrał pomiędzy Blancą, a Marichuy i przestał się tym wszystkim zadręczać. Juan Miguel obawia się jednak, że Marichuy już go nie kocha. Eduardo radzi mu by jeśli tak jest naprawdę zapomniał o niej i pogodził się z myślą, że Marichuy może zrobić ze swoim życiem co zechce. Juan Miguel stwierdza, że wyrzeczenie się uczucia, którym darzy Marichuy nie jest takie proste. Eduardo próbuje go przekonać, że nie jest również niemożliwe, ponieważ on kochał Else, pragnął by została jego żoną, a gdy zostawiła go dla Nelsona pogodził się z tym. Juan Miguel uważa, że w takim razie nie kochał jej naprawdę. Amador wyjaśnia Marichuy, że wcale nie musi się wyprowadzać, ponieważ miał jedynie na myśli, że przez to iż nie zapukał do drzwi, a otworzył je swoimi kluczami zdarzyła się ta nieprzyjemna dla niej sytuacja. Następnie prosi ją by powiedziała mu co Omar w ogóle tutaj robił. Marichuy stwierdza, że najpierw chciał wiedzieć dlaczego go zostawiła, a później prosił by do niego wróciła. Amador pyta ją co o tym wszystkim myśli. Marichuy informuje go, że chciała mu to wszystko jakoś wytłumaczyć, ale zabrakło jej odwagi gdy zdała sobie sprawę, że Juan Miguel nic mu nie powiedział, ponieważ Omar wciąż nazywał ją Lirio, a Candelarie Lalą. Amador radzi jej by tak jak Omar to sobie pomyślał pozwoliła mu wierzyć, że coś ich łączy, ponieważ w ten sposób będzie jej łatwiej się od niego uwolnić. Omar zawiadamia Juana Miguela, że wraca do swojej hacjendy. Juan Miguel pyta go czy coś się stało. Omar stwierdza, że kolejny raz zawiódł się na Lirio, choć może to nie jej wina, a tego bezwstydnika jej męża, z którym mieszka. Marichuy mówi ojcu Anselmo iż powiedziała Juanowi Miguelowi, że ich dziecko umarło. Omar w obecności Juan Miguela zastanawia się dlaczego Lirio nie była z nim szczera, dlaczego powiedziała, że to tylko przyjaciel skoro gdy rozmawiali on zjawił się w jej domu, otworzył drzwi swoim kluczem i przyprowadził psa. Juan Miguel dochodzi do wniosku, że Omar myli go z Amadorem i wydaje mu się, że to jego żoną była Marichuy. Omar nie może uwierzyć jak Lirio mogła wrócić do męża po tym wszystkim, co jej zrobił. Następnie zastanawia się czy nie zrobiła tego ze względu na dziecko, którego jest ojcem. Wówczas Juan Miguel stwierdza, że dziecko przecież umarło. Omar informuje go, że to nieprawda. Ojcu Anselmo nie podoba się, że Marichuy wymyśliła coś tak strasznego. Marichuy tłumaczy mu, że zrobiła to ze strachu, ponieważ boi się, że Juan Miguel będzie chciał odebrać jej dziecko, natomiast ona chce by było tylko jej i nikogo więcej. Juan Miguel pyta Omara czy jest pewny, że dziecko Lirio żyje. Omar zastanawia się skąd coś takiego, że mogłoby nie żyć w ogóle przyszło mu do głowy. Juan Miguel stwierdza, że gdy byli w jej mieszkaniu nie widzieli dziecka, a wcześniej on sam opowiadał mu, że jego narodziny były bardzo trudne. Omar informuje go, że poród faktycznie był trudny, ale dla jego mamy, natomiast dziecko urodziło się silne i zdrowe i na pewno żyje.Juan Miguel zastanawia się jaka jest prawda, Marichuy powiedziała, że dziecko umarło, a Omar jest przekonany, że tak nie jest. Vincente, Rocio i Becky odwiedzają Marichuy w teatrze. Vincente jest bardzo zadowolony, że chociaż jedna osoba z ich paczki odniosła sukces i jest sławna. Becky dodaje, że jest nią ta, po której najmniej się tego spodziewali, ponieważ Marichuy nigdy nie mówiła, że chciałaby zostać aktorką, natomiast ona chciała być wielką tancerką i niewiele z tego wyszło. Vincente stwierdza, że on chciał być wielkim malarzem, Nelson poetą, a Israel lekarzem, niestety okazało się, że to tylko marzenia frustratów ponieważ nikt niczego nie osiągnął. Marichuy uważa, że jest jeszcze czas by każde z nich spełniło swoje marzenia. Vincente stwierdza, że on może przynajmniej powiedzieć iż ma mnóstwo obrazów sławnej gwiazdy, która kiedyś była jego modelką. Rocio informuje Marichuy i Becky, że ona i Vincente mają zamiar się pobrać. Następnie prosi Marichuy by powiedziała im gdzie mieszka. Omar dochodzi do wniosku, że zostanie w Meksyku i będzie walczył o Lirio. Marichuy informuje przyjaciół, że właśnie ma zamiar się przeprowadzić, a gdy już to zrobi poda im nowy adres by mogli ja odwiedzić. Olga dziwi się, że Marichuy nie powiedziała swoim przyjaciołom gdzie mieszka. Marichuy stwierdza, że jeśli przyjdą do jej mieszkania i zobaczą dziecko odkryją, że to co powiedziała Juanowi Miguelowi było kłamstwem. Juan Miguel zjawia się w domu Marichuy, zdenerwowana Candelaria natychmiast prosi go by wyszedł, ponieważ Marichuy nie ma. Juan Miguel stwierdza, że nie przyszedł do Marichuy, ale by zobaczyć swoje dziecko. Candelaria jednak próbuje przekonać go, że tu nie ma żadnego dziecka. Wówczas Juan Miguel postanawia sam sprawdzić czy to prawda i udaje się do jednego z pokoi. Jest niezwykle poruszony i szczęśliwy widokiem leżącego w kołysce Juanita. Wkrótce do domu wraca Marichuy, widząc przerażoną twarz Candelari chce wiedzieć czy coś stało się jej dziecku. Candelaria informuje ją, że z dzieckiem wszystko w porządku, ale on jest w pokoju. Marichuy pyta czy ma na myśli Omara. Candelaria stwierdza, że chodzi o tego drugiego, czyli Juana Miguela. Zaskoczona Marichuy natychmiast biegnie do pokoju i pyta Juana Miguela ile razy będzie musiała jeszcze powtórzyć, że nie chce mieć z nim nic wspólnego. Juan Miguel stwierdza, że już to wie i nie sprawi jej tej przyjemności by mogła mu to powtarzać. Marichuy pyta co w takim razie tu robi skoro od roku nic ich już nie łączy. Juan Miguel informuje ją, że od tego dnia gdy zasłużył na jej nienawiść i pogardę z powodu koszmaru minął już ponad rok. Marichuy kolejny raz pyta dlaczego w takim razie nie zostawi jej w spokoju skoro oboje są zgodni, że nic ich już nie łączy. Juan Miguel stwierdza, że choć to prawda iż nie łączy ich już ani miłość, ani też piękne wspomnienia, to jednak jest coś o wiele ważniejszego, ich dziecko. Słysząc słowa Juana Miguela Marichuy odpycha go od kołyski i stwierdza, że to jej dziecko, z którym on nie ma nic wspólnego. Juan Miguel informuje ją iż myli się jeśli myśli, że zrezygnuje z własnego dziecka, ponieważ to jego prawo i obowiązek by się nim zająć. Marichuy zapewnia Juana Miguela, że o nic go nie prosi, przeciwnie nie chce jego pomocy i nic od niego nie przyjmie. Juan Miguel informuje ją, że to go nie interesuje, ponieważ jego pomoc nie będzie dla niej, a dla jego dziecka. Marichuy kolejny raz upiera się, że jej synek będzie miał wszystko, ponieważ ona mu to zapewni i jeśli to jego jedyne zmartwienie to może już wyjść i zapomnieć o tym, że dziecko istnieje. Juan Miguel stwierdza, że to krew z jego krwi, jego dziecko, którego nie ma zamiaru się wyrzec. Wówczas nie znajdująca już innych argumentów Marichuy pyta kto powiedział mu, że to jego dziecko. Zaskoczony jej słowami Juan Miguel chce wiedzieć czy sugeruje mu, że ten maluszek nie jest jego synem. Marichuy informuje go, że dziecko jest jej i tylko jej. Juan Miguel stwierdza z kolei, że musi mieć ojca i to on nim jest, jednak Marichuy zaprzecza twierdząc, że ojcem jej dziecka jest Amador. Juan Miguel uważa, że to kolejne z jej kłamstw i wolałby jej nie wierzyć, ale to wyjaśniałoby wiele rzeczy. Gdy rozstali się tuż po ślubie bardzo spieszyło jej się z rozwodem, ponieważ już wtedy była z Amadorem. Następnie zniknęła by ukryć swoją ciążę, żeby nikt nie dowiedział się, że spodziewa się dziecka, a zwłaszcza on, ponieważ mógłby pomyśleć, że jest jego. Wie również, że gdy była w hacjendzie Amador ją odwiedzał, ponieważ Omar opowiedział mu o wizytach tego typa u Lirio, natomiast teraz jest tu, w jego mieszkaniu, a wszystko to wystarczy by przekonać go, że Amador jest kimś więcej niż tylko jej reżyserem. Na koniec dodaje iż wreszcie zrozumiał, że jest po prostu pierwszą lepszą. Słysząc słowa Juana Miguela Marichuy policzkuje go, on natomiast opuszcza jej mieszkanie trzaskając drzwiami. Do jej pokoju natychmiast biegną Candelaria i Olga. Marichuy informuje je, że powiedziała Juanowi Miguelowi, że ojcem jej dziecka jest Amador, ponieważ to jedyny sposób by zostawił ja w spokoju. Rocio próbuje powiedzieć Juanowi Miguelowi, że ona, Becky i Vincente byli w teatrze zobaczyć sztukę, w której gra Marichuy, jednak Juan Miguel natychmiast jej przerywa i prosi by w jego obecności nie wspominała o Marichuy. Adwokat Oneli informuje ją, że Eduardo ma zeznawać w charakterze świadka w procesie Blanci. Marichuy przeprasza Juanita za to iż powiedziała jego tacie, że nie jest jego synkiem. Juan Miguel zapewnia Eduarda, że dłużej nie zniesie tego iż jego największy wróg mieszka pod jego dachem. Eduardo radzi mu by kazał Oneli się wyprowadzić. Juan Miguel stwierdza, że już ją o to prosił, ale ona liczy na to, że zamkną go w więzieniu i to on opuści dom. Następnie dodaje, że gdy zupełnie skończy mu się cierpliwość wyrzuci ją siłą na ulicę. Estefania informuje Patricia, że Cecilia jest gotowa na wszystko by Marichuy wybaczyła jej i zgodziła się zamieszkać w ich domu. Patricio stwierdza, że jeśli Cecilia nadal będzie się przy tym upierać, będzie musiała wybrać pomiędzy nim, a Marichuy. Estefania ostrzega go by był ostrożny, ponieważ Cecilia wybierze Marichuy. Juan Miguel chce wiedzieć dlaczego Omar nie wrócił jednak do swojej hacjendy. Patricio pyta Estefanie dlaczego myśli, że Cecili woli Marichuy. Estefania zapewnia go, że nie chodzi o to, co ona myśli, ale o to, że Cecilia sama jej to powiedziała. Patricio nie sądzi jednak by jego żona mogła go opuścić po tylu latach szczęśliwego małżeństwa. Eduardo zeznaje, że w chwili śmierci Viviana nie była w ciąży. Omar informuje Juana Miguela, że nie może wyjechać i zostawić Lirio, ponieważ hacjenda bez nie nie będzie taka sama. Juan Miguel prosi go by choć na chwilę przestał wreszcie o niej mówić, a jeśli naprawdę nie potrafi o niej zapomnieć, to on mu w tym pomoże.

