Hoope:
Stanowczo sie nie zgadzam.
Strasznie jest to ze ludzie sa zdolni do wszystkiego zeby odwrócić jak najwięcej ludzi od Chrystusa
Stanowczo się zgadzam :)
Masa ludzi potrafi się kłócić (temat kłótni - to co napisane w Biblii) wcześniej ani do biblii nie zaglądając, przecież to chore, kłócić się o coś ,a nawet nic o tym nie wiedzieć, ludzie boją się śmierci i boją się tego że mogą być potępieni, dlatego wolą sobie wmawiać ,że nie ma Boga, niż wierzyć ,że jest i dołączyć do jego rodziny, Kościoła.
Nauka już dziś potrafi uzasadnić 90% cudów, a reszta to science fiction
Jeżeli hipoteza to uzasadnienie to mógłbym się z tobą zgodzić, ale uzasadnienie to napewno nie zwyczajne hipotezy. Takie coś jak np. ozdrowienie zaraz po powrocie do chrześcijaństwa (jest wiele przypadków, w których ktoś odwraca się od Boga, jest nieuleczalnie chory, idzie do kościoła, przeprasza Boga, modli się, od nowa wierzy i Bóg go uzdrawia) naukowcy wyjaśniają tak "czasem rak niszczy sam siebie poprzez wytworzenie komórek cdsafrsare (nazwa pokręcona znana tylko im ,aby nikt nie mógł postawić argumentu że taka komórka nie może zniszczyć raka) tak mogło być też w tym przypadku".
Lub przewidzenie po spojrzeniu na krzyż (tj. był ktoś ślepy, teraz widzi), wyjaśniają jako dziwne odtworzenie siatkówki, dziwne ,że stało się to w przeciągu 1 sekundy i akurat po spojrzeniu na krzyż o_O
A tak swoją drogą, ponoć to nauka zajmuje się przez miesiące stwierdzaniem, że cud to cud ,a nie jakiś przypadek, nie tylko księża itd., więc chyba nie można argumentować ,że cuda wcale nie były cudami bo tak wyjaśniła nauka, skoro sama nauka wyjaśnia też, że cuda to cuda...
To że można wyjaśnić 90% cudów, to tylko opinia niewierzących, ponieważ dopuszczają oni do siebie tylko informacje od tych którzy chcą udowodnić że cuda nie są cudami, wyobraźmy sobie, że dyskutują 2 osoby, jedna jest za tym że cuda to cuda, a druga za tym, że cuda to nie cuda, osoba niewierząca będzie słuchała tylko tej która mówi o tym że cuda to nie cuda, dlatego później wychodzą takie banialuki jak z tym że można wyjaśnić 90% cudów, ponieważ nie słuchają argumentów drugiej strony, z Chrześcijanami jest inaczej, nie dość że słuchają obu stron, to jeszcze w związku z tym potrafią argumentować silniej (samo to że słuchają obu stron im to umożliwia).
PS: ci co chcą udowodnić że cuda to nie cuda - słyszeliście może o tym, że kiedyś podczas mszy wino zamieniło się (materialnie, nie tak jak co msze) w krew, a chleb w ciało ?? Takich cudów było kilka, zawsze ta sama tkanka, i ta sama grupa krwii, krew była w grudkach, ale nie to jest najciekawsze, najciekawsze jest to, że wszystkie grudki krwi, ważyły tyle co 1, 2 tyle co 1, 4 tyle co 2, 16 tyle co 24 i 24 tyle co 1, tego nie badano miesiącami, to badano latami i bada się aż do teraz, bo jestem pewny że nawet wy nie jesteście w stanie udowodnić że 2 + 2 = 4 ,a 2 + 10 = też 4.