Dame:
Tak strasznie żal było mi Beatriz. Jeszcze jak przyniosła tego "jaśka" :) ..., no a na dodatek Eduardo ją cały czas o to obwinia (no bo to jej wina) ale bez przesady. Powinien ją wspierać w tych trudnych chwilach.
No właśnie!!!
No, ale z drugiej strony sama jest sobie winna... Eduardo ostrzegał ją, że jeżeli będzie tak się zachowywać na sali to sędzia przyzna prawa do opieki Amadorowi... Wszystko byłoby OK, gdyby nie AJ... Ona już przechodzi samą siebie...
Dame:
No dokładnie.! Ona ma jakąś genialną pamięć.! Żeby pamiętać dłonie jakiegoś faceta którego spotkała jakiś rok temu.! WOW
No właśnie... W dodatku, którego nie widziała tamtego dnia
Dame:
Ta jego ciotka się go boi.. ; / (nie dziwię się) - jak by się odezwała coś to by jeszcze jej coś zrobił bo Amador jest chory psychicznie. !!
Chory psychicznie?!? Jego powinni zawinąć a kaftan bezpieczeństwa i już nigdy nie wypuścić ze szpitala psychiatrycznego. Jemu już nawet najlepszy lekarz nie pomoże
Tylko sadysta, jakiś potwór i jeszcze gorzej potrafi znęcać się nad byłą kochanką, wyrzucić własne dziecko do jakiegoś ohydnego śmietnika
Jak już go nie chciał to mógł oddać go Beatriz < na szczęście to tylko
serial>
Normalnie jakby go wydano, to chyba karę śmierci by za to dostał < tylko nie Polsce>
A tej ciotce to ja też się nie dziwię. Też bym się bała... On to jest do wszystkiego zdolny
Dame:
Marichuy:
Teraz chcę się zemścić na MCh i JM.! Ale za co on ich tak nienawidzi.? Przecież MCh nic mu takiego nie zrobiła
No właśnie... ? Pracowała u niego w teatrze i w ogóle , ale tu chyba chodzi o to, że JM zgłosił na policje to, że Amador chciał uprowadzić jego dzicko razem z Estefanią.
To sprawy z przeszłości... MCh nie chciała być z Amadorem...Na
www.youtube.pl obejrzycie sobie odcinek 19 <jeśli dobrze nie pamiętacie> Jak JM był już zakochany w MCh, ale uważał, że jej pozycja społeczna nie pozwala na to, żeby razem byli < to znaczy nie powiedział tego dosłownie, ale tak wynikało z jego rozmowy z Eduardo czy Izraelem, już nie za bardzo pamiętam>
I jeszcze tego samego wieczoru POPROSIŁ ESTEFANIE NA JEJ PRZYJĘCIU < była tam też jego ukochana. Ponoć poprosił, żeby Rocio zabrała ją tam, i jego zdaniem zrobił to z litości > ŻEBY ZOSTAŁA JEGO DZIEWCZYNĄ. Ale słodkie było jak JM zobaczył MCh tak ślicznie się na nią popatrzył. Z resztą ona też...Ale jak Amador szarpał z kimś a pośród nich była MCh w tedy JM nie wytrzymał i jak to zobaczył mu dołożył
__________________
Adios... Adios para siempre ;(