Odcinek 98

Juan Miguel informuje Omara, że Lirio nigdy nie będzie kochała go tak jakby tego chciał, ponieważ jest z innym mężczyzną. Eduardo zapewnia sędziego, że z łatwością może udowodnić iż Viviana nigdy nie była w ciąży.Marichuy informuje Amadora, że Juan Miguel był w jego mieszkaniu. Juan Miguel próbuje przekonać Omara, że Lirio jest jedną z tych kobiet, które nie potrafią naprawdę kochać, wykorzystują mężczyzn, a życie traktują jak zabawę. Omar natychmiast karze mu przestać mówić o niej w ten sposób, ponieważ jej nie zna. Juan Miguel jest już bardzo bliski by powiedzieć mu, że jego Lirio to Marichuy, ale Omar myśląc, że kolejny raz ma zamiar ją obrazić nie pozwala mu dojść do słowa i stwierdza, że mieszka w jego domu, jest jego przyjacielem i ze względu na tę przyjaźń należy mu się szacunek, a jeśli obraża ją, obraża również jego. Następnie dodaje, że kocha Lirio z całego serca. Juan Miguel pyta czy nie przeszkadza mu to, że ona jest z Amadorem Roblesem. Omar uważa, że Amador na nią nie zasługuje i on mu ją odbierze.
Amador chce wiedzieć po co Juan Miguel kolejny raz do niej przyszedł. Marichuy informuje go, że dowiedział się od Omara iż ich dziecko nie umarło, zaczął robić jej wymówki, zapewniać że nigdy nie zrezygnuje z własnego syna, a wtedy ona przestraszyła się, że jej go odbierze i by dał jej spokój okłamała go mówiąc iż nie jest ojcem jej dziecka.
Kolejną osobą zeznającą w procesie Blanci jest Juan Miguel. Amador z rozbawieniem stwierdza, że ta sytuacja jest wyjątkowo śmieszna, ponieważ kiedyś omal go nie zabiła gdy chciał ją pocałować, natomiast teraz okazuje się, że jest ojcem jej dziecka, a najlepsze w tym wszystkim jest to, że jego własny syn nie ma prawdziwego ojca. Następnie stwierdza, że zgadza się by Juan Miguel myślał iż to jego dziecko. Oskarżyciel publiczny pyta Juana Miguela czy był szczęśliwy w swoim małżeństwie. Amador chce wiedzieć jak w ogóle nazywa się dziecko, którego ma być ojcem. Marichuy informuje go, że chciała by jej dziecko miało na imię tak jak jego tata, ale teraz to niemożliwe, a poza tym Juan Miguel na to nie zasługuje, więc poszuka innego imienia, ponieważ jej synek nie został jeszcze ochrzczony. Amador proponuje jej by dała dziecku swoje drugie imię, czyli Jesus. Marichuy stwierdza, że ono nie jest zbyt szczęśliwe, ponieważ ją cały czas spotyka coś złego i nie chce by tak samo było z jej dzieckiem. Amador uważa, że teraz akurat powinna być szczęśliwa, ponieważ pozbyła się dwóch nieco szalonych mężczyzn. Marichuy informuje go, że jednego nie potrafiła pokochać tak jak na to zasługuje, natomiast drugi nigdy tak naprawdę nie był jej, ponieważ choć bardzo go kochała to jednak zawsze dzieliła ich jakaś inna kobieta. Juan Miguel zeznaje, że nigdy nie był szczęśliwy z Vivianą, ponieważ mieli zupełnie różne oczekiwania wobec swojego małżeństwa. Przyznaje również, że proponował żonie rozwód gdy zdał sobie sprawę, że nigdy nie będą szczęśliwi, a przede wszystkim nie uszczęśliwią swojej córki. Oskarżyciel publiczny próbuje wmówić mu, że Viviana na pewno nie zgodziła się na rozwód, co bardzo mu się nie podobało i dlatego zaplanował jej zabójstwo. Gdy Juan Miguel stanowczo zaprzecza oskarżyciel pyta co czuje do Blanci. Patricio chce wiedzieć czy to prawda, że gdyby Cecilia musiała wybrać pomiędzy nim, a Marichuy wybrałaby ją. Juan Miguel stwierdza, że Blanca może liczyć na jego wsparcie i zaufanie. Oskarżyciel publiczny pyta Juana Miguela czy jego zdaniem Blanca jest zamknięta w sobie i nieśmiała. Juan Miguel potwierdza, że bez wątpienia tak właśnie jest. Wówczas oskarżyciel stwierdza, że w takim razie on ze swoją znajomością psychologii mógłby bez trudu nakłonić ją do popełnienia zaplanowanej przez siebie zbrodni. Słysząc słowa oskarżyciela Blanca wpada w histerie i krzyczy, że Juan Miguel jest niewinny. Cecilia próbuje przekonać męża, że darzy jego i Marichuy dwoma rodzajami zupełnie różnej miłości, a poza tym w stosunku do córki czuje jeszcze wielki poczucie winy za to, że ją porzuciła. Juan Miguel obiecuje Blance, że uwolni ją od Ivette. Marichuy informuje Candelarie, że Amador zgodził się udawać ojca jej dziecka. Candelaria nie jest jednak do końca przekonana, że postępowanie Marichuy jest właściwe, jednocześnie zapewnia ją, że skoro tak zdecydowała to ona nie będzie się wtrącać. Estefania pyta Rocio czy Omar nadal mieszka w ich domu. Rocio informuje ją, że co prawda nadal z nimi mieszka, ale być może wkrótce się wyprowadzi, ponieważ znalazł osobę, której szukał. Omar chce wiedzieć czy Marichuy nadal kocha swojego byłego męża Amadora Roblesa. Juan Miguel wyjaśnia sędziemu, że problem podwójnej osobowości Blanci opiera się na kontraście polegającym na tym, że Blanca jest wrażliwa i nieśmiała, Ivette wybuchowa i agresywna, Blanca potrafi jedynie kochać, natomiast Ivette nienawidzić, Blanca nie jest zdolna by komukolwiek zrobić krzywdę, Ivette jest gotowa zabić. Widząc, że Marichuy nie potrafi odpowiedzieć na jego pytanie Omar stara się ją przekonać iż to widać, że nie kocha męża. Adwokat Oneli uważa, że biorąc pod uwagę fakt, że ktoś taki jak Ivette w ogóle nie istnieje to co Juan Miguel usiłuje wmówić wszystkim zebranym w sali przesłuchań jest po prostu kompletną bzdurą. Omar stara się nakłonić Marichuy by wróciła z nim do jego hacjendy.Juan Miguel przekazuje sędziemu materiały innych lekarzyna temat zaburzeń podwójnej osobowości na wypadek gdyby jego słowa nie były wystarczająco wiarygodne. Marichuy prosi Omara by nie nalegał więcej żeby z nim wyjechała, ponieważ wie, że nie powinna tego zrobić. Omar informuje ją, że choć ona prosi go by dał jej spokój, a jego przyjaciel Juan Miguel radzi mu by wyjechał i o niej zapomniał to jednak nie jest przekonany czy to najlepsze co może zrobić. Marichuy chce wiedzieć co Juan Miguel ma z tym wszystkim wspólnego. Omar stwierdza iż jego przyjaciel jest zdania, że nie powinien walczyć o jej miłość skoro jest z Amadorem i ma z nim dziecko, sam natomiast walczy o Blance, kobietę która kocha. Marichuy słysząc jego słowa robi się bardzo smutna. Omar informuje Juana Miguela, że ma dla niego dobrą wiadomość.Marichuy zwierza się Candelari iż po rozmowie z Omarem czuje się bardzo zakłopotana i ma wrażenie, że wpadła we własną pułapkę. Juan Miguel pyta Omara co to za dobra wiadomość. Omar stwierdza, że długo rozmawiał z Lirio i chyba udało mu się ją przekonać by wróciła z nim do hacjendy. Juan Miguel nie może uwierzyć, że Omar kolejny raz poszedł do jej mieszkania by się z nią spotkać. Omar z kolei dziwi się, że Juan Miguel krytykuje jego postępowanie, a sam desperacko walczy o kobietę. Juan Miguel stwierdza, że to zupełnie inna sytuacja, ponieważ Blanca go kocha. Omar stara się go przekonać, że Lirio również musi coś do niego czuć skoro zgodziła się zostać jego żoną. Juan Miguel pyta go czy nie przeszkadza mu, że ta kobieta jest z innym mężczyzną i ma z nim dziecko. Omar twierdzi, że to był błąd, który on chce jej pomóc naprawić. Następnie dodaje, że chyba gorzej jest popełnić zbrodnię niż źle wybrać mężczyznę. Candelaria nie potrafi doradzić Marichuy jaką decyzję powinna podjąć. Ona natomiast stwierdza, że myśli przede wszystkim o swoim synku i dlatego ma tak wielkie wątpliwości. Następnie dodaje, że nie może być z Juanem Miguelem, ponieważ on kocha inną kobietę i ma zamiar się z nią ożenić, dzięki Amadorowi ma dobrą pracę, a przez to szansę na obiecującą przyszłość, Omar natomiast oferuje jej wszystko czego pragnie dla siebie i swojego dziecka i z całej trójki tylko on okazuje jej, że naprawdę ją kocha. Omar przeprasza Juana Miguela za swoje słowa. W tej samej chwili w salonie zjawia się Patricio.
Juan Miguel pyta sędziego jak czuje się Cecilia. Patricio stwierdza, że na szczęście jest już w domu, następnie informuje Omara, że jego żona miała wypadek samochodowy gdy jechała zobaczyć się z Marichuy. Juan Miguel wyjaśnia mu, że Marichuy była jego żoną, a Patricio dodaje iż on i Cecilia są jej rodzicami. Amador opowiada Marichuy o problemach Blanci z podwójną osobowością. Stwierdza również, że to doskonały temat na sztukę o kobiecie, która w dzień jest aniołem, w nocy diabłem. Następnie pyta Marichuy czy nie chciałaby jej zagrać, a gdy Marichuy informuje go, że nie chce być podobna do tej kobiety stwierdza, że jest po prostu zazdrosna o Blance, czyli wielką miłość doktora San Romana. Juan Miguel informuje Onelie, że robi mu się jej żal na myśl o tym iż jej córka oszukała ją tak samo jak innych wmawiając wszystkim, że jest w ciąży. Następnie dodaje, że woli myśleć iż została oszukana niż, że jest kompletnie pozbawioną skrupułów kobietą, jak jej córka Viviana. Cecilia prosi Rocio by dowiedziała się gdzie mieszka Marichuy i pomogła jej się do niej zbliżyć.
8 lipca 2009, 13:59

sunshine_1989

132 postów

Odcinek 99

Rocio informuje Estefanie, że Cecilia prosiła ją by zdobyła adres Marichuy, więc ma zamiar zapytać Amadora, ponieważ na pewno wie gdzie ona mieszka. Estefania stwierdza, że to możliwe, ale ona radzi jej by się w to nie mieszała, gdyż Patricio nie chce by Cecilia zbliżyła się do Marichuy, ponieważ uważa, że jego żona miała wypadek z jej winy. Ich rozmowę przerywa pojawienie się Omara. Rocio jest zaskoczona, że Omar i Estefania zdążyli się już poznać. Omar wyjaśnia jej, że Estefania była kiedyś w jego hacjendzie, a później spotkał ja w towarzystwie Amadora Roblesa. Rocio pyta Omara skąd zna Amadora. On informuje ją, że jego również poznał w swojej hacjendzie, gdzie odwiedzał Lirio, kobiete która jest matką jego dziecka.Blanca zeznaje, że od wielu lat cierpi na zaburzenia podwójnej osobowości. Oskarżyciel publiczny chce wiedzieć dlaczego w takim razie nie udała się na konsultacje do jakiegoś lekarza skoro miała świadomość, że dzieje się z nią coś dziwnego. Blanca stwierdza, że chciała to zrobić gdy poznała Juana Miguela, ale zabrakło jej odwagi by opowiedzieć mu o swoim problemie. Rocio zastanawia się jak to możliwe, że Amador jest ojcem dziecka kobiety, której szukał Omar.Blanca przyznaje, że kocha Juana Miguela i zabiła Vivianę by go od niej uwolnić. Omar kolejny raz odwiedza Marichuy w jej mieszkaniu. Ivette przejmuje kontrolę nad Blancą podczas przesłuchania. Sędzia upomina ją by odpowiednio się zachowywała, słysząc jego słowa Ivette posyła go do diabła. Następnie stwierdza, że nikt nie ośmieli się jej znowu zamknąć w więzieniu, ponieważ ona jest wolna. Gdy oskarżyciel publiczny karze jej się uspokoić Ivette zaczyna go szarpać.Omar informuje Marichuy, że spotkał dziś w domu Juana Miguela kobietę, z którą widział kiedyś jej byłego męża. Marichuy stwierdza, że chodzi na pewno o córkę sędziego Velarde. Gdy strażnicy więzienni próbują obezwładnić Ivette udaje jej się zabrać jednemu z nich broń, którą następnie zaczyna wszystkim grozić. Omar opowiada Marichuy, że sędzia Velarde rozmawiał dziś z Juanem Miguelem w jego domu o wypadku swojej żony, który miał miejsce gdy jechała zobaczyć się ze swoja córką Marichuy. Ivette zapewnia wszystkich zebranych w sali przesłuchać, że jeśli myśleli iż skarzą ja na wiele lat więzienia to się mylili, ponieważ ona jest silna i nie pozwoli się zniszczyć. W sali przesłuchań zjawia się Juan Miguel. Ivette ostrzega go by się nie zbliżał, ponieważ jego również może zabić. Marichuy nie może uwierzyć, że sędzia Velarde i jego żona są jej rodzicami. Cecilia informuje Patricio, że prosiła Rocio by zdobyła dla niej adres ich córki.Juan Miguel prosi Ivette by oddała broń, ona twierdzi jednak, że zrobi to dopiero wtedy gdy zabije wszystkich zebranych w sali. Kiedy Juan Miguel próbuje się do nie zbliżyć Ivette zaczyna strzelać. Juan Miguel pada na podłogę. Patricio przekonuje Cecilie by zapomniała, że Marichuy istnieje. Gdy Cecilia informuje go, że nie potrafi i nigdy nie będzie potrafiła Patricio stwierdza, że nie sadził iż ta chwila kiedykolwiek nadejdzie, ale stało się inaczej, więc będzie musiała wybrać pomiędzy nim, a Marichuy. Strażnicy obezwładniają Ivette i odbierają jej broń. Cecilia nie może uwierzyć, że Patricio mógłby postawić ją przed takim wyborem. Blanca po odzyskaniu kontroli nad samą sobą nie pamięta co się stało. Jej adwokat informuje ją, że postrzeliła w ramię Juana Miguela, ale na szczęście nic mu już nie grozi. Blanca prosi sędziego by zamknął ja raz na zawsze, ponieważ nie chce nikogo więcej skrzywdzić. Marichuy pyta Candelarie czy to możliwe żeby Patricio Velarde i jego żona byli jej rodzicami. Oskarżyciel publiczny dochodzi do wniosku, że po tym wszystkim czego świadkiem był w tej sali błędem byłoby sądzenie chorej osoby. Candelaria wybucha śmiechem uważając, że pytanie Marichuy było żartem, jednak gdy Marichuy informuje ją iż dowiedziała się tego od Omara, który nie zdawał sobie sprawy jak ważne było to, o czym mówił Candelaria jest zupełnie zaskoczona. Gdy sędzia stwierdza, że wysłuchał już wszystkich stanowisk i zgromadził wszystkie potrzebne dowody w sali przesłuchań zjawiają się dwaj agenci federalni, którzy informują sędziego iż zdają sobie sprawę, że proces zbliża się ku końcowi, jednak pragną przedstawić dokumenty, z których wynika, że Viviana sama była morderczynią. Marichuy uważa, że tylko ojciec Anselmo może pomóc jej pozbyć się wszystkich wątpliwości związanych z jej rodzicami, dlatego też natychmiast udaje się do jego kościoła. Jednak gdy nie udaje jej się z nim zobaczyć dzwoni do domu rodziny Velarde i prosi Dorę by podała jej adres biura Patricia. Sędzia nakazuje natychmiastowe uwolnienie Blanci by jak najszybciej mogła rozpocząć terapię pod opieką Juana Miguela.Marichuy zjawia się w biurze sędziego Velarde. Patricio pyta ja jak śmiała tutaj przyjść. Adwokat Oneli informuje ją, że Blanca została uwolniona z powodu potwierdzenia się jej problemów z podwójną osobowością oraz wielu innych spraw, o których być może nie jest poinformowana. Onelia pyta jakie sprawy ma na myśli. On informuje ją, że Viviana nigdy nie była w ciąży, a oprócz tego zamordowała mężczyznę i próbowała otruć przyjaciółkę w Hiszpanii. Marichuy zapewnia Patricia, że wolałaby go nigdy więcej nie oglądać, ale po tym co odkryła musiała się z nim zobaczyć. Juan Miguel informuje Blancę, że ma zamiar zabrać ją do swojego domu. Ona uważa jednak, że to nie jest najlepszy pomysł, ponieważ w jego domu mieszka Onelia. Juan Miguel prosi ją by się tym nie martwiła, ponieważ podjął już decyzję jak rozwiązać tę sytuacje.Marichuy pyta Patricia dlaczego tak bardzo jej nienawidzi. Patricio twierdzi jednak, że to nie jest nienawiść, a pogarda i brak akceptacji. Wówczas Marichuy chce wiedzieć czy nie boi się boskiej kary za łzy i upokorzenia, których doznała z jego strony mimo tego kim dla niego jest. Patricio karze jej przestać się wymądrzać i powiedzieć po co w ogóle tutaj przyszła. Marichuy stwierdza, że chce zadać mu tylko jedno pytanie, czy jest jej ojcem. Juan Miguel przywozi Blance do swojego domu. Rocio jest bardzo zadowolona na jej widok, Onelia natomiast wzburzona. Patricio przyznaje, że Marichuy jest niestety jego córką.

