film w lesie. nastolatkowie na koncercie? ktos zabijal ludzi. jaki to film?
Dobra teraz ja się w takim razie wypowiem ^ ^
Widzę że tutaj dużo osób wymieniło REC ... Mnie jakoś on nie ruszył ..
Przez prawie cały film umierałam z nudów aż wkońcu wyłączyłam ^ ^
The Ring (japoński) i "TO" to w sumie najstraszniejsze horrory i moje dwa koszmary z dzieciństwa .
Polecam także Ostatni Dom Po Lewej - trochę mniej straszny ale bardzo ciekawy wątek i szybki rozwój akcji . Silent Hill też oczywiście się nie zawiodłam , ciekawa bardzo fabuła i orginalny moim zdaniem pomysł z nawiedzoną dziewczynką ^ ^ . Pozatym to Gothika , The Blair Witch Project , Piła , Sleepy Hollow ( niewiem czy dobrze napisałam ale musiałam tu umieścić jeden z filmów Tima Burtona ) , oczywiście cała seria Koszmaru z ulicy wiązów , Duch ( to już klasyk ) , The Birds ( Alfred Hitchcock ) , Freddy VS Jason , Tamara , Omen , Królowa Potępionych , Wywiad z wampirem ( tak , filmy o wampirach są cudowne :D ) , Man behind the sun , Wzgórza mają oczy , Nienarodzony , Sierociniec , Shutter (Widmo) , Zejście , Schowek , Egzorcyzmy Emily Rose , Wszystkie dosłownie filmy o zombie - Świt żywywch trupów , noc żywych trupów itd ... , Dziecko Rosemary , Lśnienie , Nieznajomi , Oko , Martwy Krzyk i to chyba w sumie wszystko ^ ^
a komu podobał się the ring, bo ja jak pierwszy raz obejrzłam to miałam gęsią skórkę, a potem musiałam (czyt. chciałam) obejrzeć drugi raz i normalnie tak się recholiłam że upadłam na ziemie i wtedy... włączył się telewizor! Upiorne no nie ale ja i tak nie mogłam przestać się śmiać :)
Na mnie duże wrażenie zrobił film "Lśnienie".
Nie widziałem, ale sądząc po opiniach mam coraz większą ochotę obejrzeć.
Na mnie konkretne wrażenie zrobił Night of the living dead. Cała trylogia jest w ogóle the best. Nie będę pisał streszczenia, bo chyba każdy słyszał.
Ja akurat nie znam.
"Lśnienie" to jeden z niewielu filmów, który został wyświetlony w polskiej telewizji bez głosu lektora, a z napisami. Dobra była "Osada", tak do 40-tej minuty
Osada była w miarę i z miłą chęcią bym jeszcze raz sobie zobaczył.
Night of the living dead należy do horrorów określanych jako "Survivalowe" (tak się chyba ten gatunek określa) w których podstawą jest postawienie grupki osób wobec masowego ataku zombie. Pierwszy film z serii w reżyserii Romero był ekranizacją czarno-białą, co nadało mu klimatu. Dwójka osób (chłopak i dziewczyna) jedzie na cmentarz w celu złożenia kwiatów na grobie ich matki. Nieoczekiwanie zostają zaatakowani przez dziwacznego osobnika, który choć porusza się niezdarnie, to w zwarciu jest dość skuteczny. Dziewczynie udaje się uciec, biegnąc przez las natrafia w końcu na opuszczone gospodarstwo. W domu również znajdują się zombie (potocznie żywe trupy) na szczęście w to miejsce trafia również inny uciekinier-czarnoskóry Ben, któremu udaje rozprawić się z truposzczakami uszkadzając ich głowy (okazuje się że jedynie niszcząc mózg, można powstrzymać trupa) lecz nadchodzą kolejne. Ben barykaduje dom, a właśnie zapada noc. Noc żywych trupów.