Odcinek 100

Patricio informuje Marichuy, że z punktu widzenia biologicznego jest jego córką, ponieważ w jej żyłach płynie jego krew, ale tylko z tego punktu, ponieważ on nie uznaje jej za swoją córkę i gdyby nie łączyły ich tak silne więzy bez wątpienia natychmiast by je zerwał. Marichuy zapewnia go, że nie musi zrywać żadnych więzów, ponieważ one przestały istnieć gdy on i jego żona opuścili ją, skazali na samotność, upokorzenia, cierpienia i głód. Patricio uważa, że jego może oskarżyć o co tylko zechce, ale nie swoją matkę. Marichuy stwierdza, że obojgu ma prawo powiedzieć co tylko będzie chciała. Patricio ostrzega ją, że nie pozwoli by okazywała mu brak szacunku. Marichuy informuje go, że jeśli znowu ma ochotę ją uderzyć, to niech to zrobi, ale pamięta, że nie jest już tą smarkulą z ulicy, którą mógł maltretować. Juan Miguel informuje Onelie, że przysporzyła mu wielu problemów, była niesprawiedliwa, a przede wszystkim wywierała zły wpływ na Maytę, dlatego też radzi jej by spakowała swoje rzeczy i udała się w długą podróż, która pomoże jej oczyścić duszę. Marichuy zarzuca Patricio, że gdy mieszkała w jego domu pragnęła jedynie odrobiny jego czułości i uwagi, ale on zawsze zamykał drzwi swojego serca gdy do nich pukała. Onelia informuje Balbinę, że udaje się w długą podróż, ponieważ Juan Miguel nie chce jej dłużej w swoim domu, a ona musi uznać jego racje ze względu na to, co zrobiła Viviana. Marichuy prosi Patricia by zapomniał, że ma córkę, gdyż nigdy więcej jej nie zobaczy, ponieważ ona nie potrzebuje jego nazwiska i pieniędzy. Następnie zapłakana wraca do domu i informuje Candelarie, że to prawda iż Cecilia i Patricio są jej rodzicami. Onelia mówi Maycie, że wybiera się w wiele pięknych miejsc, a z każdego z nich przywiezie jej prezent. Obiecuje również, że będzie pierwszą osobą, którą odwiedzi po powrocie, ponieważ bardzo ją kocha. Amador widząc zamyślenie i zdenerwowanie Marichuy pyta ją, co się z nią dzieje. Marichuy informuje go, że dowiedziała się kim są jej rodzice. Amador stwierdza, że to był chyba najwyższy czas, ponieważ wiedzieli wszyscy oprócz niej. Marichuy kolejny raz zaczyna płakać i twierdzi, że wolałaby nigdy się nie dowiedzieć. Amador przypomina jej iż teraz jest aktorką i nie wolno jej płakać, ponieważ rozmaże makijaż. Marichuy stwierdza, że w takim stanie i tak nie będzie mogła zagrać. Amador nie przyjmuje tego do wiadomości i siłą wypycha ją na scenę. Omar wpada w jadalni na Blancę. Babcia Mariana zapewnia Maytę, że nie powinna martwić się podróżą Oneli, ponieważ ma przeczucie, że ona nigdzie nie wyjedzie. Omar mówi Blance, że bardzo przypomina mu kogoś, kogo znał dawno temu. Amador radzi Marichuy by zapomniała o swoich rodzicach i skoncentrowała się na nowej sztuce, ponieważ jej kariera powinna być ważniejsza od tych, którzy najpierw ją porzucili, a później traktowali jak śmiecia. Omar pyta Blance czy była kiedyś we Francji, gdy Blanca zaprzecza proponuje jej by poprosiła Juana Miguela żeby pewnego dnia ją tam zabrał, ponieważ to piękny kraj, którego on niestety nigdy więcej nie odwiedzi, gdyż przywołuje tragiczne wspomnienia o kobiecie, do której jest podobna. Amador pokazuje Marichuy gazetę, w której znajduje się artykuł na temat zwolnienia Blanci z aresztu. Dodaje również, że Juan Miguel zabrał ją do swojego domu i zobowiązał zająć jej leczeniem.
Onelia zapewnia Isabele, że nie ma zamiaru wyprowadzić się z domu Juana Miguela, nie pozwoli również by Blanca za niego wyszła, zrobi wszystko by zniszczyć ich oboje. Marichuy pyta Amadora kto powiedział mu, że Blanca jest znowu w domu Juana Miguela. Amador z rozbawieniem stwierdza, że to była jej siostrzyczka Estefania. Marichuy słysząc jego słowa rzuca w niego gazetą. Amador chce wiedzieć czy powodem tej reakcji był jego żarcik, czy też nieuniknione małżeństwo Juana Miguela. Marichuy wpada we wściekłość i karze mu się wynosić z jego własnego domu. Amador zastanawia się czy to możliwe, że nadal kocha Juana Miguela. Marichuy stwierdza tylko, że to nie jego sprawa, ponieważ tylko ona jest właścicielka swoich uczuć i tylko ona decyduje o tym czy kogoś kocha, czy też go nienawidzi.
Onelia patrząc na Juana Miguela czytającego gazetę w salonie twierdzi, że nie ma pojęcia co go czeka, ponieważ ona zrobi wszystko by pomścić śmierć swojej córki. Marichuy mówi swojemu synkowi, że teraz naprawdę zostaną sami, ponieważ jego tata się żeni i rozpoczyna nowe życie, w którym nie ma dla nich miejsca. Cecilia dzwoni do Rocio by zapytać czy dowiedziała się już gdzie mieszka jej córka. Rocio informuje ją, że nie udało jej się jeszcze zdobyć adresu Marichuy, ale natychmiast się tym zajmie. Ojciec Anselmo odwiedza Juana Miguela, podczas jego wizyty obecny jest również Omar, który zanim zostawia ich samych by mogli spokojnie porozmawiać pyta ojca Anselmo czy nie widział się ostatnio z Lirio, gdy ojciec Anselmo zaprzecza Omar informuje go iż w takim razie nie wie, że wygląda na to iż jej były mąż już ją nie interesuje, więc on zrobi wszystko by zabrać Lirio do swojej hacjendy. Po wyjściu Omara ojciec Anselmo pyta Juana Miguela dlaczego nie powie mu prawdy i nie skończy raz na zawsze z tą nieprzyjemną sytuacją. Juan Miguel stwierdza, że Omar jest jego przyjacielem i nie jest łatwo powiedzieć mu, że kobieta w której jest do szaleństwa zakochany była jego żoną i on również kocha ją z całego serca i będzie kochał do końca życia. Ojciec Anselmo mimo wszystko uważa jednak, że wyznanie prawdy byłoby w tej sytuacji właściwe. Juan Miguel stwierdza, że wyznanie prawdy jest właściwe tylko wtedy gdy jest się absolutnie pewnym, że powinno się to zrobić. Marichuy mówi swojemu synkowi, że musi poszukać dla niego nowego imienia, ponieważ nie może już nazywać się tak jak jego tata. Ojciec Anselmo zdając sobie sprawę, że słowa Juana Miguela na temat prawdy odnoszą się do dziecka Marichuy informuje Juana Miguela, że Marichuy poprosiła go o dochowanie tajemnicy.Juan Miguel pyta czy tajemnicą jest również to, że Marichuy jest teraz z Amadorem Roblesem i to on jest ojcem jej dziecka. Ojciec Anselmo chce wiedzieć kto naopowiadał mu takich bzdur. Juan Miguel informuje go iż wie o wszystkim od samej Marichuy. Ojciec Anselmo stwierdza, że ukrywanie iż to dziecko istnieje było wystarczające, ale to że jego ojcem jest inny mężczyzna to już za wiele i on tego nie toleruje. Juan Miguel nie rozumie postawy ojca Anselmo, wówczas on zapewnia go, że ojcem dziecka Marichuy nie jest Amador Robles. Isabela informuje Estefanie iż zdaniem Oneli nie powinna tracić nadziei na to, że zostanie panią San Roman. Juan Miguel chce wiedzieć kogo w takim razie jest dziecko Marichuy, gdy ojciec Anselmo zapewnia go, że jest jego z niedowierzaniem, ale i wielkim wzruszeniem i radością pyta czy jest tego pewien. Ojciec Anselmo stwierdza, że w takich sprawach nie można nic mówić od tak sobie, ponieważ są zbyt poważne. Juan Miguel nie może zrozumieć dlaczego sama Marichuy powiedziała mu, że ojcem jej dziecka jest Amador Robles. Ojciec Anselmo informuje go, że Marichuy po prostu go okłamała, ponieważ to on jest ojcem jej synka. Juan Miguel kolejny raz pyta czy może go o tym zapewnić. Ojciec Anselmo stwierdza, że może to zrobić bez cienia wątpliwości, ponieważ gdy Marichuy dowiedziała się, że jest w ciąży poprosiła go o pomoc twierdząc iż nie może zostać w Meksyku, dlatego też on osobiście zawiózł ją do hacjendy Omara, gdzie jego siostra pracuje od wielu lat. Juan Miguel pyta dlaczego Marichuy uciekła, dlaczego się przed nim ukryła i nie chciała by wiedział, że spodziewa się jego dziecka, gdy ojciec Anselmo stwierdza, że tylko Marichuy może odpowiedzieć na te pytania Juan Miguel natychmiast udaje się do mieszkania Amadora, gdzie Candelaria zapewnia go, że Marichuy nie ma, ponieważ wyszła do teatru na próbę nowej sztuki. Następnie pyta po co tym razem chce się z nią zobaczyć, dlaczego nie zostawi jej w spokoju skoro Marichuy tyle razy mówiła mu iż nic ich już nie łączy. Juan Miguel stwierdza, że łączy ich coś najwspanialszego na świecie, ich dziecko. Onelia w obecności Balbiny udaje, że źle się czuje. Juan Miguel czeka na Marichuy w jej garderobie. Na jego widok Marichuy od razu pyta co tu robi. Juan Miguel informuje ją, że szukał jej w mieszkaniu Amadora. Marichuy chce wiedzieć dlaczego tam wrócił skoro prosiła go by tego nie robił. Juan Miguel stwierdza, że musiał to zrobić, ponieważ jest tam coś, co należy do niego, jego dziecko. Następnie prosi Marichuy by wyjaśniła mu dlaczego go okłamała, dlaczego powiedziała, że to dziecko Amadora. Zaznacza również by nie próbowała go okłamywać, ponieważ ojciec Anselmo wszystko mu powiedział. Marichuy informuje go iż nie było powodu by znał prawdę, ponieważ między nimi wszystko się skończyło, a dziecko jest jej i tylko jej. Juan Miguel nie może uwierzyć, że Marichuy może myśleć w ten sposób, tak samo jak nie może uwierzyć, że wyjechała by o niczym się nie dowiedział. Pyta również czy jej nienawiść sięgała tak daleko by uciec i się przed nim ukryć. Marichuy stwierdza, że to nie była nienawiść, a wielka miłość.
8 lipca 2009, 14:02

sunshine_1989

132 postów

więcej odcinków na
14 lipca 2009, 12:08

sunshine_1989

132 postów

Odcinek 101

Juan Miguel jest bardzo zaskoczony słowami Marichuy. Ona prosi go by zaakceptował prawdę nie podważając jej, a prawda jest taka, że gdy dowiedziała się iż mężczyzna, którego kochała z całych sił był tym samym, który sprawił jej wielki ból ten cios był tak silny, że nie mogła go wytrzymać i właśnie dlatego musiała go opuścić. Rocio daje Cecili adres Marichuy, który udało jej się zdobyć w teatrze. Marichuy opowiada Juanowi Miguelowi, że później zdała sobie sprawę iż wciąż go kocha i gdy dowiedziała się, że spodziewa się jego dziecka pobiegła do niego by mu o tym powiedzieć. Juan Miguel chce wiedzieć czy to było tego dnia gdy spotkał ją w swoim domu. Marichuy przyznaje, że to było właśnie wtedy, a następnie dodaje, że czekała na niego wiele godzin, chciała się do niego przytulić i przekazać mu nowinę. Juan Miguel pyta dlaczego tego nie zrobiła. Marichuy stwierdza, że nie miała jak, ponieważ zanim zdążyła otworzyć usta on wykrzyczał jej iż nic ich już nie łączy i że nigdy tak naprawdę nie była jego żoną. Juan Miguel informuje ją iż myślał, że przyszła w sprawie rozwodu, a poza tym był bardzo zdenerwowany, ponieważ tego dnia Viviana pojawiła się żywa. Marichuy stwierdza, że wraz z pojawieniem się jego pierwszej żony ona przestała dla niego istnieć, ponieważ Viviana w jednej chwili odzyskała nie tylko wszystkie swoje prawa, ale również miejsce u jego boku. Nelson informuje Else, że teraz bardziej niż kiedykolwiek żałuje, że nie mają dziecka, ponieważ jakaś cząstka jego zawsze byłaby z nią. Elsa prosi go by się tym nie zadręczał. Juan Miguel zapewnia Marichuy, że Viviana nigdy nie odzyskała miejsca u jego boku. Marichuy zarzuca mu, że tego dnia tak właśnie powiedział, a później posłał ją do diabła. Juan Miguel stwierdza, że się pomylił, a poza tym nie znał prawdy, skąd mógł wiedzieć lub choćby przypuszczać, że jest w ciąży. Dodaje również, że powinna być z nim szczera, wyznać mu prawdę, a nie wyjeżdżać z Meksyku nie mówiąc, że spodziewa się jego dziecka. Marichuy pyta czy miała to zrobić dlatego żeby z obowiązku musiał zająć się nią i jej dzieckiem. Juan Miguel zapewnia ją, że jest dla niego najważniejsza na świecie. Marichuy uważa, że to kłamstwo i przypomina mu, że gdy tylko Viviana pojawiła się żywa od razu zabrał ją do swojego domu by odzyskała wszystkie należne jej prawa. Juan Miguel twierdzi, że nie miał innego wyjścia, po prostu musiał to zrobić. Marichuy zarzuca mu, że wszystko znowu było między nimi tak jak kiedyś, jakby ona w ogóle nie istniała, a później dowiedziała się jeszcze, że jego żona również urodzi mu dziecko. Juan Miguel stara się przekonać ją, że to było jedno wielkie kłamstwo Viviany. Marichuy stwierdza, że aby Viviana mogła pozwolić mu w to uwierzyć musiało coś między nimi zajść.Amador odwiedza swojego syna, Elsa informuje go, że chłopiec ma na imię Eduardo. Juan Miguel próbuje wytłumaczyć Marichuy co wydarzyło się pomiędzy nim a Vivianą, ale Marichuy natychmiast mu przerywa nie pozwalając dojść do słowa. Prosi również by się nie usprawiedliwiał, ponieważ nic ich już nie łączy, a ona nie prosi o szczegóły. Juan Miguel informuje ją, że gdyby wiedział, że go kocha, gdyby przypuszczał co się dzieje poruszyłby niebo i ziemię by ją odnaleźć, niestety wierzył że nim pogardza i nie chce mieć z nim nic wspólnego. Marichuy stwierdza, że w związku z tym zamienił jedną kobietę na drugą, następnie dodaje, że wszyscy ukrywali przed nią powtórną śmierć jego żony, a kiedy dowiedziała się o wszystkim z gazet, gdy dowiedziała się, że oskarżają go o zabójstwo kolejny raz pobiegła do niego nie zastanawiając się ani chwili aby zaoferować mu swoje wsparcie i miłość, a także dodać odwagi do walki, ale on walczył o inną kobietę, z którą jest zaręczony i ma zamiar się ożenić. Juan Miguel próbuje powiedzieć jej, że ją kocha, ale Marichuy nie słucha jego słów i pyta czy po tym co nauczycielka Mayty zrobiła by uwolnić go od żony mógłby zostawić ją dla niej.
Gdy Juan Miguel milczy Marichuy stwierdza, że nie może odpowiedzieć, ponieważ wszystko co powiedziała jest świętą prawdą. Po powrocie do domu Juan Miguel patrząc na uczącą się Maytę dochodzi do wniosku, że jego ukochana córeczka to jedyne co miał przez dłuższy czas, ale teraz ma również synka. Onelia widząc Juana Miguela i Blance w salonie stwierdza, że najpierw zaplanowali razem zabójstwo Viviany, a teraz ta kobieta chce zająć jej miejsce, ale to nie potrwa długo, ponieważ Juan Miguel może pożegnać się z myślą, że ona odejdzie z jego domu, zostanie by być dla nich karą za to co zrobili.
Marichuy pyta ojca Anselmo dlaczego wyznał Juanowi Miguelowi całą prawdę o ich dziecku. Juan Miguel zwierza się Eduardo, że czuje się zdezorientowany i nie wie co powinien zrobić, ponieważ Blanca zabiła Vivianę z jego powodu, by uwolnić go od piekła jakim było dla niego życie z nią i dlatego czuje się wobec niej zobowiązany moralnie, ale jego miejsce jest przy Marichuy tym bardziej, że mają dziecko. Ojciec Anselmo informuje Marichuy, że nie mógł pozwolić by Juan Miguel myślał, że jej dziecko jest owocem grzechu. Marichuy stwierdza, że teraz Juan Miguel na pewno będzie chciał odebrać jej dziecko. Ojciec Anselmo stara się ją przekonać, że problem jej synka i Juana Miguela nie jest jedynym, który powinna rozwiązać, ponieważ nie tylko Juan Miguel ją kocha, inni również mają uczucia, jak na przykład jej matka, która choć w to nie wierzy i nie chce nawet wiedzieć kim jest czuje do niej to samo co ona do swojego synka. Marichuy stwierdza, że już wie iż jej matką jest Cecilia Velarde. Ojciec Anselmo chce wiedzieć kto jej o tym powiedział. Marichuy informuje go, że dowiedziała się o wszystkim przez przypadek od Omara, który nie zdawał sobie sprawy o czym mówi, a później rozmawiała z Patriciem. Eduardo stara się przekonać Juana Miguela, że być może Blanca zrozumie jego sytuację. Juan Miguel uważa jednak, że tak czy inaczej nie może zostawić jej samej, ponieważ jej stan psychiczny mógłby się pogorszyć, a wtedy zostanie zdominowana przez swoją drugą osobowość, ale to nie zmienia faktu, że wciąż kocha Marichuy i ma z nią dziecko. Eduardo pyta czy wierzy w ogóle, że Marichuy zgodzi się do niego wrócić gdy zerwie z Blancą, Juan Miguel nie potrafi jednak odpowiedzieć na to pytanie. Ojciec Anselmo chce wiedzieć co wydarzyło się podczas jej spotkania z Patriciem. Marichuy stwierdza, że sędzia w ogóle się nie zmienił, choć wie iż jest jej ojcem, wciąż jest dumny, nieprzystępny, surowy i dlatego strasznie się pokłócili, do tego stopnia, że wyrzucił ją ze swojego biura. Juan Miguel informuje Blance, że odnalazł Marichuy, a razem z nią swoje dziecko. Blanca pyta czy wciąż czuje coś do Marichuy, czy kocha ja bardziej od niej. Juan Miguel stwierdza, że to dwa zupełnie różne rodzaje uczucia, których nie można porównać. Blanca uważa, że być może różnica polega tylko na jednym słowie, do Marichuy czuje miłość, natomiast do niej litość. Prosi również by nie czuł się wobec niej niej zobowiązany, ponieważ to Marichuy dała mu dziecko i to ona ma do niego wszelkie prawa. Juan Miguel stwierdza, że dziecko na zawsze łączy dwie osoby i jest ponad wszystkim, a on nie trzymał nawet jeszcze swojego synka w ramionach, ani razu go nie pocałował, choć myśli o nim z ogromną czułością i miłością, ponieważ to jego dziecko. Blanca uważa, że to naturalne iż chce być z nim i jego matką, dlatego też zwraca mu wolność, ponieważ sam nie zdając sobie chyba z tego sprawy o to właśnie ją prosi. Omar topi w alkoholu smutki z powodu rozczarowania Lirio.Juan Miguel zapewnia Blancę, że podziwia jej szlachetność, ale nawet jeśli ona pozwoli mu odejść to Marichuy na pewno nie zechce do niego wrócić. Omar zjawia się w mieszkaniu Marichuy i informuje ją, że jest jedyną osobą, która może mu pomóc, ponieważ prześladuje go Ivette.

Odcinek 102

Onelia informuje Juana Miguela iż wciąż nie może uwierzyć, że jej córka była zdolna by kogoś zabić. Następnie dodaje, że dla matki to straszny cios, ale mimo wszystko w niedziele się wyprowadzi. Omar pyta Marichuy jak wytłumaczyła swojemu byłemu mężowi to, że spał w ich mieszkaniu. Marichuy stwierdza, że Amador po prostu go nie widział, ponieważ nigdy nie zostaje tutaj na noc. Eduardo prosi Beatriz by za niego wyszła Elsa opowiada Nelsonowi o Blance i jej problemach z podwójną osobowością, nagle zdaje sobie sprawę, że Nelson jej nie słucha, ponieważ jest nieprzytomny.
Beatriz informuje Eduarda, że nie może za niego wyjść, ponieważ wie jak bardzo kochał Else i choć teraz nie może z nią być, to jednak wkrótce Elsa odzyska wolność i znowu będą mogli być razem. Omar zapewnia Marichuy, że wczoraj wieczorem w domu Juana Miguela widział Ivette. Blanca informuje Rocio, że po wczorajszej rozmowie z Juanem Miguelem jest przekonana iż między nią, a jej bratem wszystko skończone. Juan Miguel zawiadamia Onelie, że jeśli chce może zostać w jego domu dwa lub trzy dni dłużej. Rocio pyta Blance dlaczego sądzi, że Juan Miguel chce zerwać zaręczyny. Blanca informuje ją, że Juan Miguel odnalazł Marichuy. Rocio stara się ją przekonać iż pomiędzy nimi wszystko się już skończyło. Blanca twierdzi, że wcale nie jest tego taka pewna, a nawet gdyby tak było to zawsze będzie ich łączyć dziecko. Rocio chce wiedzieć jakie dziecko ma na myśli. Blanca informuje ją, że Juan Miguel i Marichuy mają synka. Rocio nie może w to uwierzyć. Cecilia dzwoni do drzwi mieszkania Marichuy. Juan Miguel opowiada Rocio o swojej skomplikowanej sytuacji, w której po jednej stronie znajduje się Blanca, po drugiej Marichuy i dziecko, a wszystko jeszcze bardziej komplikuje obecność Omara, który jest do szaleństwa zakochany w Marichuy, chce ją odzyskać i zabrać do swojej hacjendy. Olga otwiera drzwi Cecili z synkiem Marichuy na ręce, Cecilia chce wiedzieć czyje to dziecko.
Marichuy wybiera się do sklepu z zabawkami by kupić prezenty dla dzieci z sierocińca. Omar zwierza się Juanowi Miguelowi, że cierpi na halucynacje, wizje, albo po prostu ma obsesje, a przyczyną tego wszystkiego jest wspomnienie kobiety, która zniszczyła mu życie, to ona ponosi część winy za to, że niewinna dziewczyna i jej dziecko zmarli podczas porodu. Dodaje również iż ten cios był tak silny, że postanowił zrezygnować z medycyny i zaszyć się w hacjendzie swoich rodziców, stał się sfrustrowany, zgorzkniały, jednak Lirio go uratowała. Olga informuje Cecili, że to synek Marichuy, Cecilia prosi ją by pozwoliła jej go potrzymać. Omar opowiada Juanowi Miguelowi, że poród Lirio był bardzo trudny i trwał wiele godzin w czasie których jej życie wymykało mu się z rąk, a kiedy w końcu pojawiło się dziecko i zobaczył uśmiech wdzięczności na twarzy jego mamy pomyślał, że Bóg postawił Lirio na jego drodze by mógł naprawić swój błąd, dlatego nie może z niej zrezygnować, chce być blisko nie do końca życia. Onelia informuje Isabele, że zrobi wszystko by Juan Miguel uwierzył iż jest chora i pozwolił jej zostać w swoim domu żeby mogła zniszczyć morderczynię swojej córki.Juan Miguel dochodzi do wniosku, że podczas gdy on zajmuje się Blancą Omar z każdą chwilą jest coraz bliżej Marichuy i jego dziecka. Cecilia w obecności Estefani informuje Patricia, że mają wnuka. Mayta prosi Juana Miguela by pozwolił Oneli zostać w ich domu. Marichuy podczas próby teatralnej do nowej sztuki ma złe przeczucia i prosi Amadora by pozwolił jej pojechać do domu i przekonać się, że z jej synkiem wszystko w porządku. Amador pozwala jej jedynie zadzwonić lub zaczekać do końca próby. Tymczasem Candelaria dochodzi do wniosku, że Juanito ma wysoką gorączkę. Eduardo informuje rodziców Elsy iż obawia się, że Nelson wkrótce umrze. Juan Miguel pyta Balbinę czy nie dzwonił Eduardo. Balbina informuje go, że był tylko jeden telefon, do pana Omar dzwoniła kobieta o imieniu Lala prosząc by przyjechał do bardzo chorego dziecka z wysoką gorączką. Juan Miguel natychmiast zjawia się w mieszkaniu Marichuy. Marichuy mówi Oldze, że czasami wydaje jej się iż narodziła się by być aktorką ponieważ bardzo lubi grać, a Amador dobrze jej za to płaci, nie podoba jej się tylko, że tyle czasu spędza poza domem z dala od swojego synka. Cecilia jest bardzo szczęśliwa z faktu iż jest babcią, niestety Patricio nie podziela jej radości. Candelaria pyta Juana Miguela jak czuje się dziecko. Juan Miguel informuje ją, że gorączka co prawda spadła, ale wciąż nie wie co ja wywołało. Candelaria stwierdza, że jest przecież lekarzem. Juan Miguel informuje ją, że studiował medycynę, ale specjalizuje się w psychologii i okulistyce choć niewiele praktykował, natomiast o pediatrii nie ma pojęcia. Candelaria zauważa, że dziecko przynajmniej już nie płacze. Juan Miguel stwierdza, że pomogła mu kąpiel w zimnej wodzie.

Odcinek 103

Podczas gdy Marichuy gra w sztuce teatralnej Juan Miguel zajmuje się ich chorym dzieckiem. Po przedstawieniu Olga informuje o wszystkim Marichuy, która natychmiast jedzie do domu, gdzie spotyka czuwającego przy małym Juana Miguela. Balbina informuje Omara o telefonie kobiety o imieniu Lala, która prosiła by przyjechał do bardzo chorego dziecka z wysoką gorączką. Marichuy pyta Juana Miguela czy ich synek może umrzeć. Juan Miguel prosi ją by tak nie mówiła, a tym bardziej nie myślała, ponieważ to prawdopodobnie zwykła infekcja. Czuwanie nad kołyską Juanita bardzo ich do siebie zbliża, do momentu gdy do drzwi rozlega się dzwonek, a w mieszkaniu zjawia się Omar, który na widok Amadora stwierdza, że ojciec dziecka nareszcie się nim zainteresował, następnie pyta Juana Miguela co tu robi.Blanca informuje Rocio, że Juan Miguel i Omar pobiegli do domu Marichuy. Rocio stwierdza, że nie chce nawet myśleć co się stanie gdy obaj się tam spotkają, ponieważ narzeczona Omara i Marichuy to ta sama kobieta. Candelaria również zastanawia się nad tym, co za chwilę się wydarzy. Amador uważa, że jedynie to, co prędzej lub później stać się musiało i oni nie mogą tego przegapić. Omar nie czekając ani na odpowiedz Marichuy, ani też Juana Miguela stwierdza, że skoro nie udało im się skontaktować z nim powinni byli wezwać innego pediatrę, ponieważ jego przyjaciel nim nie jest. Gdy próbuje zbliżyć się do kołyski Juan Miguel staje mu na drodze i informuje, że zrobił już wszystko co było trzeba, a teraz należy tylko czekać. Omar stwierdza, że chce jedynie zbadać małego, ponieważ również jest przecież lekarzem. Juan Miguel zawiadamia go, że nie przyszedł tutaj jako lekarz, a ojciec tego dziecka. Cecilia jest bardzo szczęśliwa, że jej córka dała jej wnuka. Omar zupełnie nie rozumie słów Juana Miguela, uważa również iż to nie jest odpowiednia pora na żarty, a ten nawet nie jest śmieszny. Juan Miguel stara się go przekonać iż to nie jest żart, a prawda że to on, a nie Amador Robles jest ojcem tego ślicznego chłopca. Omar uważa, że to niemożliwe i prosi Lirio by mu to wyjaśniła. Juan Miguel informuje go, że ona nie nazywa się Lirio, a Marichuy i to właśnie ona była jego żoną. Omar kolejny raz prosi Marichuy by coś powiedziała, by zaprzeczyła temu, co mówi Juan Miguel. Marichuy informuje go, że nie może zaprzeczyć, ponieważ słowa Juana Miguela są prawdą. Amador z wielkim rozbawieniem stwierdza, że to była spektakularna scena godna najlepszej sztuki teatralnej, albo najbardziej ekscytującej telenoweli. Candelaria wypycha go za drzwi twierdząc, że oboje nie mają tu nic do roboty. Omar zarzuca Juanowi Miguelowi i Marichuy, że oboje są nędznikami, którzy śmiali się z niego za jego plecami. Juan Miguel prosi by nie obrażał Marichuy i niesłusznie jej nie oskarżał. Omar pyta czy jego zdaniem nie ma nawet prawa by mieć do niej pretensje po tym jak go oszukała, pozwoliła mieć nadzieję i wierzyć w bardzo wiele rzeczy. Juan Miguel stwierdza, że Marichuy nie jest niczemu winna, ponieważ do wszystkiego zmusiły ja okoliczności. Omar dochodzi do wniosku, że może w takim razie on zasługuje na jego gniew, ponieważ okazał się tym łajdakiem, który ja porzucił. Marichuy prosi ich by się uspokoili. Juan Miguel proponuje Omarowi by zapytał Marichuy czy ją porzucił. Omar stwierdza, że Marichuy musiała uciec do jego hacjendy, szukać schronienia pod jego dachem, ponieważ w życiu jej męża była inna kobieta. Juan Miguel przypomina mu, że Viviana przez długi czas była uznawana za zmarłą. Babcia Mariana opowiada Maycie bajkę o Królewnie Śnieżce i siedmiu krasnoludkach. Kłótnie Omara i Juana Miguela przerywa Marichuy, która stwierdza że żaden z nich nie ma do niej żadnych praw i żadnego z nich nie chce również w tym pokoju. Po chwili jednak jest zmuszona poprosić ich o pomoc, ponieważ wydaje jej się, że mały gorzej się czuje. Juan Miguel i Omar biegnąc do pokoju zderzają się w drzwiach, następnie obaj stwierdzają, że Juanito po prostu ząbkuje. Candelaria i Olga dochodzą do wniosku, że skoro to zwykłe ząbkowania to obaj panowie powinni już wyjść i dać Marichuy odpocząć. Obserwujący całą sytuację Amador nie przestaje dobrze się bawić. Juan Miguel stwierdza, że nigdzie nie pójdzie jeśli Omar nie wyjdzie pierwszy. Marichuy prosi Candelarie by odprowadziła do drzwi ich obu. Po powrocie do domu Omar natychmiast pakuje swoje rzeczy i informuje Juana Miguela, że przenosi się do hotelu, następnie dodaje iż jeśli myśli, że zrezygnuje z Lirio po tym czego się dowiedział to bardzo się myli, ponieważ wciąż ją kocha i jeśli wróci do hacjendy to tylko z nią. Marichuy informuje Amadora, że nie zagra w dzisiejszym przedstawieniu. Amador zapewnia ją, że nie ma zamiaru odwoływać wieczornej premiery, ponieważ praca jest najważniejsza. Marichuy stwierdza, że nie ma nic ważniejszego od jej dziecka. Amador informuje ją, że zanim zrezygnuje z pracy w jego teatrze będzie musiała natychmiast opuścić jego mieszkanie. Marichuy zapewnia go, że to zrobi ale nie od razu, a gdy jej dziecko poczuje się lepiej. Ich kłótnię przerywa wizyta Cecili na widok której Amador prosi Marichuy by zapomniała o wszystkich bzdurach, które powiedział jej przed chwilą i zapewnia, że może zostać w jego mieszkaniu i zaopiekować się swoim dzieckiem, a on odwoła dzisiejsze przedstawienie. Cecilia pyta Marichuy czy już wie, że jest jej matką. Marichuy stwierdza, że wie iż ją urodziła, ale nie nazwałaby tego macierzyństwem. Cecilia stara się ją przekonać, że żadna matka nie chce stracić swojego dziecka. Marichuy uważa, że gdyby tak było to w sierocińcach nie byłoby tylu porzuconych dzieci, a na ulicach tyle sierot. Cecilia stwierdza, że ona nie jest sierotą. Marichuy informuje ją iż to właśnie boli ją najbardziej, że miała rodziców, a była sama na świecie. Estefania mówi Martilio, że nie jest nawet w stanie wyobrazić sobie jak bardzo denerwuje ją, że Marichuy będzie cieszyć się wszystkim co ona zdobyła z takim wysiłkiem. Martilio stwierdza, że najgorsze w tym wszystkim jest to iż Cecilia na pewno przekona wkrótce Patricia by zaakceptował Marichuy i pozwolił jej z nimi zamieszkać. Cecilia pyta Marichuy czy pewnego dnia pokocha ją jak matkę, która teraz przed nią stoi i pragnie ją objąć i pocałować. Matka Adriana informuje ojca Anselmo, że codziennie prosi Boga by zwrócił jej syna, ponieważ jest samotna. Ojciec Anselmo radzi jej by zapytała Boga co może zrobić by Adrian wrócił, następnie dodaje, że ze swojej strony może powiedzieć jej iż proszenie o wybaczenie nikomu nie przynosi wstydu.Marichuy zarzuca Cecili, że nie było jej przy niej gdy dorastała, była chora, wypowiadała pierwsze słowa i stawiała kroki, gdy się bała, więc jak mogłaby teraz pragnąć by ją objęła i pocałowała skoro nic do niej nie czuje. Cecilia słysząc jej słowa dochodzi do wniosku, że chyba najlepiej będzie jeśli już sobie pójdzie, jednocześnie zapewnia ją, że wróci, ponieważ już raz straciła ją z powodu swojej słabości i nie pozwoli by ta sytuacja się powtórzyła, bez względu na to ile razy ją odrzuci ona zawsze będzie wracać, aż pewnego dnia zda sobie sprawę jak bardzo ją kocha. Amador opowiada Estefani co wczorajszego wieczoru wydarzyło się pomiędzy Omarem, a Juanem Miguele i Marichuy. Estefania nie może uwierzyć, że dwóch kulturalnych, inteligentnych i przystojnych mężczyzn kłóci się z powodu zwykłej prostaczki. Cecilia informuje Patricia iż ich córka nie potrafi wybaczyć jej tego, że ja porzuciła. Omar przeprasza Marichuy za to, że wciąż zwraca się do niej Lirio, ale nie może przyzwyczaić się do jej imienia, które tyle razy słyszał wypowiadane z miłością i bólem przez Juana Miguela. Marichuy natychmiast stwierdza, że Juan Miguel jej nie kocha. Omar pyta co by zrobiła gdyby nie było tak jak myśli, gdyby Juan Miguel kochał ja najbardziej na świecie. Marichuy informuje go, że skoro Juan Miguel żeni się z guwernantką, to wydaje jej się iż jej nie kocha. Omar stwierdza, że w takim razie ona również go nie kocha, ponieważ wychodzi za niego.
Patricio obiecuje Cecili, że udzieli jej swojego wsparcia w walce o przebaczenie Marichuy. Marichuy zwierza się Omarowi, że czuje się bardzo zagubiona, nie wie czy kocha któregoś z nich, nie wie co robić, zupełnie tak jakby miała martwa duszę.Ana Julia proponuje Amadorowi, że zastąpi Marichuy podczas wieczornego przedstawienia. Marichuy pyta Juana Miguela dlaczego nie zapomni, że jest ojcem jej dziecka. Juan Miguel informuje ją, że nie chce i nie może tego zrobić. Marichuy przypomina mu, że ma przecież córkę i zaczyna nowe życie z inną kobieta, z którą ma zamiar się ożenić i w tym życiu nie ma miejsca dla niej i jej synka. Następnie prosi by o nich zapomniał, zostawił ich w spokoju. Juan Miguel kolejny raz zapewnia ją, że nigdy tego nie zrobi. Marichuy pyta czy może wiedzieć dlaczego. Juan Miguel stwierdza, że kocha ich ze wszystkich sił i choć mu nie wierzy wciąż jest w niej zakochany.
14 lipca 2009, 12:10