Polecam ten film dla wszystkich co mają ochotę się bać. Film nie poraża efektami specjalnymi, nie ma tutaj kubłów krwi lejących się zewsząd, za to jest specyficzny klimat ciągłego zagrożenia, bowiem w dalszej części filmu dowiadujemy się ze tzw. dzień Z właśnie nadszedł. Umarli powstają z grobów (użyję kolokwialnego stwierdzenia- Ci bardziej "Świeży" których mózg nie uległ jeszcze degradacji) każdy pogryziony, umarły budzi się jako żywy trup i atakuje ludzi w celu pożywienia się ich ciałami, i tak w kółko.
W kolejnych częściach wraz z "Porankiem żywych trupów" epidemia dociera do miast i obserwujemy walkę z zombie, których jest coraz więcej. Natomiast "Dzień żywych trupów" ukazuje nam w świetle dnia zagładę ludzkości.
Kolejne części można sobie spokojnie odpuścić, nie muszą interesować Kowalskiej lub Kowalskiego. Natomiast pierwszą część z serii polecam każdemu. Nie jest już ona objęta prawami autorskimi, a więc można ją spokojnie ściągnąć z internetu. Na mnie ten film jest w pierwszej dziesiątce mojej osobistej listy najlepszych horrorów.
skoro są takie kiepskie, to po jakiego groma oglądałaś je "setki razy"????
Gdzie tak napisałem?
Poza tym jestem fanem serii, mi tam się podobają jako filmy o pewnej specyfice, natomiast zdaję sobie sprawę że dla normalnego kinomana bedą one gniotami. Są po prostu kiepskie.
-Demon, prawdziwa historia- wyjebiste zaskoczenia;p mnóstwo razy podskakiwałam ze strachu;d
-Morderstwo w sieci- po prostu brak słów <zatkało>;p
-Omen- klasyka;p
-Blair witch project- straszny;) w sam raz na samotne wieczoru xD
-Egzorcyzmy Emily Rose- mało straszny, ale wciągający
-Współlokatorka- może i nie horror, ale bałam się oglądając ten film <szczęka zębami>
-Dom woskowych ciał- a mówcie co chcecie, ale ten film był 10/10;p nawet Paris mi tam nie przeszkadzałam, wręcz pasowała;p i właśnie, że to był horror! bałam się;p
-Zmierzch- buhaha;p joke;d w życiu...;p toz to ja nie rozumiem dlaczego to zalicza się do horrorów...<ble>
-Królowa potępionych- fajny, jedyny wampirzy który mi przypasował;)
-Sztorm stulecia- w skali przerażenia to 2/10, ale ogólnie film fantastyczny;p
-Smakosz- <boi się>
i wiele innych, których nazw nie pamiętam <ach...ta skleroza wieku młodzieńczego;d>
P.S: mam tylko nadzieje, że nikt nie będzie krytykował moich upodobań filmowych. Jak się coś nie podoba to <fuck>;p
dzięki;p;d
pozdrawiam;**
ooo!xd przypomniało mi się: (;p)
-Nawiedzona (albo nawiedzenie);p
iii zapomniałam...;p
^^
a znacie moze tytuł takiego horroru ktory ma juz napewno pare ładnych lat, a w filmie gdy ktooś ma zginąć pojawia sie dziewczynka w białej sukience odbijająca białą piłkę?
Ten horror to ''W mroku zła''
hej a czy kojarzy sie wam film, na pewno horror, o porywaniu kobiet..? Przetrzymywano je w jakis pomieszczeniach, znecano sie nad nimi. Prawdopodobnie za pieniadze, wchodzil ktos i mogl zrobic z taka co chcial, taka "rozrywka" dla bogatych ludzi(o ile dobrze pamietam). Na koniec chyba jednej udalo sie stamtad uciec... Ogladalam ten film jakies 2 lata temu, niestety nie pamietam tytulu. Czy ktos zna?