sunshine_1989

132 postów

Odcinek 104

Amador reaguje śmiechem na propozycje Any Juli, następnie stwierdza, że jeśli ona ma zastąpić Marichuy to on tym bardziej woli odwołać wieczorne przedstawienie. Juan Miguel stara się przekonać Marichuy, że wciąż kocha ją ze wszystkich sił i nie potrafi o niej zapomnieć, ponieważ ma szczególne miejsce w jego sercu, jest obecna we wszystkich rzeczach, które robi, wszystko mu o niej przypomina. Marichuy stwierdza, że jego słowa pięknie brzmią, ale prawda jest taka, że w jego życiu jest inna kobieta, której nie ma zamiaru zostawić. Rocio zawiadamia ojca Anselmo, że ona i Vincente mają zamiar wkrótce się pobrać i pragną by udzielił im ślubu. Juan Miguel zapewnia Marichuy, że jeśli go o to poprosi zostawi Blance. Marichuy stwierdza, że nigdy go o to nie poprosi, ale prosi by zostawił ją w spokoju i nie rujnował jej życia. Juan Miguel stara się przekonać ją, że nawet jeśli już nigdy nie będą razem to jednak zawsze będzie ich łączyć dziecko. Wówczas Marichuy informuje go, że nie chce dzielić z nim dziecka, więc będzie lepiej jeśli zapomni o jego istnieniu. Juan Miguel stwierdza, że nie może tego zrobić, ponieważ je kocha i jest jego ojcem. Marichuy zastanawia się jak może je kochać skoro widział je dopiero trzy razy. Juan Miguel stwierdza, że to wystarczyło by ta istotka wzbudziła w nim szczególne uczucia, ponieważ jest owocem ich miłości. Marichuy kolejny raz upiera się, że dziecko jest jej i tylko jej i prosi Juana Miguela by wyszedł i zapomniał o drodze, która prowadzi do jej domu. Onelia stara się wzbudzić litość w Maycie. Rodzice Vincente proszą Juana Miguela o rękę Rocio dla swojego syna. Marichuy informuje Amadora, że w związku z tym iż jej synek czuje się lepiej może wrócić do pracy w teatrze. Ivette zjawia się w barze, w którym przebywa Omar. Cecilia prosi Boga by pomógł jej odzyskać córkę. Ivette stara się przekonać Omara, że nie może bez niego żyć i dlatego bardzo długo go szukała, aż w końcu znalazła i nie pozwoli mu odejść. Omar stwierdza, że nigdy do niej nie wróci, ponieważ kocha inną kobietę. Cecilia informuje ojca Anselmo, że rozmawiała ze swoją córką i Marichuy co prawda przebaczyła jej, ale to nie było przebaczenie z głębi serca. Marichuy ma wyrzuty sumienia, że kolejny raz tak źle potraktowała Cecilie, ale choć bardzo chciałaby jej wybaczyć nie potrafi, ponieważ jej żal jest silniejszy od niej. Patricio zapewnia Cecilie, że gdyby to zależało od niego zrobiłby wszystko by Marichuy ją zaakceptowała i pokochała. Candelaria stara się przekonać Marichuy, że jej matka bardzo ją kocha. Ivette pyta Omara kim jest ten anioł, który wyciągnął go z piekła, w którym ona go zostawiła. Omar informuje ją, że to dziewczyna o imieniu Marichuy. Rocio i Becky odwiedzają Marichuy w jej mieszkaniu, przynoszą również prezenty dla jej dziecka, które bardzo chcą zobaczyć. Rocio pyta Marichuy czy nie wydaje jej się iż to po prostu egoizm z jej strony, że chce zatrzymać dziecko tylko dla siebie. Omar dochodzi do wniosku, że Ivette w ogóle się nie zmieniła, jest dokładnie taka sama jak wtedy gdy ją poznał, patrzy w ten sam sposób, używa tych samych perfum, tak samo się uśmiecha, jest po prostu tym samym diabłem. Marichuy zwierza się Rocio, że boi się iż Juan Miguel odbierze jej dziecko. Rocio stara się przekonać ją, że jej brat nigdy nie byłby do tego zdolny. Cosme, zarządca hacjendy radzi Omarowi by okazywał kobietą swoją dominację, był wobec nich bardziej uparty i twardy. Idąc za jego radami Omar zjawia się w mieszkaniu Marichuy i karze jej natychmiast spakować swoje rzeczy, ponieważ ma zamiar zabrać ją do swojej hacjendy. Marichuy informuje go, że ze względu na teatr i aktorstwo nie może z nim wyjechać. Omar stara się przekonać ją, że u jego boku niczego nie zabraknie ani jej, ani też jej dziecku. Rocio i Vincente odwiedzają Else i Nelsona. Elsa jest bardzo ciekawa co dzieje się u przyjaciół z ich paczki. Rocio informuje ją, że ona i Vincente mają zamiar pobrać się za jakieś dwa miesiące, a wcześniej Vincente będzie miał swoją pierwszą wystawę obrazów, natomiast Marichuy i Juan Miguel mają ślicznego synka. Mayta prosi Juana Miguela by wybaczył Oneli i pozwolił jej zostać z nimi w domu. Onelia pyta Blance czy to ona była ta kobietą, która wczoraj wieczorem wychodziła po kryjomu z domu. Omar chcąc zmusić Marichuy do wyjazdu próbuje wyjść z mieszkania z jej dzieckiem.

Odcinek 105

Juan Miguel obiecuje Maycie, że jeśli tak bardzo zależy jej na tym by babcia była blisko niej to postara się jakoś rozwiązać ten problem. Marichuy informuje Omara, że nie pozwoli mu wyjść z mieszkania z jej dzieckiem. Blanca sugeruje Oneli, że to nie ona, a Ivette wychodziła wczoraj wieczorem po kryjomu z domu. Marichuy zarzuca Omarowi, że jest dzikusem, który chciał odebrać jej to, co najbardziej kocha i dlatego nie chce nigdy więcej go widzieć. Omar stwierdza, że jeśli on jest dzikusem, to ona jest niewdzięcznicą, kłamczuchą i kokietką. Ich kłótnia doprowadza do szarpaniny w czasie której Marichuy gryzie Omara w rękę, a on ją policzkuje. Nelson prosi Else by obiecała mu, że po jego śmierci odbuduje swoje życie i znajdzie nową miłość. Onelia stara się przekonać Blance, że zaczyna wierzyć w jej problemy z podwójną osobowością. Blanca prosi ją by nie mówiła Juanowi Miguelowi o tym, że wczoraj widziała ją w ogrodzie. Elsa informuje Nelsona, że nie może mu niczego obiecać, ponieważ to nie jest odpowiedni moment na składanie obietnic. Omar zapewnia Marichuy, że nie chciał jej uderzyć. Ona nie wierzy jednak w jego słowa i wyrzuca go z domu. Blanca pyta Juana Miguela dlaczego nie zamknie jej w jakimś szpitalu. Juan Miguel stwierdza, że zamknięcie mogłoby tylko pogorszyć jej stan i prosi by niczym się nie martwiła, ponieważ on zawsze będzie przy niej. Blanca chce wiedzieć czy jest tego pewien. Juan Miguel zapewnia ją, że nie zostawi jej samej. Rocio informuje Juana Miguela, że Marichuy nie powiedziała mu, że spodziewa się jego dziecka, a teraz nie chce by się nim zajął, ponieważ boi się, że jej je odbierze. Juan Miguel jest bardzo zaskoczony i natychmiast zjawia się w teatrze podczas próby Marichuy do nowej sztuki.Matka Adriana przeprasza Olgę za to, że swoim zachowaniem unieszczęśliwiła swojego syna i Puritę. Juan Miguel z zazdrością obserwuje jak Marichuy całuje na scenie innego mężczyznę. Jego zazdrość podsyca rozbawiony całą sytuacją Amador. Po zakończeniu próby Juan Miguel idzie za Marichuy do jej garderoby, gdy tylko pojawia się w drzwiach Marichuy natychmiast pyta po co przyszedł. Juan Miguel informuje ją, że muszą poważnie porozmawiać. Marichuy stwierdza, że patrząc na jego wyraz twarzy nie wydaje jej się by miał takie zamiary. Juan Miguel pyta jak ma się zachowywać po tym gdy zobaczył jak całowała się z tym mężczyzną. Marichuy stara się przekonać go, że to był tylko pocałunek, który jest częścią sztuki. Juan Miguel uważa, że jak na pocałunek, który jest tylko częścią sztuki był dość realny. Marichuy stwierdza, że jest po prostu śmieszny robiąc tyle szumu o jeden pocałunek, który znajduje się w scenariuszu. Juan Miguel informuje ją, że będzie musiała zostawić swoją karierę artystyczną, ponieważ nie ma zamiaru tolerować tego, że matka jego dziecka całuje się z obcymi mężczyznami. Marichuy zapewnia go, że tego nie zrobi, ponieważ to jej życie i może z nim zrobić co zechce. Wówczas Juan Miguel stwierdza, że jeśli nie zrezygnuje z pracy w teatrze odbierze jej dziecko.Clemensia informuje ojca Anselmo, że poprosiła o przebaczenie Olgę, a ona jej wybaczyła. Ojciec Anselmo zapewnia ją iż teraz Bóg na pewno sprawi, że Adrian również jej wybaczy i wróci do domu. Marichuy jest przekonana, że nikt nie może odebrać dziecka jego matce. Juan Miguel stwierdza, że nie można odebrać dziecka matce, która się nim opiekuje, a nie zostawia je samo, tak jak tego dnia gdy się rozchorowało i miało wysoka gorączkę, a jego matka całowała się w tym czasie z obcym mężczyzną. Marichuy stara się przekonać go, że to po prostu jej praca, w której ona nie widzi nic złego. Juan Miguel informuje ją, że może sobie myśleć i mówić co chce, ale to nie zmienia faktu, że musi zrezygnować z aktorstwa. Marichuy stwierdza, że wcale nie chodzi mu o dziecko, a o to, że jest zazdrosny o każdego mężczyznę, który się do niej zbliży. Gdy Juan Miguel przyznaje, że to prawda Marichuy dodaje, że niczego nie osiągnie swoimi groźbami, ponieważ ona nigdy nie pozwoli odebrać sobie dziecka, a jeśli mimo wszystko spróbuje to zrobić będzie go to drogo kosztowało. Gdy Juan Miguel stwierdza, że ma zamiar zająć się wszystkim jeszcze dziś Marichuy krzyczy, że najpierw będzie musiał ją zabić, a jeśli tego nie zrobi to ona zabije jego, ponieważ jest podłym draniem, którego nienawidzi. Juan Miguel bijąc jej brawo stwierdza, że jest doskonałą aktorką, ale ma nadzieję, że to ostatnia rola, którą zagrała. Po powrocie do domu Juan Miguel prosi Eduarda i Rocio by poszli z nim jako jego świadkowie zarejestrować jego dziecko. Zrozpaczona Marichuy informuje ojca Anselmo, że Juan Miguel chce jej odebrać synka. Ojciec Anselmo stara się ją uspokoić i przekonać, że Juan Miguel chciał bez wątpienia tylko ją przestraszyć, ale na pewno nie posunie się do tego by spełnić swoje groźby. Rocio informuje Juana Miguela, że nie wydaje jej się by dawanie nazwiska dziecku tylko dlatego, że pokłócił się z Marichuy było właściwe. Juan Miguel stwierdza, że Marichuy jest w każdej chwili gotowa zabrać małego gdzieś daleko by nie mógł go widywać. Rocio stara się przekonać go, że Marichuy ma podobne obawy i najbardziej na świecie boi się, że odbierze jej synka. Juan Miguel zapewnia ją, że nigdy nawet nie pomyślał o tym by odebrać Marichuy dziecko i chciał by ona również o tym wiedziała i dlatego poszedł do teatru by z nią porozmawiać, ale strasznie zdenerwował się gdy zobaczył jak całuje się z innym mężczyzną. Rocio wybucha śmiechem i uważa, że jest głupiutki, ponieważ to był tylko pocałunek, który jest częścią sztuki.Juan Miguel stwierdza, że ona najlepiej wie jak bardzo kocha Marichuy, jego słowa słyszy stojąca na schodach Blanca. Marichuy zwierza się ojcu Anselmo, że umrze jeśli Juan Miguel odbierze jej synka i dlatego chce go ochrzcić i uznać tylko za swoje dziecko. Blanca informuje Juan Miguela, że niechcący słyszała to co powiedział i dlatego uważa, że nie powinien się z nią żenić skoro kocha Marichuy i ma z nią dziecko, a ona nic dla niego nie znaczy. Juan Miguel prosi ja by zapomniała o tym co usłyszała i nie krzywdziła ich oboje. Ojciec Anselmo obiecuje Marichuy, że ochrzci jej synka i postara się pomóc jej przy zarejestrowaniu go i nadaniu mu nazwiska, które otrzymała w sierocińcu. Blanca stwierdza, że gdyby Marichuy zgodziła się do niego wrócić jego życie wyglądałoby zupełnie inaczej. Juan Miguel uważa, że nie ma sensu rozmawiać o czymś, co jest niemożliwe. Blanca zapewnia go, że nie chce być przeszkodą na drodze do jego szczęścia, ponieważ zdaje sobie sprawę, że to Marichuy jest miłością jego życia i matką jego dziecka. Juan Miguel stwierdza, że Marichuy kiedyś go kochała, ale teraz nim pogardza i jedyne co ich łączy to właśnie dziecko. Urzędnik stanu cywilnego informuje ojca Anselmo, że dzisiejszego popołudnia był tutaj doktor Juan Miguel San Roman wraz dwoma świadkami by na podstawie aktu małżeństwa udowodnić, że jest ojcem dziecka i dlatego powinno nosić jego nazwisko.

Odcinek 106

Beatriz informuje Eduarda, że Marichuy ma zamiar ochrzcić swoje dziecko. Omar chce zostać w Meksyku by odzyskać Marichuy. Blanca zdaje sobie sprawę, że nie tylko Juan Miguel mówił jej, że kocha Marichuy, po chwili przypomina sobie rozmowę Ivette i Omara. Juan Miguel widząc spakowane walizki w pokoju Oneli pyta czy ma zamiar się dzisiaj wyprowadzić. Ivette odwiedza Marichuy w teatrze. Onelia zapewnia Juana Miguela, że miała wyprowadzić się już godzinę temu, ale rozbolała ją głowa i położyła się na chwilę by odpocząć. Juan Miguel informuje ją, że może zostać w jego domu, ponieważ prosiła go o to Mayta. Po wyjściu Juana Miguela z pokoju Onelia stwierdza, że jest idiotą, który wpadł w jej pułapkę i nie ma pojęcia ile to go będzie kosztowało. Ivette zawiadamia Marichuy, że Omar należy do niej i żadna inna kobieta nie może jej go odebrać, ponieważ drogo za to zapłaci. Eduardo informuje Juana Miguela, że Marichuy dzwoniła do Beatriz by zaprosić ją na chrzest swojego dziecka. Juan Miguel jest zaskoczony, że jemu nic o tym nie wspomniała. Eduardo stwierdza, że to logiczne iż nie chce żeby przyszedł ze względu na to jak wyglądają sprawy pomiędzy nimi. Juan Miguel prosi go by dowiedział się kiedy i gdzie jest ten chrzest, ponieważ choć nie został zaproszony ma zamiar tam pójść, bo jest ojcem tego dziecka. Ivette ostrzega Marichuy by nie stawała jej na drodze, ponieważ to niebezpieczne, następnie dodaje, że jeśli nie zostawi Omara w spokoju to ona wróci i wydrapie jej oczy. Marichuy informuje ją, że nie ma nic wspólnego z Omarem. Ivette stwierdza, że wystarczy iż on ją kocha. Becky widząc jak Marichuy przebiera swojego synka dochodzi do wniosku, że posiadanie dziecka musi być cudowne. Marichuy zapewnia ją, że na pewno będzie je miała gdy wyjdzie za mąż. Becky informuje ją, że jeśli wyjdzie za mąż to niestety nie za mężczyznę, o którym zawsze marzyła, a chciałaby mieć dzieci z człowiekiem, którego kocha. Marichuy stwierdza, że czasami miłość nie wystarczy , tak jak w jej przypadku. Becky pyta czy Juan Miguel był jej jedyną miłością. Marichuy stwierdza, że choć tak właśnie było, to teraz jest sama, ponieważ Juan Miguel będzie miał nowa żonę, dom i życie, w którym dla niej i jej synka nie ma miejsca. Omar rozmyśla o Ivette. Juan Miguel pyta Rocio kiedy i gdzie odbędzie się ten chrzest. Rocio chce wiedzieć jaki chrzest ma na myśli. Juan Miguel informuje ją, że Marichuy dzwoniła do Beatriz by zaprosić ją na chrzest ich dziecka. Rocio jest bardzo zawiedziona, że Marichuy nie wspomniała o niczym jej, mimo że jest ciocią jej synka. Juan Miguel stwierdza, że na pewno nie zrobiła tego dlatego, że nie chce by on zjawił się w kościele. Blanca odwiedza Marichuy w jej mieszkaniu. Mayta jest bardzo szczęśliwa, że babcia Onelia nadal będzie z nią mieszkać, a ciocia Rocio wkrótce wychodzi za Vincente. Marichuy pyta Blance po co przyszła, Blanca jednak ignoruje jej pytanie i postanawia opowiedzieć Marichuy najpierw o sobie i swoim życiu, które było pełne cierpienia z powodu jej choroby. Marichuy stwierdza, że jej życie również nie przypominało żadnej z bajek, które tak bardzo lubi. Blanca uważa jednak, że Marichuy jest na pewno silna i odważna, a nie słaba i strachliwa jak ona. Mayta jest bardzo ciekawa czy babcia Onelia w końcu się zmieni, pod wpływem tego, że tatuś pozwolił jej zostać z nimi w domu. Babcia Mariana tłumaczy jej, że nie można zmienić się z dnia na dzień. Blanca opowiada Marichuy, że najpierw straciła rodziców, a później odeszła jej siostra i zostawiła ją samą, nie miała nikogo, kogo mogłaby kochać, ani też nikogo, kto mógłby kochać ją. Marichuy zapewnia ją, że doskonale wie jak to jest. Blanca stwierdza, że ona mogła przynajmniej liczyć na miłość i wsparcie kobiety, która ją przygarnęła. Marichuy przyznaje, że miała wiele szczęścia. Nelson zwierza się czuwającej przy jego łóżku matce Elsy, że bardzo boi się śmierci i nie chce umierać. Luisa stara się przekonać go, że nie wszystko kończy się na ziemi, ponieważ jest przecież jeszcze drugie życie. Nelson uważa jednak, że śmierć jest końcem wszystkiego. Blanca informuje Marichuy, że jest dokładnie taka jak ją sobie wyobrażała, dobra, szlachetna, wrażliwa, dodaje również, że teraz już wie dlaczego Juan Miguel tak bardzo ją kocha. Marichuy stwierdza, że Juan Miguel chyba naprawdę ją kochał, jednak historia ich miłosci była bardzo krótka. Wówczas Blanca przypomina Marichuy, że nie odpowiedziała jeszcze na jej pytanie w jakim celu przyszła, a chce by wiedziała, że jest gotowa zrezygnować z Juana Miguela i zniknąć z jego życia jeśli ona wciąż go kocha.Adrian wraca do domu swojej matki. Marichuy pyta Blance czy naprawdę byłaby gotowa to zrobić. Blanca stwierdza, że chce tylko by Juan Miguel był szczęśliwy i choć bardzo go potrzebuje to jednak wie, że to ona jest miłością jego życia i matką jego dziecka. Marichuy zapewnia ją jednak, że nie musi się poświęcać, ponieważ jej nie jest potrzebna miłość żadnego mężczyzny. Blanca stwierdza, że czuje iż Mayta i Rocio ją kochają, a teraz gdy pozbyła się wątpliwości, które jej towarzyszyły będzie mogła przyjąć również wsparcie Juana Miguela. Clemensia informuje syna, że dziś po południu odbędzie się chrzest dziecka Marichuy, na który Marichuy zaprosiła wszystkich znajomych z dzielnicy. Adrian stwierdza, że on również w takim razie pójdzie. Po wyjściu Blanci zrozpaczona Marichuy dochodzi do wniosku, że nadszedł moment by pogodziła się z tym, że na zawsze straciła Kumpla, Maytę, Rocio, Juana Miguela i dom, w którym była taka szczęśliwa. Babcia Mariana kontynuuje bajkę o Królewnie Śnieżce i siedmiu krasnoludkach. Amador informuje Estefanie, że dziś po południu odbędzie się chrzest dziecka Marichuy, a w kościele ojca Anselmo na pewno będzie również Juan Miguel.
14 lipca 2009, 12:19

sunshine_1989

132 postów

Odcinek 107

Adrian pyta Marichuy kogo wybrała na ojca chrzestnego swojego dziecka. Ojciec Anselmo informuje go, że Marichuy prosiła o to jego,ale nie będzie miał nic przeciwko, a wręcz będzie zadowolony jeśli zgodzi się go zastąpić. Candelaria uważa, że ona w takim razie również nie powinna być chrzestną. Elsa proponuje by została nią Rocio, ponieważ jest przecież ciocią dziecka. Marichuy informuje ją, że nie zawiadomiła o chrzcie Rocio, ale matką chrzestną mogłaby zostać Ana Julia. Jednak po wejściu do kościoła zaskoczona Marichuy dostrzega w nim Rocio i Vincente. Elsa zawiadamia ją, że miała jej o tym powiedzieć, ale przeszkodził jej ojciec Anselmo. Rocio informuje Marichuy,że postanowiła przyjść mimo tego iż jej nie zaprosiła, ponieważ to jej bratanek i nie mogło zabraknąć jej podczas tak ważnego wydarzenia jak jego chrzest.Marichuy stara się przekonać ją, że o niczym jej nie powiedziała mimo tego, że bardzo ją kocha, ponieważ nie chciała by w kościele zjawił się jej brat. W tej samej chwili za plecami Rocio Marichuy dostrzega Juana Miguela. Amador w czasie rozmowy telefonicznej z Estefanią przypomina jej iż obiecała, że przyjdzie z Isabelą zobaczyć jego nową sztukę.Estefania prosi go by nie zmuszał jej do patrzenia na znajdę przez dwie godziny, następnie stwierdza, że skoro Marichuy wróciła do teatru to znaczy, że jej dzieciak nie umarł. Amador informuje ją, że mały ma się doskonale, a dziś odbędzie się jego chrzest, wszyscy goście są już na pewno kościele ojca Anselmo, a wśród nich Juan Miguel San Roman. Marichuy za namową Elsy prosi Rocio by została matką chrzestną jej dziecka, któremu ojciec Anselmo w czasie chrztu nadaje imiona Juan Miguel. Po udzieleniu błogosławieństwa i pocałowaniu swojego synka przygnębiony Juan Miguel opuszcza kościół. Marichuy prosi ojca Anselmo by wyjaśnił jej dlaczego Juan Miguel jednak zjawił się w kościele skoro ona nie chciała by był obecny podczas chrztu. Ojciec Anselmo stara się przekonać ją, że to najwyższy czas by pogodziła się z tym, że Juan Miguel jest ojcem jej dziecka.Marichuy stwierdza, że jej synek nigdy nie powie do niego tato, nigdy nawet nie dowie się, że Juan Miguel jest jego ojcem. Ojciec Anselmo informuje ją, że jest coś o czym nie wie, coś o czym miał jej powiedzieć już wcześniej, ale wolał poczekać do tej chwili. Następnie dodaje, że gdy poszedł do Urzędu Stanu Cywilnego jej dziecko było już zarejestrowane, ponieważ Juan Miguel na podstawie aktu ich małżeństwa udowodnił, że jest jego ojcem i od tamtej pory jej dziecko w świetle prawa nazywa się Juan Miguel San Roman Velarde. Rocio dziękuje Marichuy, że pozwoliła jej być matką chrzestną swojego dziecka.Marichuy stwierdza, że zaczyna tego żałować, choć to nie jej wina, a JuanaMiguela, który bez jej zgody dał jej synkowi swoje nazwisko. Rocio informuje ją,że wiedziała o tym już wcześniej, ponieważ ona i Eduardo byli jego świadkami.Marichuy chce wiedzieć gdzie teraz może być Juan Miguel. Rocio stwierdza, żejest na pewno w swoim gabinecie. Marichuy natychmiast się w nim zjawia i pyta jak mógłzrobić coś takiego. Juan Miguel nie rozumie co ma na myśli. Marichuy chcewiedzieć jak mógł zarejestrować jej dziecko. Juan Miguel stwierdza, że myślał iż chodzi jej o to, żezjawił się na chrzcie własnego dziecka by je pocałować i udzielić mubłogosławieństwa. Marichuy uważa, że tego również nie powinie był zrobić. JuanMiguel informuje ją, że choć bardzo się stara nie uda jej się zmusić go byzrezygnował z tej istotki. Marichuy stwierdza, że zarejestrował jej synka wbrewjej woli, a ona nie chce by nosił jego nazwisko lub też sędziego Velarde. JuanMiguel stara się przekonać ją, że skoro on nazywa się San Roman, a ona Velardeto ich dziecku te dwa nazwiska po prostu się należą.
Marichuy stwierdza, że znajdzie adwokata, który pomoże jejw tym by Juanito nosił tylko to nazwisko, które otrzymała w sierocińcu.
Estefania informuje Patricia, że Cecilia na pewnodowiedziała się o tym, że dziś miał odbyć się chrzest dziecka Marichuy i JuanaMiguela i postanowiła tam pójść. Patricio uważa, że równie dobrze mogła pójść winne miejsce. Estefania stwierdza, że Cecilia nie przestanie walczyć o to byMarichuy ją zaakceptowała i zgodziła się z nią zamieszkać i dlatego on powinienbyć twardy i stanowczy i nie pozwolić by ktoś, kto go obraził i nie okazał muszacunku mieszkał w jego domu. Juan Miguel prosi Marichuy by oboje się uspokoili ispróbowali jasno i szczerze porozmawiać. Marichuy pyta o czy jeszcze mają zesobą rozmawiać. Juan Miguel stwierdza, że nie powinni kłócić się ze względu namiłość, którą czują do swojego dziecka, ale również ze względu na miłość, którączują do siebie. Miłość, która jest silniejsza i bardziej szczera od nichsamych i dlatego nie powinni zachowywać się jak wrogowie, ponieważ tak naprawdęoboje pragną objąć się i pocałować. Marichuy nie jest w stanie oprzeć się jegosłowom. Juan Miguel pyta dlaczego nie potrafią być wobec siebie szczerzy,wyznać prawdy o swoich uczuciach i rozwiązać jakoś sytuacji w której sięznajdują dla siebie i swojego synka. Marichuy uważa, że z tej sytuacji nie madobrego wyjścia. Juan Miguel stwierdza, że jest świadomy tego, że są sprawy,które ich dzielą, ale przecież mogą spróbować o nich zapomnieć w imięprawdziwej miłości, która ich łączy. Miłości, która w jego przypadku jest taksamo silna albo nawet silniejsza niż pierwszego dnia. Następnie dodaje, żepragnąłby żeby powiedziała to samo i zgodziła się ponownie zostać jego ukochanążoną, której nigdy nie przestał kochać z całego serca. Onelia wspólnie z Isabelą usiłuje znaleźć najlepszy sposóbby zniszczyć Blance.
Marichuy słuchając słów Juana Miguela przypomina sobieswoją rozmowę z Blancą. On natomiast prosi by wróciła do jego domu, w którymwszystko na nią czeka, gdzie razem wychowają swojego synka, który jest owocemich wielkiej miłości i wspólnie z Maytą odbudują swoją rodzinę. Marichuy pytaczy stracił pamięć i zapomniał, że właśnie w tym domu czeka na niego innakobieta. Patricio informuje Estefanie, że nie może być zbyt surowywobec Cecili, ponieważ bardzo ją kocha. Estefania pyta czy jego żona przekonałago już by zaakceptował Marichuy. Patricio zapewnia ją, że Cecilia do niczego go nieprzekonała, ale narodziny dziecka Marichuy bardzo komplikują całą sytuację.Estefania chce wiedzieć czy widzi się już w roli dziadka, który opiekuje sięwnukiem. Patricio twierdzi, że nigdy do tego nie dojdzie.
Isabela zapewnia Onelie, że pomoże jej zrealizować planzemsty na Blance, następnie prosi by nie zapominała o jej siostrzenicy Estefanigdy doprowadzi już do tego, że Blanca wyląduje w więzieniu lub na ulicy. Juan Miguel stara się przekonać Marichuy, że o niczym niezapomniał, ale jest wiele sposobów by rozwiązać tą sytuację nie raniąc nikogo.Marichuy stwierdza, że ona nie ma już ochoty na szukanie żadnych rozwiązań, aniteż na rozmowę z nim. Następnie prosi by ożenił się z Blancą i o niejzapomniał, a przede wszystkim zapomniał o jej dziecku, ponieważ nie chce nigdywięcej go widzieć. Po powrocie do domu mimo słów Marichuy Juan Miguel jestbardzo szczęśliwy, ponieważ czuje, że ona wciąż go kocha. Babcia Mariana opowiada Maycie kolejną bajkę, tym razem oniepełnosprawnej dziewczynce. Blanca informuje Juana Miguela, że po raz pierwszy maodwagę otworzyć się na szczęście, ponieważ po rozmowie z Marichuy pozbyła sięwątpliwości, że jest przeszkodą na drodze do ich szczęścia. Ana Julia widząc smutek Marichuy zapewnia ją, że gdy tylkobędzie chciała może opowiedzieć jej o swoich problemach, ale teraz nie powinnasię nimi przejmować, a być szczęśliwa, ponieważ dziś jest dzień chrztu jejsynka. Juan Miguel pyta Blance o czym rozmawiała z Marichuy.Blanca informuje go, że była bardzo szczera i otworzyła przed nią swoje serce,opowiedziała o swojej samotności i słabościach, a także zapewniła ją, że jestgotowa z niego zrezygnować jeśli ona do niego wróci, ale Marichuy przekonałają, że nigdy nie miała takiego zamiaru.
Marichuy prosi Candelarie by zajęła się gośćmi, ponieważona z powodu kłótni z Juanem Miguelem źle się czuje. Blanca pyta Juana Miguela czy miał jeszcze nadzieję, żeodzyska Marichuy. Juan Miguel stwierdza, że to już nieważne i nie ma sensu otym rozmawiać, ponieważ po tym co mu powiedziała jest pewien, że Marichuy nigdydo niego nie wróci.





Odcinek 108

Cecilia prosi Marichuy by pozwoliła jej potrzymać ipocałować wnuka.
Blanca pyta Juana Miguela co chciał jej powiedzieć. JuanMiguel prosi ją by o tym zapomniała, ponieważ to już nie ma znaczenia. Marichuy pod wpływem spojrzenia ojca Anselmo zgadza się byCecilia potrzymała jej synka, sama natomiast smutna wraca do swojego pokoju.
Nelson prosi Else by opowiedziała mu o chrzcie synkaMarichuy.
Adrian pyta Olgę czy może odwiedzić Puritę. Olga informujego, że nowicjuszki nie mogą przyjmować mężczyzn, a poza tym Purita na pewno niezechce się z nim zobaczyć.
Ivette czeka na Omara w jego pokoju. Marichuy zwierza się Candelari, że chciałaby zabraćswojego synka gdzieś daleko by nie dorastał blisko ojca, którego tak naprawdęnie ma. Candelaria uważa jednak, że to właśnie dziecko może znowu ich do siebiezbliżyć. Marichuy informuje ją, że jeszcze kilka miesięcy, a nawet dni temu teżtak myślała, ale od kiedy poznała Blance już tak nie jest. Candelariastwierdza, że wystarczyłoby żeby uśmiechnęła się do Juana Miguela, a onnatychmiast zostawiłby Blance. Marichuy uważa jednak, że nie może tego zrobić,a najgorsze jest to, że wciąż kocha Juana Miguela bardziej niż swoje własneżycie. Candelaria stara się przekonać ją, że skoro tak bardzo go kocha topowinna mu o tym powiedzieć i ponownie zostać jego żoną ze względu na siebie iswoje dziecko. Ana Julia pyta Marichuy czy wciąż kocha ojca swojegosynka. Marichuy stwierdza, że choć bardzo się stara nie potrafi wyrzucić go zeswojego serca. Ana Julia uważa, że może w takim razie będzie lepiej jeśli poprostu do niego wróci. Marichuy chce wiedzieć co ona zrobiłaby na jej miejscu.Ana Julia stwierdza, że co prawda nie znajduje się na jej miejscu, ani też niejest nią, ale na podstawie tego co jej opowiadała nigdy by do niego niewróciła. Zrozpaczona Elsa prosi ojca Anselmo by odwiedził Nelsona ipomógł mu umrzeć w spokoju i pojednać się z Bogiem. Ivette stara się przekonać Omara, że potrzebuje prawdziwejkobiety, takiej jak ona, a nie głupiego dziewczątka, takiego jak Marichuy. Rocio pyta Juana Miguela czy chce porozmawiać z nią o tymco się dzisiaj wydarzyło. Juan Miguel informuje ją, że Marichuy miała do niegoogromne pretensje o to, że bez jej zgody zarejestrował ich dziecko i dał muswoje nazwisko, jednak później gdy się uspokoiła mogli otwarcie porozmawiać.Rocio informuje go, że Marichuy wróciła do domu ze łzami w oczach, była bardzosmutna i przygnębiona, zamknęła się w swoim pokoju i nie wyszła do końcaprzyjęcia. Następnie pyta co się między nimi wydarzyło. Juan Miguel stwierdza,że byli bardzo blisko odzyskania czegoś pięknego, ale ostatecznie im się nieudało Nelson pyta ojca Anselmo czy może zapewnić go, że niewszystko kończy się na ziemi. Ojciec Anselmo stara się przekonać go, że duszanigdy nie umiera, a życie nie kończy się wraz ze śmiercią. Rocio szuka Blanci w jej sypialni, jednak w pokoju nikogonie ma, a drzwi do ogrodu są otwarte. Onelia informuje ją, że widziała jakBlanca, a raczej jej druga osobowość wychodziła jakiś czas temu z domu. Ojciec Anselmo udziela Nelsonowi sakramentu ostatniegonamaszczenia. Ivette stara się udowodnić Omarowi, że nie jest w staniejej się oprzeć.
Rocio i Onelia informują Juana Miguela, że pokój Blancijest pusty, a jej druga osobowość wychodziła z domu po kryjomu przez ogród. Omar wyrzuca Ivette ze swojego pokoju.
Nelson chcąc zostawić coś Elsie daje jej swoje wiersze. Juan Miguel i Rocio nie wiedząc gdzie mogła pójść Ivettepostanawiają zaczekać na jej powrót w domu. Elsa i Nelson wspominają wspólnie spędzone chwile. Juan Miguel zastanawia się dlaczego nie znalazł w sobiedość odwagi by szczerze porozmawiać z Blancą i powiedzieć jej, że może liczyćna jego pomoc i wsparcie, ale pragnie odzyskać wolność by odbudować swoje życiez Marichuy.





Odcinek 109

Omar po raz kolejny zjawia się w środku nocy w mieszkaniuMarichuy.
Juan Miguel dochodzi do wniosku, że Blanca cierpi z jegowiny, ponieważ nie zrobił wystarczająco dużo by ją wyleczyć, a ona widzi w nimswój jedyny ratunek i dlatego nie może jej opuścić. Jego rozmyślania przerywaRocio, która informuje go, że Blanca, a raczej Ivette właśnie wróciła do domu. Omar pyta Marichuy czy może zapomnieć o tym co wydarzyłosię kilka dni temu i mu wybaczyć. Marichuy zapewnia go, że wie iż uderzył jąprzez przypadek i już o tym zapomniała. Następnie pyta dlaczego tak dziwnie się zachowuje. Omarstwierdza, że Ivette ponownie pojawiła się w jego życiu by go zadręczać i wkońcu zniszczyć.
Patricio pyta Cecilie czy podczas chrztu pogodziła się zMarichuy. Cecilia informuje go, że Marichuy pozwoliła jej jedynie potrzymaćwnuka, a sama poszła do swojego pokoju.
Juan Miguel pyta Blance gdzie była. Omar zwierza się Marichuy, że nie wie jak uciec przedIvette. Marichuy radzi mu by się uspokoił i po prostu posłał ją do diabła.
Blanca twierdzi, że cały czas była w swojej sypialni isiedziała na łóżku gdy nagle Rocio zapukała do jej drzwi by zawiadomić ją żebyzeszła do gabinetu. Juan Miguel informuje ją, że zanim to wszystko sięwydarzyło nie było jej w pokoju. Blanca jednak nie rozumie co ma na myśli. JuanMiguel stwierdza, że wydarzyło się to co zawsze, Ivette przejęła nad niąkontrole.
Omar prosi Marichuy by ocaliła go przed Ivette. Z kolei Blanca błaga Juana Miguela by jak najszybciej jąwyleczył. Marichuy nie wiedząc co powiedzieć odpowiada milczeniem naprośbę Omara. Cecilia zwierza się mężowi iż czuje, że ich córka bardzocierpi. Patricio uważa, że Marichuy nie jest szczęśliwa z powodu rozstania zJuanem Miguelem. Cecilia przyznaje mu rację. Elsa i Nelson leżą razem w ogrodzie czekając na wschódsłońca, niestety Nelsonowi nie udaje się go doczekać. Elsa jest zupełniezrozpaczona. Balbina zawiadamia Juana Miguela o śmierci Nelsona,natomiast Beatriz informuje o tym Marichuy. Omar proponuje Marichuy, że pójdzie z nią na pogrzeb,gdzie zjawia się również Juan Miguel z Blancą.
Omar widząc smutek Marichuy pyta czy to było dla niej ażtak nieprzyjemne spotkanie.Marichuy stwierdza, że spodziewała się iż spotkatutaj Juana Miguela, ale nie sądziła, że przyprowadzi ze sobą Blance. Omaruważa, że Juan Miguel powinien przyjść sam, ponieważ guwernantka Mayty nie ma zobecnymi tutaj ludźmi nic wspólnego. Marichuy przypomina mu, że Blanca to jegonarzeczona. Omar stwierdza, że ona również jest przecież jego narzeczoną.
Beatriz pyta Juana Miguela i Blance kiedy mają zamiar siępobrać.
Omar chce wiedzieć czy Marichuy tym razem naprawdęzostanie jego żoną. Odpowiedz Marichuy jest twierdząca. Juan Miguel informuje Beatriz, że on i Blanca nie ustalilijeszcze daty ślubu. Blanca stwierdza, że być może nie pobiorą się w ogóle. JuanMiguel zapewnia ja, że to już postanowione, ale to po prostu nie czas i miejsceby o tym rozmawiać.
Omar informuje Juana Miguela, że Marichuy ponowniezgodziła się za niego wyjść i tym razem zostanie jego żoną. Babcia Mariana opowiada Maycie o niebie i piekle.
Omar ostrzega Juana Miguela by nie próbował odebraćMarichuy dziecka, ponieważ teraz nie jest już sama. Juan Miguel pyta czy ma goza drania pozbawionego zasad i uczuć.
Omar informuje go, że miał przyjaciela, którego myślał, żedobrze zna, a teraz nie jest tego taki pewien. Juan Miguel stwierdza, że onmiał przyjaciela, którego traktował jak brata, a teraz on chce mu odebraćkobietę, którą kocha. Omar twierdzi, że to nie on mu ją odebrał, a ona gozostawiła, następnie dodaje, że będzie lepiej jeśli zakończą tą dyskusję,ponieważ jest bezsensowna. Po wyjściu na zewnątrz Omar widząc siedzącą przy stolikuBlance pyta dlaczego siedzi tutaj sama. Blanca informuje go, że nikogo tutajnie zna, a Juan Miguel poszedł z kimś porozmawiać. Omar stwierdza, że JuanMiguel rozmawiał z nim na temat ich małżeństw. Blanca pyta czy on też ma zamiarwziąć ślub. Omar informuje ją, że jego żoną zostanie Marichuy.
Ojciec Anselmo pyta Juana Miguela czy pokłócił się zOmarem. Juan Miguel stwierdza, że Omar chce mu odebrać Marichuy, robi wszystkoby przekonać ją żeby za niego wyszła.
Ojciec Anselmo uważa, że to nie powinno go już obchodzić.Juan Miguel informuje go, że nie może na to pozwolić, ponieważ kocha Marichuybardziej niż kiedykolwiek i wie, że ona również kocha jego, a nie Omara. OjciecAnselmo chce wiedzieć czy jest gotowy zerwać zaręczyny z Blancą. Ivette zaczyna przejmować kontrole nad Blancą w obecnościOmara.
Juan Miguel informuje ojca Anselmo, że miał zamiar zerwaćz Blancą, ale zabrakło mu odwagi, ponieważ ona go potrzebuje. Ojciec Anselmostwierdza, że powinien w takim razie pogodzić się ze stratą Marichuy i pozwolićjej poszukać swojego szczęścia gdzie indziej, sam zaś powinien postarać sięznaleźć je u boku Blanci, która jest dobra i go kocha. Juan Miguel informujego, że choć to nie zależy od woli Blanci, to jednak ma ona inne życie, któregoon zupełnie nie zna i dlatego nie może jej wyleczyć. Blanca prosi Omara by poszukał Juana Miguela, gdy jednakOmarowi nie udaje się go znaleźć Blanca błaga go by ją stąd zabrał i zawiózł dodomu.



Odcinek 110

Amador widząc jak Omar wychodzi z Blancą zastanawia się co pretendent Marichuy ma wspólnego z narzeczoną Juana Miguela. Tymczasem Omar odwozi Blance do domu Juana Miguela, następnie odprowadza ją do jej pokoju i gdy ma zamiar już wyjść Blanca prosi go by nie zostawiał jej samej. Marichuy wspólnie ze swoimi przyjaciółmi zastanawia się jak po śmierci Nelsona będzie wyglądało życie Elsy. Amador uważa, że Elsa bardzo szybko o wszystkim zapomni i zacznie żyć od nowa, kolejny raz się zakocha albo też wróci do Eduarda, co zakończy jego romansik z Beatriz. Omar na prośbę Blanci dzwoni do domu Elsy by zapytać o Juana Miguela, telefon odbiera Becky, która obiecuje go poszukać, jednak dostrzegając w jego towarzystwie Israela jest tak przejęta jego widokiem, że zapomina poinformować Juana Miguela o telefonie Omara. Nie mogąc skontaktować się z Juanem Miguelem Omar stwierdza, że sam również jest w końcu lekarzem i pyta Blance co jej jest. Marichuy spotyka w domu Elsy swoich rodziców. Onelia widząc jak Omar wchodził z Blancą do jej pokoju stwierdza, że Blanca igra zarówno z nim jak i z Juanem Miguela, ponieważ jest przeklętą żmiją, która zabiła jej córkę i liczy na to, że jeśli nie wyjdzie jej z Juanem Miguelem, to zawsze zostanie jej jeszcze ten drugi. Luisa jest zaskoczona, że Patricio i Cecilia zdążyli już poznać Marichuy. Cecilia informuje ją, że Marichuy jest ich córką. Blanca dziękuje Omarowi za jego pomoc, jednocześnie informuje go, że może już iść, ponieważ ona lepiej się czuje. Omar chce wiedzieć co jej się właściwie stało. Juan Miguel pyta Marichuy czy to prawda, że ponownie przyjęła oświadczyny Omara i tym razem naprawdę zostanie jego żoną. Marichuy przyznaje, że tak właśnie jest. Blanca informuje Omara, że zdarzają jej się momenty gdy przestaje być sobą, a staje się zupełnie inną kobietą. Juan Miguel chce wiedzieć dlaczego Marichuy zgodziła się wyjść za Omara skoro go nie kocha. Marichuy stwierdza, że wydaje jej się iż rozmawiali już na ten temat, wyjaśnili sobie wszystkie wątpliwości i doszli do wniosku, że ich drogi nigdy się już nie skrzyżują. Juan Miguel informuje ją, że część tej drogi będą musieli pokonać razem nawet jeśli tego nie chce, ponieważ łączy ich coś wyjątkowego, mają dziecko, które jest owocem ich wielkiej miłości i częścią każdego z nich. Marichuy chce wiedzieć dlaczego raz na zawsze nie zapomni o jej dziecku. Zirytowany Juan Miguel stwierdza, że prosi go o to już drugi raz, następnie pyta czy ona potrafiłaby zapomnieć o swoim własnym dziecku. Gdy Marichuy stanowczo zaprzecza Juan Miguel informuje ją, że Juanito jest tak samo jego dzieckiem jak Mayta i ma zamiar wywiązać się wobec niego ze swoich ojcowskich obowiązków, pomimo tego że próbuje mu w tym przeszkodzić, następnie prosi by wreszcie się z tym pogodziła. Omar prosi Blance by dokładniej wytłumaczyła mu co się z nią dzieje, ponieważ nadal ma wrażenie, że ukrywa jakąś wielką tajemnicę. Onelia informuje Juana Miguela, że Blanca wróciła do domu z Omarem i wciąż są razem w jej sypialni. Blanca wyjaśnia Omarowi, że podczas jej przemiany wszystko się w niej zmienia, jej wygląd, uczucia, zasady, jakby była zupełnie inną kobietą, całkowicie od siebie różną. Ich rozmowę przerywa pojawienie się Juana Miguela, który pyta Omara co robi w pokoju Blanci. Marichuy opowiada Adrianowi, że gdy spodziewała się dziecka Juana Miguela, a jego żona, którą wszyscy uznawali za zmarłą pojawiła się żywa postanowiła się ukryć w pewnej hacjendzie, w której poznała Omara, znalazła tam również dach nad głową, opiekę, a przede wszystkim miłość. Adrian chce wiedzieć czy to znaczy, że naprawdę kocha Omara. Omar informuje Juana Miguela, że Blanca źle się poczuła w domu Elsy, a ponieważ nie udało im się nigdzie go znaleźć, więc on na jej prośbę przywiózł ją tutaj. Po wyjściu Omara Juan Miguel pyta Blance co jej się stało. Blanca stwierdza, że usłyszała w głowie głos Ivette i przestraszyła się, że przejmie nad nią kontrole na oczach wszystkich. Juan Miguel prosi ją by spróbowała się uspokoić i odpocząć. Estefania wpada w ogrodzie na Israela, który również przyszedł na pogrzeb Nelsona. Marichuy informuje Adriana, że po tym wszystkim co mu opowiedziała wydaje jej się, że w jakiś sposób kocha Omara, nie wie tylko w jaki, ponieważ jest wiele rodzajów miłości. Adrian przyznaje jej rację, następnie dodaje, że od nadziei, przez czułość, po miłość prawdziwą, czystą, która on czuje do Purity. Marichuy życzy mu by wyciągnął ją z klasztoru i się z nią ożenił, ponieważ stworzyliby piękną parę i na pewno byliby szczęśliwi. Adrian zapewnia ją, że postara się by tak właśnie się stało. Pod wpływem słów Omara na temat tego, że Marichuy zostanie jego żoną Ivette przejmuje kontrole nad Blancą. Następnie stwierdza, że dzisiejszej nocy zapobiegnie temu małżeństwu zabijając Marichuy, a jeśli będzie trzeba zabije również Omara. Patricio pyta Omara kim jest dla Marichuy. Omar z kolei chce wiedzieć dlaczego go to interesuje. Patricio informuje go, że jest jej ojcem. Omar stwierdza, że może i nim jest, ale Marichuy nie czuje się dumna z tego, że jest jego córka, więc on czuje się zwolniony z odpowiedzi na jego pytanie. Estefania dochodzi do wniosku, że Israel pojawił się w jej życiu właśnie wtedy gdy najbardziej go potrzebuje, ponieważ wcześniej czy później będzie musiała opuścić dom rodziny Velarde, a wtedy wyjdzie za Israela, który jest teraz bogaty i będzie mogła żyć tak jak dotychczas.
Marichuy informuje Candelarie, że ponownie zgodziła się wyjść za Omara.
Blanca prosi Balbinę by zamknęła od zewnątrz drzwi na taras i upewniła się, że nikt nie będzie mógł otworzyć ich od wewnątrz, nawet ona sama. Candelaria stara się przekonać Marichuy, że małżeństwo, to poważne zobowiązanie i nie powinno się go zawierać z wdzięczności, a zwłaszcza kochając innego mężczyznę. Marichuy stwierdza, że nie ma odwagi odebrać Juana Miguela Blance, ponieważ Blanca jest chora, a także słaba i dlatego go potrzebuje, natomiast ona jest silna i ma swojego synka. Juan Miguel informuje Rocio, że dzisiejszej nocy ma zamiar pilnować Blanci. Rocio stwierdza, że Blanca jest bardzo spokojna i nie wydaje jej się by mogło stać się coś złego. Tymczasem Ivette zdążyła już przejąć kontrole nad Blancą i jest wściekła, że nie może wyjść z domu przez ogród, ponieważ drzwi od tarasu są zamknięte. Całą sytuację przez uchylone drzwi od sypialni obserwuje Onelia. Ivette nie mogąc wyjść przez taras postanawia wyjść z domu głównymi drzwiami. Onelia zastanawia się co powinna zrobić. Ivette udaje się do teatru, w którym pracuje Marichuy. Ochroniarz informuje ją, że w środku nie ma nikogo oprócz niego, ponieważ dzisiejsze przedstawienie zostało przełożone na jutro. Omar chce wiedzieć czy Marichuy wróci z nim do jego hacjendy.



Odcinek 111

Marichuy informuje Omara, że potrzebuje więcej czasu na podjęcie decyzji, ponieważ w tej chwili ma na głowie zbyt wiele spraw i problemów, których nie może tak po prostu zostawić.
Omar stwierdza, że jednym z nich jest Juan Miguel. Gdy Marichuy przyznaje mu rację Omar informuje ją, że Juan Miguel chce z nim porozmawiać. Juan Miguel ma nadzieję, że Marichuy wciąż go kocha i okłamała go potwierdzając, że ponownie przyjęła oświadczyny Omara, choć możliwość, że do niego wróci z każdym dniem coraz bardziej się oddala.
Marichuy pyta Omara o czym Juan Miguel chce z nim rozmawiać. Omar stwierdza, że to na pewno ma związek z nią. Marichuy zastanawia się ile razy będzie musiała jeszcze posłać go do diabła żeby w końcu zrozumiał, że nie chce mieć z nim nic wspólnego. Omar stara się przekonać ją, że gdy wróci z nim do hacjendy i zostanie jego żoną Juan Miguel na pewno zostawi ja w spokoju. Ivette kolejny raz czeka na Omara w jego pokoju.
Ana Julia widząc smutek Marichuy chce wiedzieć czy może jej w czymś pomóc. Marichuy uważa, że jej nikt nie może już pomóc. Ana Julia prosi ją by jeśli tylko chce opowiedziała jej co się dzieje. Marichuy informuje ją, że choćby nawet chciała nie może zapomnieć o ojcu swojego dziecka, ponieważ wszędzie na niego wpada. Ana Julia stwierdza, że gdy rozmawiały na ten temat kilka dni temu powiedziała, że ona na jej miejscu nigdy by do niego nie wróciła, ale teraz uważa, że jeśli naprawdę go kocha to powinna to zrobić.
Ivette informuje Omara, że jeśli nie będzie z nią, nie będzie również z żadną inną kobietą, ponieważ prędzej go zabije niż na to pozwoli. Jednak w czasie szarpaniny to ona rani się w rękę swoim własnym sztyletem. Ojciec Elsy stara się przekonać ją, że mimo wielkiego bólu, który czuje w tej chwili powinna postarać się o wszystkim zapomnieć i odbudować swoje życie, ponieważ jest bardzo młoda i ma je jeszcze przed sobą. Rocio i Balbina znajdują Blance śpiącą na zewnątrz pod drzwiami tarasu jej sypialni. Marichuy przed wyjściem na zakupy zwierza się Candelari, że ma przeczucie iż spotka Juana Miguela. Jej przeczucie okazuje się być słuszne, ponieważ Juan Miguel czeka na nią pod jej domem. Rocio dostrzegając ranę na ręku Blanci chce wiedzieć co jej się stało. Juan Miguel stara się przekonać Marichuy, że nie musi wychodzić za mężczyznę, którego nie kocha i który na dodatek nie jest ojcem jej dziecka. Marichuy przypomina mu iż powiedział, że Juanito jest tak samo jego dzieckiem jak Mayta i ma zamiar wywiązać się wobec niego ze swoich ojcowskich obowiązków, ale to nie zmienia faktu, że ona nie chce mieć z nim nic wspólnego. Juan Miguel informuje ją, że jest pewien iż wciąż go kocha. Marichuy stwierdza, że jej z kolei wydaje się, że skoro wychodzi za Omara to znaczy, że to jego kocha. Następnie dodaje, że po prostu ją obraża sugerując iż wychodzi za mężczyznę, którego nie kocha, ponieważ to oznacza, że jego również nie kochała gdy zgodziła się zostać jego żoną. Blanca nie potrafi wyjaśnić Rocio co stało jej się w rękę. Omar zjawia się w gabinecie Juana Miguela by ostatecznie rozwiązać sytuację, w której wszyscy się znajdują. W tej samej chwili pojawia się w nim również Blanca. Juan Miguel widząc bandaż na jej ręce chce wiedzieć co jej się stało. Cecilia pyta Candelarie czy Omar jest zainteresowany jej córką. Candelaria zawiadamia ją, że Marichuy przyjęła jego oświadczyny i ma zamiar za niego wyjść. Blanca informuje Juana Miguela, że zraniła się szkłem z rozbitego flakonu perfum, który wypadł jej z ręki. Po wyjściu z gabinetu Blanci zdezorientowany Omar prosi Juana Miguela by porozmawiali przy innej okazji.
Estefania stara się przekonać Isabele, że ślub z Israelem jest najlepszym rozwiązaniem sytuacji, w której się znajduje, ponieważ ma przeczucie, że nie będzie mogła już zbyt długo zostać w domu sędziego. Omar informuje Marichuy, że muszą jak najszybciej wyjechać do jego hacjendy. Juan Miguel namawia Blance na kolejną sesję terapeutyczną.
Marichuy prosi Omara by wyjaśnił jej co się dzieje. Omar stwierdza, że nie może tego zrobić, ponieważ boi się czegoś, czego sam nie potrafi zrozumieć, a tym bardziej wytłumaczyć.
Następnie prosi by nie zadawała więcej pytań tylko zgodziła się z nim wyjechać zanim ktoś lub coś im w tym przeszkodzi. Marichuy widząc jego strach zgadza się wyjechać do jego hacjendy. Juan Miguel zjawia się w hotelu, w którym mieszka Omar. Onelia informuje Isabele, że nadszedł najlepszy moment na realizacje ich planu zemst na Blance. Juan Miguel pyta Omara gdzie ma zamiar mieszkać z Marichuy po ślubie. Gdy Omar informuje go, że w jego hacjendzie Juan Miguel stwierdza, że może o tym zapomnieć, ponieważ nie zgadza się by zabrał z Meksyku Marichuy, a tym bardziej jego dziecko. Isabela dzwoni do Blanci udając jej siostrę Ivette. Marichuy prosi Candelarie by pomogła jej spakować wszystkie ich rzeczy, ponieważ wyjeżdżają do hacjendy Omara. Omar informuje Juana Miguela, że Marichuy zamieszka w jego hacjendzie, ponieważ sama tak zdecydowała. Juan Miguel uważa, że zrobiła to ze strachu, że odbierze jej dziecko. Omar przypomina mu, że w końcu sam jej tak powiedział. Juan Miguel twierdzi, że powiedział tak tylko dlatego, że się pokłócili, a tak naprawdę nigdy by tego nie zrobił. Wówczas Omar chce wiedzieć co może zaoferować Marichuy skoro w jego domu mieszka kobieta, która dla niego zabiła. Juan Miguel prosi by nie komplikował i tak już trudnej sytuacji jeszcze bardziej. Nagle Omar pyta jak poznał Blance, co wie o niej samej, jej życiu i przeszłości.
15 sierpnia 2009, 18:08

monia

515 postów

daj więcej streszczeń plisssssss
15 sierpnia 2009, 19:00

XxXAgnieszkaXxX

1445 postów

dzięki za streszczenia <3
15 sierpnia 2009, 20:22

Dulenka

492 postów

Super te streszczenia są. :))
15 sierpnia 2009, 20:56

sunshine_1989

132 postów

Więcej streszczeń znajdziecie na moim blogu www.nieeigrajzanioolkiem.blog.onet.pl

na razie nie mam czasu, ale po wakacjach dodam na forum więcej streszczeń

pozdrawiam;**

Odpowiedz »